• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Mela Koteluk zdobyła Stary Maneż

Mela Koteluk w świetnej formie.
Mela Koteluk w świetnej formie. fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl

Publiczność wypełniła Stary Maneż po brzegi na koncercie Meli Koteluk. Jej półtoragodzinny występ został przyjęty ciepło, a artystka przyznała, że lubi przyjeżdżać do Gdańska. Wrażenie robiła tajemniczo oświetlona scena udekorowana zielonymi liśćmi - takimi samymi jak na sukni Koteluk.



W Trójmieście trwa dobra passa dla polskich wokalistów. Swe koncerty wyprzedali w zeszłym tygodniu Dawid PodsiadłoKortez. W sobotę biletów zabrakło na koncert Meli Koteluk w Starym Maneżu, a to obiekt, który może pomieścić około 1000 osób. Wynik niesamowity i godny podziwu - zarówno dla artystki, jak i klubu.

Stary Maneż wypełniony po brzegi.
Stary Maneż wypełniony po brzegi. fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl
Można zaryzykować tezę, że koncerty w Starym Maneżu to powiew Zachodu, którego w Trójmieście chyba jeszcze nie doświadczyliśmy. Duży, świetnie nagłośniony klub, z miłą atmosferą, nowoczesnym zapleczem. Faktem jest, że przy takiej frekwencji bary i szatnie nie były w stanie obsłużyć zapotrzebowania publiczności, ale taki już jest słodko-gorzki smak popularności.

Mela Koteluk w Starym Maneżu



Zespół Koteluk zagrał, jak się mówi w branży muzycznej, "zawodowo". Wszystko się "zgadzało" - instrumentaliści świetnie zgrani i nagłośnieni dawali perfekcyjne tło dla liderki - Meli Koteluk. Siedmioosobowy zespół używał zróżnicowanego instrumentarium - oprócz typowo rockowych instrumentów usłyszeliśmy i zobaczyliśmy flet poprzeczny, ukulele, puzon (czerwonego koloru) i całą baterię instrumentów klawiszowych. Usłyszeliśmy największe hity artystki z "Żurawie-Origami", "Fastrygi" i "Stałe Płynne" na czele.

Ten ostatni utwór zwłaszcza zrobił ogromne wrażenie na publiczności. Po delikatnym intro na ukulele w wykonaniu gitarzysty "Serka" utwór rozwinął się w rockowy hymn z chóralnymi śpiewami publiczności.

"Liściasta" scena Meli Koteluk
"Liściasta" scena Meli Koteluk fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl
Mogła się też podobać scena udekorowana zielonymi liśćmi. Podobne liście miała wymalowane na sukni Mela Koteluk. Dopracowany występ wokalistki to dowód na to, że znajduje się w świetnej formie, a cały jej zespół płynie na wznoszącej fali.

Po zakończeniu głównej części programu (czyli po 75 minutach) zespół na chwilę pożegnał się z widownią, by wrócić na dwa utwory na bis. Były to "Nieba" i "Żurawie-Origami". Publiczność nagrodziła artystów ciepłymi brawami.

Mela Koteluk to jedna z artystek popowych, jakich długo w Polsce brakowało. Poszukuje nowych brzmień, sama pisze teksty, nie jest tworem producentów, ale po prostu sobą. Tak jak śpiewa: "nie dajmy się zwariować, możemy żyć jak chcemy". I pewnie za to kochają ją fanki.

Opinie (34) 1 zablokowana

  • Fajnie, Fajnie

    Fajna z niej d*peczka i całkiem miło posłuchać jak spiewa do kotleta.

    moim zdaniem koncert 8/10

    • 20 34

  • (2)

    Nie znam, ale po publice wnoszę, że to jakiś idol gimbazy.

    • 20 79

    • ...

      Zachowujesz się jak typowy Polak. "Nie znam się to się wypowiem".

      • 26 6

    • skoro jej nie znasz to znaczy że sam jesteś na poziomie najwyżej podstawówki.

      • 17 6

  • Świetna sala i świetny koncert

    • 34 11

  • ceny.. (1)

    cena biletów numerowanych miejsc siedzących znacznie przesadzona... bydło za plecami przy barze dramacik...

    • 16 18

    • "bydło" powiadasz?
      A ty taka kulturalna, hehe :D

      • 11 3

  • Liście tu, liście tam.

    I pod koniec jeszcze raz liście.

    • 15 4

  • Proszę nie puszczajcie tego w empiku.

    • 14 9

  • ona jest boska, tak muzycznie jak i tekstowo :)

    • 14 16

  • fatalna organizacja po zakonczeniu koncertu (1)

    Nie sadze aby mozna bylo przymnknac oko na dramatycznie slaba organizacje szatni. 40-minutowe czekanie w scisnietej kolejce po plaszcz z powodzeniem zepsulo nastroj po bardzo dobrym koncercie. Organizatorzy w zaden sposob nie kontrolowali wyjscia z sali koncertowej. Utworzyl sie ogromny scisk osob, ktore chcialy sie dostac do szatni i osob chcacych wyjsc na zewnatrz klubu. Ludzie byli poirytowani i przepychali sie nawzajem. Nikt nie staral sie nawet zapanowac nad tym tlokiem, przynajmniej w taki sposob aby ulatwic wyjscie na zewnatrz osobom, ktore mialy juz swoje kurtki. Nigdy wczesniej nie spotkalam sie z tak fatalna organizacja po zakonczeniu koncertu. W filharmonii, czy teatrze szekspirowskim wyjscie, wlacznie z zaliczeniem szatni trwa max 10 minut. Wielki minus za to dla Starego Maneza. Aczkolwiek koncert znakomity.

    • 41 5

    • To normalne na koncertach.

      I dlatego nigdy się w ten tłum nie pcham, można sobie przecież posiedzieć te pół godzinki z jakimś napojem i poczekać aż się przy wyjściu tłok zmniejszy.

      • 4 3

  • Czytałem kilka wywiadów z Melą ..... (1)

    ...głupiutkie to stworzonko ...niestety uroda i mądrość rzadko idą w parze...

    • 24 22

    • Taaa jasne, ty "czytałeś" :D
      Pisać ledwo umiesz a co dopiero czytać.

      • 6 9

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Mela Koteluk w Starym Maneżu

    Fatalna fatalna (3)

    Sam koncert to porażka. Na bilecie Mela 19.00 jak byk. A tu Pan z grzywką 20 min pózniej. Potem miotanie sie po scenie przez kolejne 20 min. Logistyka zniechęcająca to dalszych odwiedzin.

    • 25 10

    • Opinia do filmu

      Zobacz film Mela Koteluk w Starym Maneżu

      kiedyś w sopocie było podobnie, tzn Mela pojawiła się po ok godzinie,

      oczywiście to minus dla organizatorów wprowadzających chaos komunikacyjny,
      bo sama Mela była wtedy wspaniała

      • 2 6

    • Opinia do filmu

      Zobacz film Mela Koteluk w Starym Maneżu

      (1)

      Ludzie, myślcie trochę. 19 to jest godzina wejścia na salę a nie początku koncertu głównej gwiazdy wieczou.

      Tak robi się na każdym koncercie, bo inaczej wszyscy wpadliby na ostatnią chwilę i wtedy marudzilibyście że pół koncertu wam przepadło, bo kolejka do wejścia, do szatni itp.

      • 4 5

      • Opinia do filmu

        Zobacz film Mela Koteluk w Starym Maneżu

        nieprawda

        Na bilecie wejście na salę było na 18 a koncert na 19. Kłamstwo. Support jakiegoś pana bez zapowiedzi opóźniony o 20min, a Koteluk po półtorej godzinie. Fatalna organizacja.

        • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Juwenalia Gdańskie 2022
hip-hop, rock / punk, pop
maj 21
sobota, g. 16:00
Gdańsk, Plac Zebrań Ludowych
80 - 90 zł
ulgowy 15 - 20 zł
przedsprzedaż 10 - 70 zł
Kup bilet
Pat Metheny - Side Eye
jazz
cze 3
piątek, g. 20:00
Sopot, Opera Leśna
180 - 240 zł
Kup bilet
Sopot: Paweł Domagała - Wracaj Tour
pop
lip 24
niedziela, g. 19:00
Sopot, Amfiteatr Tarasów przy Aquaparku
Kup bilet

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

W którym roku odbył się pierwszy Ladies'Jazz Festival?