Wiadomości

Nowe lokale: tanie bistro i wykwintne restauracje

Abrahama to elegancka restauracja w centrum Gdyni, która serwuje wykwintne potrawy.
Abrahama to elegancka restauracja w centrum Gdyni, która serwuje wykwintne potrawy. fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl

Odwiedziliśmy restauracje i bary, które niedawno otwarto w Gdyni i Sopocie. Za tydzień opiszemy nowe lokale z Gdańska.



Abrahama
Restauracja Abrahama to miejsce, które powinno zadowolić poszukiwaczy nietypowych smaków i wyrafinowanych potraw. W żadnej innej trójmiejskiej restauracji w karcie nie znajdziemy łososia w malinach czy pieczonej kaczki w meksykańskim likierze kahlua. Karta nie jest długa, nie znajdziemy tutaj też typowych potraw, raczej kuchnię autorską. Szef George Todorov zna się na rzeczy - od kilkudziesięciu lat kieruje trójmiejskimi restauracjami. Przez ten czas zdążył wypracować swój charakterystyczny kulinarny styl, w którym łączy smaki kuchni francuskiej i środkowoeuropejskiej. Jeśli pieczeń z karkówki, to w sosie borowikowym, jeśli polędwica, to z rokpolem. Dla najbardziej wyrobionych podniebień - Chateaubriand na specjalne zamówienie lub kawior na blinach. Smakosze dziczyzny też będą wniebowzięci - na specjalne zamówienie w Abrahama zjemy pieczeń z dzika lub jelenia, sarninę czy zająca. Wygląd restauracji koresponduje z jakością serwowanych potraw - urządzone w drewnie wnętrze jest skromne i eleganckie. Pozytywnie zaskoczeni będą klienci, którzy przywykli do powszechnego w wielu miejscach byle jakiego traktowania przez obsługę - gości do stolików przykrytymi białymi obrusami zaprasza uprzejmy kelner ubrany w białą koszulę i muchę. Restauracja Abrahama znajduje się w lokalu na rogu ulic Abrahama i Armii Krajowej zobacz na mapie Gdyni.

Grono di Rucola
Ta restauracyjka przełamuje sopocką modę na otwieranie lokali w ścisłym, turystycznym centrum. Grono di Rucola znajduje się w starym, drewnianym domku pod lasem, niedaleko stadionu lekkoatletycznego przy ul. Józefa Wybickiego 48 zobacz na mapie Sopotu. Nie ma chyba w Sopocie drugiego podobnego lokalu, w okolicy którego panowałaby taka cisza i spokój. Kameralnie urządzone są odrestaurowane pomieszczenia zabytkowego domu, stylizowane na rustykalne wnętrza domku na toskańskiej wsi. Dwa piętra pomieszczeń urządzone są w jasnym drewnie, krzesła obite są płótnem, a na ścianach wiszą skrzynki z ziołami i butelki wina. Karta serwowanych tutaj dań jest krótka - są to kulinarne impresje właścicieli inspirowane między innymi daniami kuchni śródziemnomorskiej i środkowoeuropejskiej. Zjemy m.in. przegrzebki w musie z kaszanki, jesiotra z gryką, gęś w sosie aroniowym, pierś kaczki w sosie wiśniowym czy pieczone jabłko z nadzieniem z ciasteczek i koziego sera. Na koniec warto dodać, że bywalcom trójmiejskich restauracji nazwa będzie brzmieć znajomo - to kolejny lokal właścicieli m.in. gdyńskiej Vinegre di Rucola czy sopockiej Tapas de Rucola. Możemy więc liczyć na jedzenie na wysokim poziomie.

Hibachi
Niezwykle popularne wśród turystów na całym świecie azjatyckie bary typu "jesz, ile chcesz" w końcu doczekały się swojego trójmiejskiego wcielenia. Hibachi niestety nie ma dobrej turystycznie lokalizacji - bar znajduje się w podziemiach biurowca przy ul. Kazimierza Pułaskiego 6 zobacz na mapie Gdyni i trzeba się chwilę natrudzić, zanim się go znajdzie. Nadrabia to jednak szeroką ofertą serwowanych dań. Właściciele zapewniają, że zjemy tutaj aż sto różnych potraw kuchni chińskiej. Przy wejściu płacimy 29 zł, bierzemy talerz, podchodzimy do stołów bufetowych, przy których grzeje się jedzenie i możemy przebierać w przeróżnych smakach. Jest wołowina, wieprzowina czy kaczka w sosach i cieście, warzywa, makarony, ryż, sałatki, a na deser ciasta i banany w cieście. Do jedzenia można za dodatkową opłatą zamówić napoje: nie tylko te znane z polskich barów, ale również piwo chińskie, sake lub wino morelowe. W kuchni gotują Chińczycy i - jak zapewniają właściciele - do przygotowania potraw używają w większości składników sprowadzanych z Azji. Słabszą stroną lokalu jest wystrój - Hibachi wygląda jak biurowa kantyna, czasu na pewno nie umila również głośny telewizor włączony w głównej sali. Dobra wiadomość jest natomiast taka, że lokal prowadzą ci sami właściciele, którzy wcześniej serwowali azjatyckie dania w lubianym przez mieszkańców Gdyni lokalu przy ul. Dworcowej.

Mango Cafe
Mango Cafe to niewielka kawiarnia, która znajduje się w budynku Szkoły Morskiej przy ul. Polskiej 13 zobacz na mapie Gdyni. Z racji mało dostępnej lokalizacji na terenach portowych klientami są przede wszyscy pracownicy biurowca i studenci i to do nich skierowana jest śniadaniowo-lunchowa oferta lokaliku. Zamówimy tutaj naleśniki na słodko i słono, proste mięsne dania obiadowe i zupy, napijemy się koktajli owocowych, wyciskanych soków i oczywiście kawy.

Bistro u Papaya
Na klientów po sąsiedzku liczą również właściciele baru Bistro u Papaya, które znajduje się przy ul. Kapitańskiej 45 zobacz na mapie Gdyni na Grabówku. To mały lokalik na parterze jednorodzinnego domku, urządzony w mało atrakcyjny sposób, typowy dla barów szybkiej obsługi. Taka też jest kuchnia - klient może wybierać spośród kilkudziesięciu pozycji: od pizzy, przez dania mięsne i makarony, po naleśniki i sałatki. Kulinarnych odkryć nie ma co tutaj szukać, ale najemy się bez problemu - dania są solidnej wielkości. Dobra wiadomość dla studentów i firm - ich zamówienia mają 10 -procentowy rabat.

Opinie (162) ponad 10 zablokowanych

  • Hibachi

    Hibachi już nieczynne :/

    • 0 0

  • Hibachi (8)

    w jakich godzinach czynne ???

    brakuje takich informacji w artykule !!

    • 29 4

    • Ciężko przez google poszukać prawda?

      Poniedziałek: 12:00 - 21:00

      Wtorek: 12:00 - 21:00

      Środa: 12:00 - 21:00

      Czwartek: 12:00 - 21:00

      Piątek: 12:00 - 21:00

      Sobota: 12:00 - 21:00

      Niedziela: 13:00 - 21:00

      • 0 0

    • (5)

      Byłem tam wczoraj. Z tego co pamiętam, to na drzwiach było napisane, że chyba od 11 do 21, w niedzielę minimalnie inaczej. Ale nie pamiętam dokładnie, mogę się mylić o godzinkę:) W każdym razie wtedy, kiedy normalnemu człowiekowi chce się jeść, mają tam otwarte.

      • 4 0

      • (3)

        Mam nadzieję, że jeszcze tu wrócisz :] Jak generalnie wrażenia ? Dobre jedzenie ?

        • 0 0

        • Wrócę na pewno i to nie raz. Długo czekałem na chiński bufet w trójmieście, ponieważ znam i odwiedzam wiele takich lokali w innych krajach i cieszę się, że nareszcie się doczekałem tego także u nas. Mam nadzieję, że knajpa będzie trzymała poziom i nie odpadnie z rynku po kilku miesiącach.
          O jakości i wyborze dań nie chcę wypowiadać się za wcześnie, bo jestem dopiero po jednej wizycie. Chcę się jeszcze przekonać jak jest w inne dni i czy coś się zmienia w zależności od pory dnia. Ogólnie mogę na tą chwilę powiedzieć, że z wizyty jestem zadowolony. Sam lokal mi się podobał. Wystrój nie jest pretensjonalny i przez to przyjemnie mi się tam siedziało.

          • 0 0

        • pytanie zawiera lokowanie produktu (1)

          • 1 1

          • kto pozwolił ci wyjść z kuchni ?

            • 1 0

      • Ten Pan to nie ten co podawał przy Dworcowej...

        a tamten był Mistrzem i szukam go nieustannie

        • 0 0

    • Hibachi - koniecznie wprowadżcie kolory, ludzie lubią ciepłe kolory

      Na zdjęciach, pomimo azjatyckich chyba kwiatów, wygląda jak ZIMNY BRRRR!!! bufet.

      • 1 3

  • Ktoś to czytał przed publikacją? (1)

    "urządzony w mało atrakcyjny sposób, typowy dla barów szybkiej obsługi. Taka też jest kuchnia" eeeeeeeeee?

    • 78 3

    • no i co jest nie tak w tym zdaniu?

      Fakt że to zdanie raczej zniechęca niż zaprasza do odwiedzenia tego lokalu ale piszą prawdę

      • 0 0

  • A o nowym barze mlecznym na Opolskiej na gdańskim Przymorzu czemu cisza?

    • 1 0

  • a czy ten dania w Hibachi są podpisane?

    Bo wolałbym wiedziec czy nakładam mięso ze świni czy z kota

    • 2 0

  • A nowe miejsca pracy (9)

    kogo będzie stać na te restauracje, kolego Stafiej ?

    • 35 20

    • Mnie stać.

      Bywam i jadam. Polecam. Szybciej, przyjemniej i często taniej niż gotowanie makaronu i smażenie kotleta w domu.

      • 0 0

    • (6)

      Skończ szkołę, pójdź na dobre studia i znajdź pracę w zawodzie.

      Wtedy i Ciebie będzie stać na restaurację

      • 7 9

      • Najlepiej aby wszyscy zostali lekarzami. (4)

        Tylko wtedy zdechniemy z głodu i zarośniemy brudem.
        Chodzi o to aby zwykły człowiek zarabiał godnie co w naszych raliach na tą chwilę powinno wynosić 4000 zł/netto a profesory,inzyniery i inne magiki które spończyły szkoły niech zarabiają i dziesięć razy tyle.

        • 20 0

        • Masz rację. (2)

          Ale z drugiej strony, nikt za darmo tych 4tys. nie da. Trzeba sobie na nie uczciwie zapracować. A my, jako naród, mamy wiadomo jaki stosunek do pracy, szczegolnie u kogos... odsiedziec 8h udajac zaangazowanie, i do domu... Kazdemu wedle zaslug.

          • 3 5

          • zwłaszcza za 1200 brutto na zlecenie

            • 5 0

          • Każdy Polak mówi o sobie.

            • 7 0

        • Tu nie ma co tłumaczyć

          Ci co mają "sposób na życie",wiedzą lepiej.
          Zresztą...pokazują swoim postawą egocentryzm (bo mnie się udało).

          • 9 0

      • "Skończ szkołę, pójdź na dobre studia..."

        skończ je i wyjedź z tego łez padołu a będziesz żyć bez większych zmartwień.

        • 11 2

    • może emigrantów jak przyjadą do Gdańska na wakacje

      Mniam

      • 11 1

  • No to jak Hibachi prowadzą ci sami właściciele, co bar na Dworcowej to z Azji pochodzi tylko niewolniczo pracujący kucharz. Raczej nie skorzystam

    • 0 0

  • Uwielbiam !

    Cebulę naśniadanie. Obiad. Kolację. Z kiełbasą najlepiej...ŚLĄSKĄ - w końcu Pomorze. U nas na wsi to schabowy, pomidorowa zawsze była a nie jakieś restauracje. Cebula jest zdrowa, smaczna i TANIA jak panienki na Krymie.

    • 1 0

  • Abrahama (7)

    Właścicielowi powinno dać do myślenia już teraz, że jest tam wiecznie pusto! Ile razy przechodzę, widzę tych biednych kelnerów i kucharzy, którzy nie mogą usiąść i czekają na jakiegoś odważnego, który odważy się wejść jako pierwszy na te białe obrusy :)

    • 29 0

    • (6)

      coś w tym jest, dzisiaj przechodziłam z tatą koło Abrahama i mówi: "o, zobacz, jakaś nowa restauracja, ale jak w środku elegancko, białe obrusy, chyba miejsce dla elity"
      i właśnie tak kojarzy się restauracja z zewnątrz, osobiście raczej bym tam nie weszła, bałabym się że dostane 10 sztućców (każdy do czego innego:) i że popełniłabym jakieś faux pas, nie wspominając o rachunku :)

      • 11 0

      • Co ?

        Faux co ? :D

        • 0 0

      • (1)

        Czort z miejscem, ale czy chwalisz sie czy zalisz na swoj brak oglady i nieznajomosc obyczajow. Idz do kfc i zezryj 'palcyma', nie bedzie faux pas.

        • 1 6

        • pójdę i zeżrę

          KFC jak widać zarabia i się rozwija, a o to chyba chodzi w interesie. No chyba, że restauracja Abrahama została otwarta charytatywnie.

          • 4 0

      • no z tymi sztuccami trzeba uwazac, bo jak zamawiasz rybe, to nie dstajesz specjalnych sztuccow do ryb ...

        • 0 0

      • ja im kariery nie wróżę, (1)

        chyba, że spuszczą trochę z tonu i zaczną być dla normalnych ludzi, a nie jakichś ideałów z nienagannymi manierami i pełnym portfelem, bo takich ludzi jest bardzo mało (jak zresztą widać po ich pustej sali)

        • 6 1

        • Niestety, ale ich menu nie zachęca

          Np. w przystawkach- 50g kawioru na blinach.
          Chyba nikt inny w trójmieście na to nie wpadł...

          • 2 0

  • ok

    W abrahamie jest dorze ledzienie jest wysmienite I wystroj ma urok

    • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

listopada

30

listopada

06

grudnia

Kultura

Muzyka Joanny Dudy w pierwszym polskim filmie Netfliksa
Muzyka gdańszczanki w filmie Netfliksa
Zmarł aktor Aleksander Skowroński
Zmarł aktor Aleksander Skowroński

Kulinaria

Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Pierwszym dyrektorem Teatru Wybrzeże był: