Wiadomości

stat

Przebojowy jubileusz Big Cyca i Golden Life w Operze Leśnej

Choć podczas sobotniego koncertu jubileusz 30-lecia świętowały Golden Life i Big Cyc to ten ostatni zespół okazał się gwiazdą wieczoru.
Choć podczas sobotniego koncertu jubileusz 30-lecia świętowały Golden Life i Big Cyc to ten ostatni zespół okazał się gwiazdą wieczoru. fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl

Na polskiej scenie muzycznej zadebiutowali 30 lat temu i od tego czasu nieprzerwanie bawią słuchaczy swoją muzyką, a wiernych fanów w każdym wieku sukcesywnie im przybywa. W sobotni wieczór w Operze Leśnej Big Cyc i Golden Life, przy pełnej widowni, świętowali swój jubileusz pokazując, że ich muzyka jest jak wino, a teksty, również te dosadne i wzbudzające kontrowersje, są uniwersalne i na przestrzeni lat nie straciły na aktualności.



Organizatorzy informowali, że jubileusz 30 lecia zespołów Big Cyc oraz Golden Life to impreza adresowana do słuchaczy w wieku od 5 do 105 lat nie byli w swoich zapewnieniach gołosłowni. Na widowni Operze Leśnej pojawiły się całe, niejednokrotnie wielopokoleniowe rodziny, a swoją zabawę zaczęły na długo przed rozpoczęciem koncertu, przy stoiskach w strefie gastronomicznej.

Rozpoczynający jubileuszowy wieczór Golden Life miał zatem zadanie ułatwione, bo na widowni siedziała publiczność już "rozkręcona". Artystom pozostało jedynie ten ogień podsycić, ale z tym problemu oczywiście nie mieli. W końcu jest to ich specjalnością od 30 lat z hakiem, a niesłabnące zainteresowanie ich muzyką pokazuje, że robią to właściwie.
O imprezie informowaliśmy w naszym kalendarzu oraz cyklu Planuj tydzień

Sobotni koncert rozpoczął się godzinnym występem zespołu Golden Life.
Sobotni koncert rozpoczął się godzinnym występem zespołu Golden Life. fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl
Koncert rozpoczął słynny "Helikopter", ale w programie, obok dobrze znanych piosenek ("Oprócz błękitnego nieba", "Dobra, dobra dobra", "Kill your television" ) nie zabrakło też przebojów z najnowszej płyty (m.in. "Kocham siebie"). Golden Life, tradycyjnie, przypomniał o tragedii, jaka miała miejsce podczas ich koncertu w Hali Stoczni Gdańskiej w 1994 roku i oddał hołd ofiarom, wykonując "Życie, choć piękne, tak kruche jest".

Choć podczas godzinnego występu Golden Life publiczność bawiła się dobrze, nagradzała artystów gromkimi owacjami i włączała się do wspólnego śpiewania, prawdziwe szaleństwo na widowni zapanowało wraz z pojawieniem się na scenie grupy Big Cyc. Wszelkie podrygi stanowiły też znakomitą okazję do tego, żeby się nieco rozgrzać w ten chłodny wieczór. A czy można spokojnie siedzieć na krzesełku, skoro "Rudy się żeni"? Atmosferę dodatkowo podgrzewały niewybredne komentarze Skiby.

Golden Life i Big Cyc pokazali, że są jak wino - ich przeboje nie tylko się nie starzeją, ale sukcesywnie przybywa im nowych fanów. Podczas sobotniego koncertu widownia była zapełniona niemal do ostatniego miejsca, a wierni fani czynnie włączyli się w świętowanie jubileuszu.
Golden Life i Big Cyc pokazali, że są jak wino - ich przeboje nie tylko się nie starzeją, ale sukcesywnie przybywa im nowych fanów. Podczas sobotniego koncertu widownia była zapełniona niemal do ostatniego miejsca, a wierni fani czynnie włączyli się w świętowanie jubileuszu. fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl
Przebój gonił przebój, bo przecież Big Cyc jak już coś tworzy, to musi się odbić szerokim echem, więc ma w repertuarze same perełki. "Antoni wzywa do broni", "Viva!San Escobar", "Kocham piwo", "Słoiki" - to skromny zarys tego, co zaprezentowali artyści otwierając swój występ. W dalszej części usłyszeliśmy skumulowaną porcję jeszcze większych hitów ("Kręcimy pornola", "Guma", "Facet to świnia" czy "Słoneczny Patrol"). Artyści nie zapomnieli też o fanach z najdłuższym stażem, serwując im cztery najstarsze piosenki, w iście punkowej odsłonie.

Pod koniec koncertu widownia powoli się przerzedzała, jednak wierni fani nie zamierzali ani jej opuszczać, ani tym bardziej pozwolić artystom zejść ze sceny. W podziękowaniu za tak gorące przyjęcie Big Cyc zaprezentował kolejne wielkie hity, a do wykonania finałowej "Ballady o smutnym skinie" zaprosił kolegów z Golden Life.

Niewybredne komentarze Skiby jak zwykle bawiły publiczność do łez.
Niewybredne komentarze Skiby jak zwykle bawiły publiczność do łez. fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl
Oba zespoły pokazały, że ich twórczość jest jak wino - z biegiem lat nie tylko się nie nudzi, ale wciąż przyciąga kolejne pokolenia fanów. Cień na to udane, energetyczne show, rzucało nagłośnienie. Było po prostu zbyt głośno, przez co o zrozumieniu słów piosenek można było zapomnieć, a zarówno Golden Life jak i Big Cyc należą do tych zespołów, które mogą się poszczycić tekstami "mającymi sens". W przypadku Big Cyca każdy tekst zawiera też ogromny ładunek humorystyczny. Niestety, przez wadliwe nagłośnienie ten ładunek podczas sobotniego koncertu nie został zdetonowany.

Zobacz fragmenty występu grupy Big Cyc


Opinie (92) 4 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

26

kwietnia

Łona, Webber i The Pimps Gdańsk, Kwadratowa

01

maja

03

maja

Jemy Na Stadionie Gdańsk, Stadion Energa Gdańsk

Kultura

Zwierzaki to nie pluszaki - wywiad z Pauliną Reglińską
Zwierzaki to nie pluszaki
Arcydzieła Jana Sebastiana Bacha na Actus Humanus
Bachowskie arcydzieła na Actus Humanus

Kulinaria

Nowy wygląd plażowych barów w Gdańsku
Nowy wygląd plażowych barów w Gdańsku
Jesteś mieszkańcem? Zjesz taniej w niektórych restauracjach
Zjesz taniej w niektórych restauracjach

Planuj z nami tydzień

Wygraj bilety,
sprawdź nasze konkursy

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Centrum św. Jana pełni również funkcje: