• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Muzyka, taniec, warsztaty. Relacja z festiwalu MTV Gdańsk Dźwiga Muzę

Natalia Wiśniewska
7 sierpnia 2011 (artykuł sprzed 13 lat) 

MTV Gdańsk Dźwiga Muzę Dance Edition przyciągnął fanów kultury hip-hopu z całej Polski



Dwa intensywne dni, po brzegi wypełnione warsztatami, bitwami, pokazami beatboxu i graffiti oraz koncertami, a przede wszystkim pozytywną hip-hopową energią za nami. Zakończyła się druga taneczna edycja festiwalu MTV Gdańsk Dźwiga Muzę.



Ryfa, czyli Anna Maria Wilczkowska pokonała ponad setkę uczestników Hip-Hop Dance Battle. Ryfa, czyli Anna Maria Wilczkowska pokonała ponad setkę uczestników Hip-Hop Dance Battle.
- Czy ktoś się w Gdańsku teraz nudzi? - pytał zgromadzoną pod sceną publiczność na piątkowym koncercie polski raper GrubSon. Na pewno nie nudzili się fani hip-hopu i rapu, którzy przyszli na festiwal MTV Gdańsk Dźwiga Muzę.

Już od wczesnych piątkowych godzin na Placu Zebrań Ludowych gromadzili się tancerze, beatboxerzy, a także choreografowie - wszyscy o nieprzeciętnych umiejętnościach. W namiotach, w których zorganizowano warsztaty taneczne atmosfera była bardzo gorąca dosłownie i w przenośni.

- Jestem strasznie zmęczona, ale było super. Warsztat z J.C. Winstonem był naprawdę świetny. On niesamowicie łapie kontakt z uczestnikami. Ma w sobie tak pozytywną energię, że już po pięciu minutach treningu jesteś naładowana - śmiała się Kasia, z którą rozmawialiśmy tuż po zakończonych warsztatach z hip-hopu lirycznego.

Beatboxer Dharni z Singapuru poprowadził w piątek warsztaty z beatboxu Beatboxer Dharni z Singapuru poprowadził w piątek warsztaty z beatboxu
Warsztaty odbywały się w trzech strefach (hip-hop, street styles i videoclip), a w każdej z nich można było poćwiczyć kilka rodzajów tańca. Były więc zajęcia z poppingu, lockingu, dancehall, footwork i wielu innych. Wszystkie prowadzone przez profesjonalistów, także z zagranicy. Wśród nich znaleźli się między innymi choreograf J.C Winston, który przyjechał na festiwal z Londynu, Shisha i Aaxxia z Paryża (pierwsza określana mianem mistrzyni dancehallu w Europie) i Marty Kudelka ze Stanów Zjednoczonych (swojego czasu główny choreograf teledysków Justina Timberlake'a).

W piątek rozegrano bitwy taneczne, których zwyciężczynią została Anna Maria Wilczkowska, przedstawiająca się jako Ryfa. Tancerka pokonała ponad setkę uczestników, w nagrodę zgarniając 10 tysięcy złotych. Tegorocznymi nowościami były warsztaty graffiti i przegląd młodych zespołów. Dwadzieścia grup zostało ocenionych przez jury w składzie: Tede, Numer Raz oraz Dj Macu. Najlepszym okazał się zespół Chemol&Kolin z Gdańska.

Ogromne wrażenie zrobiły występy beatboxerów Bladego Krissa z Polski, Fatty'ego K z Belgii Dharniego z Singapuru. Ten ostatni podbił serca polskiej publiczności bezbłędnym wykonaniem utworu "Sutra" zespołu Sistars, oczywiście w wersji beatboxowej.

W sobotę rozegrano beatbox battle, które wygrał Zheton z Rosji. W konkursie Best Performance zwyciężyła grupa DPS Kollektiv, otrzymując w nagrodę 30 tysięcy złotych.

Wieczorami można było przećwiczyć nowo poznane kroki do muzyki granej przez najlepszych polskich i zagranicznych wykonawców. W piątek na głównej scenie wystąpił Abradab, który zagrał najbardziej znane kawałki, m.in. "Miasto jest nasze". Zaraz po nim na scenę wyszedł GrubSon, grając przeboje z albumu "Coś więcej niż muzyka", m.in. "Naprawimy to" feat. Emilka. Obydwoje świetnie nawiązali kontakt z widzami, których wręcz zmusili do tańca.

Gdy na scenie pojawiła się gwiazda wieczoru - amerykański zespół Das EFX - publiczność była już rozgrzana do czerwoności. I to nie tylko ta zgromadzona pod sceną. Na całym placu grupki ludzi, a nawet pojedyncze osoby ruszały się w rytm puszczanych bitów. Zespół zagrał takie kawałki, jak "Real hip-hop", czy "Rugged and Raw".

W sobotę wieczorem na głównej scenie wystąpili VienioTrzeci Wymiar, jednak dopiero Warszafski Deszcz, rozgrzał publiczność serwując takie utwory, jak "Drin za drinem", czy "Gdzie tamte dziewczyny".

Imprezę zakończył niezwykle energetyczny Chali 2na, pieszczotliwie nazywany przez hip-hopowców "Tuńczykiem". Jego występ, choć w kameralnym gronie publiczności, był chyba najmocniejszym muzycznym punktem całego festiwalu. Raper zaprezentował utwory z czasów Jurassic 5, takie jak "Don't stop" czy "Freedom", udowadniając, że jego muzyka stoi na najwyższym, światowym poziomie. Zagrał długi koncert, który zakończył się bisem. Artysta zszedł ze sceny dopiero po godzinie 2 w nocy.

Podczas koncertu, Chali 2na swoim basowym głosem pochwalił polski hip-hop, którego słuchał w piątek z backstage'u. Jego słowa musiały być szczere, bo podczas swojego występu na scenę zaprosił samego GrubSona.

Przez Plac Zebrań Ludowych podczas festiwalu przewinęło się ponad piętnaście tysięcy osób.

- To fantastyczna impreza. Połączenie tańca z muzyką to świetny pomysł. Ciągle się coś dzieje, jest super energia - mówiła tancerka Julia.

Pozytywne opinie, które można było usłyszeć podczas dwóch dni festiwalu potwierdzają, że połączenie warsztatów z koncertami to strzał w dziesiątkę. Imprezy tego typu są potrzebne.

Miejsca

Wydarzenia

Zobacz także

Opinie (40) 6 zablokowanych

  • świetny koncert Chali 2na (1)

    Cała solowa płyta plus sporo kawałków Jurassic5! Fajnie, że grali na żywych instrumentach. W sobotę Das Efx też dało radę ;-)

    • 11 5

    • pomyłka

      w sobotę był 2na a w piątek Das EFX

      • 3 0

  • a coś dla 30+ latków??? (6)

    o tej grupie Gdansk zapomina

    • 17 17

    • a das efx to niby dla kogo? (4)

      Das Efx przecież jest dla 30 latków... No chyba żę w latach 90' słuchałeś tylko Depeche mode to faktycznie możesz czuć się urażony że nie było nic z tego syfu

      • 11 15

      • wychwalasz jakiś bliżej niezidentyfikowany zespolik (3)

        a "syfem" nazywasz legendarny Depeche Mode?? Czy ty skończyłeś już wiek gimnazjalny?

        • 7 1

        • człowieku ?? o czym ty rozmawiasz (2)

          wpisz sobie wpierw w interneciku , w gogelki, i się coś dowiedz

          • 0 2

          • sorry, ale dla ciebie jako fana tej muzyki (1)

            ten zespół coś znaczy, ale dla masy ludzi - kompletnie nic. A kolega brap po prostu zirytował mnie, nazywając legendę, zespół mojej młodości, protoplastów elektroniki - DM syfem. Ja rozumiem, że gusta są różne, ale trochę szacunku dla siebie nawzajem.

            • 2 0

            • jesteś śmieszny

              Człowieku DM nie osiągnął 1/10 tego co Das Efx. Weź się doucz lepiej.

              • 0 0

    • tylko Rozi

      • 6 0

  • (5)

    Czy ktoś mi może wytłumaczyć dlaczego w Gdańsku koncerty zaczynają się o około 21 a kończą o 1 w nocy?Dlaczego organizatorzy nie myślą o ludziach mieszkających w pobliżu Bramy Oliwskiej? Hałas jest nie do wytrzymania a rano trzeba iść do pracy.Nie można rozpocząć koncertu o 18 a zakończyć o 23?Jest jakiś przymus grania w późnych godzinach nocnych?

    • 10 40

    • (1)

      Tak jest ciemno i widać efekty na scenie, po za tym jest lepsza atmosfera

      • 8 5

      • Nie mogę zasnąć, bo ktoś chce pooglądać efekty?

        Wypić piwko i wczuć się w atmosferę? A gdzie wykonawca i jego muzyka? Myślałem, że dla niej przychodzi się na koncert...

        • 0 0

    • Fakt faktem, osobę która wymyśliła żeby koncert zaczynał się o 0.30 ktoś powinien wytarmosić za jądra

      • 8 5

    • tak racja

      • 1 1

    • do "ala"

      no tak to normalne ze idziesz w sobotę bądź niedzielę do pracy na godzinę ranną :)

      • 0 0

  • (5)

    Dziwie się że tak interesujące koncerty spotkały się z tak małym zainteresowaniem Gdańszczan. Dawniej na takich imprezach (muzyczne lato LG) ludzi było w brud i miasto tętniło życiem. W 2 ostatnie dni dostaliśmy niesamowite koncerty (to co zagrało Das Efx i Chali 2na poeeezje), które swoją magią i poziomiem miażdzą scootery czy jakieś łzy a ludzi brakowało. Nie narzekać że to nie była muzyka dla 30 latków bo nie jeden taki "starouch" by szalał wczoraj przy rytmach serwowanych przez tuńczyka

    • 13 13

    • bo to, co dla ciebie jest poezją (4)

      dla innego jest zwykłym syfem - teraz już wiesz? HH to dno, a ty pewnie miałeś na sobie bluzę z kapturem i wór pod kroczem, prawda?

      • 2 2

      • (3)

        nieźle to jak kreować swoją opinie na śmiesznych steoretypach. Nie jestem 17 letnim dzieciakiem żeby latać w za dużych ciuchach, dawno z tego wyrosłem. Ja tu mówię o poziomie muzyki w sensie ogólnym, bo sorry jeżeli dla Ciebie takie łzy czy scootery mają coś wspólnego z muzyką na poziomie to nie mamy o czym gadać. To jest zwykła papka serwowana przez radio czy tv, w której od lat cięzko znaleść coś ciekawego. Gdzie liczy się tylko taneczy bit i chwytliwy refren, zero duszy i przemyśleń w sadzonych w muzykę. Teksty pisane na zamówienie, mało inwencji odgrywających cudzą muzykę. Takie zespły nie mają nic wspólnego z muzyką, lecz z przemysłem. Otworzyłbyś główkę, zobaczył jaki koncert dał Chali2na na żywych intrumentach, jaką przekazał energię, że cała publika przez większość koncertu skakała i zdzierała gardła. Jego niesmowity luz i największy sceniczny uśmiech jaki w życiu wdziałem (na koncerty od ok 10 lat chodze regularnie, zagranicą i w Polsce). http://www.youtube.com/watch?v=319MnwStI08

        • 1 0

        • dusza i przemyślenia - stereotypowa odpowiedź każdego fana hh (2)

          tylko czy ma to jakiś związek z rzeczywistością? W I momencie słuchania muzyki zawsze zwracasz uwagę na bit, a dopiero potem - może, ewentualnie na słowa. Czy naprawdę słuchasz słów tego Amerykanina? Czy je rozumiesz? A jeśli nie, to czy zadajesz sobie potem trud, by tenże tekst przetłumaczyć? A czy wiesz, że słowa o jego, amerykańskiej perspektywie patrzenia na życie mają się nijak do tego, co jest tutaj? Człowiek, który całe życie zarabia rapując ma mnie czegoś nauczyć? Czego? Czy on w ogóle zna życie? Ono nie składa się z wiecznego podróżowania i melanżowania. Taki człowiek nie jest w stanie dać mi żadnej rady - dla mnie jego teksty są bezwartościowe. A skąd to wiem? Bo 10 lat słuchałem hh, poznałem go naprawdę bardzo dobrze, ale widząc jak umiera wykonywany przez starych wyjadaczy, których kiedyś podziwiałem, a teraz zajmują się muzyką dance, sprzedawaniem ciuchów albo wchodzeniem w kooperację z niejaką p.Dodą, a klipy to głównie rozebrane panienki i fruwająca kasa - to nie, dla mnie to nie ma żadnej duszy. Zostało bardzo, bardzo niewielu godnych uwagi....

          • 0 2

          • (1)

            i co niby das efx i chali2na to sa Ci co sie rozmienili na drobne i sprzedali? Nigga please. I te Twoje wnioski o zyciu wyciagniete z codziennego smigania do pracy robiące z Ciebie profesora życia proszę Cie k..... hahaha to jest dopiero steroetypowa odpowiedz. I sie nie martw lepsze plyty rozkminiam lirycznie i wiem co oni nawijaja. Nie zawsze musze sie z nimi zgdadzac bo nie jestem na tyle ograniczony zeby isc slepo z tlumem. A to ile rapu sluchasz mnie jakos nie interesuje zaloze sie ze i tak o polowie wykonawcow ktorych slucham nie masz pojecia (jak np Godfaterh Don, Sonnyjim, Lewis Parker czy Distrakt). Rap cały czas żyje i ma się dobrze, tylko trzeba trochę głebiej poszperac. No ale jak ktos sie poslucha pare wspolczesnych popularnych produkcji i wyciaga wnioski mowiace o calosci to daj se spokoj. Wracaj do tego czym sie teraz jarasz.

            • 0 0

            • po pierwsze nie jestem żaden nigga

              po drugie nie jestem adresatem twojego listu, nie starasz się u mnie o pracę ani nie zabiegasz o moje względy - nie nie musisz o mnie pisać z wielkiej literypo trzecie nie jestem żadnym profesorem życia, bo mam dopiero 26 latpo czwarte o Jurassic 5 usłyszałem w 2002 roku na płycie LP Reanimationpo piąte zgadza się, w większości słuchałem polskiego hh, bo przynajmniej wiedziałem o czym mówią, z am. mało, przeważnie talib kweli, wymienionego przez cb distrakta i eminema za jego świetną technikępo szóste - ja starałem się tobie odpowiedzieć grzecznie, w miarę merytorycznie, a twój pretensjonalny ton, z wyższością mówiąc o ludziach pracujących, których w tym kraju jest 90% - nie wiem co chciałeś tym osiągnąć, ale dobrej laurki słuchaczom hh nie wystawiasz, poza tym dając mi minusa pokazujesz jak jesteś małostkowy...

              • 0 0

  • Ludzie nie znają rapu (3)

    Połowa ludzi po koncercie Warszawskiego Deszczu poszła sobie "bo nie śpiewali już po polsku", 9 na 10 osób pod sceną nie znało granych numerów. Prawda jest taka że artysci byli mimo iż na doskonałym poziomie, jednak zbyt niszowi jak na tego typu imprezę.Wszystkie te dzieciaki tancerki, nie są po prostu z tego pokolenia by to rozumieć.

    • 19 4

    • Mnie po prostu nie kręcą zagraniczne zespoły.

      Wiem, może się podobać ale nie mi, dlatego poszedłem po warszafskim deszczu. Pozdrowienia:)

      • 3 1

    • :)

      Masz racje :) Po Grubsonie duzo osob poszlo, wiele osob wgl nie czailo klimatu Das Efx'u. W 1 rzedzie staly takie 2 laleczki ktore wgl nawet sie nie bawily tylko ciagle komentowaly. NIestety fajni goscie a publika jakos sie nie popisala w tym roku, a szkoda. Bo rok temu na M.O.P publika lepiej sie bawila

      • 1 1

    • to powinno dać do myślenia organizatorom

      3miasto ma gdzieś tę śmieszną muzykę

      • 1 2

  • GrubSon (2)

    Byłam na koncertach w piątek i muszę zaznaczyć, że jestem zażenowana występem GrubSona. Pod względem muzycznym OK, no ale te przerywniki pomiędzy kawałkami... Istna żenada! Gawiedź się cieszyła, a dla mnie to była masakra. Beznadziejne żarty w stylu kabaretu na najniższym poziomie. Byłam niemiło zaskoczona. Zastanawiam się czy tylko ja odniosłam takie wrażenie?

    • 10 2

    • Popieram

      Doris Brawo!Nic dodać nic ująć.Wiesz,jak się nie naćpasz to żartu nie skumasz

      • 1 0

    • potwierdzam

      kiedyś byłam wielką fanką grubsona, ale odkąd wdał się w kolektyw z tymi swoimi kumplami i przerywa w połowie kawałka, żeby zaserwować kolejny genialny żart ku uciesze 14-latek, to już nie jest dla mnie. Stare kawałki typu "Bilet" to była klasa, muzycznie też niestety coraz gorzej...

      • 0 0

  • wieśniacka nazwa

    Bardzo dobrze, że znaleziono niszę na mapie festiwalowej Polski. Nawet jeśli to obleśny (dla mnie) rap lub disco to ważne, że coś w tym mieście zaczyna się dziać. Tylko dlaczego ten festiwal ma tak wieśniacką nazwę?

    • 3 10

  • Ochrona (4)

    Powie mi ktos cos byla za ochrona?:)

    • 0 4

    • re (1)

      najlepsza Wena

      • 2 1

      • Ochrona

        Dzieki:)

        • 1 0

    • coś z ochroną było nie tak? (1)

      ex pracownik

      • 0 2

      • Stasiu uspokój się

        • 1 0

  • Słabo! (5)

    Pierwszy dzień festiwalu… hm… gdyby nie Das EFX to bym go olał. Grubson- c**** i frajer z wiochy, który na scenie najczęściej wypowiadał słowa „ejo”, „pokój” i „miłość”… między innymi o tym frajerze nawija Tede w kawałku „Rewolucja + 22% VAT”. Kumaci wiedzą o co chodzi! Abradab… organizatorzy myśleli, że tych którzy nie znają oldschoolowego rapu w wykonaniu DAS EFX, ściągną te 2 pseudogwiazdki z rodzimej sceny (Abradab i Grubson). Co do występu DAS EFX to super, poza tym, że mordy Zawodnika i Kaszalota na scenie chciałbym zapomnieć.Drugi dzień? To przede wszystkim obsuwa czasowa… Chemol i Kolin spoko, ale niestety nie wróżę im kariery. Wygrali przegląd dlatego, bo kilka składów nie dojechało? Słyszałem również taką opinię. Koncert VIenia świetny. W fallus energii od niego płynęło. Później Trzeci Wymiar… g*wno słyszałem, a starałem się zrozumieć chodź jedną zwrotkę w całości. Trójwymiary styl? Organizacja i sprzęt na tym festiwalu niestety nie miał opcji trzeci wymiar. Poza tym nie jaram się hasłami „zdolny śląsk”. WFD mnie r*********ili. MASAKRA i to chyba najlepszy koncert z całego festiwalu, biorąc pod uwagę reprezentantów naszej ojczyzny. hehe… Chali2na? Niski głos i dobry rap na żywo, tak miało być!Publika? 3/4 z publiki to dzieci, które pierwszy raz słyszeli Das EFX, albo znali tylko jeden ich numer. Poza tym czemu było Nas tam tak mało? Kto pamięta występ MOP z poprzedniego roku może sobie porównać klimat obu edycji tego festiwalu.Na koniec… myślę że w przyszłym roku nie będzie 2 dni z koncertami hiphopowymi skoro w tym roku publiki zabrakło… O ile wogóle będzie mowa o 4 edycji Gdańsk Dźwiga Muzę!ps. Pozdrawiam… również te panienki, które będą spinać się na mnie pod tym postem, który jest wyrazem moich osobistych przemyśleń.

    • 6 7

    • :) (1)

      szczerze mówiąc to nikt Cie nie prosił o opinię

      • 5 0

      • Muza Grubsona Tak, koncerty Grubsona Nie.

        • 4 0

    • Swoje osobiste przemyslenia zapisuj co najwyzej na kartkach.. Po tym poscie widac czego sluchasz i ze masz blokade na mozgu po przesluchaniu piosenek Tedunia i ekipy! a co do Twojej wypowiedzi o Chemolu i Kolinie - wyjdz na scene i zrob to co oni,a pozniej sie wypowiadaj! Pozdrawiam!

      • 2 0

    • hehe

      Anty DOD :)

      • 1 0

    • zgadzam się w 100% co do Kaszalota i Zawodnika... wolałabym tego nie widzieć i nie słyszeć :)

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Męskie Granie 2024 (10 opinii)

(10 opinii)
rock / punk, pop

Turandot

33 - 280 zł
opera / operetka

Globaltica

180 zł
Kup bilet
folk / reggae / world, festiwal muzyczny

Najczęściej czytane

Sprawdź się

Sprawdź się

Znane gdańskie piwo, produkowane od 1449 to: