Wiadomości

stat

Morcheeba rozkołysała Stary Maneż

Skye Edwards była w świetnym humorze i w niezłej formie.
Skye Edwards była w świetnym humorze i w niezłej formie. fot. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl

Nowy projekt wokalistki Skye Edwards i muzyka Rossa Godfreya to nic innego jak nowe wcielenie starej dobrej Morcheeby - jednego z najważniejszych zespołów trip-hopowych przełomu wieków. W piątek wieczór Brytyjczycy nie mieli najmniejszego problemu, aby swoją muzyką rozkołysać do tańca publiczność w Starym Maneżu. Widzowie już po kilku pierwszych dźwiękach wybaczyli artystom godzinne spóźnienie i świetnie bawili się przez kolejną godzinę na koncercie.



Stary Maneż we Wrzeszczu - laureat piątej edycji naszego plebiscytu Skrzydła Trójmiasta w kategorii Kulturalne Ożywienie Trójmiasta za stworzenie nowej koncertowej przestrzeni oraz modnego miejsca na mapie Trójmiasta
Morcheeba w drugiej połowie lat 90. i na początku obecnego wieku była jednym z najpopularniejszych na świecie zespołów grających ambitny pop. Bracia Paul i Ross Godfrey oraz wokalista Skye Edwards bardzo umiejętnie połączyli modny wtedy mroczny trip-hop z melodyjnymi piosenkami. W efekcie stworzyli kilka utworów, które zdobyły popularność zarówno w stacjach radiowych, jak i wśród fanów klubowej awangardy i stały się klasykami gatunku.

Mimo sukcesów brytyjski zespół miał burzliwą historię - muzycy rozchodzili się i schodzili. Ostatnią płytę - "Head Up High" - nagrali wspólnie w 2013 roku i zamilkli. Teraz Skye i Ross wrócili na scenę z sygnowanym ich imionami nowym projektem. I choć na piątkowym koncercie w Starym Maneżu zaprezentowali także swoje autorskie utwory, i tak od początku koncertu wszyscy czekali przede wszystkim na nieśmiertelne przeboje Morcheeby.

Aby posłuchać "Rome Wasn't Built In A Day" - najbardziej znanego i na przełomie wieków granego w stacjach radiowych i telewizjach muzycznych niemal bez przerwy kawałka Morchebby - fani musieli uzbroić się w cierpliwość. Przebój z trzeciej płyty Brytyjczyków był wisienką na torcie i zaśpiewany został dopiero na zakończenie ponad godzinnego koncertu jako jeden z bisów. Wcześniej jednak Skye i Ross zagrali twardy zestaw największych hitów, bez których wykonania publiczność po prostu by ich nie wypuściła z gdańskiego klubu.

Podczas ponad godzinnego koncertu muzycy zagrali największe przeboje Morcheeby i kilka nowych kawałków.
Podczas ponad godzinnego koncertu muzycy zagrali największe przeboje Morcheeby i kilka nowych kawałków. fot. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl
Największy entuzjazm wzbudziły "The Sea", "Otherwise", "Blindfold" czy zagrany już na samym początku "Trigger Hippie". Skye była w świetnym humorze od pierwszych minut koncertu. Żartowała z publicznością, próbując mówić po polsku, zachęcała do wspólnego śpiewania i skracała dystans jak tylko mogła. Zresztą pomagała jej w tym aranżacja sceny, która została na potrzeby koncertu zmniejszona, zlikwidowano również barierki oddzielające widzów od artystów. Razem ze świetną, nastrojową grą świateł producentom widowiska udało się osiągnąć bardzo kameralną i swobodną atmosferę, która idealnie pasuje do muzyki Morcheeby.

A tak po kilkunastu latach wciąż ma w sobie niekończące się pokłady dobrej energii, która w kilka minut potrafi rozkołysać do tańca i odprężyć niemal każdego słuchacza. Zasługa w tym nie tylko charyzmatycznej wokalistki, która potrafi być nie tylko porywająco radosna, ale i uwodzicielska, seksowna i tajemnicza. Wciąż żywa i intrygująca jest również warstwa instrumentalna tych kompozycji - zarówno melodyjna i wpadająca w ucho, jak i nieoczywista i pełna rockowej energii. Dobrze to było słychać w dwóch nowych utworach, które trafią na kolejną płytę: "All My Days" czy "Hold On" - z jednej strony do złudzenia przypominających starą Morcheebę, a z drugiej intrygująco świeżych.

Atmosfera na koncercie była na tyle udana, że publiczność szybko zapomniała nawet o niemalże godzinnym opóźnieniu. Jego przyczyny nie są znane, bo przedstawiciel agencji Good Music, która organizowała przedsięwzięcie, nawet nie zadał sobie trudu, aby w tym czasie wyjść na scenę i poinformować widzów o zaistniałej sytuacji.





Opinie (32) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

13

grudnia

Remcon 2019 Gdynia, SP 31

15

grudnia

Julia Pietrucha Gdańsk, Stary Maneż

22

grudnia

The Dumplings - Przykro Mi Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Niezwykłe zdjęcia Drogi Królewskiej
Niezwykłe zdjęcia Drogi Królewskiej
Eksperyment Zimbardo w Gdańsku
Eksperyment Zimbardo w Gdańsku

Kulinaria

Makłowicz, Popielarz i Dymek uczą gotować w Trójmieście
Gotowanie z szefem kuchni w Trójmieście
Romans tradycji z nowoczesnością. Otwarcie restauracji Monastico
Otwarcie restauracji Monastico

Planuj z nami tydzień

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Podczas jubileuszowej X edycji festiwalu w Sopocie, piosenkarz Robert Charlebois wręczył dyrygentowi Henrykowi Debichowi: