Wiadomości

Otrzęsiny studenckie wczoraj i dziś

Kiedyś studenckim otrzęsinom towarzyszył szereg rytuałów. Napój serwowany na tej imprezie musiał być wyjątkowo paskudny.
Kiedyś studenckim otrzęsinom towarzyszył szereg rytuałów. Napój serwowany na tej imprezie musiał być wyjątkowo paskudny. fot. Maciej Kosycarz/KFP

Studenci wszystkich uczelni wyższych z całego Trójmiasta przejdą w czwartek inicjację podczas imprezy otrzęsinowej w dwunastu sopockich klubach. Organizatorzy przewidują, że w Hiper Otrzęsinach Trójmiasta weźmie udział kilka tysięcy osób. Transport między klubami zapewnią elektryczne meleksy. Jednak stara jak świat tradycja otrzęsinowa związana z rytuałem inicjacyjnym została tak naprawdę zapomniana.



Tak wyglądały otrzęsiny w 1991 roku...
Tak wyglądały otrzęsiny w 1991 roku... fot. Maciej Kosycarz/KFP
...a tak w 2003 roku (w klubie Medyk).
...a tak w 2003 roku (w klubie Medyk). fot. Krzysztof Mystkowski/KFP

Tradycje otrzęsinowe:

to wspaniałe tradycje, szkoda, że giną 25%
są w porządku, o ile nie przekracza się granic dobrego smaku 50%
to poniżanie człowieka, dobrze, że zanikają 25%
zakończona Łącznie głosów: 595
Trójmiejski oddział Zrzeszenia Studentów Polskich dokonał rzeczy niemożliwej. Stworzył wspólną imprezę dla wszystkich uczelni wyższych, którą organizuje już od sześciu lat. Za to należą mu się brawa.

- W Zrzeszeniu Studentów Polskich pracują studenci z Uniwersytetu Gdańskiego, Politechniki, Akademii Marynarki Wojennej i Akademii Morskiej - mówi Michał Nitkowski z ZSP. - Niezależnie od tego, gdzie studiujemy, możemy bawić się razem w tych samych klubach. Chcemy, aby podczas HOT studenci z całego Trójmiasta, ze wszystkich uczelni mogli się porządnie zintegrować.

Tradycja otrzęsinowa związana z rytuałem inicjacyjnym została jednak tak naprawdę zapomniana. Wiele wskazuje na to, że bezpowrotnie. W trakcie Hiper Otrzęsin Trójmiasta zabraknie otrzęsinowych zabaw i prób dla pierwszoroczniaków. Studenci w większości przypadków nawet nie zdają sobie sprawy, na czym one polegają ani czemu służą.

- Studiowałem geografię w latach 70. - mówi Tomasz, który jest obecnie wykładowcą na Uniwersytecie Gdańskim. - Studenci drugiego roku pod okiem starosty i opiekuna roku przygotowali nam fantastyczną imprezę. Przeszliśmy wiele trudnych prób, m.in. piliśmy wódkę z musztardą czy całowaliśmy po rękach rzeczonego starostę. Na koniec nastąpiła ogólna fraternizacja, a starsi koledzy dzielili się doświadczeniami i spostrzeżeniami na temat poszczególnych wykładowców.

Studenci nie czują się szczególnie związani z uczelnią czy konkretnym kierunkiem studiów. Dla wielu jest to tylko jeden z etapów kariery, którego celem jest zdobycie dobrej posady. Nic dziwnego, że nie czują wspólnoty, a co za tym idzie, nie widzą potrzeby wprowadzania pierwszoroczniaków do grona studentów. A na takich imprezach mogą się zdarzyć rzeczy zupełnie nieprzewidywalne.

- Na otrzęsinach na Politechnice Gdańskiej poznałam mojego obecnego męża - mówi Agnieszka. - Pierwszaki mieli za zadanie przedostać się przez tzw. ścieżkę zdrowia, czyli korytarz, na którym starsi smarowali "kotów" czym popadnie. Mój przyszły mąż zrzucił z siebie ubrania i pokonał przeszkodę w samych majtkach. Potem się wykąpał i jako jedyny miał czyste ciuchy na imprezie. Zaimponował mi swoją pewnością siebie, a do tego okazał się porządny i praktyczny. Z tego, co pamiętam, na dyskotece chyba nie miał majtek, które zbyt mocno ucierpiały podczas otrzęsin.

Tradycje związane z procesem inicjacyjnym są tak stare, jak ludzkość. W obrzędzie przejścia uczestniczyli chłopcy i dziewczynki w wieku dojrzewania, dzięki czemu wkraczali w dorosłość. Inicjację przechodzili wojownicy, zakonnicy, studenci od najdawniejszych lat. W niektórych przypadkach rytuał inicjacyjny przybrał formy skrajnie patologiczne. O tym, jak wyglądała fala w wojsku opowiada m.in. film "Samowolka" w reż. Feliksa Falka. Ostatnio w mediach zawrzało, gdy Super Express opublikował wideo z otrzęsin lubińskiego gimnazjum, na którym uczniowie zlizywali bitą śmietanę z kolana księdza.

"Kocenie" za to nadal funkcjonuje w niektórych szkołach średnich. Popularne są zadania typu mierzenie zapałką odległości między bramą a szkołą, zawody wioślarskie na ławkach szkolnych czy rapowanie tekstu z biletu tramwajowego.

- W podstawówce urządzano młodszym "bieg przez płotki" - mówi Michał, informatyk z Gdańska. - W toalecie trzeba było przechodzić górą z kabiny do kabiny na czas. W liceum natomiast starszy kolega poprosił mnie o robienie mu marginesów w zeszycie. W połowie roboty zbuntowałem się i powycinałem mu żyletką wzorki w kartkach. Gdy to zauważył, z groźną miną przyniósł kolejny zeszyt do poprawki. Zrobiłem dokładnie to samo, więc kolega wrócił z ekipą osiłków, którzy zaprosili mnie na rozmowę poza gmach placówki. Po otrzymaniu reprymendy w postaci tzw. "karczycha" oraz "blaszki" zostałem zwolniony z przykrego obowiązku.

Świat się zmienia. Jedne tradycje zamierają, inne się rodzą. Czy to dobrze, czy źle - czas pokaże. A trójmiejscy studenci przekonają się w czwartek podczas imprezy HOT w dwunastu sopockich klubach, takich jak: Dream Club zobacz na mapie Sopotu, Kongo Bar zobacz na mapie Sopotu, Versalka zobacz na mapie Sopotu, Cream Sopot zobacz na mapie Sopotu, Ego zobacz na mapie Sopotu, Zła Kobieta zobacz na mapie Sopotu, Soho zobacz na mapie Sopotu, Stereo zobacz na mapie Sopotu, Atelier zobacz na mapie Sopotu, De Lite zobacz na mapie Sopotu, Czekolada zobacz na mapie SopotuInstytut Spraw Wszelakich zobacz na mapie Sopotu. Start o godz. 22. Bilety kosztują 12 zł dla studentów i 20 zł dla pozostałych.

Opinie (51) ponad 20 zablokowanych

  • Lepiej uważać, bo jakiemuś zakompleksionemu niedotykalskiemu się nie spodoba i... (6)

    ... znów będzie afera na cały kraj. Słabi psychicznie teraz Ci młodzi ludzie - wszystko traktują jako atak przeciwko sobie...

    • 75 13

    • a bedzie juz tylko gorzej...

      • 7 2

    • masz efekty braku zasadniczej służby wojskowej kolego

      • 13 9

    • Jak ktoś jest zakompleksiony i niedotykalski

      to po cholerę chodzi na takie imprezy?

      Ja jestem więc nie chodzę i nie mam do nikogo pretensji.

      • 21 1

    • jak otrzesiny sa ludzkie i nie godzace w czyjes uczucia i ból to ok (1)

      ale sam dobrze wiesz, ze otrzesiny to zwykle huliganskie zachowania dostarczajace starszym studentom wiesniackiej zabawy i wspominania komu zadalo sie wiecej bolu !

      • 3 6

      • hm, a nie pomyślałeś/aś że im też zadano wcześniej ból ? Po to są pierwszaki, żeby się trochę wyżyć. Tak samo kiedyś były koty w wojsku, ale teraz wojsko jest tylko zawodowe i brak mężczyznom silnej psychiki :-)

        • 1 11

    • kiedys otrzesiny byly jajcarskie, nie bylo przemocy tylko zlosliwe zarty. Teraz czesto trzeba upokorzyc, zrobic krzywde, wtedy jest impreza. I nie chodzi o niedotykalskich. Po prostu teraz to bardziej brutalne, bo stare otrzesiny wg dzisiejszych mlodych byly za delikatne, albo obciachowe.

      • 5 0

  • STRASZNE! (4)

    To straszne jak ci młodzi ludzie się teraz bawią. Za moich czasów rozchylałam nogi przed wybranymi towarzyszami, a nie przed każdym pierwszym lepszym. Przerażające zjawisko.

    • 83 7

    • wybranymi w drodze losowania butelką?

      • 25 4

    • hehe, dobre

      • 13 1

    • lubię to!

      ale sie uśmiałam :D

      • 11 0

    • czesto ten pierwszy lepszy jest dlugo wyczekiwany;)

      • 4 0

  • kiedyś często Otrzęsiny kończyły się -Zajściem !, dziś są -Środki !... (1)

    • 16 7

    • srodki... chyba doopy ;)

      • 9 2

  • "uczennicy zlizywali bitą śmietanę z kolana księdza" (7)

    chyba uczniowie, ewentualnie uczennice jeśli same dziewczyny

    Odpowiedź redakcji:

    Dziękujemy za sugestie. Treść została poprawiona.

    • 26 1

    • Opinia została zablokowana przez moderatora

    • no to skasujcie mój post :)

      Pozdrawiam

      • 3 0

    • proszę zweryfikować informację, a nie powtarzać błędne hasło podchwycone w mediach. (4)

      pomocny może być chociażby artykuł z rzeczpospolitej Piotra Zaremby "Gorliwość polskich dewotek"
      Poza tym tak dla sprostowania to była pianka do golenia (nie bita śmietana), a uczniowie jej nie zlizywali- proszę chociażby przeczytać list protestacyjny uczniów, rodziców i nauczycieli z tej szkoły, a zabawa "całowania kolana Neptuna" jest szeroko organizowana na wszelakich obozach młodzieżowych przy otrzęsinach

      • 6 5

      • (1)

        na zdjęciach widać dokładnie bitą śmietanę, wiec nie kłamcie.

        • 0 4

        • nie wiem jak na zdjęciu odróżnić smeitanę od pianki...

          • 3 0

      • no i to zestawienie tego jako patologii na równi z koszarową falą. Byłem w latach 70tych w wojsku i zapewniam że autor artykułu wolałby z całą pewnością wylizać piankę, śmietanę i co tam jeszcze z kolan całej "kuryi " niż posmakować koszarowego życia z czasów fali.

        • 4 0

      • Droga Olu,

        czy Twój mężczyzna również goli zarost przy pomocy pianki firmy BAKOMA?

        Pozdrawiam,

        • 0 1

  • i znowu cała patologia zjedzie sie do kurortu pełnego życia...przyszli doktorzy,magistrzy itp. robią największy syf...

    • 11 10

  • Słyszałem ze w senminarium... (1)

    Na otrzesinach sie zlizuje smietane ksiezom z kolan :D

    • 14 10

    • ta to co im skapnie na kolana

      • 2 0

  • W tym roku tylko i wyłacznie pianka do golenia Bakoma

    • 4 2

  • Otrzęsiny to poniżanie? Ależ skąd... (3)

    to tylko taka tradycja, zabawa na początek, rytuał.

    A to że silniejsi (nie tylko fizycznie, ale starsi, ugruntowani w systemie) każą mierzyć zapałką kibel, lizać keczup z kafelków, robić pompki do pisuaru to przecież nie z braku szacunku do człowieka.

    ****
    Jednym z rodzajów poniżania to seksizm - jak wygląda? Większość postów powyżej. Nie uważasz, że tekst o chomiku to seksizm? Hmmm...

    • 7 11

    • A te aktywistki z Ukrainy (1)

      Co wszędzie goło protestują, to też seksizm? A czy zamieszczanie takiego zdjęcia, zdrowej, ładnej dziewczyny, tez jest z założenia zły? Ejże! Jakoweś kompleksy mamy czy co?

      • 3 1

      • Też seksizm

        Gołe aktywistki to też seksizm - w tym przypadku "autoseksizm". Tekst w pracy - to "seksizm zewnętrzny".

        Skutek ten sam. Traktowanie koiety i jej ciała jako OBIEKTU. Nie jako osobowości, równej Tobie (mi - mężczyźnie), ale jako coś stworzonego ku mojej uciesze.
        *****

        Przesada? Po kilku latach pracy z podstarzałymi lowelasami twierdzę, że nie. I mówię to jako facet.

        • 1 1

    • mam nadzieje, ze Twoje dzieci beda mialy otrzesiny przez caly okres nauki !

      • 0 3

  • a zlizywania

    "kremu do golenia" z kolan rektora nie ma? hmm...

    • 6 5

  • kurde, kiedyś to był hardcore - zdj. nr 2 to chyba "glory hole"

    ale to chyba z seminarium duchownego zdjęcie...?

    • 3 5

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

listopada

30

listopada

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Kultura

Muzyka Joanny Dudy w pierwszym polskim filmie Netfliksa
Muzyka gdańszczanki w filmie Netfliksa
Zmarł aktor Aleksander Skowroński
Zmarł aktor Aleksander Skowroński

Kulinaria

Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Zespół Golden Life powstał w: