Wiadomości

stat

Portugalscy metalowcy w stoczni. Relacja z koncertu Moonspell

Głębokiego wokalu Fernando Ribeiro nie da się pomylić z żadnym innym. Portugalski muzyk był wyraźnie zadowolony z gorącego przyjęcia przez gdańską publiczność.
Głębokiego wokalu Fernando Ribeiro nie da się pomylić z żadnym innym. Portugalski muzyk był wyraźnie zadowolony z gorącego przyjęcia przez gdańską publiczność. fot. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl

Występ Moonspell w B90 potwierdził, że klub w stoczni właśnie na koncerty z ciężką muzyką nadaje się najlepiej.



Moonspell to w naszym kraju zespół otoczony muzycznym kultem. Mówi się, że polscy miłośnicy gotyckiego metalu kochają go bardziej niż ich koledzy z Portugalii, skąd kapela pochodzi. Trójmiejscy fani również potwierdzili swe uwielbienie dla zespołu obdarzonego niezwykle charakterystycznym i rozpoznawanym po pierwszych dźwiękach, głębokim głosem Fernando Ribeiro.

Mimo poniedziałkowego wieczoru, najgorszego z możliwych terminów na koncert, do B90 przyszło około ośmiuset osób. Jak na trójmiejską rzeczywistość koncertową to liczba, z której gdański klub powinien być dumny.

Moonspell kończył w Gdańsku krótką trasę po naszym kraju. Kto śledził w sieci donosy z poprzednich koncertów, dobrze wiedział, czego się spodziewać. Ribeiro z kolegami skupili się przede wszystkim na wykonaniu kompozycji z wydanej w ubiegłym roku płyty "Alpha Noir". Moonspell potwierdza nimi, że pewnie kroczy obraną kilkanaście lat temu ścieżką stylistyczną.

Czy jest ona słuszna? Najwierniejsi fani Portugalczyków wątpliwości z pewnością nie mają. To oni, przebrani w fanowskie koszulki, szczelnie wypełnili przestrzeń przy barierkach pod sceną. Od pierwszych gitarowych riffów i gradu bębnów, podczas których ubrany w stalową maskę rycerza Ribeiro wszedł na scenę, wykrzykiwali z nim mroczne słowa każdej z piosenek i wznosili dłonie w geście rogów.

Na koncercie nie zabrakło również osób, które dawno ścięły długie włosy i do B90 przyszły powspominać swoje klimaty z lat '90. W muzyce Portugalczyków, która wciąż tkwi w anachronicznej już nieco konwencji ostrego gitarowego grania, ponad miarę przesyconej patetycznymi gestami i tekstami, mogło im brakować zdrowego artystycznego dystansu. Mimo to bawili się świetnie, szczególnie, gdy Moonspell zagrał stare przeboje z "Alma Mater", "Opium" czy "Full Moon Madness" na czele.

Występ Moonspell potwierdził również, że klub B90 właśnie na koncerty z ciężką muzyką nadaje się najlepiej. Odpowiednią dla metalu atmosferę buduje nie tylko surowe wnętrze postoczniowej hali, ale i świetne, czytelne brzmienie. Następne święto dla fanów metalu już 22 listopada podczas koncertu Behemotha.

Zespół Moonspell gra utwór "Opium"

Opinie (44) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

01

czerwca

Kino Samochodowe - Gdynia Gdynia, Gdynia Arena

05

czerwca

Kino samochodowe - Kino Kul... Gdańsk, Stadion Energa Gdańsk

14

czerwca

Targi PupiLove Gdańsk, Galeria Metropolia

Kultura

Trójmiejski street art w pigułce - najważniejsi twórcy i ich dzieła
Trójmiejski street art w pigułce

Kulinaria

Kawa w domu jak z kawiarni. Dobre ekspresy do kawy
Kawa w domu: dobre ekspresy do kawy
Otwarte tarasy na galeriach handlowych w Trójmieście
Otwarte tarasy na galeriach handlowych

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Najstarszy na Wybrzeżu i jeden z najstarszych w Polsce festiwali jazzowych to: