Wiadomości

stat

Muzyka nie jest najważniejsza. Relacja z festiwalu Globaltica w Gdyni

Zobacz, jak było na festiwalu Globaltica i posłuchaj wywiadu z Juanem de Marcosem Gonzalezem z zespołu Afro-Cuban All Stars.


Tegoroczna edycja festiwalu Globaltica nie przyciągała nazwiskami muzycznych gwiazd. Publiczności, mimo to, nie zabrakło. Ale na tej imprezie wcale nie muzyka jest najważniejsza, a niepowtarzalna atmosfera festiwalu ukrytego w zielonym zaciszu Parku Kolibki w Gdyni.



Ruslan Trochynskyi, lider ukraińsko-estońskiego zespołu Svjata Vatra uczył publiczność tradycyjnych tańców.
Ruslan Trochynskyi, lider ukraińsko-estońskiego zespołu Svjata Vatra uczył publiczność tradycyjnych tańców. fot. Aleksandra Bober/trojmiasto.pl
Jeden z najlepszych występów na festiwalu dał zespół Afro-Cuban All Stars pod przewodnictwem legendarnego Juna de Marcosa Gonzalesa, współinicjatora projektu Buena Vista Social Club.
Jeden z najlepszych występów na festiwalu dał zespół Afro-Cuban All Stars pod przewodnictwem legendarnego Juna de Marcosa Gonzalesa, współinicjatora projektu Buena Vista Social Club. fot. Aleksandra Bober/trojmiasto.pl
Przez teren festiwalu przewinęło się kilka tysięcy osób.
Przez teren festiwalu przewinęło się kilka tysięcy osób. fot. Aleksandra Bober/trojmiasto.pl
Kilema porwał do tańca wesołymi, transowymi rytmami z Madagaskaru.
Kilema porwał do tańca wesołymi, transowymi rytmami z Madagaskaru. fot. Aleksandra Bober/trojmiasto.pl
Festiwal muzyki świata Globaltica, której siódma edycja trwała od piątku do niedzieli w Gdyni, jest jedną z mniejszych letnich imprez plenerowych w Trójmieście. Nie epatuje nazwiskami gwiazd z plakatów, nie serwuje muzyki z list przebój, nie przyciąga wielu fanów z innych miast. Jednak - paradoksalnie - ta kameralność jest jej zaletą.

Na Globaltice najważniejszy jest klimat - piknikowy, a przy tym wcale nie przaśny, za to przyciągający różnorodnością i zachęcający otwartością. Obok fanów kultury etnicznej, na festiwal przychodzą rodziny z wózkami, których próżno szukać na innych letnich festiwalach. Nikogo nie dziwi pięćdziesięciolatek tańczących pod sceną, ani dzieciaki biegające pomiędzy kocami rozłożonymi na trawie.

Rodzinna atmosfera to jeden z atutów festiwalu. Podczas koncertów w Parku Kolibki można było spotkać całą armię kolorowych rodziców, odzianych w trekkingowe stroje, wyposażonych w karimaty. Swoich pociech od małego uczą słuchania różnorodnej muzyki, rozumienia egzotycznych kultur i tradycji, a przede wszystkim - tolerancji.

Zapewne większość z kilku tysięcy osób, które przewinęły się przez Kolibki i Scenę Letnią w Orłowie, nie potrafiłaby powtórzyć nazw zespołów, które widziała. To nic. Na Globaltikę nie idzie się, żeby zobaczyć ulubionego artystę. Tutaj warto wpaść, żeby w zielonym i kameralnym otoczeniu Kolibek spotkać się z przyjaciółmi, a przy okazji posłuchać dobrej muzyki. Bo co do jej wysokiej jakości nie ma wątpliwości.

Każdy z dziesięciu zespołów, które wystąpiły na tegorocznej Globaltice pochodził z innego zakątka świata. Każdy zaserwował inne dźwięki, charakterystyczne dla tradycji swojego regionu, często jednak wymieszane z nowoczesnymi wpływami.

Tak właśnie grała mongolsko-irańska Seeda, której muzycy z jednej strony wykorzystywali tradycyjne techniki gardłowego śpiewu, z drugiej akompaniowali sobie na gitarach z iście blues-rockowym zacięciem. Również węgierski Besh O Drom w niezwykle energetyczny sposób zmiksował cygańskie melodie z porywającą elektroniką. Najbardziej zaskakujący był jednak występ projektu Bonga. Pochodzący z Angoli czarnoskóry muzyk swoje anty-kolonialne protest songi wymieszał właśnie z tradycyjną muzyką Portugalii - państwa, którego jego ojczyzna przez wiele lat była kolonią.

Słowiańskimi, żywiołowymi melodiami porwał do zabawy ukraińsko-estoński zespół Svjata Vatra, którego lider, Ruslan Trochynskyi robił, co mógł, aby zabawiać publiczność, włącznie z machanie kozacką szablą ze sceny oraz wspólnym tańcem z widzami. Zawiódł natomiast koncert zespołu Kel Assouf promującego muzyczne dziedzictwo saharyjskiego narodu Tuaregów. Choć nie zabrakło w nim dynamiki i mocnych emocji pustynnego bluesa, ich występ okazał się dość monotonny.

Najlepsze koncerty dała piętnastoosobowa orkiestra Afro-Cuban All Stars pod przewodnictwem legendarnego Juana de Marcosa Gonzaleza, jednego z inicjatorów projektu Buena Vista Social Club oraz Kilema z Madagaskaru. Podczas gorącego występu eleganckich Latynosów porywających do tańca sambą i rumbą oraz koncertu Afrykańczyków w turbanach grających wesołe i transowe rytmy, publiczność pod sceną szalała.

Ważnym elementem Globaltiki są również imprezy towarzyszące, promujące różnorodność kulturalną. Ofertę muzyczną rozbudowano o projekcje filmowe, wystawę zdjęć z Mali i Nigru oraz warsztaty. I to właśnie te ostatnie stanowią oczko w głowie organizatorów. Ich oferta ma się rozrastać z roku na rok.

W tym roku najwięcej chętnych zgromadziły zajęcia ze śpiewu gardłowego prowadzonego przez mongolskich muzyków z Sedaa. Trzygodzinny warsztat okazał się niestety zbyt krótki i większość uczestników zdołała jedynie liznąć tej trudnej techniki. Ciekawie wypadły także warsztaty bębniarskie oraz nauka estońskiego tańca labajalg. W czasach, gdy większość koncertów można zobaczyć w Internecie, kontakt bezpośredni z artystami wydaje się być mocną kartą w rękach organizatorów. Oby tych kart było jak najwięcej również podczas kolejnych edycji Globaltiki.

Opinie (30) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

15

września

Targi mieszkań i domów Gdańsk, Amberexpo

16

września

Kino Letnie Kino Polska Gdynia, Plac Grunwaldzki

20

września

Polska muzyka filmowa Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Kultura

Aquaman i Green Lantern na okładkach z Gdańskiem w tle
Aquaman i Green Lantern z Gdańskiem w tle
David Garrett: Jestem szczęściarzem, że mam tak fantastyczną publiczność
David Garrett: Jestem szczęściarzem

Kulinaria

Darmowa kranówka w restauracji: tak czy nie?
Kranówka w restauracji: tak czy nie?
Weekend Kulinarny: czas promocji w gdyńskich restauracjach
Nadchodzi Weekend Kulinarny w Gdyni

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: festiwal filmowy w Gdyni, dzień otwarty schronów, weekend kulinarny
Planuj tydzień: nudy nie będzie

Wygraj bilety,
sprawdź nasze konkursy

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Czytelnicy trójmiejskich bibliotek otrzymują: