Paweł Domagała zagrał w Gdynia Arenie i zauroczył fanów

Paweł Domagała od pierwszej chwili wkradł się w łaski słuchaczy, którzy zapełnili Gdynia Arenę niemal do ostatniego miejsca.
Paweł Domagała od pierwszej chwili wkradł się w łaski słuchaczy, którzy zapełnili Gdynia Arenę niemal do ostatniego miejsca. fot. Mikołaj Sikorski-Holgersson

Grono fanów Pawła Domagały systematycznie się powiększa, dlatego artysta organizuje swoje występy w coraz większych salach. Po Starym ManeżuFilharmonii Bałtyckiej, w sobotni wieczór, wystąpił w Gdynia Arenie, z zapełnieniem której również nie miał najmniejszego problemu. Artysta przypomniał swoje najpopularniejsze piosenki, zaprezentował nowe, rozbawił słuchaczy do łez opowiadanymi anegdotami i pokazał, że w dzisiejszych czasach wcale nie trzeba być ekstrawaganckim i wyrazistym, żeby zjednać sobie publiczność. Wystarczy po prostu być sobą.



Sukces Pawła Domagały dobitnie pokazuje, że w erze blichtru, medialnej ekstrawagancji i mody na szokowanie publiczności, normalność nadal jest w cenie. Bo jak inaczej wytłumaczyć to, że skromny chłopak z gitarą, śpiewający proste, melodyjne piosenki, cieszy się tak ogromną popularnością?
Imprezę zapowiadaliśmy w naszym kalendarzu oraz cyklu Planuj tydzień - czytaj w każdy czwartek

Oczywiście ta popularność nie wzięła się znikąd. Zanim artysta zdecydował się na podbój scen koncertowych, zyskał ogromną popularność grając w popularnych filmach czy serialach. Obsadzany był "po warunkach", czyli najczęściej trafiały mu się role łobuzów z sąsiedztwa, niepoprawnych romantyków, idealistów. A że aktorem jest znakomitym, przekaz był na tyle wiarygodny, że grono fanów (a raczej fanek) systematycznie się powiększało. Bo i która nie chciałaby mieć takiego faceta u swojego boku?

Kiedy Paweł Domagała rozpoczął działalność muzyczną okazało się, że i na koncertowych scenach pozostaje romantycznym i prostolinijnym łobuzem z sąsiedztwa, w dodatku potrafiącym pięknie i w prostych słowach mówić o miłości. Nawet jeśli na widowni siedzi kilka tysięcy osób, jak to miało miejsce podczas sobotniego, gdyńskiego koncertu, potrafi tak wkraść się w łaski słuchaczy, że każdy ma wrażenie, jakby artysta mówił i śpiewał bezpośrednio do niego.

- Cieszę się, że to właśnie wy zasiadacie dzisiaj na widowni, bo wiem, że na mój koncert przyszli najfajniejsi ludzie z Gdyni. A nawet jeśli nie najfajniejsi, to na pewno najładniejsi, bo poprzyglądałem wam się przed koncertem - mówił Domagała, kokieteryjnie witając się z fanami.

Koncerty w Trójmieście


Jako że w imprezie uczestniczyło też wielu słuchaczy z Sopotu, Gdańska oraz najbardziej odległych zakątków Pomorza, początkowo na widowni zapadła niezręczna cisza. Chwilę później przerwały ją gromkie owacje i salwy śmiechu, bo przecież publiczność kocha Domagałę nie tylko za jego muzykę, ale i za wypowiedzi - dwuznaczne, pełne ironii i zamierzonych lapsusów językowych.

Paweł Domagała rozkochał słuchaczy w swojej muzyce jeszcze zanim wydał pierwszy krążek. Obecnie ma na koncie już dwa, a trzeci planuje wydać w przyszłym roku. Przypomnę, że tak długo wyczekiwany przez fanów, debiutancki album Pawła Domagały pt. "Opowiem Ci o mnie", ukazał się jesienią 2016 roku. Płyta trafiła do serc szerokiego grona odbiorców, osiągając status platynowej. Nowy krążek, zatytułowany "1984", ukazał się 16 listopada ubiegłego roku i dotychczas pokrył się platyną aż dwukrotnie. Na płycie znalazło się 12 premierowych piosenek, a zapowiadająca ją "Weź nie pytaj" momentalnie stała się hitem.

Zobacz fragment koncertu

Podczas sobotniego koncertu w Gdynia Arenie Paweł Domagała zaprezentował szeroki przekrój swojej twórczości - od piosenek najstarszych, zarejestrowanych na dwóch wydanych już płytach, aż po nowości, które znajdą się na najnowszym krążku. Publiczność każdy z utworów oklaskiwała tak samo entuzjastycznie, bo z racji tego, że artysta komunikuje się ze słuchaczami tak prostym językiem (również muzycznym), nawet słuchając premierowych wykonań publiczność natychmiast odczytuje przekaz.

- Cieszę się, że mogę pisać takie piosenki, w których wylewam swoje frustracje - mówił artysta zapowiadając piosenkę "Zamykam drzwi", która znajdzie się na nowej płycie. - Cieszę się, że mam takich słuchaczy, którzy chcą mnie posłuchać, ale nie oceniają.
Tu Pawłowi Domagale należy przyznać rację, bo publiczność w istocie ma cudowną - uwielbia go tak bardzo, że po zakończeniu długo nie dawała mu zejść ze sceny. Artysta odwdzięczył się oczywiście bisami, w tym swoim superhitem "Weź nie pytaj". I nawet jeśli koncert był kalką tego, który w lutym Domagała zagrał w Filharmonii Bałtyckiej, nawet jeśli padały dokładnie te same wypowiedzi i żarty, publiczność nie miała mu tego za złe.

- Przecież my go za to kochamy! Za to, że jest sobą. I nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że koncert był taki sam, jak ten w lutym. Jego koncerty nigdy nie są takie same, bo zmienia się wiele czynników. My się zmieniamy. Inna jest pogoda, inny mamy nastrój. Tylko Paweł niezmiennie znakomity - podsumowała jedna z wiernych fanek Pawła Domagały.
Organizatorem koncertu był Impresariat 34art.pl .

Opinie (46) 7 zablokowanych

  • Zaraz go tu wszyscy objada :) a na popularność nie narzeka.Zapewne będzie ze gwiazda sezonowa :) (1)

    • 16 10

    • Pewnie okoliczne warzywniaki wyprzedały długie ogórki..:)

      • 5 5

  • nie wszyscy wiedza, że to zięc polpularnego aktora grającego kiepskiego (1)

    • 26 8

    • Bez protekcji nie dostałby ciekawych ról. Jest modły i bez wyrazu.

      • 10 5

  • adam (6)

    byłem z kobietą, smutne piosenki o miłości, troszkę nudno dla kogoś wychowanym na rapie, kobiecie się podobało, można było się poprzytulać.

    na koniec lekkie show! ogólnie ciekawa odskocznia, jednorazowo.

    buractwo skrytykuje ale kto tam się liczy ze zdaniem przegranych ludzi

    • 26 20

    • któtko i na temat

      Pozdrawiam

      • 9 1

    • Pantofel, do nogi już:) (1)

      Hi hi, ciekawe czy twoja kobieta jak na niej leżysz też o nim myśli, hehe pewnie tak

      • 6 12

      • och, ale frustrat się odezwał :)

        jak już wyjdziesz kiedyś z piwnicy to dowiesz się, że związek polega również na tym, że czasami idziesz i robisz coś co nie do końca ci leży. z obu stron. to się nazywa kompromis

        • 3 0

    • Wychowany na rapie lży kogoś od przegranych ludzi hehehe (1)

      • 4 6

      • "Wychowany na rapie" idzie na koncert Domagały...

        "bo kobieta" buhahahaha...

        • 16 6

    • Taa
      Na rapie
      Chyba tego na ałtotjunie

      • 4 3

  • Pretensjonalna mydlana muzyka (1)

    • 28 16

    • Owszem jest rock, ale taki słodziutki, bez żadnych jaj. To bardziej zarabianie urokiem osobistym na fankach i do tego chlop może się nieźle na na tych fankach wyszumic za darmo, wiec czemu nie ;)

      • 4 3

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Paweł Domagała w Gdynia Arenie

    No to do dzieła

    • 1 3

  • Klasyka polskiego rocka (2)

    • 4 16

    • Żarty sobie robisz? Jaki klasyk haha

      Piosenki o miłości dla pantoflarzy i podstarzałych "księżniczek" singielek z 5 kotami.

      • 9 3

    • Chyba raka.

      • 2 0

  • Plastikowa muzyka + grafomańskie, infantylne teksty = P.Domagała (6)

    Gratuluję gustu i wyrafinowanego poczucia smaku. Znalazł niszę, a właściwie dziurę między Sławomirem a Zenkiem Martyniukiem i ma swoją publiczność. Właściwie czemu nie, jak złapał mało wymagających słuchaczy i kasuje...

    • 32 32

    • Napisałem podobnie to skasowali mój komentarz,

      To kicz nie muzyka

      • 8 4

    • Napisz mu ambitne teksty i nie plastikową muzykę! (2)

      Czekamy na ciebie, publiczność. Ta nie grafomańska.

      • 8 5

      • Nie napiszę bo gość ma patent jak zadowolić niewymagającą gawiedź (1)

        Proponuję choć chwilę posłuchać np.Grechuty, czy aktualnych w miarę ambitnych np. Korteza.

        • 9 5

        • to się nazywa tolerancja

          Gatunki muzyczne to nie tylko Kortez, Grechuta itp itd. Każdy znajdzie tam coś dla siebie. Krytykowanie gustów odmiennych od twoich nijak się ma do szacunku dla innych i ich wyboru. Dodam, że to też nie moja bajka. Ale nie stygmatyzuję!

          • 6 0

    • (1)

      Niedługo aktor Karolak będzie wypełniał sale koncertowe

      • 6 2

      • Czym?

        Wagą?

        • 1 0

  • (2)

    Po co pisac ze nie mial problemu z wypelnieniem widowni, skoro na zdjeciach z Gdynia Arena sa puste sektory,m? kortez w wakacje wypelnil Opere lesna w 100%. To jest prawdziwy artysta a nie ten blazen sceniczny.

    • 4 33

    • Kto to Kortez?

      Chyba Kartezjusz?

      • 0 0

    • Puste sektory,

      bo na te sektory nie sprzedawano biletów. To tak jakby ich nie było

      • 0 0

  • jaka

    kultura nowoczesna, takie też wyblakłe gwiazdy

    • 10 6

  • Nie kumam popularnosci tego goscia... (2)

    Niepojęte,jak gust muzyczny rodaków schodzi do bruku..

    • 30 19

    • On i podsadlo powodują u mnie wymioty (1)

      Kicz rock lameriada

      • 2 2

      • Zenek też się ludziom podoba...

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Lao Che - Trasa Pożegnalna - No to Che!
Lao Che - Trasa Pożegnalna - No to Che!
rock
paź 1
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
IRA
IRA
rock
paź 7
czwartek, g. 19:00
Gdańsk, Filharmonia Bałtycka
Pat Metheny - Side Eye
Pat Metheny - Side Eye
jazz
cze'22 3
piątek, g. 20:00
Sopot, Opera Leśna

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Gdański poeta, nominowany w 2010 r. do Nagrody Nike to: