Wiadomości

Piosenki końca świata Crippled Black Phoenix

Muzycy Crippled Black Phoenix tworzenie atmosfery smutku za pomocą instrumentów muzycznych opanowali do perfekcji.
Muzycy Crippled Black Phoenix tworzenie atmosfery smutku za pomocą instrumentów muzycznych opanowali do perfekcji. fot. Anna Szczodrowska/Trojmiasto.pl

Jeśli ktoś chciałby nagrać ścieżkę dźwiękową do końca świata, powinien zgłosić się do zespołu Crippled Black Phoenix.



Jaki utwór powinien zapowiadać koniec świata?

coś z muzyki klasycznej, może "Requiem" Mozarta? 22%
nie kto to inny, niż Apocaliptica, grająca instrumentalne wersje utworów Metalliki 17%
coś z rocka progresywnego 14%
tylko jakaś ciężka odmiana metalu 22%
coś w stylu Crippled Black Phoenix 25%
zakończona Łącznie głosów: 36
Brytyjska supergrupa zagrała w sobotę w gdańskim klubie B90. Supergrupa, bo tak zwykło się określać projekty muzycznego, w których skład wchodzą członkowie innych znanych i cenionych zespołów. A Crippled Black Phoenix stworzyli muzycy takich wyroczni alternatywnego grania, jak choćby Mogwai czy Electric Wizard.

Na scenie zobaczyliśmy rockową orkiestrę - siedmiosobowy skład na trzy gitary, bas, perkusję, pianino i elektronikę. I choć muzyka CBP to niemalże pozbawiona jasnych struktur kompozycyjnych i trudna do zdefiniowania wypadkowa takich gatunków, jak rock progresywny, psychodelia, folk, a nawet doom metal, cały zespół tworzył bardzo zgrany organizm muzyczny.

To nie były dźwięki, które można by odbierać wyrywkowo: a to popijając piwo, a to rozmawiając ze znajomym. Brytyjczycy swoimi wielowątkowymi, długimi, sięgającymi nawet kilkunastu minut utworami, wymagają od widza pełnego skupienia. To niełatwe zadania na koncercie, ale jedyna szansa, aby w pełni cieszyć się tą muzyką. Inaczej wyda się ona nam nudna i przesadnie melancholijna.

Bo CBP tworzenie atmosfery smutku za pomocą instrumentów muzycznych opanowali do perfekcji. Ich kompozycje - choć niepozbawione pięknych melodii - to apokaliptyczne opowieści o końcu, rozpadzie i beznadziei. Jeśli ktoś chciałby nagrać ścieżkę dźwiękową do końca świata, powinien zgłosić się do tej siódemki. Z tą ponurą muzyką świetnie współgrało miejsce koncertu - surowa, betonowa hala stoczniowa klubu B90.

Był to drugi występ Brytyjczyków w Trójmieście. Pierwszy raz grali w Sfinksie dwa lata temu i zapełnili wtedy niemal cały klub. Tym razem również nie zabrakło widzów - na koncercie w Gdańsku stawiło się kilkuset fanów apokaliptycznego rocka.

Crippled Black Phoenix gra Utwór 'White Light Generator' w B90.

Opinie (4)

  • ale głupia sonda (1)

    hahaha :D

    • 6 2

    • w istocie, te sondy to jakaś pomyłka portalu

      • 0 0

  • Nikt nie napisał...

    ...więc ja napiszę, że koncert był absolutnie genialny. Muzyka CBP pochłania w całości, pożera, a jednocześnie daje ogromnego kopa - wielka, gitarowa i klimatyczna energia.

    • 15 1

  • Koniec świata już zapowiada muzyka Justina Biebera czy to co na Eurowizji skrzypi...

    • 3 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

02

grudnia

02

grudnia

06

grudnia

Kultura

Kulinaria

Złociste i chrupiące. Skąd dobre frytki w Trójmieście?
Smaczne frytki w Trójmieście
Jesienne kiszonki - dla zdrowia i dla smaku
Jesienne kiszonki - dla zdrowia i smaku

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Centrum św. Jana pełni również funkcje: