Mazolewski i jego specjalni goście w Starym Maneżu

Wojtek Mazolewski na swój koncert do Starego Maneżu zaprosił specjalnych gości.
Wojtek Mazolewski na swój koncert do Starego Maneżu zaprosił specjalnych gości. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Rok temu Wojtek Mazolewski swoje 40. urodziny świętował z rozmachem. Specjalnie na tę okazję powołał też nowy projekt, do którego zaprosił m.in. takich muzyków, jak John Porter, Justyna Święs, Piotr Zioła czy Vienio. W czwartek wieczorem w Starym Maneżu trójmiejscy fani mogli usłyszeć, jak Chaos Pełen Idei brzmi na żywo.



Wojtek Mazolewski to jeden z najpopularniejszych w kraju muzyków awangardowych z Trójmiasta. Jego otwartość na showbiznes przyczepiła mu łatkę celebryty, ale - co ważniejsze - oswoiła media głównego nurtu oraz ich odbiorców z jazzem. Samemu Mazolewskiego z kolei z pewnością ułatwiła zawarcie wielu znajomości w muzycznej branży, także z pozornie dalekich gdańszczaninowi stylistycznie jej obszarów.

Pozornie, ponieważ Mazolewski nigdy nie był jazzowym purystą. Zaczynał od punk rocka, potem pożenił go z improwizacją i właściwą mu od pierwszych scenicznych występów odrobiną szaleństwa i w ten sposób współtworzył unikatowy gatunek, jakim stał się yass. Sygnowana jego nazwiskiem zeszłoroczna płyta "Chaos Pełen Idei" to w pewien sposób naturalna wypadkowa jego muzycznych poszukiwań i rozległych kontaktów w branży.

Na nowym albumie Mazolewski ucieka od wszelkich etykiet, choć oczywiście yassowe korzenie tworzą na niej niejako podkład do dalszych działań we współpracy ze znanymi i utalentowanymi postaciami polskiej sceny. O wyjątkowości tego przedsięwzięcia mogła się w czwartek wieczorem przekonać na żywo trójmiejska publiczność. Tłumów nie było, ale przypadkowych widzów raczej też nie. Stary Maneż odwiedziło kilkaset najwierniejszych fanów gdańszczanina. Nawet półgodzinne opóźnienie nie spowodowało na widowni większego poruszenia.

"Wyobraźcie sobie, że jesteście w lesie. Lesie, w którym rządzi chaos. Chaos pełen idei. Otwórzcie się na tę przygodę, żeby przeżyć ją z nami tu i teraz. Odlećcie tam, gdzie poniosą was dźwięki" - zapowiedział koncert Mazolewski, jakby chciał wprowadzić widzów w trans. I jakby na potwierdzenie tych słów zespół zagrał na powitanie krótki, wyciszony "L.A.S.". I to było niemal na tyle, jeśli chodzi o spokojne kawałki. Koncert zdominowały bowiem piosenki, w których udzielali się specjalnie zaproszenie na okazję goście. Goście z przeróżnych stron polskiej sceny.

Pierwsza pojawiła się wokalistka Misia Furtak, znana m.in. z Très.b czy współpracy z trójmiejskim Hatti Vatti. Jej śpiew w utworze "Love At First Sight/Heart Shaped Box" był chyba najbardziej nastrojowym momentem koncertu. Choć pewnie wielu widzów wskazałoby nim zaśpiewany delikatnym i przejmującym głosem przez Justynę Święs z The Dumplings singlowe kawałka "Organizmy piękne".



Rockowy epizod w czasie koncertu zapewnił John Porter, który z akustyczną gitarą zaśpiewał kilka utworów, m.in. napisaną przez Mazolewskiego balladę "Polish Girl", a także swój własny przebój sprzed niemal czterech dekad pt. "Ain't Got My Music". Młodziutki Piotr Zioła w kawałku "Kolor Czerwieni" zabrzmiał wręcz retropopowo, a koncert zamknęły występy rapera Vienia w kawałkach "Hore myśli" oraz muzycznej parafrazie utworu Rage Against The Machine pt. "Bombtrack".

W roli gospodarzy Mazolewski ze swoim zespołem (przede wszystkim świetnymi Joanna Dudą na pianinie i saksofonistą Markiem Pospieszalskim) sprawdzili się bez zarzutów. Role głównych bohaterów w wyreżyserowanym przez siebie show oddali swoim gościom, choć nie zapomnieli oczywiście o fanach, którzy oczekiwali ich improwizowanych, jazzowych szaleństw, choćby pod postacią galopującej, frenetycznej kompozycji "Punkt Gdańsk".

"Tego utworu w tym miejscu nie mogło zabraknąć" - skomentował Mazolewski. "Ta energia i to miejsce napędza całą tę muzę".

Opinie (20) 2 zablokowane

  • Quintet w formie

    Mazolewski w olimpijskiej formie. Na koniec dali popis jakiego Maneż jeszcze nie widział. Brawo!!!! Porter rozpalił scenę młodzieńczym, powerem. Oby jak najwięcej takiej muzyki na koncertach w 3CITY. Kiedy następny? Już nie mogę się doczekać :)

    • 26 0

  • Już w sobotę :)

    Już w sobotę :)

    • 4 0

  • Było cudownie,jeden z lepszych koncertów w Trójmieście na jakich gościłam

    • 16 0

  • Mazolewski, tradycyjnie zresztą, rozbił bank.

    Buda trzęsła się w posadach. Muzycy normalnie odlatywali, a porywali do wspólnego lotu. Granie było na niesłychanie wysokim poziomie. Szyk i elegancja sceniczna z dużą dozą niekontrolowanego szaleństwa. Na Mazolewskiego można kupować bilety z ciemno. Gwarancja udanego wieczoru.

    • 23 0

  • Rewaelacjaaaaaaa, boski koncert,fantastyczna aranzacja,

    • 8 0

  • Ten Stary Maneż to dobry jest nie?

    • 10 1

  • Muzycy w najlepszej formie, zarażali pozytywną energią .Porter rozwalił system!Bez nadęcia z kunsztem ,kultura muzyczna Wielka

    • 7 0

  • Kobiety Górą!!!!! wyróżnienie szczególnie Misia co za szyk, głos wysublimowany,Justyna boska a Klawiszowa Dama Klasa sama w sobie

    • 5 0

  • Toc to dobry chlopak

    • 1 0

  • I mało pił :)

    • 1 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Koncert Muzyki Filmowej i Epickiej
Koncert Muzyki Filmowej i Epickiej
muzyka chóralna, widowisko / show
paź 22
piątek, g. 19:00
Gdynia, Gdynia Arena
Mela Koteluk & Kwadrofonik
Mela Koteluk & Kwadrofonik
rock, pop
paź 29
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
Fisz Emade Tworzywo - Ballady i Protesty
Fisz Emade Tworzywo - Ballady i Protesty
muzyka alternatywna
lis 12
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż

Kulinaria

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Globaltica to festiwal promujący: