• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Najlepszy koncert tegorocznego Open'era? Sam Smith i jego piękna opowieść

Patryk Gochniewski
6 lipca 2024, godz. 06:00 
Opinie (79)

Przyszedł czas na podsumowanie trzeciego dnia Open'era. A działo się naprawdę dużo i dobrze. To chyba najmocniejszy dzień tej edycji, podczas którego nie tylko świetnie odnajdowała się młodzież, ale i starsze pokolenie festiwalowiczów. Najważniejsze jest jednak to, że Sam Smith zagrał tak, że z miejsca wskoczył na listę najlepszych open'erowych występów wszech czasów.



IMPREZY I WYDARZENIA Festiwale muzyczne w Trójmieście

sie 9-10
Rockowizna festiwal 2024
Kup bilet
lip 19-21
Globaltica
Kup bilet
sie 2-4
Brasswood Festiwal 2024
Kup bilet
sie 8-10
Sunset Square 2024 - Sanah
Kup bilet


Jeśli ktoś myślał, że to Foo Fighters czy Dua Lipa przyciągną największe tłumy, musiał się nieźle przeliczyć. Piątek to był prawdziwy najazd publiczności na Babie Doły. Już 21 Savage - swoją drogą bardzo przyzwoity występ - zgromadził ogromną liczbę ludzi, ale to, co się działo na Doja Cat i Samie Smithie, przeszło najśmielsze oczekiwania. Morze ludzi. Oznacza to, że faktycznie trend weekendowy się potwierdza i przy stale rosnących cenach nawet największe marki nie są w stanie zapewnić tak gigantycznej frekwencji w środę i czwartek.

Wyczekiwana od dłuższego czasu Doja Cat na żywo naprawdę świetnie wypada. Zarówno we fragmentach rapowanych, jak i śpiewanych. Przyjemnie to buja, a ona bardzo sprawnie żongluje rapem, r'n'b i popem. Nie stroniąc przy tym od ucieczek w rewiry niemalże rockowe. Pomijając już świetną oprawę wizualną jej występu, siła tkwi przede wszystkim w kapitalnym zespole, który jej towarzyszy. Jej muzyka na scenie zyskuje zupełnie nowej jakości. Myślę, że wiele osób, które jej do tego momentu nie znały, bardzo chętnie dorzucą kilka jej piosenek do swojej playlisty.

Jednak to nie ona powinna być headlinerką. Powinien nim być Sam Smith. Doja Cat idealnie pasowałaby na zamknięcie sceny. Zresztą wydaje się, że takie zabiegi, czyli koncerty, a nie imprezy, powinny na częściej zagościć w harmonogramie festiwalu. Biba niech będzie na koniec, w sobotę. I niech trwa nawet do białego rana.

Koncert Sama Smitha to była uczta. Wizualna, muzyczna, wokalna i emocjonalna. To był nie tylko kapitalnie poprowadzony występ, dopracowany do ostatniego szczegółu, ale też manifestacja wręcz dobra, ciepła, przyjaźni, różnorodności i szacunku. Anglik stworzył wokół siebie jedną wielką rodzinę, która wzajemnie się wspiera, a on sam wielokrotnie pokazywał, że wszyscy na scenie są tak samo ważni. Każdy miał swój czas.

Open'er 2024 - zobacz, jak było drugiego dnia Open'er 2024 - zobacz, jak było drugiego dnia

Pięknie to wyglądało i jeszcze lepiej brzmiało. Złożona z osiemnastu piosenek setlista nie tylko sprawiała wrażenie, jakby była płytą - wszystko tutaj działo się niezwykle płynnie - ale też historią życia i kariery Sama Smitha. Rozpoczął od swoich pięknych ballad - ze "Stay With Me" na otwarcie, przez imprezowy set z piosenkami, które śpiewał z Clavinem Harrisem i Disclosure, a zakończył viralowym i niegrzecznym "Unholy". W międzyczasie snuła się opowieść o tym, jak przez te dziesięć lat na scenie zmieniał się, rozwijał, poszukiwał. Tę historię dopełniały kostiumy, a także fenomenalna choreografia.

Wokalista przyjechał do Gdyni z naprawdę pokaźną produkcją. Nie było tu cięcia kosztów. On ma świadomość, że słuchacza, fana, trzeba szanować. A szacunku podczas tego koncertu nie brakowało. Smith fantastycznie sprawdził się w roli gospodarza, który sprawił, że wszyscy czuli się otoczeni opieką. Cudowna atmosfera jedności panowała podczas jego występu.

Szukasz biletu na koncert w Trójmieście? Znajdziesz go u nas!



Przez te półtorej godziny nie było chwili wytchnienia. Albo rozpływaliśmy się, słuchając pięknych piosenek o miłości, albo tańczyliśmy, ile sił. To naprawdę wielka sztuka, mając tak poszatkowany stylistycznie repertuar, tak rozbudowaną historię własną, stworzyć z tego spójną całość, która od początku do końca zachwyci. Myślę, że spokojnie - na ten moment - ten koncert można wpisać do pierwszej piątki w historii głównej sceny.

Ale ten dzień całościowo był bardzo mocny. Zdecydowanie najlepszy podczas tegorocznej edycji. Aż przypomniały się złote czasy Open'era, kiedy line-up zadowalał wszystkich - młodych i starszych, ale jednocześnie dawał obu możliwość spotkania się na tych samych koncertach. Bo Doje Cat na pewno wielu starszych polubiło. Sam Smith jest idealnym przykładem międzypokoleniowego łącznika, a takie zespoły jak Slowdive czy Air (oba koncerty świetne) - na pewno sprawiły, że młodzi chętnie poszperają w zamierzchłych czasach.

Open'er 2024 - relacja z pierwszego dnia festiwalu Open'er 2024 - relacja z pierwszego dnia festiwalu

Przed nami ostatni dzień Open'era, podczas którego wystąpią m.in. Taco Hemingway, Hozier, Skrillex czy Charlie XCX (którą trzeba koniecznie zobaczyć).

Wydarzenia

Open'er Festival 2024 (42 opinie)

(42 opinie)
555 - 1143 zł
hip-hop, festiwal muzyczny, rock / punk, pop

Open'er Festival 2024 - Dzień 3 - Sam Smith

495 - 1099  zł
hip-hop, festiwal muzyczny, rock / punk, pop

Open'er Festival 2024 - Dzień 4 - Skrillex, Hozier

495 - 1099  zł
festiwal muzyczny, rock / punk, pop

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (79)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

II Baltic Opera Festival 2024

33 - 280 zł
Kup bilet
opera / operetka, festiwal teatralny

Turandot

33 - 280 zł
opera / operetka

Turandot

33 - 280 zł
opera / operetka

Najczęściej czytane

Sprawdź się

Sprawdź się

Festiwal Kultur Świata, który odbywa się w Gdyni to: