New Order i Jamie Woon na Open'erze

Najnowszy artukuł na ten temat Druga dekada Open'era otwiera się na nowe
New Order będzie kolejnym wykonawcą, który wystąpi na tegorocznej edycji festiwalu Open'er.
New Order będzie kolejnym wykonawcą, który wystąpi na tegorocznej edycji festiwalu Open'er. mat. prasowe

Kolejni ogłoszeni wykonawcy festiwalu Open'er to z jednej strony klasycy muzyki nowofalowej, a z drugiej młoda twarz elektroniki i soulu. Do Gdyni przyjedzie zespół New Order i Jamie Woon.



New Order to spadkobiercy słynnego Joy Division, a powstali po śmierci Iana Curtisa, wokalisty tego legendarnego zespołu. Ich debiutancki album "Movement" bliski był jeszcze stylistyce Joy Division, ale singiel "Blue Monday" i album "Power, Corruption & Lies", wydane w 1983 roku, wprowadziły prawdziwą rewolucję, nowatorsko łącząc sekcję rytmiczną z brzmieniem klawiszy. W ciągu kolejnych sześciu lat muzycy opublikowali aż trzy albumy: "Low-Life"; "Brotherhood" i "Technique", na ostatnim wchodząc nawet na obszar acid house, co później znacząco przyczyniło się do ruchu rave.

Tegoroczny Open'er:

Zobacz wyniki (197)
W połowie lat 90. zespół zawiesił działalność, aby wrócić do grania na początku XXI wieku, kiedy nagrali jeszcze trzy płyty. Po ostatniej, wydanej w 2005 roku "Waiting for the Sirens' Call" ze składu odszedł Peter Hook. Kolejna reaktywacja miała miejsce pod koniec ubiegłego roku. W nowym składzie New Order zagrali serię wyprzedanych koncertów a latem ruszają na europejskie festiwale, w tym na gdyński Open'er.

Drugim z ogłoszonych artystów jest Jamie Woon, jeden z głównych przedstawicieli post-dubstepu, gatunku prezentowanego m.in. przez cieple przyjętego w ubiegłym roku na Open'erze, Jamesa Blake'a, a także swobodnie nawiązujących do tego gatunku, innych tegorocznych wykonawców festiwalu The xxSBTRKT.

Jamie Woon zaskoczył muzyczny świat w ubiegłym roku, nagrywając album "Mirrorwriting" poruszając się w różnych stylistykach, wykorzystując w czasie nagrywania zarówno samplery jak i gitary akustyczne, by w końcu postawić "kropkę nad i" swoim niepowtarzalnym wokalem.

Woon występował kilkakrotnie w Polsce, w tym przed kilkoma dniami we Wrocławiu. Ci, którzy mieli okazję widzieć Jamie'ego Woon'a na żywo, wiedzą, że na scenie doskonale czuje się u boku kilkuosobowego zespołu jak i samotnie, z gitarą i swoim głosem w roli instrumentów.

Heineken Open'er Festival 2012 odbędzie się w dniach 4-7 lipca na lotniku w gdyńskich Babich Dołach. Do tej pory potwierdzone zespoły to m.in. Bjork, The xx, Justice, Franz Ferdinand, Bon IverBat for Lashes. Karnety na cały festiwal kosztują 410 zł, karnety dwudniowe - 260 zł, a bilet jednodniowy - 165 zł. Za miejsce na polu namiotowym trzeba dopłacić 40 zł.

Opinie (60) ponad 10 zablokowanych

  • New Order!

    Super - bardzo się cieszę z tej kapeli na Openerze :)

    • 36 8

  • ?! (4)

    No to jest już przegięcie..bez komentarza. Nic tu nie ma!

    • 14 39

    • Taaaa...tez juz czekam tylko na boni em. Bo Samanta Fox byla rok temu w Slupsku, i raczej nie zaprosza ja ponownie do Polski.

      A moze Mili Vanili ? Elektronika nadal na topie jest :) Proszę !!!

      • 14 7

    • To nie idż, łaskę robisz?Jedz se do Wawy np i przestań jeńczeć.

      Płaczki obojętne co by się robiło i tak nie dogodzisz.Polska tragiczna mentalność.

      • 11 4

    • super! jak nie przyjdziesz- jednego dzieciaka mniej! meeeega

      • 11 2

    • Nic nie ma. Nie Idz!

      • 0 0

  • New Order?! Wow super (2)

    klasyka elektronicznego brzmienia. Chyba się wybiorę, "Blue monday" na żywo warto by zobaczyć :)

    • 34 8

    • raczej posłuchać (1)

      ale może ty paczysz na muzyke

      • 1 4

      • no w sumie racja :)

        • 0 0

  • Wybaczcie, ale New Order skonczylo sie gdzies w okolicy Low Life. (2)

    Poza tym New Order bez Hookyego to jak Pink Floyd bez Watersa.

    • 10 12

    • Ta, skończyli się na Kill'em All, reszta to komercha

      • 11 1

    • Pink Floyd bez Watersa jest OK

      ale zdania są podzielone :)

      • 0 0

  • No rewelka, już nie mogę się doczekać i lecę

    do Roskilde.

    • 8 2

  • New Order bez Iana Curtisa to zero (11)

    • 7 31

    • (6)

      Z chcecia bym zobaczyl ta kapele basisty (?) - co gra kawalki Joy Division. Ostatnio grali w Warszawie - i ponoc bylo zarąbiscie.

      • 1 3

      • (5)

        ta kapela to właśnie New Order.
        a żądanie żeby grał z nimi Curtis... to już żenua! przecież New order został założony PO JEGO ŚMIERCI. zanim coś napiszecie to zdobądźcie troszke wiecej informacji, dzieciaczki.....

        • 9 3

        • (4)

          mimi - prosze Cie :) zanim cos napiszesz....

          Tu link dla Ciebie:



          I polecam plyte Warsaw. Robi.

          • 0 0

          • (3)

            Nie dodal sie link, to wklejam recencje. Mozesz poszukac na Onecie.

            Peter Hook miał szansę pokazać, że jego zespół jest czymś więcej niż najlepszym możliwym cover-bandem Joy Division. Był bardzo blisko sukcesu, niestety trochę przekombinował.

            Koncert w ostatniej chwili przeniesiono z klubu Proxima do Palladium. Pomysł trafiony, bo sala wypchana była po brzegi, a i akustyka lepsza. Mniej szczęśliwą okazała się projekcja filmu dokumentalnego przed występem. Dokument zmontowany m.in. z fragmentów filmów "Control" i "24h Party People", a także archiwalnych materiałów z czasów istnienia grupy, był chaotyczny i niezrozumiały, a na dłuższą metę nużący. Na szczęście nie był zbyt długi.

            Po krótkim wstępie w postaci numeru "Dirty Old Town" z repertuaru The Pogues na scenę wkroczył Hook z zespołem.

            Byliśmy unikalni - rozmowa z Peterem Hookiem

            "Nie wiem czy wiecie, ale Joy Division kiedyś nazywało się Warsaw" przywitał zgromadzonych fanów basista i płynnie przeszedł do "At a Later Date" nagranego jeszcze pod szyldem Warsaw i wydanego na kompilacji Factory Records w 1977 roku. Później było "No Love Lost" z debiutanckiej EP-ki "An ideal for Living" i jeszcze kilka numerów z czasów przed "Unknown Pleasures". Czwarty w kolejności "Warsaw", zagrany z punkowym zacięciem, na dobre rozruszał zgromadzoną w Palladium publiczność. Od tego momentu pod sceną ruszył regularny młyn, a croudsurferzy trafiali do fosy prawie tak często jak na koncertach Kultu. Dla odmiany, tyły sali i balkon okupowali siwi panowie po 50-tce, którzy nieśmiało tupali nóżką i nucili klasyki pióra Iana Curtisa. A jak w tej kontrowersyjnej okazji odnalazł się sprawca całego zamieszania, Peter Hook?

            Pomysł na odgrywanie utworów Joy Division bez Iana Curtisa od początku wydawał się ryzykowny. Hook na szczęście nie starał się go naśladować. Śpiewał po swojemu, czasem zdarzało mu się krzyknąć innym razem coś szepnąć. Jeśli chodzi o muzykę, to całość została lekko przearanżowana i unowocześniona. Więcej było klawiszy, a patos towarzyszący oryginałom przekuto w punkową energię, co nieźle sprawdziło się na żywo. Poza "Warsaw" świetnie wypadły "Shadowplay", "Digital" i "Failures", trochę gorzej "She's Lost Control". Po "I Remember Nothing" występ mógł się spokojnie zakończyć. Materiał z debiutanckiego albumu wzbogacony rzadkimi utworami z lat wcześniejszych wydawał się zestawem kompletnym. Hook zdecydował się jednak na coś w rodzaju "the best of" podczas bisów. Usłyszeliśmy więc jeszcze 9 (!) utworów, z największymi przebojami pokroju "Transmission" i "Love Will Tear Us Apart" na czele. W przeciwieństwie do materiału z "Unknown Pleasures" nie różniły się znacząco od oryginałów, co trochę je pogrążyło. Bo nie było już czym odwrócić uwagi od braku Iana.

            • 0 0

            • (2)

              Znalazlem na you tube linki z koncertu w warszawie - zaluje ze tam nie bylem......

              h t t p ://www.youtube.com/watch?v=5coynEqEQok

              moze jak dalem spacje w http - to sie wyswietli ??......

              • 0 0

              • (1)

                ah.. nieporozumienie najwyraźniej. z tego co wiem- Hook był w Warszawie, ale nie podziałałabym że z "zespołem", ew z grupą muzyków mu towarzyszącą. dlatego moje pierwsze skojarzenie- zespół Hooka=New Order, bo raczej nie Revange ani Monaco...
                w wwie grał ponoć wszystkie kawałki z Unknown Pleasures, bardzo bardzo żałuje że w końcu tam nie trafiłam, żeby posłuchać muzyka-cząstki JD

                a płyte Warsaw- przesłuchałam daaawno temu

                • 5 0

              • :)

                Wolabym zespol Hook'a niz New Order ktory nigdy mi nie robil (osobiscie). Ale trudno.

                Moze jeszcze cos zaprosza godnego uwagi. Bo w tym roku narazie niczym mnie nie skusili. Czekam na Vive la Fete :)

                • 1 0

    • Ian Curtis nigdy nie śpiewał w New Order (1)

      znawco.....

      • 8 1

      • Naprawdę geniuszu? - napisać tobie trzeba czarno na białym - bo inaczej nie skumasz

        • 0 0

    • (1)

      śmieszni jesteście - doskonale wiem że New Order powstało dopiero po śmierci Curtisa - to był taki skrót myślowy - zmiana nazwy nic nie znaczy - to byli ci sami ludzie, ale zaczeli grać popową papkę.

      • 0 4

      • Papke masz w rajtuzach.

        New Order zaczeli grac po prostu w innym stylu...electroromantikpop...i wychodzi im od poczatku rewelacyjnie.

        • 0 0

  • (1)

    A Ty widziales kiedys New Order z Curtisem? Znaffffco?

    • 27 5

    • dokładnie.
      bardzo mnie cieszy tegoroczny line-up, podwójnie- bo dzieki tak dobranym zespołom będzie mniej bananowej dzieciarni zakochanych w srilexach.

      • 6 3

  • O co wam chodzi ?

    Przecież Opener ma zarabiać i przynosić dochód organizatorom, czyli Alter Art i Ziółkowskiemu. To priorytet. A oczekiwania i gusta publiki, rzecz w tej sytuacji wtórna.

    • 4 11

  • Płaczki to nie chodzcie na Openera.Nikt za wami nie bedzie płakał. (4)

    Nic nie potrafią docenić tylko skamleć.To zapierniczajcie do Wawy .Zobaczymy kto się będzie lepiej bawił.

    • 17 7

    • a. (3)

      Gwarantuje ci że na Orange Warsaw bawić się będę lepiej.

      • 2 11

      • no i o to chodzi

        wszyscy będziemy się bawili lepiej - każdy tam gdzie chce:)
        ja n.p. zrobię sobie grila w ogródku i będę się bawił lepiej niż wy wszyscy:)

        • 9 0

      • ale ja kbedziesz wracał w tłoku w pociagu to już tak miło nie bedzie (1)

        A ja już bede sie opalał na kacu na plaży hehe

        • 2 2

        • ?

          W jakim tłoku i pociągu? słyszałeś o samochodach? lub samolotach?

          • 1 1

  • Jamie Woon suuuper! :)

    Wspaniały wokal!

    • 27 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Kazik
Kazik
rock / punk
mar 11
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
Słoń
Słoń
hip-hop
lut 26
sobota, g. 19:30
Gdańsk, Parlament
IRA
IRA
rock / punk
mar 12
sobota, g. 17:00
Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Słynny klub muzyki młodzieżowej w Sopocie, który powstał w 1961 r. to: