• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Muzyczna globtroterka i afrykańska diva. Relacja z Siesta Festival

Angelique Kidjo to artystka totalna. Jej koncerty to propagandowe show, mające na celu poinformowanie słuchaczy na całym świecie o problemach, z jakimi na co dzień zmagają się afrykańskie kobiety. To również okazja do wspaniałej zabawy przy znakomitej muzyce.
Angelique Kidjo to artystka totalna. Jej koncerty to propagandowe show, mające na celu poinformowanie słuchaczy na całym świecie o problemach, z jakimi na co dzień zmagają się afrykańskie kobiety. To również okazja do wspaniałej zabawy przy znakomitej muzyce. fot. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl

Siesta Festival już po raz czwarty przyciągnął do Filharmonii Bałtyckiej miłośników muzyki world. W piątkowy wieczór dwukrotnie wystąpiła Mayra Andrade - artystka, której twórczość determinuje kosmopolityczne pochodzenie. W sobotę wystąpiła fenomenalna Angelique Kidjo - wielka afrykańska diva i aktywistka na rzecz praw kobiet. Choć Andrade jeszcze wiele brakuje do bardziej doświadczonej Kidjo, obie panie zaprezentowały wysoki poziom artystyczny i skradły serca publiczności.



Mayra Andrade zaprezentowała wysoki poziom artystyczny, ale nie udało jej się poderwać publiczności do tańca, co podczas Siesta Festivalu zdarza się nieczęsto.
Mayra Andrade zaprezentowała wysoki poziom artystyczny, ale nie udało jej się poderwać publiczności do tańca, co podczas Siesta Festivalu zdarza się nieczęsto. fot. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl
Podczas koncertu inaugurującego IV Siesta Festival prezydent Paweł Adamowicz pogratulował Marcinowi Kydryńskiemu 25. lat na antenie radiowej Trójki, wręczając mu Nagrodę Kulturalną Miasta Gdańska.
Podczas koncertu inaugurującego IV Siesta Festival prezydent Paweł Adamowicz pogratulował Marcinowi Kydryńskiemu 25. lat na antenie radiowej Trójki, wręczając mu Nagrodę Kulturalną Miasta Gdańska. fot. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl
Organizatorzy postawili sobie za cel prezentowanie muzyki z różnych zakątków świata, z akcentem na tę pogodną, radosną, rozgrzewającą i pobudzającą do zabawy. Nic więc dziwnego, że podczas festiwalowych koncertów trudno wysiedzieć na miejscu.
Organizatorzy postawili sobie za cel prezentowanie muzyki z różnych zakątków świata, z akcentem na tę pogodną, radosną, rozgrzewającą i pobudzającą do zabawy. Nic więc dziwnego, że podczas festiwalowych koncertów trudno wysiedzieć na miejscu. fot. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl
Siesta Festival początkowo zaplanowano jako jednorazową imprezę z okazji 10 - lecia radiowej Siesty, audycji prowadzonej w PR 3 przez Marcina Kydryńskiego. Wydarzenie spotkało się jednak z tak wielkim zainteresowaniem publiczności, że podjęto decyzję o jego kontynuacji. Podczas tegorocznej, czwartej już edycji Siesta Festivalu, Marcin Kydryński świętuje kolejny jubileusz - 25 - lecie pracy w radiowej Trójce. Okazję tę postanowił uczcić zapraszając do Gdańska jedne z najznakomitszych reprezentantek afrykańskiej sceny muzycznej.

W piątkowy wieczór, podczas oficjalnej inauguracji, wystąpiła Mayra Andrade, której twórczość determinuje kosmopolityczne pochodzenie. Andrade urodziła się w Hawanie, wczesne dzieciństwo spędziła na Wyspach Zielonego Przylądka, skąd pochodzi jej rodzina. Po rozwodzie rodziców, z matką i jej kolejnym mężem, pełniącym funkcję ambasadora, mieszkała kolejno w Senegalu, Angoli i Niemczech. Po kolejnym rozwodzie matki powróciła na Wyspy Zielonego Przylądka, skąd na stałe wyprowadziła się do Paryża, gdzie mieszka obecnie. W twórczości 28 - letniej artystki widać wyraźne przenikanie się kultury europejskiej, afrykańskiej i południowoamerykańskiej. Podczas koncertu śpiewała piosenki w czterech językach - krioulo (kabowerdyjski kreolski), po portugalsku, angielsku i francusku. Wszystkie były osadzone na charakterystycznym beacie, który nadawał kompozycjom popowego charakteru lub podkreślał inspirację kulturą kabowerdyjską.

Andrade w kontakcie z publicznością była serdeczna, aczkolwiek nieco powściągliwa. Zaprezentowała znakomitą, energetyczną muzykę na bardzo wysokim poziomie, co publiczność słusznie nagrodziła owacją na stojąco, dopraszając się bisu. Nie udało jej się jednak poderwać słuchaczy do tańca, co podczas Siesta Festivalu zdarza się nieczęsto. Nie będę wypowiadała się w imieniu pozostałych uczestników koncertu, ale dla mnie takie statyczne słuchanie bardzo żywiołowej muzyki, szczególnie na tym festiwalu, było męczące. W zachowaniu artystki nie było jednak nic, co ośmieliłoby mnie do powstania z miejsca.

Z podporządkowaniem sobie słuchaczy nie miała natomiast problemu wielka Angelique Kidjo, która wystąpiła w sobotę. Jeszcze zanim pojawiła się na scenie Marcin Kydryński uprzedził, że afrykańska diva nie pozwoli słuchać swojej muzyki na siedząco. I faktycznie, na sali zapanowało wielkie szaleństwo, aczkolwiek nie od razu.

Angelique Kidjo to bowiem nie tylko wielka artystka, ale również od wielu lat aktywistka na rzecz praw kobiet, dlatego zanim pozwoliła na zabawę, nakreśliła publiczności problemy, z jakimi na co dzień muszą się zmagać afrykańskie kobiety. Im właśnie Kidjo zadedykowała swoją najnowszą płytę "Eve", którą promowała podczas sobotniego koncertu.

Jako że każda z wykonywanych piosenek niosła za sobą przesłanie (a były śpiewane w wielu językach afrykańskich, m. in. suahili i joruba), Kidjo starała się przybliżyć publiczności ich treść. W tytułowej piosence "Eve" (śpiewanej z towarzyszeniem dobiegającego z głośników głosu matki, Yvonne Kidjo) artystka poruszyła problem kobiecej przyjaźni zaznaczając, że utwór ten dedykuje wszystkim wykorzystywanym kobietom, które nie mają się do kogo zwrócić, w "Bana" śpiewała, że człowiek jest większą wartością niż pieniądze, w "Kulumbu", tytułowy gołąbek pokoju znalazł odzwierciedlenie w warstwie muzycznej. Bardzo ostro wypowiedziała się również na temat małżeństw zawieranych między starymi mężczyznami i młodziutkimi dziewczynami - Takie małżeństwa to nie tradycja. To zbrodnia i pedofilia - powiedziała.

Tego rodzaju wypowiedzi oraz powaga treści utworów, nieco onieśmieliły słuchaczy, którzy poderwali się z miejsc do tańca już na początku koncertu. Kidjo jednak oporów nie miała, tańcząc na scenie od pierwszej chwili aż do końca dwugodzinnego show. W Afryce taniec nie służy bowiem wyłącznie rozrywce a muzyka jest z nim nierozerwalnie związana. Tańczy się podczas ślubów, pogrzebów czy różnego rodzaju obrzędów a wykonywaniu muzyki towarzyszy nieustanny ruch. Na to również artystka zwracała uwagę, strofując żartobliwie towarzyszących jej muzyków za zbyt bierne zachowanie na scenie.

Po wypełnieniu misji, jaką było przybliżenie trudnej sytuacji, w jakiej znajdują się afrykańskie kobiety, Kidjo rozkazała słuchaczom wstać z miejsc i bawić się, a ci z wielką radością spełnili jej żądanie. Zarówno za scenie, jak i na widowni zapanowało wielkie szaleństwo. Piosenkę "Mama Africa" Kidjo tradycyjnie zaśpiewała spacerując po widowni i okazując wiele serdeczności słuchaczom, których następnie zaprosiła do siebie na scenę.

Angelique Kidjo to artystka najwyższego formatu. Na scenie dała z siebie wszystko, nieustanie śpiewając i tańcząc przez całe dwugodzinne show, bez jakichkolwiek oznak zmęczenia czy zadyszki.

W ramach festiwalu odbyły się również trzy wieczory fado, które uświetnił swoim występem Duarte - jeden z najbardziej znanych przedstawicieli środowiska lizbońskiego.

Przed nami jeszcze dwa koncerty odbywające się w ramach tegorocznego Siesta Festivalu. W niedzielę o godz. 20 w Filharmonii Bałtyckiej zobacz na mapie Gdańskawystąpi Nancy Vieira, uważana za najbardziej stylową kontynuatorkę sztuki Cesarii Evory. Festiwal zakończy Afrykańska Fiesta przy muzyce Fatoumaty Diawary - artystki pochodzącej co prawda z Wybrzeża Kości Słoniowej, wiernej jednak swoim malijskim korzeniom. Koncert odbędzie się o godz. 22 w klubie Parlament zobacz na mapie Gdańska.

Mayra Andrade zachęciła publiczność do wspólnego śpiewania.

Angelique Kidjo tradycyjnie zaśpiewała piosenkę "Mama Africa" przechadzając się wśród publiczności.

Opinie (15) 1 zablokowana

  • Lubię Fiestę. Ale...

    Fajna muzyka... Nie ma się co rozwodzić. Kydryńskiemu udało się zainteresować ciekawe grono ludzi, zwykle 40 - 50 latków, którzy w tej muzyce odnaleźli swe tęsknoty. Ale...
    Ceny biletów są tak oderwane od rzeczywistości, jak życie posła od życia stoczniowca.
    Nie każdy występ jest warty obecności. M. Andrade była po prostu słaba. Rzemiosło sklecone na chybcika. Wczorajszy koncert intrygował, ale jeszcze raz się okazuje, że tej muzyki nie posłuchasz w domu ani w samochodzie. Tylko a koncercie w...
    No właśnie. Ta muzyska nie jest na Ołowiankę. W Lizbonie czy Porto jest grana w klubach i tam powinna zostać. Spęd 1000 ludzi do sali filharmonii mija się z celem.

    • 8 16

  • Angelique była cudowna!

    • 6 0

  • Fantastyczny koncert Kidjo !

    Artystka dosłownie i w przenośni porwała widownię.

    • 10 0

  • "do Filharmonii Bałtyckiej miłośników muzyki Word." - chyba WORLD. (1)

    Odpowiedź redakcji:

    Dziękujemy za zwrócenie uwagi. Treść została poprawiona.

    • 4 0

    • nadal jest źle

      na "przewijaku" nadal jest WORD

      • 0 0

  • O tempora, o mores! Skaczą i dobrze się bawią. (2)

    Pani Annie(nazwisko znane redakcji) nie przeszkadzało, że ludzie skakali i tańczyli?
    Może znowu ktoś ją oblał wodą i zakłócił słuchanie koncertu.
    Kolejny artykuł z narzekaniami Pani Anny(nazwisko znane redakcji) już za kilka dni.

    • 11 1

    • Dobrze, że Pani Ani nie było:)

      • 3 0

    • Jest jeden "minus"

      Pani Aniu, niech Pani sie nie chowa. Śmiało prosze napisać coś ciekawego, bo juz kilka dni mineło od imprezy, a może cos ciekawego Pani do głowy przyjdzie. Czekamy.

      • 0 0

  • (2)

    oczywiscie adamowicz wcisnął się nawet na koncert...

    • 2 6

    • gdyby nie Adamowicz nie byłoby Festiwalu Sjesta (1)

      • 6 1

      • Raczej gdyby nie podatnicy, to by Adamwoicz nie miał co rozdawać.

        Zwłaszcza uśmiechów licząc na poparcie w wyborach. Nie ma takiej okazji, której by się chwytał. Dlatego czytamy, że "Prezydent Gdańska zaprasza na koncert". Prezydent ?

        • 1 2

  • Nancy Vieira - to było dopiero coś !

    • 7 0

  • Nancy Vieira

    Świetny koncert. Urocza, pełna ciepła, radości, uśmiechu kobieta. Fantastyczny głos.
    :)

    • 7 0

  • Fatou w Parlamencie niesamowita :) I szacunek, że po koncercie wyszła porozmawiać z ludźmi.

    • 6 1

  • Tylko 2pac!
    Elo

    • 1 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Pat Metheny - Side Eye
jazz
cze 3
piątek, g. 20:00
Sopot, Opera Leśna
180 - 240 zł
Kup bilet
Sopot: Paweł Domagała - Wracaj Tour
pop
lip 24
niedziela, g. 19:00
Sopot, Amfiteatr Tarasów przy Aquaparku
Kup bilet
Ladies' Jazz Festival: Aga Zaryan
jazz, festiwal muzyczny
lip 29
piątek, g. 17:00
Gdynia, Teatr Muzyczny
80 - 120 zł
Kup bilet

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Stara Apteka to: