Wiadomości

Nergal, jakiego nie znacie. Relacja z Me and That Man

Wywiad z Nergalem i fragmenty gdańskiego koncertu Me and That Man.


Adam Nergal Darski znany z black metalowego Behemotha w sobotni wieczór na scenie Teatru Szekspirowskiego był nie do poznania. W nowym zespole Me and That Man porzucił demoniczny makijaż i szaty na rzecz modnego rockowego anturażu: dobrze skrojonej marynarki i modnego kapelusza. Co więcej: zaczął śpiewać wpadające w ucho piosenki.



Me and That Man to świeżynka na polskiej scenie rockowej. I to z dwóch powodów. Po pierwsze, trzon zespołu tworzą muzycy z dwóch, bardzo odległych od siebie artystycznie światów. Z jednej strony - gdańszczanin Adam "Nergal" Darski - naczelny rodzimy prowokator muzyczny i lider ocierającego się w swojej twórczości o okultyzm i satanizm blackmetalowej grupy Behemoth. Z drugiej - mieszkający w Polsce od ponad czterdziestu lat walijski rockman John Porter - człowiek, który współtworzył m.in. Maanam i nagrywał z Anita Lipnicką.

Obaj panowie spotkali się przez przypadek i nagrali krążek z muzyką, za którą na poważnie w kraju mało kto się zabierał. I również właśnie dlatego Me and That Man to świeżość na polskiej scenie. W Polsce nikt dotąd tak nie grał. Nergal i Porter sięgnęli po arsenał rockowych zagrywek i stworzyli kompozycje, których nie powstydziłby się sam Nick Cave (wpływy australijskiego barda słychać w niektórych kawałkach wręcz dosłownie).

Ich wydany pół roku temu album "Songs of Love and Death" to połączenie pełnego nieokiełznanej rockowej energii klasycznego gitarowego grania z mrocznym country i korzennym bluesem. To z jednej strony muzyka surowa, wręcz garażowa, z drugiej - świetnie wyprodukowany zestaw wpadających w ucho kawałków, które z miejsca stają się koncertowym samograjami.

Można było się o tym przekonać podczas sobotniego koncertu w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim, gdzie Nergal i Porter świętowali trójmiejską premierę krążka. Koncert zaczął się od puszczonej z głośników westernowej melodii, podczas której panowie (liderom towarzyszyli doświadczeni muzycy metalowi z Trójmiasta - Łukasz Kumański na perkusji i basista Matteo Bassoli) wkroczyli na scenę zakrytą półprzezroczystym płótnem. W takiej aranżacji zagrany został pierwszy numer - otwierający płytę "My Church Is Black" - jednak kotara szybko opadła, a statyczne postaci muzyków zamieniły się w szalejących po scenie rockamanów.

Energią kipiał przede wszystkim Nergal, co sprawiało wrażenie jakby w ten sposób chciał nadrobić realizowaną przez lata z Behemothem powściągliwą sceniczną choreografię. Bez trupiego makijażu i demonicznych szat, za to w modnym kapeluszu i dobrze skrojonej czarnej marynarce był niczym zachodni rockman z krwi i kości. Tak też się zachowywał: opowiadał osobiste anegdoty, przybijał piątki widzom pod sceną, klaskał nad głową razem z tłumem, zachęcał do śpiewania i zagrywał na gitarze kolejne riffy z biodra niczym stary wyjadacz. Zrobione to było świetnie i przekonująco, choć krytycy pewnie powiedzą, że nowa poza sceniczna Nergala zamiast autentyczna i swobodna, jest wystudiowana aż do przesady.

W tej sytuacji drugi lider Me And That Man - John Porter - został niejako zepchnięty na drugi plan. Prawdopodobnie jednak zupełnie mu to nie przeszkadzało. Zdystansowany i ironiczny Walijczyk sprawiał wrażenie, że rola szarej eminencji leży mu jak ulał. Zresztą, o ile Nergal wziął na swoje barki zrobienie show i podtrzymanie kontaktu z publicznością, to Porter tak naprawdę był tym (obok bezbłędnej sekcji rytmicznej Kumańskiego i Basseoli), który pchał do przodu muzykę. Jeśli riffy i wokale Nergala dawały kopa energii, to jego oszczędne solówki czy partie wokalne łapały za serce i powodowały dreszcze (m.in. świetne akustyczne solo w "Of Sirens, Vampires And Lovers").

Sobotni koncert trwał niecałe dwie godziny i był z pewnością jednym z najbardziej udanych w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim, jeśli chodzi o frekwencję i atmosferę. W obiekcie pojawiło się ponad tysiąc osób, a Nergalowi udało się stworzyć bardzo przyjacielski i kameralny klimat na sali. Na dłuższą metę nie zepsuły tego nawet drobne problemy z nagłośnieniem - przez połowę koncertu nawalał jedne z głośników, ale publiczność skandująca hasło "nagłośnienie" koniec końców doprowadziła do naprawy usterki.

Opinie (107) 5 zablokowanych

  • (4)

    "przez połowę koncertu nawalał jedne z głośników"

    • 29 4

    • (1)

      "Nawalał" też "godne" uwagi :/

      • 7 1

      • niech w stanach podrze Konstytucje

        to takie madre

        • 6 6

    • to szatan przeszkadzal

      • 3 3

    • koncert OK, ale nagłośnienie było tragiczne

      Nawalały mikrofony i głośniki, jak również ogólne ustawienia nagłośnienia podczas wszystkich występów. Chyba najmniej "ucierpiał" koncert pierwszego supportu. Drugi był nie do słuchania, przesterowany, po prostu źle nagłośniony, ze znikającym wokalem. Supporty takie sobie, bez szału. Gwiazda wieczoru - muzyka na spodziewanym dobrym poziomie, ale nieusunięte błędy techniczne w nagłośnieniu pozostawiły duuuuży niesmak. Poza tym, czasem wokalistów prawie nie było słychać, jakby ktoś nie do końca kontrolował głośność poszczególnych sekcji. Szkoda że dopiero wkurzona publiczność musiała wykrzyczeć że nagłośnienie nie działa, a nie zauważyła tego obsługa imprezy. Wstyd.

      • 1 0

  • Kanadyjski bard (4)

    Na pewno kanadyjski ?

    Gh

    • 17 2

    • Wstyd Panie Łukaszu. Po prostu.

      • 7 0

    • POsPOlity menel

      • 5 6

    • Przypomne ze jak podarl pismo swiete w Rosji na koncercie (1)

      to go aresztowali I wywalili z zakazem wjazdu,

      • 9 3

      • ale...

        to dobrze cz źle????, no i czy ta Rosja była wtedy dobra czy zła...?? Bo dobra wtedy, kiedy jednym pasuje, a zła wtedy kiedy znów tym jednym pasuje ale pod innym wzgledem...

        • 0 0

  • (4)

    Za późno Nergal.

    • 43 23

    • Skonczyles sie drac Biblie (3)

      • 3 10

      • Ale.... o co chodzi???? (2)

        • 2 0

        • o ten tramwaj co nie chodzi (1)

          • 0 1

          • Polakow obraziles6

            ale co gorsze obraziles Narod Wybrany. Shalom

            • 2 7

  • bylem na koncercie i musze przyznac ze calkiem udany (10)

    Mialem jednak nadzieje ze Nergal podrze biblie lub koran ale widac zabraklo mu odwagi. Porter super a Nergal porazka.

    • 25 68

    • podobno nastepnym razem ma.podrzec konstytucje. (7)

      • 22 5

      • Kiedy nergal zniszczy Koran? (3)

        No czekan niecierpliwie

        • 18 9

        • Spytaj proboszcza.

          • 7 10

        • POdobno POdarl Koran

          powiedzcie w Niemczech, Prosze

          • 5 4

        • po co ma drzeć Koran??

          przeciez to nie jest dominująco-upokarzająca religia w Polsce....równie dobrze mógłby podrzeć Północno-Koreańską konstytucję czy oni tam mają....

          • 1 2

      • i Legitymacje WSI ojca (1)

        • 7 5

        • Rajmunda Kaczyńskiego, ojca Jarosława

          • 3 4

      • nie CDU zaplaci za podarcie Ustawy o SN

        • 3 2

    • g... tam byłeś, i nie jesteś Janusz

      • 3 2

    • Hahahahahahaha, gdzie byłeś ? Na koncercie ?

      Kłamliwy nieudacznik.

      • 0 1

  • (2)

    nuda i tchorzostwo.

    • 35 30

    • (1)

      ile dodzia przytuliła za uratowanie mu życia, gdzieś w necie o tym pisali, nie pamiętam ...

      • 3 1

      • Prosze nie obrazac. To my, lekarze i dawca, uratowalismy mu zycie. Dodzia nie ma odpowiedniej wiedzy i umiejetnosci.

        • 2 0

  • Staremu koniowi leca lata i doszedl do wniosku, ze nie ma co sie juz tak wyglupiac. (2)

    I teraz idzie w Santane. A wszystko sztuczne, dla poklasku i kasy. Cienki bolek.

    • 68 32

    • Po kiecgo ch... tam poszedleś?

      Wymyśl coś lepszego i wystartuj w "Mam talent". Lepiej krytykować zza klawiatury bo bezpiecznie - i jeszcze pisać: "nuda i tchórzostwo" cha, cha, cha! - to dopiero odwaga "anonimowo" krytykować" kogoś, co za autorytety... A może akurat na tym koncercie nie chodziło o podarcie Biblii???

      • 9 11

    • jeszcze sie ochrzci

      Nergal nie lepiej lac do chrzcielnicy

      • 2 1

  • Może na starość zmądrzał? (1)

    • 18 22

    • heheh

      on może i tak, ale ty to na pewno nie.....wybaczający katoliku heheheh

      • 0 2

  • Nergal zupełnie nieprzekonujacy...

    Granie takiej muzyki pozostawić kolegom zza oceanu. Słowiański 'inglisz' brzmi bardzo topornie. Polskie teksty dodałyby temu projektowi troche wiarygodności, ale raczej i tak by go wyprowadziły ze zbioru 'sezonowych ciekawostek'...

    • 25 22

  • Nergal, ratuj duszę swoją! (1)

    Może tędy droga?

    • 32 21

    • podobno nagrywa już płytę z kolędami

      które będą się ładnie nadawać podczas wykonywania wyroków kongregacji nauki wiary tj. wcześniejszej ścierwiej inkwizycji.

      • 5 4

  • Koszmar (3)

    Jedna wielka porażka.nagłośnienie do d*py,Nergal pod koniec koncertu ciagle spluwał bo był juz nawalony.Jedno wielkie rozczarowanie!Barwao dla supportów !

    • 45 27

    • kijowe supporty i zje.ane nagłośnienie

      słąbiutkie supporty i tyle...g.wniane rzekłabym.
      a koncert główny super...no chyba,że Behemotha chcieliście posłuchac toście się pomylili

      • 9 4

    • fakt troche pije

      • 2 1

    • Ty jesteś jedną wielką porażką

      • 2 5

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24

września

25

września

04

października

Maleńczuk + Rhythm Section ... Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Stąpając po gwiazdach - o muralach na chodniku przy Operze Leśnej
Stąpając po gwiazdach w Sopocie
Przeboje Dire Straits w Parku Kolibki
Wieczór przebojów Dire Straits

Kulinaria

Kocham polską wódkę. Degustacja owocowych specjałów
Kocham polską wódkę. Degustacja w Ducha 66
Smacznie i pięknie. Lokale z widokiem na wodę w Trójmieście
Lokale z widokiem na wodę

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Bloger "Make Life Harder", który okazał się być gdańskim poetą to: