Wiadomości

Nowa moda w klubach - gra w planszówki

Dzisiejsze planszówki dzielą się na dwie kategorie: gry planszowe (te z pionkami i kośćmi) i karciane. Grać może każdy - duży i mały.
Dzisiejsze planszówki dzielą się na dwie kategorie: gry planszowe (te z pionkami i kośćmi) i karciane. Grać może każdy - duży i mały. fot. Jakub Szarmach

- W sylwestra tak się zagraliśmy, że zapomnieliśmy o toaście! Planszówki to już nie hobby, to styl życia - mówią miłośnicy gier planszowych z Gdańska. Spotkanie ze znajomymi na planszówki to coraz częstszy widok w klubach i pubach. Gdzie zagrać w Trójmieście?



Jak często grasz w planszówki?

regularnie spotykam się w tym celu ze znajomymi 30%
czasami zagram, gdy nadarzy się okazja 57%
nie interesuję się tym w ogóle 13%
zakończona Łącznie głosów: 671
Większości z nas planszówki kojarzą się z grami, które pamiętamy z dzieciństwa. Jednak nieśmiertelny chińczyk, warcaby czy słynna PRL-owska "Fortuna" - odpowiednik nieosiągalnego kiedyś Monopoly - to nie jedyne gry, które dzisiaj oferuje nam rynek wydawniczy.

- Wybór jest ogromny. Istnieją nie tylko specjalistyczne kółka zainteresowań, ale i całe międzynarodowe organizacje zajmujące się propagowaniem tego rodzaju rozrywki, nie mówiąc już o dedykowanych grom sklepach - mówi Jakub Szarmach z trójmiejskiego stowarzyszenia "Razem przeciwko sobie".

Dzisiejsze planszówki dzielą się na dwie kategorie: gry planszowe (te z pionkami i kośćmi) i karciane. Wśród nich jest kilka podgrup: od najmniej skomplikowanych gier imprezowych, poprzez zręcznościowe, ekonomiczne, strategiczne i te najbardziej zaawansowane - kooperacyjne.

Wybór zależy od tego, ile mamy czasu i cierpliwości do zapoznania się z zasadami. Ale tak naprawdę wystarczy plansza i grono znajomych, aby świetnie się bawić.

- Raz w tygodniu spotykamy się na UG w Akademickim Klubie Fantastyki "Sigmar". Czasami w pubie. Gramy też w domu, we własnym gronie kilka razy w tygodniu, zależnie od tego, ile mamy czasu, bo oboje z chłopakiem studiujemy i pracujemy. Partie zajmują od kilku do nawet kilkunastu godzin. W sylwestra tak się zagraliśmy, że zapomnieliśmy o toaście! Mamy całkiem sporą kolekcję w domu, którą systematycznie powiększamy, więc w naszym przypadku to już nie hobby, ale styl życia - żartuje Justyna Gicewicz, pasjonatka planszówek z Gdańska.

Oprócz studenckich kółek zainteresowań działających nadal w podziemiu, pomysł na spędzanie wolnego czasu przy planszy i pionkach podłapali również właściciele trójmiejskich klubów, m.in. Żaka, Polufki czy Instytutu Spraw Wszelakich.

Bardzo szybko - na kanwie amerykańskich seriali i mody na bycie "geekiem" - popularne stały się cykliczne spotkania z planszówkami w pubach i klubach. Nie ma tu żadnych ograniczeń wiekowych - przychodzą dzieci, młodzież, studenci, dorośli i seniorzy. Liczy się chęć do zabawy i żyłka rywalizacji.

W organizacji pomaga stowarzyszenie "Razem przeciwko sobie". W kilku miejscach w Trójmieście organizują darmowe imprezy zarówno dla zaawansowanych graczy, jak i dla tych, którzy dopiero zaczynają.

- Zaczęło się jakieś pięć lat temu od spotkań w domu, na które najpierw przychodzili znajomi, później ich znajomi i znajomi znajomych, aż w końcu zaczęło brakować miejsca. Postanowiliśmy więc założyć stowarzyszenie, aby móc współpracować ze świetlicami i klubami osiedlowymi. Nie zapomnę min pań w urzędzie, kiedy składaliśmy wniosek. Na potrzebnych 15 podpisów uzbieraliśmy 40. Urzędniczki nie mogły się nam nadziwić, szczególnie, że dotyczyło to planszówek - wspomina Szarmach i dodaje, że stowarzyszenie powstało, by "gry propagować, a nie komercjalizować".

I chociaż ich działania widać w całym Trójmieście, planszówki nadal kojarzą się głównie z zabawami dla dzieci, ewentualnie z grami RPG i konwentami fantastyki, na które przychodzą "studenci w wyciągniętych swetrach". A to zaledwie maleńki procent w świecie gier, w którym każdy może znaleźć coś dla siebie.

Tutaj pograsz w planszówki:
- Szkoła Fregata, ul. Cystersów 13 zobacz na mapie Gdańska, Gdańsk, spotkania Plansza Oliwska, każda 3. niedziela miesiąca;
- SP nr 13, ul. Halicka 13 zobacz na mapie Gdańska, Gdynia, spotkania Plansza Gdyńska, każda 1. niedziela miesiąca;
- Instytut Spraw Wszelakich, ul. 3 Maja 69c zobacz na mapie Sopotu, Sopot, spotkania Plansza Sopocka, każda 2. niedziela miesiąca;
- Klub Żak, al. Grunwaldzka 195/197 zobacz na mapie Gdańska, Gdańsk, każdy wtorek;
- Wydział Nauk Społecznych UG, ul. Jana Bażyńskiego 4 zobacz na mapie Gdańska, Gdańsk, spotkania klubu Sigmar, każdy czwartek;
- Pub Polufka, Konrada Leczkowa 18 zobacz na mapie Gdańska, Gdańsk, codziennie.

Opinie (90) 6 zablokowanych

  • (5)

    "Nie ma tu żadnej średniej wiekowej - przychodzą dzieci, studenci, młodzież, dorośli i seniorzy."

    Seriously? Jak przychodzą dzieci i seniorzy to już średniej się nie da wyliczyć? Takie tam bajdurzenie, no ile tych dzieci bywa w polufce czy żaku? A seniorów >60?

    • 35 19

    • (1)

      Maruda. Polak.

      • 17 16

      • komntarz. rasizm.

        • 9 3

    • (1)

      czepiasz sie.

      • 4 3

      • pobudka

        • 0 0

    • Czepialski. Pewnie nie grasz tylko marudzisz od rana.

      Może lewatywa ;)

      • 1 0

  • (4)

    Kolejka w PRL - fajna gra :)

    • 36 4

    • (1)

      polecam Tabu

      • 13 0

      • Tabu niezłe

        Tabu jest niezłe, ale nie polecam w międzynarodowym towarzystwie :P

        • 4 0

    • a na zdjęciu Na chwałę Rzymu - świetna (a grafika z Łodzi pochodzi;-))

      • 3 0

    • Super

      • 0 0

  • "W sylwestra tak się zagraliśmy, że zapomnieliśmy o toaście!" (1)

    podobnie miałem w Sylwestra 2011

    • 18 5

    • Ale jakie to nowe ...

      ... chyba w 3 mieście, w moim miasteczku 10 lat temu było to popularne w każdym barze: chińczyk, bierki, karty, do tego pajda ze smalcem domowej roboty i dobre piwko ... bar zamykali po ostatnim kliencie - nie było łatwo, a do tego skórzane kanapy mega zapadające się i już nie wyleziesz :)

      • 5 0

  • Fajne dziewczyny na tym zdjęciu... (6)

    ...też miałem jedną wymyśloną, jak tylko poszedłem na ETI.

    • 54 5

    • to raczej historycy z UG (2)

      ewentualnie wydział matematyczno-fizyczny, no ale tak - mentalnie PG

      • 13 2

      • haha

        a to widzisz awf i prawo :D

        • 1 2

      • To prawnicy z UG.

        • 2 1

    • fajne??????????????????????????????????

      fajne ale po jakim względem chyba nie wyglądu same intelektualne pasztety

      • 5 9

    • (1)

      pewnie,że były fajne tak jak ja :) następnym razem proponuję wrzucić więcej zdjęć !

      • 2 2

      • fajne??????????????????????????????????

        z chęcią poznam koleżankę bliżej:)

        • 2 0

  • Takie gry to były dobre za komuny. (9)

    Teraz mam telewizor 60 cali,podłączam playstation z układem kierowniczym lub xbox z kinect i jest zabawa.
    A w takie gry to są dobre ale w domu starców.

    • 17 133

    • Ludzie bogaci mają małe telewizory i duże biblioteki, a ludzie biedni małe biblioteki i duże telewizory. (8)

      autor słów: ZIG ZIGLAR jeden z najbardziej uznanych mówców motywacyjnych na świecie.
      Myślę że jego słowa można też przekształcić na porównanie planszówek(bogaci) do gier komputerowych(biedni). Inna sprawa że planszówki tanie nie są

      • 28 6

      • Ludzie bogaci mają duże salony i mają gdzie trzymać książki. (6)

        Z telewizorami różnie bywa i niejednokrotnie jest tak że ludzie nie posiadają go wcale.
        Ludzie bogaci mają pieniądze na księgozbiory i ich czas na ich czytanie,ludzie biedni tyrają na dwa etaty aby związać koniec z końcem i nie mają czasu i siły na czytanie książek.
        A jeśli myślisz że gry komputerowe są tańsze od planszówek to jesteś w wielkim błędzie.

        • 10 2

        • zostań bogaty (1)

          i przestań drmatyzowac

          • 2 2

          • starcza mi to co mam

            i nie dramatyzuje

            • 0 1

        • (3)

          Ludzie bogaci często do fortuny dochodzą głową. Telewizji z jej głupotą w większości oglądac się nie da, programów sensownych i na poziomie jest niewiele. Kulturę własną, mądrość i umiejętności trzeba rozwijać. I zgadzam sie z tym cytatem, bo książki to rozwój, a z bijacych rekordy popularności programów rozrywkowych, seriali czy przygłupich kabaretów ani źdzbła do swojego rozwoju nie dołożysz.
          To nie bogaci ludzie czytają książki a biedni oglądają telewizję. To czytający ksiażki częściej dochodzą do fortuny a oglądający głupie programy stoją w miejscu.

          • 0 0

          • A co powiesz jeśli oglądam tylko programy tematyczne typu: (2)

            national geographic czy planet oraz im podobne.
            Czy też się ogłupiam?
            Telewizja jest dla ludzi z głową.
            Tak samo jak książki z których wiele nie jest wartych aby wziąć je do ręki.

            • 1 0

            • masz rację, ale wyjątki potwierdzają regułę

              • 1 0

            • Zgodzę się z tym, że są książki, które nie są warte czytania.
              Ale programy dokumentalne na kanałach typu NG czy Discovery nie zapewniają już rozwoju. Rzetelne dokumenty zostały zastąpione psuedointelektualnym show typu pogromcy mitów, amerykański chopper etc. Niestety dobre dokumenty pokazywane są tylko w nocy.

              • 0 0

      • ZIG ZIGLAR powiedział co powiedział.

        Reszta to już twoja MARNA nadinterpretacja jego słów.

        • 2 3

  • Super

    Ja mam xboxa, ale rzadko uzywam, regularnie gram za to w scrabble i rummibuka z chlopakiem, kolezanka, czasem w malej grupie czy rodzinnie. I bardzo to lubie! Lubie tez kawiarnie w ktorych mozna sciagnac z polki gre.

    • 18 3

  • planszówki także w bibliotece

    Biblioteka Manhattan zaprasza na spotkania z grami planszowymi, szczegóły na stronie biblioteki, najbliższe spotkanie 9 lutego w sobotę, w godz 11-15

    • 13 1

  • Lasek to ma pewno nie wyrwa w klubie na planszowki. (6)

    Ale co kto lubi... rozumiem ze hobby, ale takie cos to w domu.
    A nie w klubie, pelnym mlodych ladnych dziewczyn.
    Co za nerdy.

    • 15 40

    • ? (3)

      Uwierz mi, jak namówisz laskę na grę w Dixita, to pierwsze lody przełamane, a przy okazji sporo się o niej dowiesz. Bardzo integrująca gra :-)

      • 9 1

      • ...no i spora szansa, że po pierwszych lodach będą te drugie... (2)

        szczególnie jak się gra w dick'seat'a;)

        • 16 0

        • gratuluję talentu skojażeniowego :D świetne!

          • 2 0

        • Szególnie jak będziesz grał z kolegą.

          To będą nawet dwa lody.
          Jeden dla niego drugi dla ciebie.

          • 6 0

    • "A nie w klubie, pelnym mlodych ladnych dziewczyn" (1)

      w klubie z grami planszowymi ładne dziewczyny?
      coś ci się pomyliło

      • 9 8

      • nie wszyscy lubia skwarki z pandzimi oczami

        • 2 0

  • "Dzisiejsze planszówki dzielą się na dwie kategorie: gry planszowe (te z pionkami i kośćmi) i karciane.":) (4)

    Ale bełkot. Po pierwsze: gry karciane to nie planszówki, po drugie: planszówki nie muszą mieć kości i pionków.

    • 23 7

    • pewnie masz rację, (3)

      ale zawsze tak to jest, że przecież dziennikarz ZGŁĘBIA nieznany mu temat i ZAWSZE znajdzie się znawca tematu, który jakąś nieścisłość wytknie.

      • 4 3

      • No to niech zgłębi rzetelnie :) (1)

        Kategorie planszówek są właściwie trzy:
        - eurogry - tzw. gry rodzinne lub 'german style', najczęściej niezbyt konfrontacyjne, z ograniczoną losowością i luźnym nawiązaniem mechaniki do tematu gry (np. Osadnicy z Catanu, Wysokie Napięcie, Puerto Rico)

        - ameritrash - gry przesycone klimatem, pełne figurek, kart, dość ścisle starające się nawiązać mechaniką do tematu gry, często bywają dość losowe (np. Dracula, Battlestar Galactica, Last Night on Earth)

        - wojenne - odzwierciedlające przebieg kampanii lub bitwy, wiadomo (np. stare Ardeny czy Waterloo, z nowszych np Orzeł i Gwiazda, Hannibal: Rome vs Carthage, Combat Commander)

        Oczywiście są to nieostre kategorie i coraz więcej na rynku hybryd, czerpiących najlepsze elementy z każdej z tych grup.

        Ale dzielić gry na planszowe (z pionkami i planszą) i karciane (co wtedy, gdy karciane mają swoje plansze i pionki?) to trochę nieporozumienie. To tak, jakby dzielić samochody na te czterodrzwiowe i na pozostałe. No można, ale co taki podział powie o samochodach?

        • 5 0

        • Albo czterodrzwiowe i czerwone :)

          • 4 0

      • ale do tego nie trzeba być znawcą!

        wystarczy rozumieć język, którego się używa! ("planszówka").

        • 0 1

  • Tym graczom na zdjęciu to raczej zabawy ruchowe polecam:) (9)

    • 34 11

    • Raczej kroplówkę i opiekę psychologa..

      • 5 5

    • Ci gracze to moi kumple, więc won od nich !

      • 4 6

    • może

      grupensex?

      • 3 2

    • (5)

      a ja Tobie życzę, zebyś miał w życiu - osobistym i zawodowym - tyle klasy ile jej mają ci panowie na zdjęciu

      • 1 4

      • (3)

        Tym bardziej, ze tych dwoch kolesi (za wyjatkiem tej panny po lewej) jest prawnikami (aplikantami radcowskimi).

        • 3 1

        • To faktycznie (1)

          pławią się w bogactwie

          • 1 3

          • napisalam "klasy" a nie "kasy"
            widać co w głowie siedzi...

            • 4 1

        • Ten po lewej poszedł na prawo, bo to nieprawe być tak

          PRZYSTOJNYM!

          • 0 0

      • Kasy może tak ...

        ... Ale zdrowia to oni nie mają na bank ;)
        zawał koło 40tki jak nie wcześniej!
        nadciśnienie i brak kondycji też pewne!
        pozdrawiam

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

04

grudnia

04

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Kultura

Kulinaria

Jedzenie do domu: testujemy słoiki z restauracji
Jedzenie do domu: testujemy słoiki

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Zespołem zaliczanym do Gdańskiej Sceny Alternatywnej jest: