Wiadomości

stat

Multimedialny hołd dla Pink Floyd

Zespół Spare Bricks nie tylko zagrał covery najbardziej znanych utworów Pink Floyd, ale również przygotował dopracowane multimedialne widowisko. Sobotni koncert "Muzyka Pink Floyd w blasku księżyca" wypełnił fanami legendarnego zespołu niemalże całą widownię Filharmonii Bałtyckiej.



Nie ma chyba częściej coverowanego zespołu od Pink Floyd. Brytyjska legenda rocka ma miliony fanów na całym świecie, także wśród muzyków, którzy próbują naśladować swoich idoli. W Trójmieście tzw. tribute bands Floydów występują regularnie - dotychczas na Trojmiasto.pl relacjonowaliśmy m.in. koncerty Another Pink Floyd, Australian Pink Floyd czy The Wall Live Orchestra. Tym razem do Gdańska przyjechała grupa z Dolnego Śląska - Spare Bricks.

Spare Bricks nie starają się naśladować nuta w nutę swoich idoli. Oczywiście są to aranżacje zachowawcze, bez nadużyć interpretacyjnych - ale nie dosłowne. Spora w tym zasługa liderki i wokalistki zespołu - Agnieszki Szpargały, która w niektórych momentach pozwalała sobie na drobne urozmaicenia i ozdobniki. Choć dla ortodoksyjnych fanów to pewnie sytuacja nie do przyjęcia, nadawało to występowi świeżości i spontaniczności.



Muzycznie Spare Brick radzą sobie z muzyką swoich mistrzów świetnie. Jak najbardziej zasłużone były długie oklaski po 20-minutowej suicie "Echoes", nastrojowo zaaranżowanej balladzie "Wish You Were Here" czy pełnych energii koncertowych samograjach: "Another Brick In The Wall II" (z udziałem chóru dzieci i młodzieży z gdyńskich szkół), "Confortambly Numb" i "Money". Nie zabrakło też ciekawostek - zespół wykonał "Hey You" z tekstem po polsku oraz - gratka dla fanów - cover jednej z najnowszych solowych piosenek Davida Gilmoura "Rattle That Lock".

Brawa należą się niewidocznym na scenie bohaterom tego koncertu, czyli ekipie od efektów wizualnych. Oprawa multimedialna "Muzyka Pink Floyd w blasku księżyca" to świetnie wykonana robota. Gra świateł i laserów była w dopracowany sposób zsynchronizowana z muzyką i świetnie puentowała niektóre momenty show.

Na szczęście oszczędzono widzom tandetnych wizualizacji, które niestety często pojawiają się na ekranach podczas podobnych wydarzeń, a na telebimie wyświetlano obrazy, które najlepiej pasują do muzyki Floydów: fragmenty ich teledysków czy filmu "The Wall". Dobrze sprawdziły się również klimatyczne zdjęcia z leśnymi i polnymi pejzażami autorstwa Leszka Paradowskiego, przyjaciela zespołu.

Widzowie, którzy niemal w całości zapełnili w sobotę salę Filharmonii Bałtyckiej, na pewno nie poczuli się zawiedzeni dwugodzinnym koncertem. Spare Bricks przygotowało kameralne, ale bardzo dobrze zrealizowane widowisko.

Opinie (47)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

22

marca

Coma Gdańsk, Stary Maneż

24

marca

Lady Killer - Look At Me! tour Gdynia, Klub Ucho

29

marca

Muniek i Przyjaciele Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Adam Ferency spotkał się z fanami w Hotelu Haffner
Adam Ferency: jestem urodzonym kłamcą

Kulinaria

Dziewięć restauracji w jednej. Słony Spichlerz otwarty na Wyspie Spichrzów
Słony Spichlerz oficjalnie otwarty
Czy warto zamawiać w restauracji wino domu?
W restauracji warto zamawiać wino domu?

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: spokojny koniec zimy
Planuj tydzień: spokojny koniec zimy

Wygraj bilety,
sprawdź nasze konkursy

    Najczęściej czytane