Wiadomości

Jak, gdzie i za ile stołują się studenci Politechniki Gdańskiej?

Fresz Cafe serwuje dania na ciepło i zimno. Można je również skomponować samemu.
Fresz Cafe serwuje dania na ciepło i zimno. Można je również skomponować samemu. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Uczelniana stołówka, bistro z jedzeniem na wagę czy raczej słoiki od mamy? Sprawdzamy, gdzie i w jakich cenach jedzą studenci Politechniki Gdańskiej. Pytamy też o plusy i minusy studenckich barów oraz kawiarenek. Za dwa tygodnie pokażemy studenckie bary na Uniwersytecie Gdańskim.



Bary mleczne w Trójmieście


Jak często jadasz poza domem?

codziennie 11%
kilka razy w tygodniu 34%
raczej rzadko 41%
prawie nigdy 14%
zakończona Łącznie głosów: 970
Studenckie życie wypełnione zajęciami, nauką czy spotkaniami towarzyskimi nie zawsze pozostawia wiele czasu na codzienne gotowanie. Na pomoc przychodzą studentom uczelniane bufety i bary, gdzie można zjeść pomiędzy wykładami.

Sprawdzamy, jak wygląda sytuacja gastronomiczna na terenie kampusu Politechniki Gdańskiej. Znaleźć tam można kilka punktów, które serwują przekąski na zimno, jak i dania na ciepło w przystępnych cenach.

Caffe Bar Mikawa

Zaczynamy od baru w Gmachu Głównym PG. Caffe Bar Mikawa znajduje się na poziomie -1. Można tam kupić kanapki na zimno w cenach od 4,8 zł do 7,9 zł i na ciepło w formie zapiekanek (8,5 zł do 9,9 zł). Studenci znajdą tam też zestawy śniadaniowe (z jajecznicą, omletem, parówkami) od 11,5 zł do 14,5 zł, a także zupy, sałatki, desery i napoje. Kawy w rozmiarach od XS do XL (od 5,3 zł do 9,8 zł).

- Jesteśmy tu pierwszy raz, zwykle stołujemy się na innym wydziale. Wrażenia pozytywne, czysto i ładnie. Cenowo też jest w porządku - mówiły studentki Politechniki, Joanna i Ilona.

Gastronomia Serwis Kolba

To stosunkowo nowy obiekt na gastronomicznej mapie Politechniki. Znajduje się pomiędzy Gmachem Głównym a Budynkiem Chemii B. W ofercie są kanapki i tosty za 5 zł, sałatki za 8 zł, śniadania (jajecznica, omlet) w cenie 6-7 zł, pierogi 7-8 zł, frytki i zapiekanki za 5 zł, a także placki ziemniaczane - 8 zł. Kawa czarna i biała - 4 zł.

- Często tu jesteśmy, właściwie prawie codziennie. Raczej odpowiadają nam ceny, może ewentualnie tosty mogłyby być tańsze - mówili studenci, Michał i Ola.
Bar Smacznego

To mały bufet znajdujący się na miejscu nieistniejącego już Bistro EYA na Wydziale Elektrotechniki i Automatyki. W sprzedaży są kanapki (6 zł), śniadania (omlet, jajecznica, 6-7 zł) oraz pierogi (od 7 do 8 zł). Usiąść i zjeść można przy stoliku w osobnym pomieszczeniu obok.

Fresz Cafe

Zdecydowanie większe menu proponuje Fresz Cafe na Wydziale Zarządzania i Ekonomii przy ul. Traugutta. Jest jednym z większych punktów, z wieloma stolikami. Można tu samemu skomponować sobie kanapkę, wybierając poszczególne produkty. Zjeść można też śniadania (jajecznica lub omlet) od 6 do 7,50 zł. W ofercie również dania obiadowe i zupy od 10,90 do 16,90 zł, a także desery i napoje. Kawa od 3 do 6,5 zł w zależności od wielkości.

- Często tu przychodzimy, ale czasem jest średnio, bo jak dla mnie jedzenie jest niedoprawione. Ceny trochę za wysokie, ale kawa za to jest bardzo dobra i w fajnej cenie - mówiła Natalia.
Restauracyjka Pasibrzuch

Na terenie Politechniki Gdańskiej można znaleźć dwa lokale pod szyldem Pasibrzucha. Jeden z nich znajduje się w budynku "Bratniak", czyli tuż przy klubie Kwadratowa, a drugi na Wydziale Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki. Można tu zjeść przede wszystkim dania obiadowe: mięsne, makarony, pierogi, racuchy, krokiety. Ceny zależą od wielkości porcji. Po godz. 15 obowiązuje 10 proc. zniżki, a po godz. 16 - 20 proc.

- Jestem tu już chyba setny raz i jest super. Ceny też mi odpowiadają - mówił jeden ze studentów.
Bar Kambuz

To bar, który znajduje się po lewej stronie od wejścia na Wydział Oceanotechniki i Okrętownictwa. W ofercie zupy (5 zł) oraz dania obiadowe: krokiety (6 zł), żeberka (17 zł), kotlet (17 zł) i dorsz (19 zł). Można tam również samemu skomponować sobie kanapkę na ciepło lub zimno za 7,99 zł. Są również śniadania (6 zł), frytki i sałatki.

- Lubię tu przychodzić, to jeden z lepszych barów. Jest blisko, smacznie i ceny nas nie powalają - mówiły Weronika i Patrycja.
Bar GO-IBO

Znajdujący się po przeciwległej stronie tego samego wydziału Bar GO-IBO też przyciąga wielu zainteresowanych. W swojej ofercie ma bułki (4-7 zł), zapiekanki (7,5-8,5 zł) oraz desery i koktajle. Tu kawa jest najtańsza - od 3,8 zł do 5,8. Niższą cenę zauważają studenci:

- Przychodzimy tu, bo jest taniej niż w barze po drugiej stronie - mówili studenci. - Właściwie jemy tylko tutaj, nie gotujemy sobie sami, no chyba że przywozimy coś z domu rodzinnego.

Opinie (87) 7 zablokowanych

  • (5)

    a jest jeszcze bufet w gmachu dawnej Hydrotechniki?

    Pzdr

    • 12 0

    • nie

      nie ma

      • 0 0

    • Zawsze mieli najtańszą ofertę a na ławkach lepiej się robiło projekty niż w czytelni.

      • 1 0

    • nie ma, teraz już stoją automaty.

      • 2 0

    • Niestety nie ma.

      Obecna jegomagnifikacja w czasie kiedy był dziekanem za pośrednictwem "dyrektora administracji" podniósł im czynsz do i**otycznych poziomów. Kiedy Hydrozagadka się wyniosła pomieszczenie zostało wyremontowane (przez kolegę ww dyrektora) i teraz stoi puste (z wyjątkiem dwóch czy trzech automatów z kawą i batonikami). Taki złoty biznes.

      Więc jak masz całoweekendowy zjazd na zaocznych, to weź drugi plecak z kanapkami zamiast zjeść ciepłe jak człowiek.

      A, a żeby było śmieszniej, to kolega remontowy od tego czasu został etatowym pracownikiem wydziału...

      • 14 1

    • Odpowiadam

      Nie ma. Zostały tam stoły, a zamiast bufetu wstawiono automaty z przekąskami, kawą i kanapkami.

      • 5 3

  • A kogo to interesuje (2)

    A gdzie stołują się motorniczy tramwajów lub operatorzy wózków widłowych w porcie...

    • 16 12

    • nie obchodzi cię, to nie czytaj

      • 0 0

    • W kampusie portowym muszą se przynosić kanapki z domu bo jak nie to zemdleją z głodu !
      tramwajarze też chyba że coś rozjadą !!!!
      Nie martw się Tomek to i tak są porządniejsi ludzie !!!!!
      tylko jajogłowi muszą mieć podane pod nos.

      • 3 6

  • Ja prawie zawsze miałem swoje jedzenie (1)

    Co to za problem zrobić w domu kanapkę lub sałatkę. Do glowy by mi nie przyszło codziennie coś kupować.

    • 5 2

    • Ale czasem dobrze coś zjeść na ciepło

      I po co.masz w domu obierać ziemniaki i tłuc schabowe jak możesz to mieć odrazu w barze.

      • 1 0

  • Brakuje porządnego jedzenia na PG... pasibrzuch udaje restaurację, a to średniej jakości, mikrofalowane badziewie (1)

    w cenach praktycznie restauracyjnych. Reszta to bary z kanapkami, z których najlepszy to oczywiście loveat.

    • 26 2

    • Prawda!

      • 0 0

  • Jak jeść, to za płotem kampusu

    Wyjdzie się za płot i od razu ceny lepsze a jedzenie smaczniejsze. i100gram, Rosmarino, F&B Bistro - tam jest najlepiej. Pasibrzuch to cenowa i zamkowa porażka. Fresh i miejscówki na OiO są godne uwagi!

    • 0 0

  • - Ile pizzy da radę zjeść student?

    - Tyle ile kolega postawi :)

    • 1 0

  • Ja tam przywożę ze swojej Warmii pół bagażnika słoików ,a jak zabraknie to mamusia wysyła kurierem. (8)

    • 37 7

    • (7)

      spadaj stąd trollu, wiadomo, że artykuł tyczy się głównie studentów przyjezdnych, lokalesi jedzą obiadki u mamusi

      • 7 17

      • Dlaczego mnie obrażasz ? (6)

        Napisałem to co ja robię i gdzie się stołuję .Czy dla Ciebie to takie dziwne że ktoś piszę prawdę?
        Nie rozumiem o co Tobie chodzi.

        • 14 3

        • (5)

          jesteś trollem bo żaden przyjezdny nigdy nie nazwałby siebie słoikiem, poza tym kurierem się słoików nie opłaca wysyłać

          • 4 8

          • Widać po łapkach kto jest trollem . (2)

            Nie wstydzę się że jestem tzw. słoikiem .
            Wszyscy kiedyś skądś przybyli .
            Ja z Warmii a Ty ?
            Prześledź pochodzenie twojej dalekiej rodziny może zrozumiesz dlaczego początek zdania piszesz z małej litery i nie znając człowieka porównujesz go do trolla .
            A jeżeli chodzi o słoiki wysłane kurierem to się opłaca bo wiem co jem .

            • 7 3

            • (1)

              Ja też jestem z Warmii ale nie jestem słoikiem i nie lubię tego określenia.

              • 2 0

              • Cóż chyba nic nie poradzimy na to .Tak na nas mówią , a sami nie wiedzą jakie mają pochodzenie ;)

                • 0 0

          • Jesli drazni Cie okreslenie sloik,moze byc wek.Teraz jest ok? (1)

            • 5 0

            • Nie, dalej jesteś trollem

              • 1 5

  • (12)

    Samu nie łaska?
    Ale wiadomo
    Dwie lewe...

    • 31 74

    • Dokladnie nie dojdy jak mamusia nie zrobi to zmuszony kupic.Leming nie przeoczy zadnej chwili by sie pochwalic swoja głupotą (2)

      Mamy zazdrościć ze cie stać a nas niby nie :) No ale przecież 50róznych znizek i bezpłatne studia bo student zawsze najbiedniejszy :) Bezmózgowiec student potrzebuje na zakupy kilka godzi ,a i 3 razy tyle na przedukanie stron w internecie bo sam nie wie jak sobie posiłek przygotować :)
      Ale te tysiące ludzi w sklepach i robiących sobie samemu posiłki w domu sa w końcu nieefektywnymi biedakami :)
      To jest właśnie poziom inteligencji gimbusowej na studiach .

      • 9 15

      • Ty dopiero jestes zakompleksiony!

        Niestety:-(

        • 2 0

      • Cóż, nie każdy, tak jak ty, zakończył edukację na wieczorowej podstawówce.

        • 8 7

    • Nie lubie gotowac ...

      Stać mnie by codziennie jesc na mieście....każdy robi jak lubi

      • 2 0

    • Piecze d*pa co?

      • 0 0

    • no popatrz (4)

      a tobie udało się lewymi napisać bezwartościowy i nic nie wnoszący post. mi także, ale ja mam wymówkę - musiałem ci odpisać ;)

      • 13 3

      • (3)

        Ciągle uważam, że jesteście upośledzeni.
        Choć intelektualnie spełniłes się na 100% w komentarzu.
        Macie obecnie problem z interakcją, zwykłym wspólnym życiem.
        Ok
        Ciągle drożej jak robisz sam...?
        Pro tip
        Wystarczy zebrać się w 2-3 osoby i gotować wspólnie.
        Może nawet pogadacie że sobą.

        • 7 8

        • Tworzysz sobie chochoła (trudne słowo) a potem wdajesz się z nim w dyskusję. Jest u ciebie jakaś granica żenady. Kto ty w ogóle jesteś, żeby osobie, która nic o sobie nie powiedziała, wmawiać anonimowo, że ma kłopoty z interakcją i wspólnym życiem.

          • 4 0

        • Pogadać ze sobą? Chyba za pomocą komunikatora.

          • 5 1

        • całkowita racja

          Coraz więcej takich ludzi z dwiema lewymi.

          • 5 1

    • (1)

      Poprostu ludzi stac, boli, ze Ciebie nie ?

      • 21 9

      • Raz ze stac a dwa ze to mimo wszystko wychodzi taniej.

        Jeśli wziąć pod uwagę czas na zakupy, przygotowanie posiłku itp.
        Dużo efektywniej jest jeść na mieście

        • 25 10

  • kiedys nie bylo tak sie robilo kanapke i juz (1)

    a teraz to lewaki sa to i jedza jakies salaty

    • 28 36

    • Kiedyś sprawy fizjologiczne załatwiało się pod krzakiem, może wróć do sprawdzonej metody i dawaj prawy przykład innym.

      • 7 1

  • Nawyki żywieniowe polaków są żałosne... (1)

    Ja jako student reprezentujący grupe społeczną która niegdyś była elitą tego narodu staram się zdrowo odżywiać lecz ze względu na brak czasu często jestem zmuszony do spożywania posiłków poza domem. Wraz ze znajomymi z roku uwielbiamy jadać na starym mieście w restauracjach na ulicy Świętego Ducha oraz przy Długim Pobrzeżu. Ostatnio bardzo dobrze się bawiliśmy w restauracji Paco Pereza w Oliwie. Moim zdaniem polscy studenci, jak też i reszta społeczeństwa, za mało przykładają wagi do zdrowych nawyków żywieniowych jak też i delektowania się potrawami. Większość osób potrafi zajadać się jedynie schabowymi, kebabami czy innymi burgerami. Gdzie się podziała cała przyjemność z jedzenia bardziej wyrafinowanych potraw?

    • 6 8

    • ktoś nie docenił fantazji i dał Ci minusa... eeech

      • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

08

listopada

Mikromusic Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Piorunująca siła opresji. O spektaklu "Experyment" według Zimbardo
O spektaklu "Experyment" według Zimbardo

Kulinaria

Jedzenie na telefon: test trzech pizzerii z Trójmiasta
Jedzenie na telefon: test trzech pizzerii
Bary i puby komentują obecną sytuację
Bary i puby komentują obecną sytuację

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Przyznawana podczas FPFF nagroda za dorobek życia i osiągnięcia artystyczne, to: