"Nikoś": człowiek z miasta. Oceniamy nowy hit Netflixa

"Lepiej żyć rok jak tygrys niż sto lat jak żółw" powtarzał ponoć dość często Nikodem Skotarczak. Motto "króla Wybrzeża" w produkcji Macieja Kawulskiego pojawia się co prawda już na samym początku filmu, lecz w trzygodzinnej opowieści inspirowanej życiem "Nikosia" za dużo jest żółwiej ociężałości, a za mało tygrysiej brawury. Czuć w "Jak pokochałam gangstera" trójmiejski klimat i realizacyjną wprawę, ale jednocześnie można się solidnie wynudzić i rozczarować fabularną dłużyzną. Film reklamowany jako sequel "Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa" zadebiutował właśnie na platformie Netflix.



Rozochocony sukcesem swojej poprzedniej produkcji Maciej Kawulski poczuł się jeszcze swobodniej w konwencji gangsterskiego kina, a w poszukiwaniu kolejnych przestępczych inspiracji udał się do Trójmiasta. Wybór, skądinąd słuszny, padł na Nikodema Skotarczaka, którego zwykło się określać "ojcem chrzestnym" polskiej mafii i "królem Wybrzeża". Naszpikowany niemal filmowymi zwrotami akcji życiorys "Nikosia" wydawał się doskonałym materiałem na rasowe kino akcji. Szkopuł w tym, że suche fakty i miejskie legendy trzeba jeszcze ułożyć w zgrabny i angażujący scenariusz, a tak się akurat składa, że to najsłabszy element "Jak pokochałam gangstera".

Kup sobie dom "Nikosia"



"Człowiek z miasta", który chciał całego świata



Teoretycznie w tego typu filmie można byłoby machnąć ręką na mankamenty fabuły, która przecież w historiach o sławnych przestępcach często schodzi na dalszy plan. W praktyce jednak trudno przymknąć oko na gasnące z każdym kwadransem tempo opowieści i ślamazarną narrację, jeśli reżyser aż przez trzy godziny oferuje nam zapętlone do znudzenia mini-teledyski i niewiele wnoszące artystyczne impresje. Poetyka obrazu po prostu nie zgrywa się z dość szorstką i banalną historią o przestępcy, który jak równie błyskawicznie wdrapał się na szczyt przestępczej piramidy, tak nagle i z hukiem wystrzeliwanych w jego kierunku kul upadł na zimną posadzkę klubu go-go.

Kulisy zabójstwa Nikosia. Tak zginął Nikodem Skotarczak



Kawulski, który już na początku filmu sygnalizuje, że nie mamy do czynienia ani z dokumentem, ani z klasyczną biografią, konsekwentnie odhacza najważniejsze wątki z życia "Nikosia". Od dzieciństwa, na którym twardą rękę odcisnął ojciec Skotarczaka, przez dorabianie na wymianie walut, handel bursztynami i kradzież luksusowych aut, po liczne romanse, sponsoring Lechii, brawurową ucieczkę z niemieckiego więzienia i celebrycki pociąg do bycia w centrum uwagi. Dostajemy więc w zasadzie podstawowy pakiet wiedzy na temat "Nikosia" - "człowieka z miasta", którego postać w filmie jest dość nachalnie mitologizowana. W kontrze do bandyckich i amoralnych "pruszkowskich", główny bohater wydaje się być posągowym wręcz przykładem przestępczej dumy o niskiej szkodliwości społecznej.

Nie do końca można mówić o wybielaniu Skotarczaka, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że twórcy chcieliby wśród widzów wywołać co najmniej takie pokłady sympatii, jakie generował niedawno jeszcze na ekranie główny bohater "Najmro" Mateusza Rakowicza. Filmowemu "Nikosiowi" nie sposób odmówić charyzmy, poczucia humoru i męskiego wdzięku. Trudno mu także nie współczuć, biorąc pod uwagę, z jak wieloma rodzinnymi dramatami musiał sobie radzić. Kawulski niewiele jednak kładzie na drugą szalę, by wyrównać proporcje sympatii i antypatii w stosunku do swojego bohatera, który przecież wzorem cnót nie był. Zwyczajnie zabrakło choć odrobiny krytycyzmu i bardziej obiektywnego oglądu sytuacji.

Nikoś, Zachar i cała reszta. O mafii na Wybrzeżu



Nowy film Macieja Kawulskiego jest inspirowany życiem i działalnością Nikodema "Nikosia" Skotarczaka (Tomasz Włosok), określanego jako "ojciec chrzestny" polskiej mafii.
Nowy film Macieja Kawulskiego jest inspirowany życiem i działalnością Nikodema "Nikosia" Skotarczaka (Tomasz Włosok), określanego jako "ojciec chrzestny" polskiej mafii. mat. prasowe/ Netflix

Sequel? Nie. Powtórka z rozrywki? Owszem



Nie do końca da się także zrozumieć zabieg narracyjny zastosowany w "Jak pokochałam gangstera". O "Nikosiu" podczas wywiadu z młodym dziennikarzem opowiada jedna z wielu kobiet w życiu przestępcy (gra ją Krystyna Janda), ale stwierdzenie, że filmową wersję Skotarczaka poznajemy z kobiecej perspektywy byłoby mocnym nadużyciem. Żony i kochanki grane m.in. przez Julię Wieniawę, Agnieszkę Grochowską, Edytę Herbuś czy Magdalenę Lamparską bardziej statystują w tej opowieści niż realnie ją kształtują. Wbrew szumnym zapowiedziom to zatankowane testosteronem męskie kino na wzór tego, którym Kawulski przekonał do siebie liczną rzeszę widzów przy okazji "Jak zostałem gangsterem".

Gdański gangster "Zachar" został zamordowany



Jeśli już mowa o poprzedniej produkcji, to należy także rozwiać kolejny mit, bo "Jak pokochałam gangstera" nijak da się nazwać sequelem. To zupełnie odrębna historia z innymi bohaterami, choć skopiowana niemal jeden do jednego pod kątem realizacyjnym. Zapatrzony w Guya Ritchiego Kawulski nadal więc lubuje się w dynamicznym montażu i zwracaniu się bezpośrednio do widza, podczas gdy kamera pracuje w kilku tempach i przy akompaniamencie rockowych szlagierów. Taka realizacyjna mozaika wciąż sprawdza się doskonale, aczkolwiek czuć już lekki przesyt technicznymi "popisówkami", które i tak nie są w stanie uratować ostatniej - niemiłosiernie spowolnionej i przeładowanej nieistotnymi scenami - godziny filmu.

"Jak pokochałam gangstera" to filmowa podróż od lat 70. do końcówki ostatniej dekady XX wieku. Sporo w filmie znajdziemy naturalnie trójmiejskich akcentów.
"Jak pokochałam gangstera" to filmowa podróż od lat 70. do końcówki ostatniej dekady XX wieku. Sporo w filmie znajdziemy naturalnie trójmiejskich akcentów. mat. prasowe/ Netflix

Dużo "Nikosia", dużo Trójmiasta



Sporo jest jednak w "Jak pokochałam gangstera" wizualnych perełek. To choćby niezwykle klimatyczna scena otwarcia przy dźwiękach coveru "Big In Japan" czy pięknie udekorowane i oświetlone mieszkanie, w którym dochodzi do schadzek "Czarnej" (Agnieszka Grochowska) i "Nikosia" (Tomasz Włosok). Za oknem wielokrotnie migają zarysy stoczniowych dźwigów, ale tych trójmiejskich ozdobników naturalnie jest więcej w filmie. Kawulski wielokrotnie więc zagląda z kamerą do gdańskiego portu, na stadion Lechii przy Traugutta czy trójmiejskie plaże. Nie ma co prawda "Maxima" czy "Lucynki" (w filmie "gra" ją ... "Marylka"), ale pojawia się za to klub B90 przyozdobiony na "Las Vegas", w którym do dziś nieznani sprawcy w 1998 roku śmiertelnie postrzelili "króla Wybrzeża". W epizodycznej roli pojawia się też były piłkarz i dyrektor sportowy Lechii, Jarosław Bieniuk.

Podobnych aktorskich ciekawostek w filmie jest więcej, choć nawet profesjonaliści mają tutaj problem, by wyjść z cienia ekranowego "Nikosia", czyli Tomasza Włosoka. Jeden z najzdolniejszych młodych aktorów w Polsce znów bryluje, choć nie jest to już tak olśniewająca kreacja jak rola Waldena w "Jak zostałem gangsterem". Zresztą w poprzednim filmie Kawulskiego cały aktorski zespół wydawał się lepiej wkomponowany w opowieść. W historii o Skotarczaku ani Antoni Królikowski ("Komo"), ani świetni w drobnych epizodach Dawid Ogrodnik ("Pershing") i Janusz Chabior ("Malizna") nie potrafią znaleźć sobie odpowiednio dużo przestrzeni, by zapisać się na dłużej w pamięci widzów. Kreacja Sebastiana Fabijańskiego ("Silvio") to już natomiast szarża z gatunku tych ekstremalnych i wręcz niedorzecznych. Podobnie jak cała postać niemieckiego policjanta (Klaudiusz Kaufmann).

Filmowy portret "Nikosia" to one-man show Tomasza Włosoka, który daje z siebie wszystko, choć sporo możliwości ogranicza bardzo nierówny scenariusz. Pod kątem realizacyjnym film Macieja Kawulskiego sprawdza się natomiast bez większych zarzutów.
Filmowy portret "Nikosia" to one-man show Tomasza Włosoka, który daje z siebie wszystko, choć sporo możliwości ogranicza bardzo nierówny scenariusz. Pod kątem realizacyjnym film Macieja Kawulskiego sprawdza się natomiast bez większych zarzutów. mat. prasowe/ Netflix

Można i należało to zrobić lepiej



Największym jednak problemem nowej produkcji Macieja Kawulskiego okazał się potężny, trzygodzinny metraż, który obnażył wiele scenariuszowych zadyszek i mimowolnie przykrył całkiem sporo udanych momentów. Pomimo tak opasłej formy, trudno "Jak pokochałam gangstera" nazwać filmem spełnionym, a potencjał Nikodema Skotarczaka wykorzystanym w pełni. To jedna z wielu podobnych opowieści o człowieku, który świadomie wyszedł z cienia i skierował na siebie wszystkie światła, by móc zebrać jeszcze większy aplauz, którym "Nikoś" przecież nigdy nie gardził. Jak ćma do światła lgnął do splendoru, świata wielkiego sportu i polityki, celebrytów i aktorów. Ba, sam nawet zagrał w "Sztosie" Lubaszenki.

Trójmiejska historia sztosów, czyli zabawa z cinkciarzami



Tymczasem wydaje się, że nie do końca Maciej Kawulski wiedział, jak zagrać samym "Nikosiem" i jak opowiedzieć jego historię. Sposób, który ostatecznie wybrał okazał się rozczarowujący i nużący, ale to wciąż polska czołówka gangsterskiego kina i tematyka, która bez wątpienia na platformie Netflix znajdzie wielu zwolenników. Nie tylko wśród tych, którzy słyszeli albo wiedzieli na własne oczy legendę "króla Wybrzeża".

OCENA: 5/10

Opinie (804) ponad 50 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • taka telewizja (6)

    • 27 4

    • Hmm (5)

      Czekasz na wersję tvtrwam?czy TVP?

      • 8 19

      • nie czekam na wizje promowania ex prezydenta gdanska (3)

        w kolejnej takiej produkcji.

        • 20 6

        • Może film o profesorze...?

          • 1 0

        • Film będzie nosił nazwę,, jak DrOetker stworzył produkt doskonały,,

          • 3 0

        • To musi być kryminał o Pawle.A

          • 2 0

      • nie ale Netflix to lewacka tragedia....

        • 3 1

  • (23)

    Ooo. Czyli już jest ten film. No obejrzę wieczorem i zobaczę. Ciekawe czy ta legenda jest prawdziwa czy rozdmuchana. Pamiętam Nikosia z lat 90 jak przyjeżdżał na Szeroka corvetta, która później uderzył na rondzie piekarz i mercedesem coupejka. W ręku nosił wielką jak cegła komórkę.

    • 50 8

    • (3)

      ale czemu w filmie ma taką dziwną fryzurę?
      Co te netflixy?, choć i tak dobrze że Gdańsk pokazali.

      • 21 0

      • Ciesz się że nie gra go czekoladowy aktor (1)

        • 37 3

        • Afroamerykański charakter...

          • 6 1

      • ale jaki gdansk?

        • 2 3

    • Film beznadziejny nuda i dłuzyzny (5)

      Nikoś to był zwykły złodziej i zył z ludzkiej krzywdy. Był SB eckim kapusiem jak Edwin i Kurowski pokazany w filmie jako przyjaciel. Nikoś chodził na pasku WSI. Jego kasa była potrzebna do stworzenia Hestii.

      • 48 3

      • O... I tak zakłamuje się historie prawdziwa... O..

        • 14 0

      • I ta egzekucja... (3)

        On 6 kul a ten drugi w kolano...

        • 14 0

        • Dobrze ze nie zagrała go kobieta (2)

          W niemieckim lewackim świecie to możliwe

          • 12 8

          • Koniecznie nieheteronormatywna ciskobieta (1)

            • 2 1

            • Albo inna z 89 płci

              • 0 0

    • Śmierć Nikodema to ,,zagadka" (12)

      Jest 7 rano, wchodzi zabójca, strzela do Nikosia ale zostawia dwóch świadków. Wie gdzie o 7 rano będzie .......

      • 7 0

      • Widocznie był śledzony.

        • 3 2

      • A wcześniej cała ochrona opuszcza lokal... (7)

        • 10 0

        • (6)

          Co sugerujesz? Ktoś ich zwolnił? Powiedział, że mogą iść do domu?

          • 1 1

          • (4)

            ko ko ko ko

            • 3 0

            • (3)

              Kokaina? Pisz wprost.

              • 0 3

              • (2)

                a z kim tam był... kura ,,przyjaciel''

                • 1 1

              • (1)

                No tak. To powszechna wiadomość. Wszystkie media pisały z kim tam był więc co odkryłeś?

                • 1 0

              • został zdradzony przez najbliższe otoczenie

                ktoś go wystawił na strzał i tyle w temacie, wystarczy pomyśleć

                • 5 1

          • Wyszli bo mieli lunch

            • 0 0

      • O 7??? (2)

        A nie o 12??

        • 2 0

        • (1)

          przecież to było koło południa a nie o 7 rano

          • 2 0

          • P bo nie wie

            • 0 0

  • (16)

    Gwoli ścisłości, Nikodem całą swoją przestępczą karierę zawdzięcza Służbie Bezpieczeństwa.
    Cały półświatek PRL był pod ścisłą kontrolą i kuratelą służb.

    • 246 4

    • :) (8)

      Rozumiem, ze się z nim bujałeś, jest jeszcze opcja, że z SB :)

      • 11 56

      • (4)

        Rozumiem, że się "biegało" czy też "latało" po mieście czy dla kogoś np. dla SB ale określenia "bujało" nie słyszałem.

        • 22 6

        • wozilo jeszcze

          kazde pokolenie ma wlasne okreslenie na to samo.

          • 21 0

        • Daj spokój, rocznik 2000

          • 4 1

        • Dygać dla SB...

          • 1 0

        • Bylo cos takiego - bujaj sie

          Czyli odp sie, ladnie mowiac

          • 5 0

      • G wiesz

        • 2 2

      • A ty co dzisiaj urodzony, ze nie wiesz takich rzeczy? Kto ma trochę oleju w głowie, ten doskonale wie z kim współpracował ten wątpliwej renomy osobnik.

        • 18 0

      • afere żelazo to też sami z siebie "bandyty" zrobiły

        • 6 0

    • A Paweł Adamowicz k.s. Jankowskiemu i innej postaci mianowicie postaci bolek.

      • 25 6

    • (2)

      Właśnie to nie jest ukazane w filmie.

      • 15 0

      • no to teraz o kolejnych gdanskich przestepcach (1)

        • 20 0

        • E... Żebyś o temide nie musiał zahaczyć

          • 6 1

    • I teraz znowu próbują kręcić filmy o,, swoich,,... (2)

      A na wykładach jeden już,, były,, profesor chwalił się studentom że był.,, cinkciarzem,,... Czyli kupował walutę dla rosyjskiej Sluzby Bezpieczeństwa. Brawo, panie profesorze

      • 9 2

      • Ten z wpia? Od wolnych sadow (1)

        • 2 0

        • Biała świeczka

          • 0 0

  • Opinia wyróżniona

    Brawo (16)

    Dalej promujmy tego typu osoby. Więcej strzelanin prosze tez pokazywać w wiadomościach, przemocy tez jest zbyt mało. Niech kwiat młodzieży kwitnie!

    • 373 69

    • Niestety uwielbiamy przemoc udajemy że jest inaczej. K.K. to całe pasmo morderstw i przemocy.

      • 35 32

    • Cieniasy ON i tak tam nie leży (1)

      • 4 0

      • Kluczyk pozdrawia z jachtu

        • 7 3

    • Zapomniałeś dodać...

      Że to wina PiS albo PO :)
      Boże kochany co za naród, we wszystkich opiniach pod każdym artykułem można przeczytać tylko że wszystko jest źle do d.. y. Ludzie zamiast szukać pozytywów wszędzie doszukują się problemów. Ludzie zacznijcie uśmiechać

      • 16 3

    • Nie oglądałem filmu ale czy reżyser zadbał o taki szczegół (1)

      i aktor grający Nikosia też sepleni ?

      • 13 1

      • Zachar też seplenił

        • 3 1

    • Hahaha

      Hahaha

      • 5 0

    • a co maja ci pokazywać ośle? (1)

      dwóch typów idących za rękę? i jeszcze jakiś psychiczny cymbał powie że to "ok"? nie! co ma niby film do wychowania dzieci? to rodzice wychowują dzieci,a raczej nie wychowują, pozwalają na wszystko i mamy tego skutki, dziwolągi kilkunastoletnie z "problemami". jakoś kiedyś nieczgo takiego nie było i wszyscy byli szczesliwi. a teraz?

      • 8 14

      • Dwóch typów idacych za reke Ci przeszkadza ale już sąsiad bijący i gwałcący w odbyt żone nie. Dumny POLAK
        A odnośnie wychowywania dzieci zapytam z innej strony. Wolisz tak jak jest czyli dzieci wychowywane w domu dziecka czy może dałbyś im szanse na wychowywanie przez pary homo?

        • 3 1

    • Chopie

      Dzisiejsza mlodzież tylko gejming w donach uprawia

      • 6 1

    • Masz rację (2)

      Ciekawe jak się czujâ rodziny ktôrym ten bandyta zrobił krzywdę , zgwałcił còrki , ukradł dorobek życia. Zapomnieć najlepiej takich ludzi . Ech to tak samo jak nazywać ksw sportem . Żenada

      • 23 3

      • Jakie gwałty? Dziewczyny same mu wskakiwały. Chyba nic o tym człowieku nie wiesz.
        A film totalna klapa

        • 0 1

      • Mam takiego sasiada

        Ktory bierze od lat w lape handlowal jumanymi brykami a synom kazal bic biedakow po mordzie dla ktorego wszyscy biedni to smieci.I jeszcze twierdzi ze wszystkich niezaradnych zyciowo trzeba dymac w odbyt koniec cytatu.

        • 0 0

    • Zupełnie pominięto wątek lat 90, zastępując go godzinną orgią i imprezą (1)

      a gdzie takie postaci, jak prof. Jerzy Z., Marius O., abp. Tadeusz G., ks. prałat Henryk J. - żeby wymienić tylko najbardziej znane - a uczestniczące w wielu wspólnych przedsięwzięciach z Nikodemem S.?

      • 13 0

      • Z Michalczewskim tez balował w fimie zero o tej przyjaźni

        • 0 0

    • Bravo Brawo

      Wiecej glryfikacji gangsterskich postaw antyspolecznych dawania sobie w szyje do nosa apotem w glowe komus innemu czesto mniej zaradnemu zyciowo.Mlodziez to na pewno kupi niestety

      • 0 1

  • Film o Niktosiu. (16)

    • 65 9

    • Akcja wartka prawie, jak nurt na Motlawie. (6)

      • 83 2

      • jak o motlawie wspomniales to inny niezyjacy prominent wladzy (4)

        tez sie nadaje na film, chocby dokumentalny.. przekrety i zdobywanie mieszkan, nieplacenie podatkow, zatajanie lewych dochodów.

        Dziwne, ze NIKOS nie ma jeszcze tablicy przed katownia i w kosciele Mariackim. Lub chociaz ulicy...Skotarczaka.

        • 24 8

        • ,, byłemu współpracownikowi SB, prowadzący,,

          • 10 1

        • Nikoś to był mega kozak i człowiek wyjątkowy (2)

          ja bym wolał tablicę czy ulicę czy pomnik czy molo Nikosia tudzież Skotarczaka niż Adamowicza, Tfuska albo Kaczyńskiego

          • 4 12

          • Ty byś wolał 6 piw po. 2,50 niż 4 po 6 złotych (1)

            • 3 0

            • A jakie to są po 6?

              • 0 0

      • Motławą. Szambem czaskowskiego

        • 8 14

    • O czlowieku, ktory sie kulom nie klanial. I tylko raz nie zdazyl. (5)

      • 41 3

      • I żyje dalej hahaha mam 3 fury od niego (4)

        • 5 1

        • I dres (3)

          • 9 0

          • A wątek o tym z Florydy czy Majami? (2)

            • 6 0

            • Ten już od dawna ma zakaz wjazdu do USA (1)

              • 1 0

              • Za majtka robi czy w majtkach nie pamiętam

                • 0 0

    • film o budyniu (2)

      o czlowieku ktory stwarzal pieniadze - wylacznie na swoich kontach.

      • 24 5

      • Boli (1)

        • 2 9

        • Dziwi, i zniesmacza ta. Szopka z kisielem

          • 6 0

  • No cóż (1)

    Pamelka chcesz karmelka?

    • 34 6

    • Pamelka zostawiła

      • 1 0

  • Widzę że teraz to modne promawać bandytę:) (9)

    To czemu zabronili promować adolfa czy wujka stalina? Każdy z nich zabijał i czerpał z tego satysfakcję.

    • 132 20

    • Możesz sam promować idź na marsz albo urodziny

      • 5 15

    • bo bandyci sa na fali wladzy tu jakbys nie zauwazyl od nowego wieku.

      • 13 4

    • Ależ można promować np.złote serce bandyty, tylko trzeba umieć to robić. (1)

      • 2 0

      • Albo sztabkę złota

        • 2 0

    • Idz ogladć

      Pasję

      • 2 6

    • (1)

      Ale Che jest ikoną popkultury

      • 7 1

      • Już Che nie jest ikoną, był przeciwny gejom... Został. Przez lewactwo wyklęty

        • 10 0

    • są filmy o adolfie, a ostatni o stalinie, jaki oglądałem, to "śmierć stalina". całkiem zgrabna czarna komedia (1)

      • 2 1

      • No właśnie... Komedia...

        • 2 0

  • (4)

    No to powiedzenie z Tygrysem to mega trafione...,;)

    • 42 14

    • Podniecasz się tym milicyjnym emerytem z demencją? (1)

      • 17 3

      • Każdy się starzeje. No prawie każdy.

        • 2 3

    • Tygrys zyje

      • 0 0

    • Jak jesteś pryszczatym nastolatkiem, który podnieca się byle gangusem bo ma kase to tak. Jak trochę podrośniesz i zmądrzejesz to zobaczysz co jest więcej warte.

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Kazik
Kazik
rock / punk
mar 11
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
Słoń
Słoń
hip-hop
lut 26
sobota, g. 19:30
Gdańsk, Parlament
IRA
IRA
rock / punk
mar 12
sobota, g. 17:00
Gdańsk, Filharmonia Bałtycka