Wiadomości

stat

Pieśni (nie)patriotyczne w gdyńskim wydaniu

Pusz - "O, mój rozmarynie" feat. Stanisław Sojka


"O, mój rozmarynie", "Pąki białych róż", "Deszcz jesienny deszcz" - te utwory zna cała Polska. Ale aranżacje Pawła Osickiego są zdumiewające. Artysta wywrócił legendarne pieśni powstańcze do góry nogami i nagrał w zaskakujący sposób. Całość wydało Muzeum Powstania Warszawskiego w Warszawie. Warto posłuchać, jak rodzi się nowa tradycja.



Paweł Osicki - perkusista znany m.in. ze współpracy z zespołami Pogodno i Yeshe, właściciel studia nagraniowego Pusz Music, wykładowca w szkole Music Collective.
Paweł Osicki - perkusista znany m.in. ze współpracy z zespołami Pogodno i Yeshe, właściciel studia nagraniowego Pusz Music, wykładowca w szkole Music Collective. fot. M. Morawska
Pieśni powstańcze na żywo z udziałem m.in. Stanisława Sojki, Antoniego Gralaka, Jacka Mazurkiewicza i Pawła Osickiego (po lewej).
Pieśni powstańcze na żywo z udziałem m.in. Stanisława Sojki, Antoniego Gralaka, Jacka Mazurkiewicza i Pawła Osickiego (po lewej). mat. prasowe
Nowe wersje tradycyjnych pieśni to:

profanacja

20%

nic specjalnego - muzycy robią takie rzeczy od lat

47%

wspaniała rzecz - dobrze, że nasza tradycja się rozwija

33%
Borys Kossakowski: Wiele się można spodziewać po trójmiejskich muzykach. W końcu yassowa tradycja zobowiązuje. Ale, że ktoś się zabierze za pieśni powstańcze - tego się nie spodziewałem.

Paweł Osicki Jakiś czas temu stwierdziłem, że granie na perkusji mi nie wystarcza. Czułem potrzebę, żeby nagrać płytę ze swoją muzyką. Tego dnia, gdy podjąłem decyzję o wprowadzeniu planu w życie, temat na album przyszedł do mnie sam. Podczas rodzinnego obiadu moja babcia zaczęła opowiadać mi o moim pradziadku i o piosenkach legionowych. U mnie w domu się śpiewało, tradycja muzyczna była bardzo silna. 

Te pieśni w oryginale kojarzą się z nudnym akademiami szkolnymi i oficjalnymi pochodami.

Może i tak, ale gdy zacząłem przeszukiwać internet szybko trafiłem na "Deszcz jesienny deszcz" w wykonaniu Czerwonych Gitar. Bez pompy, na bigbitowo, fantastyczna piosenka. To odkrycie mnie utwierdziło, że można te piosenki zaaranżować zupełnie inaczej. Brałem więc kolejne utwory na warsztat i układałem wszystkie partie instrumentów. Później do nagrania tych partii  zaprosiłem zawodowych muzyków, przyjaciół: Antoniego Ziuta Gralaka, Budynia, Michała Kusza, Roberta Haasa, Krzyśka Pacana, Jacka Mazurkiewicza, Sławka Jaskułke, a przede wszystkim Stanisława Sojkę. Całość płyty zrealizowałem i zmasterowałem w swoim studiu PuszMusic.

Sojka to kolejne zaskoczenie - to artysta, który na pierwszy rzut oka nie pasuje do reszty układanki.

Ogromne wrażenie zrobił na mnie występ Sojki śpiewającego teksty Czesława Miłosza. Bardzo chciałem, żeby jego głos znalazł się na mojej płycie. Stanisław był zdziwiony propozycją, ale, gdy usłyszał nagrania, bardzo zaangażował się projekt. Pojechałem do Warszawy i wszystkie jego partie nagrałem u niego w kuchni oraz w kuchni Krzyśka Pacana (śmiech). Sojka zresztą okazał się niezwykłym wokalistą - nagrał wszystkie partie w tempie ekspresowym. Do każdej partii potrzebował w zasadzie tylko jednego podejścia. To było niezwykłe doświadczenie.

Będzie można was usłyszeć na żywo?

W ramach promocji płyty zagraliśmy koncert w Muzeum Powstania Warszawskiego. Wyszły z niego wprawdzie dwie panie, chyba w ramach protestu (śmiech), ale reszta widowni zgotowała nam bardzo ciepły odbiór. Było sporo kombatantów, powstańców oraz młodych słuchaczy, którym moje aranżacje się niezwykle spodobały. Po premierze podszedł do mnie Stanisław Sojka i powiedział, że czuje się członkiem tego zespołu i że chce kontynuować prace nad projektem! To mnie bardzo podbudowało, bo szczerze mówiąc nawet nie miałem wtedy zamiaru mu tego zaproponować. Pozostali muzycy od razu podchwycili słowa Sojki. Pracujemy więc nad kolejnymi koncertami.

Co to jest za muzyka? Pieśni powstańcze, jazz, awangarda, muzyka ilustracyjna?

Należy zacząć od tego, że to nie jest płyta patriotyczna, ani historyczna. To płyta z muzyką. Dlatego konserwatywne środowiska mają czasami problem z tą muzyką (śmiech). A jeśli chodzi o muzykę - marzy mi się muzyka pop-alternatywna, która miałaby znamiona muzyki pop: świetne melodie, proste struktury, a do tego brzmienia i patenty charakterystyczne dla alternatywy. Myślę, że ta płyta to pierwszy krok w tym kierunku.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (13)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

stycznia

9. Dni Muzyki Nowej Gdańsk, Klub ŻAK

31

stycznia

Waglewski Fisz Emade Gdańsk, Stary Maneż

03

lutego

Tango Show Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Kultura

Dzwony Katarzyny pożegnają prezydenta Adamowicza
Dzwony Katarzyny dla prezydenta
To ta piosenka wybrzmiała na Długim Targu podczas wiecu
Pieśn-hymn żałoby na Długim Targu

Kulinaria

Jemy na mieście: Ram Ram Ji to smaczne klasyki z Indii
Jemy na mieście: indyjski bar Ram Ram Ji

Planuj z nami tydzień

Planuj Tydzień: czas smutku i zadumy
Planuj Tydzień: czas smutku i zadumy

Wygraj bilety,
sprawdź nasze konkursy

    Najczęściej czytane