Wiadomości

Mireille Mathieu skradła serca słuchaczy w Gdynia Arenie

Mireille Mathieu pokazała, że czas jest dla niej łaskawy i jej głos brzmi niemal tak samo, jak na nagraniach sprzed kilkudziesięciu lat.
Mireille Mathieu pokazała, że czas jest dla niej łaskawy i jej głos brzmi niemal tak samo, jak na nagraniach sprzed kilkudziesięciu lat. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Mireille Mathieu, legendarna francuska piosenkarka, wystąpiła w sobotni wieczór w Gdynia Arenie, oczarowując słuchaczy od pierwszej chwili.



Kiedy przed kilkoma miesiącami na ulicach pojawiły się billboardy reklamujące koncert Mireille Mathieu, wielu (szczególnie młodych) ludzi zadawało pytanie "kim ona jest i dlaczego bilety na jej koncert są takie drogie?". Ci natomiast, którzy twórczość artystki znali, nie mogli uwierzyć, że tak wielkiej gwiazdy, autorki tak wielu hitów, ktoś może nie kojarzyć.

Mireille Mathieu zadebiutowała we francuskiej telewizji w 1965 roku, rozpoczynając tym występem spektakularną, międzynarodową karierę - przez publiczność i krytyków została okrzyknięta następczynią Edith Piaf. Wyraziste, francuskie "r" , silny, rozwibrowany głos i niesamowita ekspresja stały się jej znakami rozpoznawczymi. Śpiewała w duetach z: Dalidą, Paulem Anką, Barrym Manilowem, Plácido Domingo, Deanem Martinem, Charles'em Aznavourem, Tomem Jonesem i wieloma innymi artystami, a rząd Francji wręczył jej najważniejsze państwowe odznaczenia, mianując ambasadorką francuskiej kultury.
Na widowni zasiadło ok. 2 tys. osób. Chętnych było więcej, odstraszyły ich jednak wysokie ceny biletów.
Na widowni zasiadło ok. 2 tys. osób. Chętnych było więcej, odstraszyły ich jednak wysokie ceny biletów. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Koncertowała na całym świecie, była pierwszą zachodnią artystką, która wystąpiła w Chinach, a jej płyty rozeszły się w ponad 120 milionach egzemplarzy. Ogromną popularnością cieszyła się również w Polsce - jej piosenki regularnie, przynajmniej do ok. 1990 roku, pojawiały się na antenach stacji radiowych oraz w telewizyjnym "Koncercie życzeń". Wielu polskich artystów włączało je do swojego repertuaru i jestem pewna, że przeboje Mathieu kojarzą ze słyszenia również ci, którym nazwisko artystki być może nic nie mówi.

Nie dziwi zatem, że ekscytacja jeszcze przed rozpoczęciem sobotniego koncertu była ogromna, a na widowni zasiadło ok. 2 tys. osób. Chętnych było więcej, odstraszyły ich jednak wysokie ceny biletów, co potwierdzają komentarze pod zapowiedzią w naszym kalendarzu imprez.

Wiele osób zastanawiało się, w jakiej kondycji wokalnej jest Mireille Mathieu. Ja sama z góry założyłam, że koncert będzie krótki i spokojny, bo artystka skończyła w tym roku 70 lat - czas robi swoje. Kiedy jednak Mathieu pojawiła się na scenie przekonałam się, w jak wielkim byłam błędzie.

Energiczna, charyzmatyczna, eteryczna Mireille Mathieu skradła serca słuchaczy od pierwszej chwili. Jej głos był prawie tak samo silny i dźwięczny, jak na nagraniach sprzed kilkudziesięciu lat. Do tego niebywała klasa i serdeczność sprawiły, że publiczność słuchała jak zahipnotyzowana, nagradzając wykonanie każdej z kolejnych piosenek brawami oraz okrzykami. Wielu fanów przyszło na koncert z kwiatami i podarunkami, które wręczali artystce niemal po każdej prezentacji.
Wielu fanów przyszło na koncert z kwiatami i podarunkami, które wręczali artystce niemal po każdej piosence.
Wielu fanów przyszło na koncert z kwiatami i podarunkami, które wręczali artystce niemal po każdej piosence. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

W pierwszej części, która trwała raptem 30 minut, usłyszeliśmy takie hity, jak: "Je Chante Pour Toi", "La Paloma Adieu", "Je T'aime à En Mourir", "Une histoire d´amour", "Paris en colère" czy wreszcie kultowe "Sous le ciel de Paris".

Część druga była znacznie bardziej urozmaicona, ponieważ oprócz największych, francuskojęzycznych przebojów z repertuaru Mathieu, jak np. "Mon Credo", "Acropolis Adieu" czy "Santa Maria de la mer", wysłuchaliśmy również piosenek rozsławionych przez innych artystów. Szczególnie atrakcyjny był set z przebojami śpiewanymi w różnych językach - po angielsku ("Somewhere Over The Rainbow"), japońsku, rosyjsku ("Oczi cziornyje"), włosku ( "Lascia ch'io pianga "z II aktu opery "Rinaldo" G.F.Haendla) czy po hiszpańsku. Zabrzmiała również piosenka "Une vie d'amour" - kultowy przebój, śpiewany niegdyś przez Mireille Mathieu z Charles'em Aznavour' em.

Posłuchaj fragmentu jednego z największych przebojów Mireille Mathieu - Santa Maria de la mer


Kiedy skończył się koncert i zaczęły bisy? Trudno było ocenić, ponieważ już ok. 40 minut przed końcem wykonanie każdej z piosenek było nagradzane owacją na stojąco. Ci, którzy chcieli wykonać pamiątkowe nagrania telefonem komórkowym, wyruszyli pod scenę, gdzie atmosfera była równie gorąca, jak podczas koncertów topowych artystów popowych. Koncert Mireille Mathieu był wielką estetyczną ucztą. Perfekcyjnie skrojono program, aranżacje były ciekawe, dobrze spisali się również muzycy towarzyszący artystce, że o gwieździe wieczoru nie wspomnę.

Tym razem nie spisali się jednak specjaliści od oświetlenia - światła były źle wyregulowane, przez co oślepiały publiczność. Niektórzy skarżyli się również, że zapach gofrów, które sprzedawano we foyer, docierał na widownię i rozpraszał podczas słuchania muzyki. "Żeby to chociaż były croissanty" - zażartował jeden ze słuchaczy.

Piosenka Dorotki z musicalu "Czarnoksiężnik z krainy Oz".

Opinie (55) 5 zablokowanych

  • mocno żałuję!!!! (6)

    Że nie udało mi się pójść na ten koncert!!!!
    Ciekawe tylko jak z nagłośnieniem w tej dość Kiepskiej sali...

    • 15 27

    • Akurat akustyka jest najmocniejszym walorem tej sali! (2)

      • 13 3

      • (1)

        Pytałem o nagłośnienie.

        • 1 0

        • Naglosnienie

          Było bardzo dobre.

          • 5 0

    • Ja też żałuję, pamiętam jej głos z czasów szczenięcych

      Niestety, nie miałem możliwości. I jak już ktoś zauważył, akurat akustyka tej sali jest całkiem ok. To nie Ergo, gdzie nagłośnienie czegokolwiek to wyzwanie.

      • 7 1

    • akurat tam nagłośnienie jest bardzo dobre

      • 0 0

    • Nie żałuj.

      Ledwo dawała radę. Starość nie radość, ale kasę każdy lubi przytulić.

      • 0 5

  • koszmar mojego dzieciństwa (2)

    Pamiętam Koncert Życzeń i to jej rzężenie. Kiedy zobaczyłem plakaty zastanawiałem się czy ktoś pójdzie ten koncert a tu proszę... 2 tys. ludzi. Szok.

    • 19 96

    • Też ja pamiętam. Ale na szczęście leciały tez inne kawałki

      • 3 7

    • Bardzo Ci współczuję, bo trudno przejść przez życie będąc tak głuchym, żeby Jej śpiew nazwać rzężeniem :-{

      • 5 1

  • (1)

    wielu (szczególnie młodych) ludzi zadawało pytanie "kim ona jest i dlaczego bilety na jej koncert są takie drogie?". Ci natomiast, którzy twórczość artystki znali, nie mogli uwierzyć, że tak wielkiej gwiazdy, autorki tak wielu hitów, ktoś może nie kojarzyć.
    Bo to niekumate trolle atakowały prezydenta Szczurka i jego poczynania.

    • 32 11

    • trole

      trolle skończyły edukację o Francji na widelcach.

      • 6 2

  • Kretynka ,kwiatów nie podaje się w foli (3)

    • 13 15

    • uważasz się za eksperta i wzór kultury, bo znasz sie na celofanie?

      tylko to ci przyszło do głowy po lekturze tej recenzji? A może wcale nie czytałaś, tylko jak każdy porządny analfabeta - obejrzałaś obrazek?

      • 16 6

    • na koncertach jak najbardziej

      kwiatki zabezpiecza sie folią, żeby nie sypały się na scenę, nie pobrudziły pyłkiem kreacji gwiazdy, trzymały pion po kilku godzinach koncertu, itp. Czasem nie ma możliwości, żeby podejść i ludzie rzucają bukiety - wtedy celofan trzyma je w kupie ;) Może to na bakier z sawłarwiwrem, ale praktyka stosowana na scenach na całym świecie ;)

      • 14 1

    • Podaje się, jeśli w środku jest coś więcej niż kwiaty. Ale nie każdy musi to widzieć i o tym wiedzieć, więc licz się ze słowami - nie dodam podobnego epitetu, aby nie zniżać sie do podobnego poziomu wypowiedzi pani niedoszła savoir vivre ...

      • 2 0

  • Gofry? haha :)

    • 5 5

  • super

    Ale porwała publiczność z krzeseł ...

    • 16 5

  • nrd (1)

    czy śpiewał po niemiecku ?

    • 0 11

    • Nie śpiewała po niemiecku

      Chociaż była grupa fanów z niemiec

      • 0 0

  • Glos sie zestarzal, ale na pewno sobie nie radzi na scenie gorzej, niz wiekowy Aznavour.

    "Protégez ce que j'aime Santa Maria ....".

    • 9 1

  • (2)

    Hipnotyzowala, kradła - a przecież miała śpiewać...

    • 11 13

    • Hipnotyzowala, kradła - a przecież miała śpiewać... (1)

      Do ironii też trzeba mieć klasę, a tej ci zabraklo.

      • 11 6

      • xyz

        i komu tej klasy zabrakło?

        • 5 2

  • uczta

    wciąż wspaniała i ten głos tak wyjątkowy i piękny! Prawdziwa uczta dla ducha ! Nie żałuję pomimo wielu niedogodności życzę kolejnych pięknych lat na scenie

    • 25 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

25

stycznia

Iluminacje świąteczne w Tró... Gdańsk Sopot Gdynia,

07

lutego

Marek Dyjak Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Plany trójmiejskich teatrów na najbliższe miesiące
Teatry planują nadchodzące miesiące
Kontrowersje wokół działalności miejskiego artysty
Kontrowersyjna działalność artysty z Gdyni

Kulinaria

Jedzenie do domu: testujemy hot dogi
Jedzenie do domu: testujemy hot dogi
Catering dietetyczny. Prosty sposób na zdrowe odżywianie
Dieta z pudełka: zdrowa, smaczna i kolorowa

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Jaka jest powierzchnia gdańskiego zoo?