Wiadomości

stat

Nowe życie zabytkowej wędzarni ryb w Sobieszewie

Widok Starej Wędzarni od strony rzeki.
Widok Starej Wędzarni od strony rzeki. mat. prasowe

Zbudowali ją najprawdopodobniej inżynierowie z Hamburga, podobna jest do duńskich budowli na Bornholmie, a dziś polscy właściciele tchnęli w Starą Wędzarnię nowe życie i w przytulnej sali restauracyjnej zorganizować można wesele, konferencję, albo przenocować w pokojach hotelowych.



Zabytkowy budynek powstał w 1930 roku. Kominy budynku, o niespotykanej nigdzie indziej w Polsce architekturze, przypominają kominy licznych wędzarni na Bornholmie. Przed II wojną światową na Górkach Wschodnich były co najmniej cztery wędzarnie z podobnym kominami.

Po wojnie Stara Wędzarnia, urokliwie położona nad brzegiem Wisły, należała do kilku kolejnych spółdzielni rybackich. Kutry z rybami cumowały przy szerokim drewnianym nabrzeżu rzeki, a spółdzielnia zatrudniała w niektórych okresach nawet 150 osób. W sierpniu 1987 roku została własnością prywatną, a jako przetwórnia ryb funkcjonowała jeszcze do końca XX wieku.

W 2005 roku trafiła do obecnych właścicieli, którzy dzięki wsparciu z unijnych dotacji, podjęli się trudu odrestaurowania zabytkowego obiektu. Wzorowali się na przykładach z Bornholmu, gdzie wiele podobnych budynków po zakończeniu wędzenia ryb dostało drugie życie. Wyjątkowa lokalizacja Starej Wędzarni - położonej na wyspie i nad brzegiem rzeki, nieopodal plaży - od razu przesądziła, że warto zrobić tam jedyny w swoim rodzaju pensjonat. Z okien rozpościera się urokliwy widok na rzekę i Żuławy. Dlatego oprócz remontu, postanowiono dobudować skrzydło hotelowe, gdzie znalazło się 16 wyposażonych w łazienki i dostęp do Internetu pokoi.

Powstała również sala restauracyjna, która ma klimatyczne wnętrze, wykorzystujące kominy wędzarnicze. Składa się na to nie tylko kominek, bo zachowana jest też drewniana konstrukcja dachu i ceglana posadzka. Z okien widać Wisłę i drugi brzeg o typowo żuławskim krajobrazie. To wymarzone miejsce na organizację wesela, albo rodzinnej uroczystości.

W byłym magazynie stworzono natomiast wyposażoną we wszystkie nowinki techniczne salę konferencyjną. Jeśli widok z okien na rzekę będzie rozpraszał uczestników konferencji czy szkolenia, można ją całkowicie zaciemnić i wybrać oświetlenie sztuczne.

- Cieszę się że udało się nam nadać wędzarni nowe życie. Obiekt z nowymi funkcjami działa cały rok. Latem odwiedzają nas turyści i działa restauracja, a w pozostałych miesiącach obiekt przypadł do gustu osobom szukającym niebanalnego miejsca na wesele lub szkolenie - mówi Natalia Grabowska, właścicielka pensjonatu.

Wyspa Sobieszewska to ostoja spokoju i natury, której nie sposób znaleźć np. w zatłoczonym Sopocie. Z Gdańska dojedziemy tam samochodem w 15 minut, spod dworca PKP dojechać można też miejskim autobusem, który dociera na miejsce w ciągu 35 minut. Na miejscu można już rozkoszować się naturą i specjałami z tutejszej kuchni, bądź wybrać się na 20-minutowy spacer na plażę.

* możliwość dodania komentarzy lub jej brak zależy od decyzji firmy zlecającej artykuł

Opinie (8) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

22

sierpnia

Solidarity of Arts 2019 / O... Gdańsk, Europejskie Centrum Solidarności

23

sierpnia

IRA Sopot, Tarasy przy Aquaparku

28

sierpnia

14. Festiwal Goldbergowski Gdańsk, Dwór Artusa, Długi Targ 43/44 / Ratusz Głównego Miasta,...

Kultura

Tinder oczami kobiet i upadek muru berlińskiego na Sopot Non-Fiction
Tinder oczami kobiet na Sopot Non-Fiction
Literatura w Sopocie ma się bardzo dobrze. Po Literackim Sopocie
Literatura w Sopocie ma się bardzo dobrze

Kulinaria

Znika Stacja Deluxe, będzie Radiostacja
Znika Stacja Deluxe, będzie Radiostacja

Planuj z nami tydzień

Pokazy lotnicze, Mozartiana i koncerty w stoczni. Planuj tydzień
Pokazy lotnicze, Mozartiana i koncerty

Wygraj bilety,
sprawdź nasze konkursy

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Günter Grass mieszkał: