Open'er: Franz Ferdinand bierze wszystko

Najnowszy artukuł na ten temat Druga dekada Open'era otwiera się na nowe
Franz Ferdinand przyjechali na Open'era po raz drugi i nie zawiedli, dając najlepszy do tej pory koncert imprezy.
Franz Ferdinand przyjechali na Open'era po raz drugi i nie zawiedli, dając najlepszy do tej pory koncert imprezy. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl

Pierwszy dzień Open'era - deszcz, drugi dzień - mgła, trzeci - słońce! W końcu! Na terenie lotniska w Kosakowie jest pogodnie i gorąco, tak jak na festiwale przystało. Gwiazda wieczoru, Franz Ferdinand nie zawiódł i dał najlepszy jak do tej pory koncert festiwalu.



Kończymy naszą relację z trzeciego dnia Open'era.

Poniżej trzy najważniejsze punkty dnia Kuby:

Jak do tej pory oceniasz tegoroczną edycję Open'era?

rewelacja, świetnie się wybawiłem/am na niejednym koncercie 27%
może być, było kilka niezłych występów 32%
kiepsko, na razie prawie nie było koncertów, które zrobiłyby na mnie wrażenie 41%
zakończona Łącznie głosów: 258
Franz Ferdinand. W końcu na scenie głównej pojawił się headliner na miarę Open'era. Mam w pamięci występ Franz Ferdinand z pierwszej edycji festiwalu, która odbyła się w Kosakowie i bez cienia wątpliwości mogę napisać, że w 2012 roku, grając tu ponownie, nie zawiedli. Była rock'n'rollowa energia, szał, taniec i niekłamany entuzjazm zespołu. Tego mi brakowało podczas tegorocznej edycji imprezy.

UL/KR. Warto było pojawić się na Open'erze już o godz. 17. Duet z Gorzowa Wielkopolskiego od początku do końca zagrał spójny i przemyślany koncert (mimo, że trwał niewiele ponad 30 minut), w którym rozbudował swoje elektroniczne kompozycje, czasem robiąc z nich iście dubowe, niemal taneczne wersje. Najlepszy koncert polskiego wykonawcy na imprezie.

Anioły w Ameryce. Tego chyba nie spodziewał się nikt - "Anioły w Ameryce" Krzysztofa Warlikowskiego ściągają prawdziwe tłumy widzów, mimo bardzo wczesnej pory i długiego czasu trwania. Co gorsze, przed namiotem, w który rozgrywa się spektakl, dzieją się iście dantejskie sceny, ponieważ liczba chętnych dwu- a nawet trzykrotnie przekracza liczbę miejsc. Pomysł wystawienia sztuki Teatru Nowego na Open'erze okazał się strzałem w dziesiątkę.

-------------------------

Aktualizacja, godz. 1:00 Na scenie The Cardigans, dosyć smętnie, tym bardziej że ich wokalistka, Nina Persson od połowy koncertu zaczyna śpiewać z niespodziewaną chrypką. Oczywiście przy największych hitach jak "Love Me" publiczność szaleje, ale po koncercie Frans Ferdinand to niestety mało.

Aktualizacja, godz. 23:30 Franz Ferdinand miano headlinera zyskał zasłużenie. Ich półtoragodzinny koncert na scenie głównej to najlepszy do tej pory występ w tym miejscu. Szkoci nie pozostawili złudzeń - ich hity ze słynnym "Take Me Out", wciąż sprawdzają się świetnie, wprowadzając publiczność w ekstazę i niekończący się taniec. Świetnie rock'n'rockowe kawałki, gra na perkusji wszystkich czterech muzyków w jednym z utworów czy odśpiewany przez całą publiczność (zebraną pod sceną główną najliczniej ze wszystkich koncertów) kawałek "This Fire" pokazał, kto rządzi. Z tegorocznych gwiazd, koncert Franz Ferdinand okazał się zdecydowanie najlepszy.

Aktualizacja, godz 22:14 Nosowska jak zwykle zaczarowała publiczność. Nad lotniskiem już zmierzcha, to znak, że na dużej scenie szaleje headliner. Dzisiaj to Franz Ferdinand, który niestety odmówił jakichkolwiek wywiadów.

Poznajecie tego jegomościa? Piszcie w komentarzach!



Aktualizacja, godz. 22:00 Na festiwalu można spotkać wielu VIP-ów. Jest ponoć Kuba Wojewódzki, jest i robot z teledysku... no właśnie - jakiego zespołu? Kto wie palec na myszkę.

Buty na Open'erze - albo kalosze albo sandały.
Buty na Open'erze - albo kalosze albo sandały. fot. Jakub Knera/trojmiasto.pl

Aktualizacja: 20:50 Są dwie szkoły przygotowania się na Open'era jeśli na festiwalu jest błoto - albo nakładasz kalosze i dzięki temu możesz wejść w każdy, nawet najbardziej podmokły teren albo nakładasz sandały i robisz dokładnie to samo. Więc w zasadzie bez różnicy jest jak się ubierzesz, prawdopodobnie i tak będziesz się dobrze bawić. Pozdrawiamy właścicielki kaloszy i sandałów ze zdjęcia, Anetę i Hanię.

Publiczność w pierwszych rzędach na Open'erze



Aktualizacja, godz. 20:40 Najlepiej w pierwszym rzędzie? Kto kiedykolwiek tam dotarł, wie że tak. Nierzadko spod pierwszych barierek wraca się zmęczonym albo trzeba wyciągać swoich ledwo przytomnych znajomych, ale na pewno warto się tam dostać, bo zabawa jest przednia.

Trzeciego dnia festiwalu w końcu świeci słońce, ale wciąż trzeba pamiętać o kaloszach albo chociażby o porządnych butach.



Aktualizacja, godz. 18:30 Mamy pierwszy koncert, który powala na kolana i od początku do końca przyciąga uwagę. To duet UL/KR z Gorzowa Wielkopolskiego - chłopaki w scenie namiotowej zaprezentowali elektroniczno-gitarowy set, krótki ale intensywny i wciągający. Podobnie jak na festiwalu Streetwaves pokazali, że na swoją sceniczną odsłonę mają świetny pomysł. Nie gorzej wypadają ich koledzy z Łodzi, grupa L.Stadt, którzy otworzyli festiwal na scenie głównej.

UL/KR - nie zawiedliśmy się, to jeden z najlepszych tegorocznych koncertów Open'era.
UL/KR - nie zawiedliśmy się, to jeden z najlepszych tegorocznych koncertów Open'era.


Trzeciego dnia festiwalu warto pojawić się jak najszybciej żeby zobaczyć polskich wykonawców. UL/KR na Tent Stage, L.Stadt na Main Stage, a Łona i Webber & The Pimps na World Stage. Czy mają szansę na konkurowanie z zagranicznymi wykonawcami?

Opinie (66) 1 zablokowana

  • nie rozumiem (1)

    czemu te dzieciaki mają takie smutne miny!? Przecież tak bardzo chciały przyjechac i bawic się... czyżby syndrom "Hahahaczyka"? :)

    • 27 14

    • widać mało rozumiesz

      nie bardzo wiem co to jest syndrom 'haczyka', a jeśli chodzi o hasz, to raczej byliby roześmiani. ale wyobraź sobie, że ten festiwal to nie wesoła tancbuda - wiele koncertów, przedstawień czy filmów jest smutnych, wzruszających albo poruszających jak np penderecki//greenwood czy bjork.

      • 0 0

  • (2)

    kiedy to g... się kończy??

    • 26 35

    • skonczy sie jak im ukradna wszystkie kalosze :)
      to co dzis zabieramy 2000 par?

      • 6 5

    • trzeba było nie jeść najtańszego kebaba z monciaka to byś nia miał rozwolnienia

      i by sie szybko skończyło

      • 12 4

  • No własnie!.

    No ta, ja też nawet tego nie rozumiem...

    • 7 8

  • tratatata...

    co to za rzępolenie a dzieciarnia wrzeszczy bo wszycy wrzeszcza tak dla bycia cool..haha

    • 15 13

  • z ciekawosci (3)

    orientuje się ktos czy ochrona na Openerze (plci zenskiej) ma prawo w trakcie kontroli do dokładnego przeglądania zawartości portfeli? wczoraj ze znajomą takiego czegoś doświadczylysmy. (zachowując się normalnie aniżeli jak ktoś pod wpływem substancji psychoaktywnych..) Byłam na wielu koncertach,festiwalach ( i doprawdy NIGDY nikt nie kazał pokazywać portmonetki wraz z zawartością przegród z kartami kredytowymi.. )więc się zastanawiam co to za nowe 'przepisy ?????????? '

    • 22 1

    • jeżeli tylko ukazałeś (1)

      i portfel był w rękach posiadacza, to członek ochrony ma prawo poprosić Cię o ukazania przedmiotu, rzeczy itp. Wzbudzałeś podejrzenia widocznie czy coś i musiał się upewnić (wiadomo jak jest na "imprezach" że coś się wniesie) no ale czasami jest to dobre dla dobra i bezpieczeństwa ogółu :) Pozdro
      aaaaaa jeżeli sam wziął/ wzieła portfel do ręki i w nim miesziała łapą to trzeba było pacnąć w łeb :)

      • 5 3

      • portfel lezal sobie w torebce nie dotykany (jak i reszta zawartości)w trakcie 'rewizji'. Zdziwiło mnie to bo inne już podchmielone osoby na luziku ta sama osoba 'traktowała'.. chyba,że nagle sobie wytyczne przypomniała ;)

        • 5 0

    • Mi rok temu z buta wyczesał koleś 5 gr tytoniu ;) i powiedział jak zostawie to nie wezwie psów

      Co miałem zrobić ?więc zostawiłem
      dobrze że do gaci nie zajrzał bo tam było 10 gr tytoniu ;)

      • 4 2

  • portfele (1)

    no mi przeglądali portfel na Orange warsaw , pewnie szukali substancji psychoaktywnych, no cóż.. a w środę na openerze pan mnie ledwo zmacał , miałem torbę i zapytałem się co tam mam a ja : płytę fisza i bluzę. - ok wchodź. zależy jak się trafi z kontrolą ; D

    • 7 4

    • hehe

      skoro sam się zapytałeś to i sam odpowiedziałeś :))

      • 5 1

  • OPENER KALOSZ FESTIVAL (3)

    po czym poznac openarowca??? nosi ublocone kalosze....
    upal 30 st. a oni chodza w zabloconych kaloszach....feeeee brudasy

    • 26 18

    • broń Boże ubłocone!

      pucują je już przed wejścien do autobusa żeby każdy kto nie był na Openerze widział że ma markowe

      • 10 5

    • dres z paskami i białe skarpety do sandałów oceniły

      • 4 4

    • to idź i im umyj te buty, a najlepiej osusz dokładnie teren po którym muszą chodzić. łatwo się śmiać, wystarczy przejechać zieloną do BD i widać jak wygląda wszystko dookoła, same błoto miejscami po kolana. Jak mają wychodzić na boso? w trampkach?

      • 5 2

  • kalosz

    to fakt wygladaja smiesznie
    festival kaloszy

    • 19 7

  • nowa moda! odpindrowane małolaty i KALOSZE!!! JEEEEEEE!!! (1)

    kalosze i opaski po heńku są dżezi:)

    • 39 13

    • tate dali kase, se pojade, se założe kalosze, będę kuuuuuuullll,aha mam opskę,nie śiągnę jej:/

      • 4 8

  • SZkoda tego festivalu spadł na psy (6)

    w tym roku to najgorsza edycja w wieloletniej historii festivalu .... dno !!!!
    nie zasługuje na nazywanie sie festiwalem! To 5 liga swiatowa a nie pierwsza ....

    • 55 19

    • (2)

      A byłeś w ogóle? Było tak samo zarąbiście jak przez poprzednie lata - a to nie koniec.

      • 8 11

      • zniesmaczony (1)

        Ja byłem i uważam że totalna lipa, jak w przyszłym roku nie będzie muzyki na światowym poziomie to powoli umrze ten festiwal śmiercią naturalną. To 3eci festiwal opener na jakim byłem i najgorszy. I te smieszne gimnazjalistki w kaloszach. I jeszcze jedno co to za moda teraz na pedałkowatych nastolatków?... sami bipery:-)... przynajmniej piwo w tym roku całkiem niezłe, a i the cardigans tez fajny koncert dąło i po za tym nic a ten franz F to klapa!!!

        • 8 6

        • zachwycony

          to był mój 8 opener i wg mnie był najlepszy ze wszystkich. a jeśli najbardziej podobali Ci się the cardigans... to może jednak to nie był festiwal dla ciebie, co? przecież to własnie the cardigans w ogóle tam nie pasowali!

          • 0 0

    • pieprzysz, stary, jak potłuczony

      jaka 5 liga? spójrz na line-upy innych europejskich festiwali. absolutnie nie ma sie czego wstydzić! a że publika taka, a nie inna (w sensie pozerska dzieciarnia), to już inny zupełnie jest temat

      • 13 6

    • gdybyś był na np takim wczorajszym M83...

      ...nie p****ył byś jak potłuczony. 'spadł na psy'? psy też były, są wzmożone kontrole trzeźwości wśród kierowców

      • 12 5

    • Dokładnie.

      A szkoda, bo to największa impreza muzyczna w Polsce. W tym roku nie ma ani jednego, większego wykonawcy. Poza tym, wszystko już albo było, albo jest tak alternatywne, że nie wiem, czy wykonawca zna swój repertuar.

      • 10 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Koncert Muzyki Filmowej i Epickiej
Koncert Muzyki Filmowej i Epickiej
muzyka chóralna, widowisko / show
paź 22
piątek, g. 19:00
Gdynia, Gdynia Arena
Mela Koteluk & Kwadrofonik
Mela Koteluk & Kwadrofonik
rock, pop
paź 29
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
Fisz Emade Tworzywo - Ballady i Protesty
Fisz Emade Tworzywo - Ballady i Protesty
muzyka alternatywna
lis 12
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż

Kulinaria

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Która z wymienionych polskich komedii sensacyjnych kręcona była w dużej mierze w Trójmieście?