Wiadomości

Opener 2019: dzień pierwszy za nami

Najnowszy artukuł na ten temat

Opener 2019: podsumowanie

Pierwszego dnia najważniejsze rzeczy działy się poza Orange Main Stage, czyli na mniejszych scenach.
Pierwszego dnia najważniejsze rzeczy działy się poza Orange Main Stage, czyli na mniejszych scenach. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Tak słabego frekwencyjnie pierwszego dnia na Openerze nie było od lat. Organizatorzy przeliczyli się z możliwościami przyciągnięcia tłumów przez ulubieńców młodszej części festiwalowiczów, którzy okazali się dużo mniej wierni od starszych, którzy nigdy nie zawodzili i tłumnie stawiali się na koncertach swoich idoli.



Opener 2019: podsumowanie pierwszego dnia



Opener to dla mnie:

święto muzyki 14%
okazja do imprezowania 6%
możliwość pokazania się 3%
tradycja - trzeba iść bez względu na wykonawców 4%
coś, co już mnie nie interesuje 41%
fenomen, którego nie rozumiem 32%
zakończona Łącznie głosów: 1682
Trzeba to jasno powiedzieć: pierwszego dnia na festiwalu najciekawsze i najważniejsze rzeczy działy się poza sceną główną. Może jedynie poza koncertem Vampire Weekend, który patrząc przez pryzmat poprzednich lat oglądała niewielka liczba publiczności. A szkoda, bo ten zespół jest w tym roku jednym z najważniejszych przedstawicieli indie rocka na europejskich festiwalach.

Występy Travisa Scotta i Diplo najchętniej bym pominął. To było nieporozumienie. Headliner, który sprzedał najwięcej biletów na koncerty na świecie w ciągu ubiegłego roku zawiódł. Poza efektami pirotechnicznymi nie miał nic do zaoferowania. Inna sprawa, że po raz kolejny na Openerze pojawia się wykonawca, który nie jest w stanie przedstawić swojego show w pełnej krasie ze względu na ograniczone możliwości infrastrukturalne imprezy.

Opener 2019. Mniejsze zainteresowanie w tym roku?


Diplo natomiast to była po prostu kpina. Współzałożyciel jednego z najciekawszych elektronicznych projektów ostatnich lat - Major Lazer - który zresztą bardzo mocno spuścił z tonu, idąc w stronę pozbawionej ambicji muzyki tanecznej, na tegorocznym Openerze odbębnił przysłowiową pańszczyznę. Każdy, kto znajdował się podczas jego setu pod sceną, byłby w stanie dać podobny albo i lepszy występ niż Amerykanin. Takie rzeczy po prostu nie przystoją na jednym z największych europejskich festiwali.



Opener 2019: najciekawsze rzeczy



I tu przechodzimy do sedna sprawy. Najważniejsze rzeczy działy się poza Orange Main Stage. Fantastyczny koncert dała punkowa formacja Idles, która udowodniła, że ten gatunek wciąż ma się bardzo dobrze. Umiejscowienie ich o godz. 19, kiedy jeszcze mało kto zdążył się wczuć w festiwalowy klimat, było nieprzemyślanym ruchem. Szkoda.

Innym bardzo ważnym występem pierwszego dnia był koncert nowojorskiego zespołu Interpol, jednej z legend współczesnej alternatywy. Na prośbę samej formacji odbył się późnym wieczorem na Tent Stage. Nic dziwnego. Zespół, który wzrastał w dusznych klubach, dużo lepiej czuje się właśnie w takiej scenerii. Wielka szkoda, że tak mało osób go widziało, a po wybrzmieniu "Slow Hands" jeszcze więcej zaczęło opuszczać scenę pod namiotem.

Festiwale muzyczne w Trójmieście


Kolejnym kapitalnym występem, który stał się ofiarą line-upu i dużo mniejszego zainteresowania festiwalem, był koncert Death Grips, formacji prezentującej eksperymentalny hip-hop. Zespół zagrał porywająco, pokazując, że w muzyce można przekraczać wszelkie normy i granice, przywołując najlepsze lata Openera, kiedy ten festiwal kształtował trendy i budował świadomość słuchaczy.



Opener 2019: co się nie udało?



Warto w tym miejscu zaznaczyć, że nagłośnienie na Alter i Tent Stage było katastrofalne. Dopiero po włożeniu zatyczek i mocnym ich dociśnięciu można było cieszyć się koncertami zespołów. Na festiwalu z tak dużym stażem tego rodzaju incydenty nie powinny mieć miejsca.

Alter Art podczas pierwszego dnia osiemnastej edycji Openera dostał pstryczek w nos. Okazało się bowiem, że młodszy fan nie jest tak żelaznym odbiorcą, jak ten starszy, który w ciemno idzie na Pearl Jam czy Depeche Mode. Może też część młodzieży po prostu nie uzyskała zgody rodziców na uczestnictwo w festiwalu. Ale jedno jest pewne - budowanie w Polsce imprezy na podstawie "trending on Spotify" jest nieracjonalne i nierentowne.

Takich pustek Babie Doły nie widziały już dawno. I niech to będzie lekcja poglądowa, bo kolejnych tego rodzaju niewypałów stali bywalcy po prostu nie wybaczą.

Opinie (180) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (3)

    Słaby line-up. I tyle w temacie. Mało znane zespoły. Trending nie oznacza popularny i lubiany.

    • 139 5

    • Powinni przymusowo zabierac telefony do depozytu przy wejsciu.

      • 11 1

    • Gdyby kierować się trending

      to musiałyby tam chyba wystąpić Godlewskie ;)

      • 21 0

    • Opener to dla mnie: coś co mnie nie interesuje i zjawisko, które niestety dobrze rozumiem

      • 2 0

  • i git (2)

    strasznie sie cieszę, że nie byłem :)

    • 123 6

    • i ja

      niech ziulko spada na drzewo !
      ;tylko kase zbiera z biletów;
      oszczedza na artystach i naglosnieniu;
      to tak ma;
      tylko gimbaza z warszafki przybyla z ajfonami

      • 7 0

    • patrzę na zdjęcia i nie wierzę...

      • 2 0

  • Czas skończyć z tą chałą! (2)

    oddać tereny deweloperowi!

    • 93 36

    • Nie skończą

      Bo nie dość, że to komercyjna impreza to Gdynia jeszcze 6 baniek im daję

      • 7 0

    • pis czagosci na lotnisku

      deweloper czeka ,chce postawic dwie wieze-chce opanowac gdynie westerplatte juz objal,opener poprowadzi w przyszlosci de-kaczor,na zmiane z depechmourtp.terleckim

      • 0 0

  • czy na festiwalu funkcjonuje biuro rzeczy znalezionych (8)

    córka zgubiła klucze do domu

    • 25 8

    • Biuro

      Przy wejściu głównym , tam gdzie depozyty.

      • 17 0

    • Klucze

      Tak koło wejścia na festiwal w depozycie

      • 5 0

    • jakby córka czytała regulamin

      informacje od organizatora to wiedziałaby gdzie się zgłosić. Niestety młodzi coraz bardziej przypominają pustaki...

      • 45 9

    • ma ktoś pożyczyć szklankę cukru? (1)

      • 20 0

      • Pieprz

        Z pieprzem czarnym czy z bzem ?

        • 1 0

    • A głowę posiada ? (1)

      Dobrze, że głowy nie zgubiła, albo jeszcze czegoś innego...o wiele bardziej cennego w dorastającym życiu :D

      • 10 2

      • A cnote?

        • 0 0

    • A smartfona nie zgubila?

      Selfie na insta są?... To by była tragedia jakby zgubiła zdjęcia :'(

      • 0 0

  • Pierwszy dzień.. (1)

    Interpol i koniec.
    Ps. Ogólnie bardzo mała frekwencja...

    • 73 2

    • interpol ma klasę ale znudził. Powinni skończyć po 50 minutach

      Idles rozbudzili publikę

      • 5 0

  • Ocena w punkt

    nic zachęcającego pod względem muzycznym jak i artystycznym a na kebaba za 30 PLN to ja pojdę na MONTE

    • 96 4

  • Dla mnie wiadomością dnia była rozpacz "influencerek" jak padł Instagram podczas ich pobytu na Openerze ;-) (4)

    • 241 1

    • i FB tez,cos pieknego ;]

      • 77 0

    • :)szkoda że nie na zawsze

      • 11 0

    • (1)

      No dobra, beka beka ale jeśli byłbyś w stanie kupować co roku mieszkanie z instagramowej kasy to byś inaczej śpiewał. Nie wina influencerów, że ludzie za to płacą

      • 0 8

      • no no tak tak

        a na koncu smieszkanie za posty z insta zniknelo a ty obudziles sie w swojej norze

        • 3 0

  • zróbcie jeszcze droższe bilety,a przybędzie jeszcze mniej fanów (1)

    rychztych

    • 130 6

    • cena jest zupełnie normalna , tyle, że musi być line aby było warto zapłacić.

      • 4 6

  • ale co tu sie dziwić (3)

    Skoro zespoły mało znane, nie ma ich na esce, rmfie, kompletnie nigdzie. Jest masa utworów i piosenek w internecie które są popularne i ludzie chcieliby je usłyszeć. Co takiego jest na tym openerze? ... NIC. Dno i muł. Jakiś rudi srudi mental, przecież oni mieli swoje 5min w przeszłości. Dajcie sobie spokój Gdynio z tym Openerem. Zróbcie imprezę samochodową na lotnisku, wyścigi na 1/4 i uwierzcie mi.... ;) hehe miliony ludzi z całego świata zjedzie się do Gdyni ;)

    • 33 74

    • Eska? RMF? To zapraszam do Opery Leśnej na Polsat Hit

      • 32 1

    • Bo teraz bez Martyniuka nie ma imprezy

      • 7 1

    • Jasne, deweloper albo wyścigi.
      Po co kultura, różnorodna muza???
      Polska w całej krasie.
      I jeszcze dawać 500+ wszystkim!!!

      • 0 1

  • (1)

    Słaby dzień słabego roku na Openerze, swoje dołożyła zimna nocka i deszcz. Zostaje mieć nadzieję że za rok pojawi się lepszy zestaw wykonawców bo inaczej przy tylu alternatywnych imprezach cienko widzę przyszłość tej imprezy.

    • 96 5

    • To teraz już kojarze dlaczego zimne noce a wiatr intensywny, opener się zaczął

      • 11 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

29

listopada

30

listopada

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Kultura

Muzyka Joanny Dudy w pierwszym polskim filmie Netfliksa
Muzyka gdańszczanki w filmie Netfliksa
Zmarł aktor Aleksander Skowroński
Zmarł aktor Aleksander Skowroński

Kulinaria

Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Ogólnopolskie Spotkania Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów obywające się w Gdyni to: