Wiadomości

stat

Michalczewski sprzedaje udziały w Tiger Gym

Dziś sieć liczy dziewięć klubów fitness o łącznej powierzchni ok. 10 tys. m kw. działających na terenie Trójmiasta.
Dziś sieć liczy dziewięć klubów fitness o łącznej powierzchni ok. 10 tys. m kw. działających na terenie Trójmiasta. fot. materiały prasowe

Sieć klubów fitness Tiger zmieniła właściciela. Były pięściarz Dariusz Michalczewski po 13 latach spieniężył swoje 35 proc. udziałów w spółce zarządzającej klubami. Ma za to dostać od grupy Benefit Systems 3,85 mln zł.



Rok temu spółka zależna Benefit Systems - Fit Invest - kupiła już mniejszościowy udział w gdańskiej spółce Tiger. Teraz ogłoszono powiększenie pakietu o kolejne 35 proc. udziałów należących do Dariusza Michalczewskiego. Według informacji money.pl były sportowiec dostanie za nie 3,85 mln zł.

Sieć Tiger liczy dziewięć klubów fitness o łącznej powierzchni ok. 10 tys. m kw. działających na terenie Trójmiasta. Jak podaje Benefit Systems są to lokalizacje "atrakcyjne dla użytkowników kart MultiSport" oferowanych przez firmę. Grupa obsługuje już ponad 900 tys. takich kart. Od paru lat rozbudowuje sieć własnych salonów dla swoich klientów. Na koniec września miał 141 klubów, czyli o 39 więcej niż rok wcześniej.

Dariusz Michalczewski po zakończeniu kariery sportowej dobrze odnalazł się z biznesie. Inwestował w nieruchomości w Hamburgu, Berlinie i Gdańsku. Oprócz rozwijania sieci klubów sportowych, sprzedawał też napój Tiger. Ta działalność przysporzyła mu sporo kłopotów. Od lat toczy spór sądowy z firmą FoodCare, która produkowała napój energetyczny Tiger. Umowa między byłym bokserem a producentem energetyków została rozwiązana w 2013 r. W 2016 r. Sąd Okręgowy w Krakowie uznał, że nazwa Tiger znajdzie się na etykietach napoju energetycznego wyłącznie na podstawie licencji udzielonej przez Dariusza Michalczewskiego. Wydawało się, że sprawa jest zakończona. Skończyło się jednak ostatecznie tym, że w listopadzie tego roku sąd apelacyjny oddalił w całości powództwo byłego pięściarza.

Jak przyznaje sam Michalczewski, sukcesy w biznesie to nie tylko jego zasługa.

- Stworzyłem sobie drużynę i ona myślała o finansach. Zastanawiali się, co robimy z tym milionem, co z tamtym, a ja zasięgałem różnych opinii i decydowałem. Na wszystkim nie można się znać, dlatego zawsze pytam partnerów o opinię, a później jeszcze konsultuję ją z kimś innym - przyznał Michalczewski kilka lat temu w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" i dodał, że dostaje rozmaite zapytania biznesowe. Jednak ze stu pomysłów może jeden nadaje się do przedyskutowania.
W ubiegłym roku zainteresował się nowymi technologiami i zainwestował w usługę satelitarnego dostępu do internetu Tiger Speed realizowaną przy współpracy z firmą Eutelsat. Jak sam mówi, zainteresował się takim rozwiązaniem z powodu kłopotów z dostępem do internetu na swoim ranczo na Kaszubach. Szukał rozwiązania i usłyszał o popularnym u naszych zachodnich sąsiadów internecie satelitarnym. Szybko doszedł do wniosku, że jest to doskonały pomysł na biznes w Polsce.
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (137)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

19

stycznia

8. Dni Muzyki Nowej Gdańsk, Klub ŻAK

27

stycznia

Antarktyczna przygoda Gdynia, Experyment

31

grudnia

Kultura

W pogoni za Żar-Ptakiem. Recenzja spektaklu "Iwan - carski syn"
Recenzja spektaklu "Iwan - carski syn"
Festiwal Chiński, Tydzień Estoński - plany Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego
Plany Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego

Kulinaria

Okiem dietetyka: warto jeść kiszonki
Okiem dietetyka: warto jeść kiszonki
Święto piwa rzemieślniczego na Straganiarskiej
Święto piw rzemieślniczych w weekend

Planuj z nami tydzień

    Najczęściej czytane