Wiadomości

Ogródki restauracyjne jesienią. Sposób na wydłużenie sezonu?

Najnowszy artukuł na ten temat

Galerie handlowe w Trójmieście znów otwarte

W Trójmieście znajdziemy wiele restauracji z całorocznymi ogródkami. Na zdjęciu ogródek na Monciaku w restauracji Ferber.
W Trójmieście znajdziemy wiele restauracji z całorocznymi ogródkami. Na zdjęciu ogródek na Monciaku w restauracji Ferber. fot. Ferber/Facebook.pl

Odwiedzając restauracje w ciepłe dni, bardzo chętnie wybieramy miejsca w ogródkach, którymi dysponuje wiele lokali. Pozwala to nie tylko rozkoszować się piękną pogodą, ale często też jest gwarancją nietuzinkowych widoków. Jedzenie na świeżym powietrzu cieszyło się dużym zainteresowaniem zwłaszcza w ostatnich miesiącach. W obecnej sytuacji, zajmowanie miejsc na zewnątrz zwiększało poczucie bezpieczeństwa. Mimo że jesień już w pełni, nadal można zobaczyć wiele osób wybierających miejsca na powietrzu. Czy to oznacza, że restauracyjne ogródki zostaną z nami na dłużej?



Gdzie zjeść - wszystkie lokale w Trójmieście


Czy chętnie zajmujesz miejsca w restauracyjnych ogródkach?

tak, siadam na zewnątrz nawet w chłodne dni 35%
tak, ale tylko latem 36%
nie, wolę miejsca w środku restauracji 4%
obecnie ograniczam korzystanie z restauracji 25%
zakończona Łącznie głosów: 374
W Paryżu czy Rzymie ludzie pijący kawę przy stolikach ustawionych na chodniku to standardowy widok nawet zimą. W trójmiejskich lokalach, pomimo jesiennej aury, nadal można zobaczyć ludzi przesiadujących w restauracyjnych ogródkach. Z roku na rok coraz więcej lokali nie rezygnuje z utrzymywania tych przestrzeni wraz z końcem ciepłych dni, lecz dostosowuje je do jesiennych warunków, rozkładając na krzesłach koce, ustawiając ogrzewacze bądź zabezpieczając tarasy przed zmianami atmosferycznymi tak, aby mogły służyć przez cały rok. Przy obecnych obostrzeniach - w tzw. żółtych i czerwonych strefach jest to co drugi zajęty stolik i jedna osoba na cztery metry kw. - pozostawienie ogródka umożliwia jednoczesne obsługiwanie większej liczby gości, którzy czują się bezpieczniej, mogąc cieszyć się posiłkiem na świeżym powietrzu.

Ogródek przez cały rok to już tradycja



Ogródek Wiśniewskiego przy ul. Piwnej.
Ogródek Wiśniewskiego przy ul. Piwnej. mat. prasowe/Wiśniewski
W Wiśniewskim, zlokalizowanym przy ul. Piwnej 22Mapka, od początku istnienia lokalu, stoliki wystawiane są na zewnątrz przez cały rok. Goście - nawet w zimie - chętnie przystają i przysiadują na zewnątrz baru. Spowodowane jest to niewielkimi rozmiarami lokalu, w którym fanom nalewki zawsze ciężko było się pomieścić. Ogródek, dogrzewany zimą ogrzewaczami, składa się tylko z czterech stolików. Mimo to, goście bardzo chętnie wybierają właśnie te miejsca. Nie bez znaczenia jest tu sam widok - ulica Piwna leży w bardzo urokliwej okolicy, ponadto rozciąga się stąd piękny widok na Bazylikę Mariacką.

- Ogródek jest otwarty poza sezonem letnim, bo po prostu nasi goście chętnie stoją przed lokalem, rozmawiają, piją, tworzą razem klimat tego miejsca. Co więcej, podajemy Wiśniewskiego również na ciepło, jest bardzo smaczny i rozgrzewający, dlatego nawet w zimne dni cieszy się dużą popularnością - mówi Agata Mietelska.

Dokąd na nalewkę w Trójmieście?



Również kawiarnia Ferber w Sopocie od lat wyznacza ogródkowe trendy - ogródek "na Monciaku" sprawia, że do dzisiaj klubokawiarnia uchodzi za jedno z najciekawiej prezentujących się tam miejsc. Jest on nieodłącznym elementem restauracji i tradycyjnie funkcjonuje przez cały rok. Wyposażony jest w nagrzewnice oraz parasole wytrzymałe na silny wiatr. Został również zabezpieczony przed wszelakimi zmianami atmosferycznymi.

- Ferber to miejsce z historią. Goście kochają nasz ogródek - zawsze jest w nim ciepło oraz przytulnie, a widok na Monte Cassino mówi sam za siebie. Dzięki temu, że na zewnątrz znajduje się duża liczba stolików, dla nikogo, biorąc pod uwagę aktualne obostrzenia, nie zabraknie miejsca. Niezależnie od pandemii Ferber pracuje w najwyższych standardach higieny oraz bezpieczeństwa gości. Wszystkie newralgiczne miejsca są regularnie dezynfekowane, a stoliki po każdym gościu. Jeśli ktoś szuka miejsca w Sopocie, gdzie dobrze zje, wypije koktajl przygotowany przez profesjonalnych barmanów, a przy okazji spędzi miło czas w ogródku bez względu na panującą za oknem pogodę, Ferber jest dla niego idealnym miejscem - zachęca Patrycja Girszewska.
Czytaj także: Trójmiejska branża rozrywkowa protestuje

Bezpieczne wydłużenie sezonu?



Ostatnie miesiące są bardzo trudne dla wielu branż. Także dla restauracji, które po nieoczekiwanym zamknięciu, latem powoli zaczęły się "odmrażać" i nadrabiać straty. Obowiązujące aktualnie obostrzenia dotyczące dystansu społecznego i bezpieczeństwa ponownie ograniczyły ich działalność. Teraz lokale szukają rozwiązań, które pozytywnie wpłyną na przedłużenie sezonowej passy. Jednym z pomysłów są ogródki gastronomiczne pozostawiane na zimę.

- Na pewno nie zrezygnujemy z prowadzenia działalności w ogródkach, bo widać wyraźny trend wśród odwiedzających, że wolą zajmować miejsca na zewnątrz niż w środku restauracji - zapewnia Klaudia Riemer, menager restauracji Błękitny Pudel. - Biorąc pod uwagę kolejne wprowadzane obostrzenia, funkcjonowanie ogródków w związku z kosztami ich utrzymania jest na granicy opłacalności. Władze miasta powinny rozważyć rezygnację z przyjmowania opłat od właścicieli restauracji i wspierać tym samym działalność ogródków, ponieważ kolejne wytyczne władz i Głównego Inspektora Sanitarnego prowadzą do praktycznego zamrożenia branży HoReCa.

Browary w Trójmieście radzą sobie z pandemią



Znajdująca się w Sopocie przy Monciaku restauracja Błękitny Pudel posiada dwa ogródki gastronomiczne. Jeden mniejszy - mierzący 28 m kw., znajdujący się bezpośrednio przy restauracji oraz drugi - po przeciwnej stronie ulicy Bohaterów Monte Cassino, mierzący 72 m kw. Pierwszy, z lampami grzewczymi towarzyszy lokalowi od wielu lat, drugi powstał w czerwcu i latem był bardzo chętnie odwiedzany. W sierpniu zostały w nim zamontowane lampy grzewcze oraz gazowe ogrzewacze, które generują ciepło pionowe o dużym zasięgu działania, więc goście mimo chłodniejszej aury mają gwarancję, że nie zmarzną na zewnątrz. W trakcie ostatniej wichury połamane zostały parasole, więc obecnie w ogródkach trwa naprawianie szkód.

Pozostawić na zimę ogródek restauracyjny i zaadaptować go do niższych temperatur decyduje się coraz więcej lokali. Kolejny raz w chłodniejszych miesiącach będzie można posiedzieć w ogródku Hard Rock Cafe. Przestrzeń ta adaptowana jest do potrzeb gości, a teraz także do niższych temperatur - lada moment pojawią się na nim podgrzewacze oraz oświetlenie.

Na Wyspie Spichrzów znajdziemy wiele lokali, które ciesząc się urokliwym usytuowaniem - pięknym widokiem na Motławę i okoliczne, historyczne zabudowania - utrzymują ogródki przez cały rok. Tak jest m.in. w restauracji True, która posiada oranżerię dostosowywaną do warunków pogodowych, a teraz także do wymagań sanepidu. Działają zatem lampy grzewcze, a stoły rozstawione są w odpowiednich odległościach.

Z ogródka nie rezygnują także właściciele restauracji Ducha 66.

- Zima idzie do nas szybciej, niż się spodziewamy. Aura niestety nie jest dla nas łaskawa, ale mam nadzieję, że jeszcze nadejdzie złota polska jesień. Z ogródka przed lokalem nie rezygnujemy. Mamy do dyspozycji gości ogrzewacze oraz koce. Jest też miejsce dla tych, którzy palą. W ogródku zachowane są wszystkie zasady reżimu sanitarnego, panującego w naszym kraju - mówi Daniel Matz, szef restauracji Ducha 66.
W tym roku, dłużej niż zazwyczaj będą otwarte i utrzymywane wszystkie ogródki przy lokalach Sempre.

- W tym roku zauważyliśmy że goście chętniej zajmują miejsca na zewnątrz. Z całą pewnością jest to związane z obecną sytuacją - ludzie na świeżym powietrzu czują się po prostu bezpieczniej. W związku z tym utrzymamy ogródki dłużej niż zwykle. Przede wszystkim w wyjątkowym ogródku naszej restauracji Sempre Garden Restaurant w Sopocie przy ulicy Grunwaldzkiej 11 odczuwamy przyrost liczby gości. W ostatnim czasie zakupiliśmy dodatkowe lampy grzewcze, które niebawem pojawią się w ogródkach, aby poprawić komfort naszych gości w trakcie spożywania posiłku na zewnątrz - mówi Emilia Kuciewicz, dyrektor generalny Sempre Pizza & Vino.
Zobacz także: Trójmiejskie lokale z widokiem na wodę

W Śródmieściu Gdyni wypijemy kawę, zjemy śniadanie i obiad, a także napijemy się wysokoprocentowych koktajli w całorocznych ogródkach tarasowych restauracji F. MingaContrast Cafe, położonych przy samym bulwarze. Lokale przez cały rok dysponują stolikami na świeżym powietrzu z kojącym widokiem na plażę i morze.

Bez ogródków, ale z tarasami



Nie wszystkie restauracje decydują się na pozostawianie tarasu zewnętrznego. Wynika to głównie z braku możliwości dostosowania przestrzeni do chłodniejszych warunków pogodowych. Jest też wiele lokali, które dysponują na tyle dużą przestrzenią bądź dodatkowymi, całorocznymi przestrzeniami np. tarasami, przez co w obecnych, ograniczonych warunkach funkcjonowania nie widzą potrzeby utrzymywania jeszcze ogródków.

- W naszej restauracji mamy całoroczną oranżerię, a także całoroczny taras na dziesiątym piętrze. Nie widzimy więc potrzeby pozostawiania jeszcze tarasu zewnętrznego przy restauracji - mówi Anna Rogacka z restauracji Szafarnia 10.

Opinie (52) 6 zablokowanych

  • prawda (1)

    restauracje zamknac trzeba bo duzo ludzi choruje a ja nie wiem czy kucharz robi mi obiad i czy on nie jest chory-restauracje pozamykac obiady sobie w domu zrobic mozna samemu-ja nie chodze do restauracji od lutego bo niewiem kto i jakimi rekoma robi obiad

    • 2 2

    • stop zamykaniu gospodarki

      Nie chcesz to nie chodź, twoja decyzja, ale nie zabraniaj innym.
      Zamykanie gospodarki wyrządzi więcej zła niż ten cały koronawirus.

      • 0 0

  • pis do roboty

    w dzisiejszych czasach wszystkie restauracje i kina plywalnie discoteki powinny byc zamkniete-nikt niewie kto jedzenie robi byc morze jest zakazony kucharz-a na basenie kapiom sie pelno ludzi i sa zarazeni nawet niewiedzom ze chory jest-a discoteki to wogole niepowinne byc otwarte-tylko ze rzad robi wszystko zeby restauracje pracowaly a ze czlowiek zachoruje to ich nieobchodzi-pis liczy tylko dziennie ile zarazilo i ile umarlo i sie cieszy

    • 0 0

  • Czytelnik (1)

    Ogrodek... A czy jest tam trawa przynajmniej zeby nazywac miejsce przed restauracja ogrodkiem ?

    • 0 1

    • Wejdź do wikipedii a znajdziesz tam definicje, mianowicie że:

      Ogródek to też - Wydzielony teren gastronomiczny na zewnątrz lokalu.

      • 0 0

  • Podgrzewają sobie ogródki, a potem skąd to globalne ocieplenie i smog?

    Fontanny, latarnie, swiatełka, billoboard - to wszystko powinno zniknąć w tych trudnych czasach. Jak widze ile światła zużywa plichta na oświetlenie tych wszystkich swoich salonów, i reklam jakie to bezemisyjne auta są przyjazne dla środowiska, to nigdy nie kupie u niego żadnego auta.

    • 2 3

  • (5)

    miałem wiele lat temu wielką przyjemność, po długim spacerze plażą, spocząć na tarasie F.Minga przy kawie i serniku. Czytając gazetę słuchałem szumu morza wraz z osobą przy stoliku obok czytającą książkę. Niestety wtargnięcie między nas pani z wózkiem, dzieckiem i psem oraz ciągnącym się w tyle mężem proszącym szeptem żeby iść gdzie indziej, zniszczyło sielankowy dzionek.
    Tu apel do młodych rodziców - to małe szczęście lub szczekający pies to jest TYLKO wasze szczęście, nikogo więcej.

    • 68 13

    • minga jest właśnie nastawiona na grazynki z psiarnią i bachornią...

      nie dla mnie, ale dobrze że jest, dzięki takim miejscom każdy znajdzie coś dla siebie

      • 1 0

    • wiele lat temu....

      ale masz delikatną psychikę

      • 5 3

    • to jeszcze nic (1)

      siedzisz ,delektujesz sie widokami ,celebrujesz late i nagle wokól na ulicy ktos kicha z prawej ,ktos kaszle z lewej ,a na koniec strzeli smarkiem z nosa...

      • 8 4

      • latte-jak już

        • 4 2

    • Trzeba było się odsłonić parawanem..

      • 8 9

  • a gdzie lokal pod rurami? (4)

    • 8 0

    • (2)

      Pod rurami to klasyk
      Był jeszcze pod kasztanami oraz koło pętli autobusowej na Jana z Kolna Pod wiaduktem

      • 4 0

      • tak. pod zóltym wiaduktem dlugo sie trzymal. (1)

        teraz moglby tam byc ogródek

        • 2 0

        • To zamkneli ten pod schodami?

          Zawsze tam tloczno bylo.

          • 0 0

    • Pod rurami.

      • 2 0

  • Chętnie zasiądę sobie w takiej restauracji oczywiście w maseczce z najmniej przepuszczalnym filtrem na świecie czyli FFP3 (3)

    który nie przepuszcza cząstek powyżej 0,3 mikrometrów ! (koronawirus ma 0,1 mikrometra). I będę jadł i pił bo nic mi nie grozi ! Hurra.

    • 21 17

    • ciężko się chyba je i pije w maseczce z z najmniej przepuszczalnym filtrem na świecie FFP3 ?

      ale jak dasz radę, to życzę smacznego...

      • 0 1

    • A koronawirus to się przenosi samoistnie czy w ślinie, albo innych wydzielinach ktore mają po kilka mikrometrów?

      • 7 0

    • W Gdańsku lokal Ferber zmienił nazwe, ten w Sopocie nie?

      • 0 0

  • (1)

    W Szafarni 10 taras na górze nie dla wszystkich! Chcieliśmy skorzystać to wzięli nas za turystów i próbowano wcisnąć kit, że jedyny taras w restauracji znajduje się na dole!

    • 2 1

    • "Taras widokowy nieczynny"

      "Najbliższy czynny taras widokowy - we Wrocławiu."

      • 2 1

  • (1)

    Kilkanaście lat temu, na Długiej, Długim Targu i nie tylko, były całkiem fajne ogródki z plandeki z folią. Wszędzie były podgrzewacze, kwiaty i było tam całkiem przyjemnie, nawet w mocno chłodne dni. Ale magik Lisicki, w trakcie rewolucji jaką zrobił swego czasu w mieście, musiały zniknąć. Podobno bardziej estetyczne wyglądają ogródki, które stoją w tych samych miejscach, na krzywym chodniku.

    • 15 3

    • Folia dookoła ogródka

      robi z ogródka salę. Już nie jest "na świeżym powietrzu".

      • 3 1

  • (7)

    Kolega podnajmuje ludziom lokal pod gastronomię. Mają super auto za 200.000 wybudowali dom i teraz chcą zawieszenia płatności bo nie robią "takich" obrotów jakby chcieli heheh. Bezczelni. Chyba się nie spodziewają, że za chwilę zabiorą kufajke i zdadzą lokal beksy. Niektórym jest ciężko, ale duża część to drobne cfaniaczki.

    • 12 10

    • Auto za 200 koła to złomik. Nie ma czym się fascynować. (1)

      • 2 8

      • zawsze gratem

        • 2 0

    • (3)

      Podaj nazwę tej knajpy czy jak twój ukochany "rzond" napuszczasz jednych na drugich.

      • 5 4

      • podał. nazywa sie beksy.

        zdadzą lokal beksy.

        • 4 0

      • (1)

        Boisz się, że o tobie ktoś wspomniał?

        • 3 4

        • To, że prosi o dowód,

          Nic nie oznacza. Raczej, chce wiedzieć, czy to fakt, czy covidowa propaganda.

          • 5 4

    • kredyt

      auto na leasing albo kredyt jak wiekszosc społeczeństwa, mieszkania czy apartamenty na wynajem badz dla siebie aby tylko znajomym pokazac ze ich stać , niestety
      postaw sie a zastaw a potem bieda w kieszeni

      • 3 2

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

04

grudnia

04

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Kultura

Kulinaria

Jedzenie do domu: testujemy słoiki z restauracji
Jedzenie do domu: testujemy słoiki

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Zbigniew Kosycarz to znany: