Wiadomości

stat

Przemiany Wojtka Mazolewskiego - JazZomb!e Tour w Gdyni

Wojtek Mazolewski z uśmiechem na ustach
Wojtek Mazolewski z uśmiechem na ustach fot. Wilczyński Photography / mazolewski.com

Zaczynał jako młodszy brat Mazzolla, młody chłopak przygarnięty przez starszych kolegów. Długo pozostawał w ich cieniu - to Mazzoll, Tymański i Trzaska stanowili o sile trójmiejskiej sceny okołojazzowej. Dziś to on jest u szczytu pełni sił artystycznych, koncertuje po świecie i podbija warszawskie salony jako partner Mai Sablewskiej. Wojtek Mazolewski wystąpi wraz z Pink Freud na wspólnym koncercie z Lao Che w ramach trasy Jazzombie! w Uchu w piątek o godz. 20. Bilety po 45 i 55 zł.



Iwan Groźny to pierwsza kapela w której objawił się światu Wojtek Mazolewski. Co ciekawe - jako wokalista. Kapela punkowa, dowodzona przez jego brata, wtedy jeszcze Jerzego Mazolewskiego, dziś Mazzolla. Te prehistoryczne czasy pewnie niezbyt wpłynęły na muzyczną wrażliwość Mazolewskiego, ale na długo ustawiły go w roli tego młodszego. To Mazzoll odnosił sukcesy z Arythmic Perfection, szybko pięli się jego koledzy Ryszard TymańskiMikołaj Trzaska.

Ale Mazolewski nie zasypiał gruszek w popiele. Choć jeszcze długo później terminował jako basista u starszego brata w Arythmic Memory, w jego głowie kłębiły się pomysły na liderowanie. Wygolony na łyso z charakterystycznym warkoczykiem z tyłu głowy obracał się w modnym wówczas środowisku praktykujących zen, w którym udzielało się zresztą wielu yassowców.

Któż dzisiaj pamięta, że Pink Freud debiutował płytą Zawijasy w 2001 roku? Że w tamtym składzie na perkusji grał Paweł Nowicki, a na klarnecie Michał Górczyński (obaj obecnie tworzą Kwartludium). Mazolewski stworzył wówczas także duet Paralaksa (nazwa odnosiła się do słowa "laksa", które w młodzieżowym slangu oznaczało spermę), grał w formacji Ludzie (z Michałem "Bunio" Skrokiem, znanym z Dick4Dick), założył też Bassisters Orchestra.

Choć były to dobre czasy dla muzyki alternatywnej, zwłaszcza tej pochodzącej z Trójmiasta, to formacje Wojtka Mazolewskiego raczej nie wypływały poza alternatywną niszę. Dopiero kilka lat później Pink Freud (już w składzie z Kubą StaruszkiewiczemTomaszem Ziętkiem) zaczął odnosić sukcesy w Polsce. Wojtek eksperymentował, sprawdzał, jak się łączy jazz z elektroniką, cały czas grając na etacie basisty w Tymański Yass Ensemble, który to zespół miał być spadkobiercą Miłości.

Kryzys przyszedł niespodziewanie. Pink Freud po wydaniu płyt "Punk Freud" oraz "Alchemia", wydawałoby się - u szczytu sławy, stanął przed ścianą. W międzyczasie Wojtek Mazolewski trafił do szpitala z rozpoznaniem choroby nowotworowej. Podobnie jak Adam "Nergal" Darski wyszedł jednak z tej konfrontacji silniejszy. Zupełnie przemeblował skład Pink Freud i założył Wojtek Mazolewski Quintet, którego nagrania, jako pierwsze nagrania jazzowe w historii, szturmem wzięły Listę Przebojów Programu 3 Polskiego Radia.

Jednak kolorowe media zaczęły o nim pisać nie z powodu muzyki, a z powodu romansu. Basista związał się z Mają Sablewską, byłą menadżerką Dody i Edyty Górniak oraz jurorką X-Factora. Muzyk odcina się jak może od kolorowej prasy i nie komentuje swojego życia osobistego. Trzeba jednak przyznać, że jak mało który muzyk przykłada ogromną wagę do wyglądu, przez co, chciał-nie chciał, regularnie trafia na łamy Pudelka prezentując co rusz nowy image.

Sukcesy muzyczne Pink Freud (trasy koncertowe w Japonii i Korei, Ameryce Południowej i świetny występ na festiwalu Sziget) oraz Wojtek Mazolewski Quintet wsparte szumem medialnym musiały się odbić szerokim echem zazdrości i hejtu. Uśmiech, który nie schodzi z twarzy Wojtka Mazolewskiego, niejednego hejtera doprowadził do szału. I choć Wojtek Mazolewski cały czas powtarza, że liczy się muzyka, a nie szum medialny, to niewątpliwie dba o jedno i drugie. Kilka tygodni temu w sieci pojawił się singiel sygnowany Wojtek Mazolewski feat. Natalia Przybysz. Na jego okładce znalazła się fotografia przedstawiająca basistę z Mają Sablewską, przy czym ta ostatnia występuję topless. Wiadomo, "sex sells".

Wojtek Mazolewski dba jednak nie tylko o PR. Oba jego zespoły to czołówka krajowej sceny okołojazzowej, a nagrania firmowane jego nazwiskiem reprezentują od lat wysoki poziom. Pink Freud od początku istnienia balansuje na granicy jazzu, rocka i elektroniki. Wspólna trasa z Lao Che nie powinna być więc raczej dla nikogo zaskoczeniem. Co ciekawe oba zespoły zamierzają połączyć swe siły na scenie i zagrać wspólnie set-niespodziankę. Lao Che i Pink Freud po kolejnym przemeblowaniu (z zespołu odszedł Tomasz Duda, zastąpiony przez Karola Golę) pojawią się na scenie Klubu Ucho w ramach trasy JazZomb!e w piątek po godzinie 20.

Zobacz wywiad z Wojtkiem Mazolewskim.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (29)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

grudnia

Rewia - lata 20. lata 30. -... Gdynia, Konsulat Kultury

31

grudnia

Sylwester w Gdyni Gdynia, Skwer Kościuszki

31

grudnia

Sylwester Gdański Gdańsk, Park Oruński, Jar Wilanowski, Targ Węglowy, Molo w Brzeźnie

Kultura

Zaistnieć w grupie za wszelką cenę. O musicalu "Chłopcy z Placu Broni"
O musicalu "Chłopcy z Placu Broni"
Nowy dyrektor Narodowego Muzeum Morskiego
Nowy dyrektor Muzeum Morskiego

Kulinaria

Co zjemy i wypijemy na Jarmarku Bożonarodzeniowym?
Co zjemy na Jarmarku Bożonarodzeniowym?

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: dużo dobrych koncertów
Planuj tydzień: dużo dobrych koncertów

Wygraj bilety,
sprawdź nasze konkursy

    Najczęściej czytane