"Polskie gówno" Tymona na festiwalu w Gdyni

Tak wyglądały sceny z pierwotnej wersji filmu. Ostatecznie zostały nakręcone na nowo.


"Wolę polskie gówno w polu, niż fijołki w Neapolu" - cytuje Kazimierza Przerwę-Tetmajera Tymański w czołówce swego filmu pt. "Polskie gówno". Film wejdzie na ekrany kin dopiero w styczniu, ale w tym tygodniu wyświetlany jest prapremierowo podczas Festiwalu Filmowego w Gdyni. Projekcja z udziałem autorów filmu odbędzie się w środę o godz. 19 w gdyńskim Multikinie.



Zdjęcia z koncertu w Spatifie z udziałem Grzegorza Halamy znalazły się w filmie "Polskie gówno".
Zdjęcia z koncertu w Spatifie z udziałem Grzegorza Halamy znalazły się w filmie "Polskie gówno". fot. Dominik Staniszewski / trojmiasto.pl
Film "Polskie gówno" jest rozwichrzony i sowizdrzalski - w końcu scenarzystą i pomysłodawcą tego szalonego projektu jest trójmiejski jazzman, pieśniarz i rozrabiaka Ryszard Tymon Tymański. Obraz jest trzecią częścią tryptyku, w którego skład wchodzą płyty "POLOVIRUS" Kur oraz "Wesele" firmowanej przez Tymon and Transistors. I to właśnie historia tej ostatniej kapeli była kanwą, na której Tymański osnuł scenariusz filmu.

W "Polskim gównie" zresztą zobaczymy oryginalny skład zespołu m.in. z Filipem i Marcinem Gałązkami, a także Roberta Brylewskiego w roli kierowcy zespołu oraz paradokumentalne zdjęcia z trasy koncertowej, w którą Tymon and Transistors pojechali na potrzeby filmu. Angażowanie naturszczyków do filmu, jak każdy kij, ma dwa końce. Z jednej strony bohaterowie autentycznie wypadają w scenach koncertowych - w końcu to zawodowi muzycy. Z drugiej strony wnieśli ze sobą wszystkie wady amatorów: kiepską dykcję (a momentami bardzo kiepską) i nieco drewniane aktorstwo.

Te wady szczególnie uwypuklają się w scenach, w których pojawiają się zawodowi aktorzy. A Tymonowi udało się zaangażować do filmu artystów wysokiej klasy. W epizodycznych rolach zobaczymy Jana Peszka (cudowna scena z modlitwą do bożka Szołbiza), Mariana Dziędziela (fantastyczna scena, gdy syn prosi ojca o pieniądze), Sonię Bohosiewicz czy Arkadiusza Jakubika. Nawet Grzegorz Halama, artysta raczej kabaretowy, niż filmowy, przed kamerą prezentuje się znacznie lepiej, niż Tymon i spółka.

"Polskie gówno" to w zasadzie klasyczny musical - licznie zgromadzone piosenki informują nas o zwrotach akcji, dookreślają aktorów, podnoszą napięcie i zazwyczaj pchają film do przodu. Większość tych tymonowych pieśni śpiewa sam autor, czyli filmowy frontman zespołu Tranzystory: Jerzy Bydgoszcz. Co ciekawe, Tymański oddał mikrofon w ręce innych aktorów i to okazało się strzałem w dziesiątkę. Jak się okazało - świetnie śpiewają Grzegorz Halama, Marian Dziędziel czy Jan Peszek, a Robert Brylewski zupełnie zaskakuje w psychodelicznej roli wodewilowej.

Scenariusza jednak nie da się oprzeć na samych piosenkach - tekst, z którym pracowali aktorzy jest bardzo nierówny. Są sceny przekomiczne, na których cała sala wybucha śmiechem, ale jest też mnóstwo scen płaskich, nierównych, niedokończonych (jak choćby ta, w której psuje się bus podczas trasy koncertowej). Jest kilka bardzo ważnych wątków, które widz musi sobie dopowiadać (jak choćby przegrana menadżera Czesława Skandala (Grzegorz Halama) w kasynie, kluczowa dla jego relacji z zespołem).

Ten szaleńczy scenariusz to jednak dobra metoda na ukrycie niedoborów aktorskich odtwórców głównych ról. Skomplikowane sceny i długie dialogi popchnęłyby film na rafy, z których by się już nie wydobył. A tak film kipi energią, w której są wszystkie składniki rock'n'roll'a: głośna gitarowa muzyka, seks, alkohol i narkotyki.

Tymon zawiesił sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Sam napisał scenariusz, odegrał główną rolę i był także producentem musicalu (!), który w Polsce w zasadzie jest gatunkiem wymarłym i nikt nie wie, jak się go robi. To cały Tymański - potrafi się rozdwoić czy nawet roztroić, ale "rozczworzyć" się nawet on nie potrafi i pewnie tylko dlatego oddał fotel reżysera Grzegorzowi Jankowskiemu. Niczym Ikar, poleciał nieco zbyt blisko słońca. Trochę mu się zwęgliły pióra, ale nie spadł, przeżył i ukończył swój film, a tym samym polski tryptyk. "Marzyć to trochę jak latać" - pada kwestia w początkowych scenach filmu. I właśnie o tym jest ten film - o spełnianiu swoich marzeń (patrz ostatnia scena z udziałem czarnego konia tego filmu, Roberta Brylewskiego w roli Stana Gudeyko).

Film

Polskie gówno
7.1 23 oceny

Polskie gówno (12 opinii)

produkcja
Polska
gatunek
Musical, Komedia

Opinie (74) 5 zablokowanych

  • ale o czym ten "film"? (2)

    Kolejne stolec

    • 45 14

    • (1)

      Widziałeś go?

      • 7 9

      • film czy stoleca?

        • 7 1

  • Tymański to ten lewak z Gazety Wyborczej (9)

    ktory sypiał z corka swojego kolegi ?

    • 76 36

    • widzę że zazdrość ciebie zżera....

      • 15 33

    • (1)

      To się nazywa pedofilia

      • 32 9

      • Miała więcej niż 15 lat

        Więc już się nie nazywa. Chociaż, owszem, r*chać córkę kumpla dwa razy młodszą od siebie to pewien, hmmm, nietakt...

        • 14 1

    • zobacz jej zdjecia (1)

      tez bys pewnie sie zdecydował

      • 7 18

      • widziałem

        zupełna przeciętność:P

        • 5 1

    • A wiec (jak wiekszosc "polskojezycznych" rzeczy) (1)

      BOJKOT

      • 13 7

      • Najlepiej wam wychodzi bojkot Comedy Central

        Znaczy, tej, no, jak jej tam... No, TV Republika. Prawicowa publiczność tak ładnie ich zbojkotowała, że nie mają za co żyć do pierwszego.

        • 2 0

    • No cóż-na temat gustów się nie dyskutuje,ale...

      Ja bym tej Brylewskiej kijem nie tknął. Nic specjalnego.

      • 10 3

    • na marginesie

      nic nie wiem o tym sypianiu,ale jak się poczyta wynurzenia Tymańskiego to trzeba powiedzieć że intelektualnie pasuje on do epoki siermiężnego PRL-u ,dziwne że przedstawia się go jako twórcę,jego lansowanie wynika chyba z tego że blisko mu do maksistowsko-leninowskiej wizji świata i stąd poparcie dominujących w mediach decydentów

      • 5 2

  • Jaki autor, taki tytuł (3)

    Ma szokować. A budzi tylko zażenowanie.

    • 56 16

    • Ale o co chodzi?

      Przecież autor w nagłówku podał tytuł filmu.

      Gdyby w nagłówku stało: "W pustyni i w puszczy" Sienkiewicza na festiwalu w Gdyni, to też byś była taka oburzona?
      Fuj, nienawiść to taka brzydka cecha, "elu".

      • 10 20

    • No ale trzeba wiedzieć kim był Przerwa-Tetmajer żeby zrozumieć żart! :-)

      • 9 15

    • Cóż... taki jest los basisty...

      trzeba naprawdę stanąć na głowie aby Ciebie ktoś zauważył, co Tymon czyni w nadmiarze. Nie grzebię w g,ównie, więc się nie dowiem czy tam przypadkiem nie ma autorów tego dzieła.

      • 17 1

  • dla mnie super

    film rozwala i ma w sobie dużo prawdy

    • 22 31

  • Czekam z niecierpliwoscia!

    Krzywe zwierciadlo naszego spoleczenstwa, niektorym peknie zylka w oku, bo sa spieci i nie maja dystansu:)

    • 18 20

  • POLSKIE G.Ó.W.N.O

    wszędzie i zawsze....w kolo nas.

    Swinia sama od koryta nie odejdzie...

    • 20 8

  • Uff

    Dobrze wiedzieć, że to film z Halamą. Już wiem na co na pewno NIE PÓJDĘ na Festiwalu w Gdyni.

    • 37 14

  • Od kilku lat w Gdyni nie ma Silverscreena (1)

    Od kilku lat W GDYNI NIE MA Silverscreena...

    Odpowiedź redakcji:

    Dziękujemy za sugestię. Treść została poprawiona.

    • 19 0

    • oj, tam. dobrze, że nie napisali,że w kinie Warszawa ;)

      • 7 1

  • Ciekawe czy jakbym nakręcił film i dał mu tytuł "Izraelski stolec" i pojechał z nim na festiwal (15)

    filmu Izraelskiego to czy nie byłbym oskarżony o antysemityzm. Bo w naszym kraju Naród Wybrany obraża NAS regularnie i nic z tym nie robimy. Co to za tytuł... Tylko niech nikt nie pisze że to odwołanie do wiersza Tetmajera

    Tymański pewnie zaopatruje się w sklepie z koszerną żywnością

    • 58 31

    • nigdy nie podsumowałes rzeczywistosci jako g.ownianej? (6)

      przeciez tu nie chodzi o Polskę, tylko o sytuację w Polsce, o układy, jakośc zycia, codziennosc jakiej doswiadczamy zyjąc w tym kraju. No chyba że tu nie zyjesz.
      I czy każdego, kto jest krytyczny do tego co tu sie dzieje nazywasz Żydem?
      Bo ja jestem bardzo krytyczny.

      • 16 26

      • postrzeganie rzeczywistości to jedno (5)

        A szokowanie chwytliwymi tytułami do czysty populizm obliczony na wywołanie zainteresowania. Przecież z opisu jasno wynika, że mamy do czynienia z pół amatorską produkcją o której poza DKF-ami mało kto by usłyszał. Samo zaproszenie tego na festiwal świadczy o jego poziomie. Równie dobrze mógł dać tytuł "Ludzie to k.." (też cyctat i też wyrwany z kontekstu). Zresztą polskie kino od 15 lat to dno. Nie ma żadnego filmu który byłby wart obejrzenia po kilku latach.

        • 22 10

        • (4)

          Szokowanie językiem to nie populizm, tylko prowokacja, wielokrotnie stosowana w sztuce, dla wiadomego efektu z wielkimi efektami zreszta , rzecz stara jak świat a widać wciąż skuteczna. Ja lubię kino więc zaliczam sie do potencjalnych odbiorców tego filmu, czy jest on dobry czy nie inna kwestia jak zobacze to ocenie, nie będe wydawał opinii typu "słabe, nie widziałem"
          Człowiek który pisze, że przez 15 lat nie powstało nic godnego jego uwagi, nic co obroniłoby się po czasie w polskiej kinematografii nie do końca chyba uważnie śledzi polski film, lub sam też posługuje sie narzędziem prowokacji stawiając taką tezę.
          Jeszcze raz co do tytułu widze sporą róznice między polskie g.ówno a Polska to g.ówno i jeszcze raz sugeruję przemyślenie tytułu.
          Co do festiwalu, to proszę zauwazyć, ze film Tymona nie jest w konkursie głównym, tylko w kategorii "inne spojrzenie".
          Co do kwestii języka jest tam też film gównojady, trzeba się nagłówkować kogo obraża, albo pójśc do kina bo moze nie obraża nikogo a może wszystkich i co wtedy?

          • 18 9

          • Bardzo dobry wpis, (2)

            ale szkoda czasu na forumowych inteligentow. Co gluchemu po spiewie slowikow aka perly przed swinie.

            • 8 9

            • Chciałem to samo napisać

              Nie warto produkować się na tym forum i walczyć z trollami, to i tak nic nie da.

              • 8 7

            • aleś ty "mondry", aleś kulturalny, aleś do przodu, co cię tu w ogóle przywiało wśród chrochające świnie?

              • 4 4

          • Ten tytuł jest chory.

            • 6 3

    • No nie wiem (1)

      A jak Rosjanie nakręciliby film zatytułowany "Polskie g..." to nie czułbyś się obrażony?

      • 22 4

      • ale nie nakręcili ;)

        • 0 0

    • Tytuł "polskie g...o" (4)

      idealnie oddaje tą sytuację w której film mówi o polskim "szołbizie" a autor wyzywany jest od żydów. To własnie jest polski, szlachetny zryw. Walka o ideały. Nie mówiac juz o chrześcijańskiej miłości do bliźniego (jak zakładam jesteś katolikiem-wydedukowałem to z faku który mówi iż zazwyczaj oni wyzywają w tym kraju od żydów, pedziów i lewaków). W zasadzie to powinienes już leżeć krzyżem przed Multikinem bo film na pewno obraża twoje uczucia.

      • 14 16

      • pudło (1)

        z KK ani żadną inną grupą wyznaniową nie mam nic wspólnego. Myślę samodzielnie

        • 5 10

        • "myślę samodzielnie"

          Wow. Gratuluję, jestem pod ogromnym wrażeniem ze ktoś myślący samodzielnie dochodzi do tak skomplikowanych wniosków. Mimo wszystko Jezus żyd cie kocha.

          • 8 8

      • (1)

        "Jak zakładam jesteś katolikiem-wydedukowałem to z faku który mówi iż zazwyczaj oni wyzywają w tym kraju od żydów, pedziów i lewaków" - ....człowieku... odczep się od nas... jestem katolikiem, nikogo nie wyzywam, Ty za to widzę że przyczepiasz mi utworzoną przez siebie łatkę tylko dlatego, że wyznaję swoją wiarę. Która, gwarantuję Ci, choć w to pewnie nie uwierzyć, jest religią miłości, szacunku i miłosierdzia (wobec człowieka, bo powiedzenie "nie" grzechowi nie oznacza odwrócenia się od człowieka). Bądź łaskaw odczepić się od katolików. W tym ode mnie. Bo niedobrze się już robi od tych komentarzy szkalujących katolików.

        • 4 3

        • Nie zrozumiałaś najwazniejszej kwestii

          Używając tego zwrotu mam na mysli ludzi którzy właśnie zionąc nienawiścia z łatwością przyczepiają w tym kraju ludziom łatki - lewak, żyd, gej, komuch itp. Sorry ale to raczej nie ateiści czy protestanci. Masz rację iż to "religia miłości, szacunku i miłosierdzia" problem w tym iz w naszym kraju paradygmaty tejże religii rozumiane są na opak. Problem tkwi w głównej mierze w instytucji kościoła. Faktycznie POLSKI dom boży przepełniony jest szacunkiem i miłością. Szczególnie do żydów, homoseksualistów, ateistów czy ludzi korzystających z metody zapłodnienia "inVitro" itp. Nie mówiąc o przypadkach pedofilii, praniu brudnych pieniędzy, życiem ponad stan i stawianiu za kosmiczne pieniądze pomników i świątyń (grzech pychy). Jesli czujesz się urażona to najmocniej przepraszam ale środowisko katolickie nawet nie próbuje walczyc z tą patologią i albo przyklaskuje lub w najlepszym przypadku odwaca głowę w innym kierunku. A największą obłudą jest dla mnie nazywanie rzeczy po imieniu ATAKIEM NA POLSKI KOŚCIÓŁ :)

          • 4 2

    • Rozróżnijmy dwie rzeczy

      prymitywizm tzw. kultury lansowanej przez Bolandyjskie media tzw. głównego
      nurtu od tego że są ludzie np. krytykujący Izrael ale robią to na poziomie...
      Tam takie beztalencie jak T. nie miałby szans zaistnieć

      • 0 0

  • Jaki nowoczesny ten Tymon.

    Taki euro-pejs-ki i wyborczy.

    • 48 15

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Kazik
Kazik
rock / punk
mar 11
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
Craft Beer Fiesta
Craft Beer Fiesta
degustacja
sty 28-29
piątek - sobota, g. 15:00
Gdańsk, Pułapka
Słoń
Słoń
hip-hop
lut 26
sobota, g. 19:30
Gdańsk, Parlament

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Jak nazywa się gala mody i bursztynu, która raz w roku organizowana jest przez Międzynarodowe Targi Gdańskie?