Wiadomości

Restauratorzy przeciwni obostrzeniom

Najnowszy artukuł na ten temat

Galerie handlowe w Trójmieście znów otwarte

Protest branży gastronomicznej przed Urzędem Miejskim w Gdańsku

W niedzielę wieczorem około 150 osób - przedstawicieli trójmiejskiej gastronomii - zebrało się pod urzędami miejskimi w Gdańsku i Gdyni w spontanicznym proteście przeciw nowym obostrzeniom rządowym dotyczącym działalności restauracji, pubów i barów. W sobotę w podobnej sprawie protestowali na pl. Zamkowym w Warszawie przedstawiciele branży fitness.



Przypomnijmy, że zgodnie z zapowiedziami rządu od soboty w czerwonej strefie, która objęła całe Trójmiasto, lokale gastronomiczne mogę być otwarte w godz. 6-21.

Obowiązują limity: co drugi stolik, chyba że jest oddzielenie przegrodą (min 1 m wysokości od powierzchni stolika) stolika od stolika. W obiekcie może przebywać jedna osoba na 4 mkw.

Strefy czerwone. Nowe zasady bezpieczeństwa od soboty



Nowe restrykcje poruszyły właścicieli barów i lokali. Nie ukrywają, że obostrzenia czerwonej strefy oznaczają dla nich spore straty, a niektórzy z ich powodu mogą być zmuszeni, by zamknąć swoje lokale.

Czytaj też: Ogródki restauracyjne. Sposób na wydłużenie sezonu?

Zapytania o pomoc finansową



Postanowili spontanicznie zaprotestować, spotykając się pod urzędami miast w Gdańsku i Gdyni i zaprezentować kilka postulatów i pytań do rządu. Wśród nich zapytania o ewentualną pomoc finansową, zwolnienie z obowiązku opłacania składek ZUS oraz podatku od wynagrodzeń na czas trwania obostrzeń i obniżenie stawki VAT do 5 proc.

Największe kontrowersje wywołała konieczność zamykania lokali o godz. 21, po której to klienci mogą zamawiać potrawy, ale wyłącznie na wynos.

List otwarty i plany manifestacji w Warszawie



Właściciele lokali i pracownicy gastronomii podkreślają, że rząd powinien skonsultować zmiany i później wprowadzać stosowne korekty. Poinformowali też o napisaniu listu otwartego do premiera w sprawie zmian w prawie.

W Gdańsku swoje postulaty przyczepili do murów urzędu miejskiego, apelując przy okazji do władz miasta i zarządcy dróg miejskich o przychylne traktowanie gastronomii na poziomie lokalnym. W Gdyni zapowiedzieli dalsze - szerzej zakrojone działania, w tym zorganizowany protest w Warszawie - podobny do zorganizowanego w sobotę na pl. Zamkowym przez branżę i miłośników fitnessu.

Protest przedstawicieli gastronomii w Gdyni

Opinie (536) ponad 50 zablokowanych

  • Oderwani od rzeczywistości

    Czy oni żyli w innym świecie?! Nie widzieli co się dzieje w Polsce czy na świecie? Już zapomnieli o sytuacji w marcu-maju?! W pewnych kwestiach można było się przygotować i jako przedsiębiorcy powinni brać pod uwagę nawrót sytuacji a także zamknięcie całkowite ze względu na kwarantannę. Jeśli jednak słucha się antymaseczkowców, antycovidowców itp. to potem jest jak jest. Niestety rząd ugiął się pod presją różnych anty (antymaseczkowy hejt jest do dziś) ale też musiał poluzować by część gospodarki odetchnęła. Najlepiej to byłoby zamknąć wszystkich w domach na kilka tygodni ale się tak nie da. Rozumiem też branże ale gastronomia to nie jedyna, która nie jest w czerwonej strefie tylko czarnej d... podobnie jak branża lotnicza, turystyczna, eventowa, muzyczna i można tak wymieniać ... Odpowiedzialność ponosi niestety społeczeństwo jako całość, które powinno było piętnować tych antyxxx. Ta wolność słowa zbiera żniwo :(

    • 0 0

  • Restaurarorów jest mi prawie tak żal jak kierowców TAXI. (48)

    • 310 295

    • (4)

      Za restauratorami stoi tysiące pracowników, kelnerów, kucharzy, pomocy kuchennych itd
      Zrozumcie wreszcie ze jak pracodawcy się nie powodzi to za tym idą zwolnienia, niższe wynagrodzenia pracowników, tak jest zorganizowany świat. Więc we wszystkich interesie jest to aby firmom, bez względu na branże, wiodło się jak najlepiej, bo wtedy również jest praca i inwestycje.

      • 18 2

      • (3)

        A jak pracodawcy się powodzi to co za tym idzie? Rzecz w tym że nic xD Wszystko do skarpety, ewentualnie na konsumpcję

        • 6 5

        • (2)

          Nie zrozumiał Pan/Pani sensu poprzedniej wypowiedzi ale juz spieszę z wyjaśnieniem. A No wlasnie jak pracodawcy dobrze sie powodzi to jak Pan/Pani napisala wydaje na konsumpcje. I o to chodzi! Idzie do kina, kino zarabia - zatrudnia pracownikow, jedzie na wycieczke - branza turystyczna zarabia, ludzie maja prace, kupuje auto, producent zabarwia, ludzie maja prace.
          Odwracając sytuacje, pracodawca nie ma pieniedzy, nie zatrudnia ludzi, nie wydaje wiec nie korzysta z pracy innych ludzi i mamy rozkręcający sie kryzys gospodarczy. Życzmy dobrze wszystkim i pracodawcom i pracownikom!

          • 7 1

          • Wydaje na konsumpcję:

            iPhone, Audi, włoskie szmaty szyte w Bangladeszu, alkohole z katalogu Dageo. Taka to jest konsumpcja i niewolnicze pensje dla ludzi z kiepskim wykształceniem (gdyż jak mówił Balcerowicz Modzelewskiemu: 'Edukacja nie, bo trzeba znać swoje miejsce w szeregu'), którzy tą konsumpcję obsługują.

            • 2 0

          • Szczególnie teraz jak wszędzie są zatrudniani obywatele Ukrainy po kosztach. I nie, ze coś mam do naszych wschodnich Braci tylko nie lubię takich dyskusji, ze koszty są duże i dlatego ceny wysokie, gdyż prawda wygląda tak ceny coraz wyższe i i koszty tniemy biorąc pracowników bez umów, składek itd..

            • 1 1

    • Dzisiaj nie jest Ci żal restauratorów (1)

      Jutro rząd jedną decyzją zablokuje lub ograniczy twój dostęp do twoich pieniędzy zgromadzonych na koncie-nie wiem czy zauważyłeś, ale rząd z nikim się nie konsultuje podejmując tak ważne decyzje. Rząd, nie tylko w Polsce namawia i wręcz naciska do dokonywania zakupów płatnościami elektronicznymi, zmuszając nas niejako do trzymania pieniędzy na kontach... tam są tylko cyferkami.

      • 8 2

      • nie sterasz nie strasz..

        • 1 2

    • ceny maja nie normalne ale, sprawdz ile kosztuje najem 1mkw tych resturacji np. nad motławą... (20)

      • 39 14

      • a to kto je ustalil? (2)

        kto stworzyl strefy prestizu z mega czynszami? No wlasnie. Prezydent i jego pobecna zastepczyni. Wiec dobrze poszli pod UM.

        • 60 5

        • (1)

          Większość lokali jest prywatnych więc co ma do tego p. Prezydent

          • 1 2

          • Ale właśnie taki mieli zamysł, strefa prestiżu dla turystów, a mieszkańców wywalić...

            • 0 0

      • A czy (6)

        Ceny byłyby niższe gdyby czynsze zostały obniżone do rozsądnej wysokości? Kiedyś chodziłem z żoną na miasto bo było smacznie, choć nie tanio ale można było dobrze zjeść z ceną nie zaporową. Od jakiegoś czasu zmieniłem miejsca, bo ceny w centrum odstraszają.

        • 10 2

        • wy nie rozumiecie że to inflacja i rząd? (4)

          dlaczego jedzenie jest droższe?

          • 9 9

          • nie to nie inflacja i rząd (1)

            a chciwość i nastawienie się w ostatnich latach na klientów np ze Szwecji, Niemiec, Danii - w niektórych knajpach nawet karty dań po polsku nie mają

            • 6 4

            • Otwórz sam restaurację zobaczysz jakie są koszty prowadzenia lokalu. Jego remont wyposażenie najem.np z 50 tys miesięcznie pracownicy zusy i podatki. Niektórzy nie mają zielonego pojęcia.

              • 5 2

          • ktore niby jest? (1)

            jaka inflacja jak jest nadprodukcja i zywnosc sie marnuje.

            • 6 8

            • Inflacja wynika m.in. wlasnie z nadprodukcji pieniadza.

              • 2 0

        • Moze by byly. Ale skad takie rozwazania? Nie stac Cie, zeby zabrac zone na miasto, to nie zabierasz.

          • 3 0

      • Nikt nikogo nie zmusza do zakładania restauracji. (7)

        Każdy biznes musi opierać się na racjonalnych wyliczeniach. Czynsze komercyjne w Gdańsku są wyższe niż w Berlinie. Jeśli komuś to pasuje to jego sprawa, jego pieniądze. Tylko niech potem nie narzeka.

        • 48 16

        • Nikt do tej pory nie narzekał jak byli turyści cały rok wszyscy zarabiali , teraz grozi bankructwo niejednej osobie . Zatrudnionym pracownikom także . Niejeden ma kredyt hipoteczny.

          • 3 0

        • nie denerwuj się jeszcze raz napisz opinie tylko pomyśl :) (3)

          • 7 11

          • Mojej koleżance zaoferowano czynsz 30 tysięcy miesięcznie. Wiesz gdzie otworzyła restaurację? Zobacz sobie wyżej. (2)

            • 5 2

            • Zeszła do podziemia ?

              • 2 0

            • w urzedzie w piwnicy?

              • 12 0

        • I tyle?

          • 2 2

        • Mnie to nie pasuje, ale ciagle wybiera sie takich zarzadców

          ktorzy ksztaltuja te opłaty i ceny nieruchomosci.

          Zwyczajnie ida na reke deweloperom i spekulantom od wynajmu.

          • 17 6

      • Duża część tych knajp jest w lokalach (1)

        które nie są wynajmowane a są własnością właściciela lokalu

        • 3 3

        • szacunkowo jakies 3-4% wszystkich lokali

          jak masz lokal to wolisz czystą kasę z najmu i jelenia który będzie się szarpał z biznesem

          • 6 0

    • (4)

      Mi jest żal każdego kto stracił prace/firme przez nielegalne niszczycielskie bezprawne działania tego spanikowanego rządu tchórzy

      • 32 23

      • aha. to rząd zabronil latać turystom zagranicznym? (3)

        a nie WHO i UE?

        • 26 16

        • Owszem, to rzad zabronil :) Nie WHO i nie UE.

          • 2 1

        • Ani UE ani WHO takich rzeczy jak zabranianie lotow czy ruchu turystycznego nigdy nie robilo. Za te decyzje odpowiadaja rzady poszczegolnych krajow.

          • 8 4

        • Nie

          • 9 7

    • (6)

      Ale jeść chcesz.

      • 8 11

      • (2)

        tego nie - nie za tą kasę

        • 26 2

        • (1)

          No Ty nie.

          • 3 5

          • jak o 80% spadną ci dochody w tym co robisz - to też będziesz tak myślał.

            spokojnie... :) punkt widzenia od punktu siedzenia

            • 4 1

      • (2)

        mogę w domu , nic na siłę , masz cenę z kosmosu to sam jedz w swojej knajpie, czas wysokich cen z jedzenie czy piwo - przeminął ...................good bay

        • 19 11

        • Owszem, gudbaj, auwiderzejen, czy tam butem w mordę. ;)))

          • 4 1

        • Kryptoreklama sklepow Zatoka, nie ze mna te numery Bruner.

          • 4 4

    • Ale ty masz robotę ?

      • 2 2

    • (3)

      Trochę jest w tym prawdy, bo w sezonie wolą łowić dewizowców, a tubylcy muszą szukać sobie lokali gdzie indziej. Ale w martwym sezonie tubylcy już nie wrócą, bo zostają wierni miejscom, które ich przygarnęły latem. Z drugiej strony jedzenie na mieście "egzotycznych smaków" stało się modne i ceny poszybowały w górę. Restauracyjki startowały z produktami dobrej jakości, ale z upływem czasu stosowano zamienniki, zmieniali się kucharze, a ceny pozostały niewspółmierne do jakości.

      • 112 12

      • Turyści

        Co do turystów powiem z doświadczenia (sporo lat pracy na Starym Mieście) .
        Ostatnie lata, powiedzmy z 6 zmieniły zupełnie Gdański "sezon".
        Niegdyś turyści w okresie późny maj - początek września ze słabymi początkami i końcami.
        Obecnie turyści w dużych ilościach przez cały rok, z wiadomym zwiększeniem w okresie maj-wrzesień. (Oczywiście przed "pandemią").
        Gdańsk z miasta sezonowego jak np Sopot stał się w dużej mierze przez ostatnie lata "całoroczny".

        • 21 0

      • (1)

        I to jest prawda wole nawet jesienią jechać na obiad poza trojmiasto gdzie lato czy zima zawsze jestem tak sama obsłużona a teraz jak turystow nie ma to na miejscowych czekają niech sami zjedzą to swoje żarcie

        • 48 7

        • propblem w tym

          Że obecne restrykcyjne dotyczą całej Polski nieważne czy z Trójmiasta, Krakowa czy Bździszewa

          • 15 0

    • Gimba nie kuma co się dzieje

      Jest pandemia

      • 8 5

    • co ty wiesz dziecko

      twoja odwaga i wiedza to te pare anonimowych słów . Jesteś mega kozakem !!! :))))))

      • 8 7

    • Smutny z ciebie musi byc typ.

      • 6 7

  • wala garnkami

    wala garnkami i mysla ze rzad sie pezestraszy da im pewny miesieczny dochod z pieniedzy podatnikow niech zamykaja swoje gastro - rozrywkowe binesy czas sie przebranzowic takie modne nowo swonictwo

    • 0 0

  • no a co robiliscie latem? (2)

    a gdzie szanowana branza byla w lecie, kiedy to trzeba bylo przestrzegac ograniczen, dystans, dezynfekcja, badania lekarskie , przyłbice czy maseczki?
    Malo niestety knajp mialo obsluge w rekawiczkach badz dezynfekowalo na oczach stoliki, nie mowiac o tym ze klient nie widzi, co to sie dzieje na zapleczu
    Nie tylko wam sie zle dzieje wiec trzeba bylo myslenie wlaczyc szybciej i tak sie dorobiliscie i odbiliscie sporo kasy w lecie

    • 6 2

    • dokładnie tak (1)

      wystarczyło wieczorem przejść się np Ogarną. Długą, Stągiewną, Długim Pobrzeżem, podobnie Sopot itp - tam nie było żadnego ograniczenia sanitarnego, wszyscy mieli wywalone w ostrzeżenia, ogródki pełne ludzi, nawaleni w grupach na ulicach itp. Tak narzekacie na Kaczora -to polećmy słowami Bronka - zmień pracę, weź kredyt.......

      • 2 1

      • i co wirus zaatakowal po 2 miesiacach od wakacji z przyrostem +10k dziennie? pomysl chwile a pozniej pisz...

        • 0 0

  • Wolny Rynek waszego idola Balcerowicza (1)

    Słabszy odpada a mocniejszy sobie radzi. Ogłoście bankructwa i zmieńcie branżę . Utrzymają sie mtylko tacy jak Szemełda z KOD-u, Dzik lizodup, Kokoszka agent czy Wąś ćpun.

    • 9 1

    • to nie ma nic wspolnego z wolnym rynkiem bo tu nie rynek weryfikuje tylko rzad zakazujac dzialalnosci i owszem duza firma ma wieksze srodki od malego biznesu aby przetrzymac kryzys ale chyba nie o to chodzi aby w kazdym miescie byly te same sieciowki i lokale korpo.

      • 0 0

  • Wcale sie im nie dziwie (2)

    Każdemu komu zabrania się prowadzenia działalności powinno być płacone odszkodowanie

    Ale tego nie zrozumie ktoś kto siedzi na urzędniczym stołku a pieniądze co miesiąc wpływają na konto

    • 9 6

    • czyli jesli mnie sie zabrania uprawy i handlu maruchuany to mam sie domagac? (1)

      • 0 0

      • uprawa marichuany byla w polsce licencjonowana i scisle kontrolowana od powstania III RP wiec jezeli uprawiales nielegalnie to malo ze nic nie dostaniesz za zniszczenie upraw ale jeszcze powinienes isc siedziec skoro byles tak glupi i zmarnowales areal na nielegalne uprawy.

        • 0 0

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Restauratorzy nie chcą obostrzeń. Protest w Gdańsku i Gdyni

    Protestują przeciw ograniczeniom?, a i tak lokale puste. Wczoraj idac przez Stare Miasto, ani jednej osoby w ogrodkach.

    • 1 0

  • Restauracje w Gdańsku nastawione na turystów w sezonie (15)

    Lato bylo całkiem dobre także o co chodzi? Kto chodzi do restauracji po 21? Chyba chodzi o dyskoteki a te to roznosiciele wirusa także dobra decyzja.

    • 341 163

    • "Kto chodzi do restauracji po 21?"

      Uczciwie pracujący ludzie na obiadokolacje. W ciągu dnia pracujemy, myślisz że 500+ z nieba spada?

      • 0 0

    • Jeśli nie potrafisz rozróżnić restauracji od dyskoteki to wróć do przedszkola, tam dzieci uczą się podstawowych definicji. (1)

      • 10 23

      • Serio

        Wierz mi na słowo. W przedszkolu nie uczy się dzieci różnicy pomiędzy restauracją, a dyskoteką. Lepiej. Nie uczą tego nawet w podstawówce 1 - 3. Zastanów się nim coś napiszesz.

        • 1 0

    • nie prawda (2)

      Nie- lato nie było dobre. W Gdańsku turystów było 65% mniej jak w latem 2019. Ponadto w większości turystami byli nasi rodacy, którzy zostawiają zdecydowanie mniej pieniędzy w knajpach jak obcokrajowcy...

      • 2 4

      • zapomniałaś dodać zagranicznych

        Polacy rekordowo w tym roku obrodzili... ale każdy sposób dobry żeby poza sezone zwolnic pracownika i zwalić na innych

        • 2 1

      • Masz mylne informacje, w tym roku liczba turystow byla rekordowa. Nie dalo sie przejsc dluga przez cale lato (a dotychczas bylo tak tylko w czasie jarmarku), na gdanskich plazach miliard parawanow niczym w Mielnie. Do tego imprezy w ogrodkach piwnych w centrum trwaly do 5 nad ranem

        • 3 1

    • O czym piszecie.

      Na stacji benzynowej na Kartuskiej u jednego z pracowników stwierdzono Covid. Dwie osoby mają lekkie objawy. Pozostali pracownicy bez maseczek obsługują klientów. Dzwoniłem do Sanepidu i co usłyszałem? Nic się nie stało, nie zamykamy stacji, nie badamy pozostałych, więc nie dziw się, że gastronomia chce żyć.

      • 4 1

    • (2)

      Roznosiciele wirusa a w restauracji czy kościele to nie. Do 21 się nie zarazisz a po 21 już tak człowieku włącz myślenie troszkę bo to co piszesz to jest d**ilne. Otwórz oczka i zrób analizę tych bezsensownych obostrzeń bo to się ni jak kupy nie trzyma

      • 12 16

      • (1)

        Wczoraj byłem w kościele w Mikołaju - co druga ławka pusta, w każdej ławce tylko jedna rodzina, każdy w maseczce (poprawnie założonej - nie z kinolem na wierzchu, na oku czy brodzie). Komunia na rękę... jeśli taką sytuację porównujesz z restauracją gdzie stoliki są obok siebie, każdy bez maseczki bo je i jeszcze krzyczy do tego obok bo chce porozmawiać a jest hałas... to gratuluję.

        • 15 5

        • do tego większość ok. godz.22 już pijana i hamulce puszcają - to stąd roznoszenie, a nie z tego że

          wirus jest bardziej aktywny po 21. Po prostu pijanym puszczają hamulce i przestają całkowicie zwracać uwagę na bezpieczeństwo. A potem giną przez nich ci co chorują na nowotwory, cukrzyce, starsi itp.

          • 11 4

    • (1)

      Lato było całkiem dobre? Ty chyba nie wiesz co piszesz? Lato to było jakies 30 % sezonu bez porównania z zeszłym rokiem, lato wyszło na tyle aby nie dokładać do interesu przez te 3-4 miesiące a gdzie nadrobić straty, ludzie tona w długach i nie tylko z gastro, bo ta branża wiąże się z wieloma innymi

      • 8 17

      • Jak na sytuacje bylo b dobre . W polsce wiele miejsc

        Odnotowało zyski większe niż rok temu . Agroturystyka itp ale trzeba cenowo otworzyć sie na polskiego klienta ...

        • 11 4

    • Sale weselne ?

      To też restauracje i tam się je po 21.00

      • 10 2

    • Ja ze znajomymi, często mogę się spotkać po pracy, w godzinach wieczornych... (1)

      I nie roznosiciele wirusa, tylko głupoty... I nie dyskoteki, tylko tacy jak ty. Załóż maskę, bo zarazisz.

      • 26 52

      • Jestem za całkowitym brakiem obostrzeń

        Jakoś jednak mam zero empatii jeżeli chodzi o restauratorów w Gdańsku. Może się mylę ale jakiś mam taki wizerunek. Zresztą popatrz na hasła tych ludzi i już wszystko wiadomo że chodzi o nienawiśc do Kaczora.

        • 46 12

  • (7)

    Nie jestem z zamożnej rodziny, nie mam "pleców", od pełnoletności utrzymuję się sama. Zdobywając wykształcenie pracowałam na śmieciówkach u ludzi, którzy mówili mi, że nie stać ich na umowę o pracę dla mnie, ani na zapłacenie za moje nadgodziny. Nie znam się na autach, ale auta moich pracodawców były ogromne oraz z salonu. Pracodawcy na wakacje latali na Malediwy. Ja na wakacje latałam tam, gdzie akurat ryanair sprzedawał bilet za 30zł. Słyszałam, że powinnam pracować jeszcze dłużej i jeszcze ciężej, żeby pomóc szefostwu rozwijać firmę. Odeszłam. Wyspecjalizowałam się w dziedzinach technicznych, pracuję dla firmy z zachodu. Jestem na umowie o pracę, zarabiam bardzo przyzwoicie, mam szkolenia, ubezpieczenia, nie mam nadgodzin, mam perspektywy rozwoju, jestem spokojna o przyszłość - moja branża w czasie pandemii jest potrzebna. Natomiast w czasie pandemii moi byli pracodawcy upadli, ponieważ okazało się, że nie mieli odłożone zupełnie nic, a zakładali, że biznes polegający na ogromnej marży oraz minimalnym wynagrodzeniu dla pracowników + darmowe nadgodziny będzie trwał wiecznie. Taki ten los bywa przewrotny.

    • 51 1

    • Szacunek. (3)

      • 7 0

      • (2)

        Dziękuję

        • 5 0

        • Super (1)

          A czym się zajmujesz jeśli to nie tajemnica?

          • 2 0

          • Moje obecne stanowisko to inżynier devops (branża informatyczna)

            • 1 0

    • Niby tak (2)

      ale z drugiej strony jednak oni cie zatrudnili a ty tam pracowałaś co pozwoliło ci uniknąć parania się mniej chwalebnym zajęciami. Powiem ci coś jako osoba, która od lat pracuje dla firm z zachodu. Jak właściciele stwierdza, ze już cię nie potrzebują bo znajda na twoje miejsce tańszego ukra lub hindu to znowu wrzucisz do pracy na śmieciowkach albo do pośredniaka i jeszcze będziesz z nostalgia wspominać tych polskich januszy biznesu, którzy okazali ci trochę łaski.

      • 5 13

      • (1)

        Nie otrzymałam żadnej łaski od januszy biznesu. To, że wykorzystywali położenie moje i innych, płacąc głodowe pensje i szantażując emocjonalnie abyśmy robili nadgodziny za darmo, było wyzyskiem i brakiem szacunku, nie łaską. Natomiast o obecną posadę się boję, bo nie zatrudniają nas ze względu na naszą cenę, a nasze kompetencje. I nawet jeśli zdarzy mi się kiedyś otrzymać wypowiedzenie, czeka mnie długi okres wypowiedzenia, odprawa, a na linkedin regularnie dostaję propozycję współpracy od innych firm, bo jest niedobór specjalistów w mojej dziedzinie. Tak że dzięki za ostrzeżenie, ale jest niepotrzebne. PS "mniej chwalebnych zajęć" nikt normalny nie bierze pod uwagę. Gdyby nie istnieli janusze biznesu, po prostu rozpoczynałabym karierę zawodową w normalniejszej firmie.

        • 11 0

        • Się nie boję*

          • 3 0

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Restauratorzy nie chcą obostrzeń. Protest w Gdańsku i Gdyni

    Gastronomia

    to najdroższy najbardziej marnotrawny nieekologiczny i nie higieniczny sposób żywienia

    • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

listopada

06

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Kultura

Muzyka Joanny Dudy w pierwszym polskim filmie Netfliksa
Muzyka gdańszczanki w filmie Netfliksa
Zmarł aktor Aleksander Skowroński
Zmarł aktor Aleksander Skowroński

Kulinaria

Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Ciabatta to: