• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Marla Cinger zwycięzcą drugiej edycji Uchodromu

Jakub Knera
3 lipca 2009 (artykuł sprzed 14 lat) 
To Marla Cinger, zespół który zwyciężył drugą edycję Uchodromu. Zdaje się, że tytułem poprzedniego tekstu relacjonującym ta imprezę przewidzieliśmy ich wygraną. To Marla Cinger, zespół który zwyciężył drugą edycję Uchodromu. Zdaje się, że tytułem poprzedniego tekstu relacjonującym ta imprezę przewidzieliśmy ich wygraną.

Wygrali ostatni półfinał, a teraz zwyciężyli w finale drugiej edycji Uchodromu. Marla Cinger wygrała konkurs dla młodych zespołów, a w nagrodę klub Ucho wyda im płytę.



Jurorzy już podczas półfinałów przyznawali, że w tegorocznej edycji poziom zgłaszanych zespołów jest o wiele bardziej wyrównany, ale też zdecydowanie bardziej różnorodny. Świadczył o tym środowy półfinał do którego zakwalifikowali się wykonawcy prezentujące zgoła odmienne stylistyki muzyczne.

Najcięższą odmianę muzyki zaprezentowała kapela Psycholywood - ich znak rozpoznawczy to szybkie uderzenia perkusji i specyficzny, wyróżniający się na tle muzyki głos wokalisty w otoczeniu mocnych, gitarowych riffów. Her Parasoul natomiast stworzył mieszankę gitarowej muzyki alternatywnej w połączeniu z nowofalowym chłodem, wypadł jednak nieco słabiej niż podczas półfinałów konkursu. Silly Boyz in the Streetz urzekało swoją przebojową muzyką utrzymaną w stylistyce indie-rocka z dość interesującymi tekstami i ciekawym głosem wokalistki, Pauliny Rebel. Spokojniejszą dawkę muzyki zaproponowała Marla Cinger, łącząca w swojej twórczości elementy bluesa, elektroniki i wpływów folkowych, za to najbardziej kameralnie, co nie znaczy że nie porywająco wypadł solowy projekt Macieja Wójnickiego, Mananasoko, którego muzyka opierała się na zapętlonej grze na skrzypcach i elementach wkomponowanej w nie muzyki elektronicznej.

W głosowaniu jury najbardziej liczyły się trzy ostatnie zespoły, a z nich prawie jednogłośnie na zwycięzcę wybrano Marlę Cinger, prowadzoną przez grającą na basie Joannę Kucharską. Podobnie jak podczas ostatniego półfinału to właśnie ona najmocniej przyciągała uwagę.

- Obradom jury towarzyszyło mnóstwo emocji - opowiada Karol Hebanowski, członek jury i właściciel klubu Ucho. - Marla Cinger wypadła najciekawiej zarówno pod względem muzycznego przygotowania jak i charyzmy jej wokalistki. Mam nadzieję, że nawiążemy owocną współpracę przy promocji ich muzyki i płyty. Może nawet wydamy im długogrającą płytę.

Finał Uchodromu pokazał jak istotne znaczenie ma prezencja na żywo - wybrany w jednym z półfinałów Her Parasol wcześniej przekonał do siebie jury, o tyle teraz wypadł ich zdaniem o wiele słabiej. Marla Cinger natomiast nie zatarła dobrego wrażenie po poprzednim koncercie, a nawet je poprawiła dając jeszcze bardziej wyrazisty i pełen emocji występ, który przesądził o zwycięstwie.

Co teraz czeka zwycięzcę? Przede wszystkim sesja nagraniowa, a potem promocja grupy w Polsce najlepiej na jak największej liczbie koncertów, którymi będzie chciał zająć się klub Ucho. O ile w pierwszej edycji Uchodromu zwycięzca znacząco różnił się stylem prezentowanej muzyki, o tyle teraz aż tak dużej różnicy nie ma. Słychać za to dopracowanie techniczne, pomysłowość na kształt wykonywanej przez siebie muzyki, ale także postawę sceniczną, która czyni z Marli Cinger jeden z ciekawszych debiutanckich zespołów w Trójmieście. W najbliższym czasie będzie można się o tym przekonać na festiwalu Globaltica, gdzie grupa zagra.

Miejsca

Wydarzenia

Opinie (5)

  • Hau Hau!

    No to sie zaraz zacznie szczekanie!
    Gratuluję! Kiev Office daje radę, jak nie tak to z innej strony uderzają!

    • 4 2

  • promocja hehe... (1)

    gratuluję i życzę powodzenia:)
    na promocję Ucha bym nie liczyła bo Kciukom rok temu też koncerty po Polsce obiecywali, a jak do tej pory nic nie zorganizowali! najlepiej jest liczyć na siebie!

    • 0 2

    • ta raczej wina Kciuków i ich chu*owego podejścia do całej swojej dzialalności

      • 2 0

  • Chyba autor tego artykułu był na innym Uchodromie niż ja..

    ..albo w ogóle nie był i napisał tylko to, co podsunęli mu koledzy z szanownego "żyri". Z werdyktem tych ostatnich nie dyskutuję, bo to ich sprawa, kogo wybrali jako zwycięzcę konkursu, a że moje upodobania i ocena wszystkich zespołów są nieco odmienne, to już trudno. Natomiast zgodzić się nie mogę z powyższym artykułem, który głosi nieprawdę. Z całym szacunkiem dla zespołu zwycięzców oraz dla samej liderki, ale Marla Cinger raczej nie była grupą, która najbardziej przyciągała uwagę. Ich prezencja sceniczna była co najmniej średnia, tak samo jak przygotowanie muzyczne. Dość uważnie obserwowałem występy wszystkich grup i w koncercie Marli Cinger nie było ani charyzmy, ani wyrazistości, ani pełni emocji, o których (ku mojemu wielkiemu zdziwieniu) przeczytałem właśnie w tym artykule. Nie jest to już kwestia upodobań muzycznych, czy sympatii (bądź jej braku) w stosunku do tego, czy innego zespołu. Nie. Moja wypowiedź podyktowana jest uczuciem niezgody na przekłamywanie rzeczywistości.

    • 4 2

  • Wiesz Gabriel, jeśli pochodziłbyś na koncerty i skonfrontowałbyś je z recenzjami na portalach takich jak ten, to zobaczyłbyś, że zupełnie się nie pokrywają. I nie chodzi tutaj o gusta, bo te modulują wiele, ale o rzetelną ocenę faktów. Marla Cinger i charyzma? Przecież to jest kpina. Muzycznie nie podobał mi się żaden zespół, ale byłem w stanie przyznać im różne atuty. Te przypisane Marli są obiektywnie nieprawdziwe.

    • 3 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Body Worlds Vital - wystawa human body (82 opinie)

(82 opinie)
65 - 75 zł
wystawa

Piotr Rubik "Niech mówią że to nie jest miłość" (10 opinii)

(10 opinii)
129 - 399 zł
Kup bilet
pop

ZOO Festiwal (16 opinii)

(16 opinii)
35 zł
targi, pokaz

Najczęściej czytane

Sprawdź się

Sprawdź się

W jakim sopockim klubie znajdował się tajemniczy pokój z fenickimi lustrami?