Wiadomości

Restauracje na osiedlach mają się coraz lepiej

Kowall to restauracja z kuchnią autorską w centrum handlowym na peryferiach Gdańska. Klientów nie brakuje, nie tylko z okolicy.
Kowall to restauracja z kuchnią autorską w centrum handlowym na peryferiach Gdańska. Klientów nie brakuje, nie tylko z okolicy. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

W dzielnicach-sypialniach dominuje fast-food, ale powoli do głosu dochodzi autorska gastronomia. Korzystają nie tylko mieszkańcy - za dobrym jedzeniem klienci zjeżdżają z całego miasta.



W Gdańsku przede wszystkim: Szadółki, Kowale czy Osowa, w Gdyni - Wiczlino. To dzielnice, w okolicy których w wielkim tempie powstają kolejne osiedla-sypialnie. Rośnie infrastruktura usługowo-handlowa oraz gastronomia. Zazwyczaj w postaci fast-foodów. Bo jest tanio, najłatwiej sprzedać, a klient, gdy już zjedzie po pracy do domu, potrzebuje szybkiego i obfitego posiłku.

Jednak nie tylko. Do głosu dochodzą restauratorzy, którzy chcą w takich dzielnicach serwować kuchnię autorską. Znajdujący się w czołówce trójmiejskich gastronomów Artur Moroz otworzył niedawno restaurację w CH Kowale. Vis-a-vis kebab i kurczaki w panierce, a jednak do Kowalla zobacz na mapie Gdańska na krewetki w prosecco, comber jagnięcy czy pieczoną kaczkę chętnych nie brakuje.

Czy jadasz w restauracjach osiedlowych?

tak, bo mam blisko 34%
czasami, przyjeżdżam nawet z daleka 14%
rzadko, w centrum mam większy wybór 24%
nie, trudno się o nich dowiedzieć 28%
zakończona Łącznie głosów: 486
- Warto pamiętać, że dobre restauracje we Włoszech, Niemczech czy Francji z reguły nie znajdują się na szlakach turystycznych, tylko właśnie na przedmieściach albo w typowo mieszkalnych dzielnicach - tłumaczy Artur Moroz. - Turysta wchodzi i wychodzi, a społeczność lokalna żyje w takich restauracja na co dzień, więc właściciel musi się starać, aby zadbać o lojalnych gości.
Marta Pieterwas, która zanim postanowiła z mężem uruchomić zlokalizowaną w samym sercu Gdyni Krew i wodę zobacz na mapie Gdyni, prowadziła w Wiczlinie niewielkie bistro firmowane własnym nazwiskiem. Serwowane tam jedzenie mogło kojarzyć się z domowym, ale sznytu dodawał mu ponadprzeciętnych talent kulinarny męża. Lokalik, w którym mieściły się raptem cztery stoliki, szybko zyskał grono bywalców.

- Co ciekawe, większość naszych gości wcale nie stanowili lokalsi. Smutno przyznać, ale oni spodziewali się kolejnego fast-foodu, gdzie z bemara serwuje się dużo i tanio. Przyjeżdżali do nas ludzie z całego Trójmiasta - opowiada Marta Pieterwas. - Stolik na weekend trzeba było rezerwować z dwutygodniowym wyprzedzeniem. Często z braku miejsc goście siadali przy wydawce na hokerach, mając kucharzy na wyciągnięcie ręki.
Pieterwasowie podjęli decyzję o rozbudowie i odbili się od osiedlowego betonu: wspólnota nie wyraziła zgody ani na ogródek, ani na alkohol. Coraz częściej dochodziło do sprzeczek: mieszkańcy nowych bloków wzywali straż miejską do samochodów gości parkujących pod ich balkonami, niektórzy byli witani wulgaryzmami posyłanymi z okna.

- Gdy pewnego dnia na lunch nasz stały gość przyprowadził delegację kontrahentów z Hong Kongu, wiedzieliśmy, że żarty się skończyły i czas się przeprowadzić do centrum. Wyszło nam to na dobre. Niemniej Wiczlino wspominamy z sentymentem. Otrzymaliśmy bezcenne doświadczenie i nawiązaliśmy znajomości i przyjaźnie, które trwają do dziś - dodaje Pieterwas.
Na wsparcie lokalnej społeczności może z kolei liczyć Joanna Świątek, która przy ul. Jabłoniowej współprowadzi niewielkie bistro z kuchnią domową o nazwie Cooltowa zobacz na mapie Gdańska.

Cooltowa - niewielkie bistro na Jasieniu - staje się coraz bardziej popularna wśród mieszkańców. Są już stali bywalcy z okolicznych mieszkań.
Cooltowa - niewielkie bistro na Jasieniu - staje się coraz bardziej popularna wśród mieszkańców. Są już stali bywalcy z okolicznych mieszkań. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl
- Zostaliśmy bardzo pozytywnie przyjęci przez okoliczną społeczność, co również dodało nam skrzydeł. Utwierdzam się w przekonaniu, że nasze standardy, czyli: smaczna kuchnia, przystępne ceny i relacje z klientami to dobry przepis na mały, gastronomiczny sukces. Mamy stałych gości i z wielką radością obserwujemy, że ich grono powiększa się z tygodnia na tydzień. Hasło "spotkajmy się w Cooltowej" to muzyka dla naszych uszu - opowiada Joanna Świątek.
Nieliczne trzymające wysoki poziom restauracje na osiedlach stają się dla wielu mieszkańców najpopularniejszą kulinarną destynacją. Wychodzą z założenia: jeśli jest smacznie, to po co jechać daleko.

- Restauracja ma być dla mnie miejscem, gdzie panuje ciepła, domowa atmosfera, obsługa jest życzliwa, a przy okazji dobrze zjem. Takie warunki spełnia Malinowy Ogród zobacz na mapie Gdańska, w którym od lat organizujemy wszelkie rodzinne imprezy, a i nierzadko zdarza nam się wpaść na obiad w weekend - mówi pan Marcin, mieszkaniec Osowy, gdzie znajduje się lokal.
Mimo to restauratorzy przyznają, że prowadzenie lokali poza centrum jest niemałym wyzwaniem, a zrażonego gościa z sąsiedztwa nie jest łatwo przekonać do siebie ponownie. Dlatego o jakość usług starają się dbać podwójnie.

Opinie (121) 3 zablokowane

  • (22)

    Cooltowa jest na Jabłoniowej. A ta częsc należy do JASIENIA a nie szadółek. Redaktorzy z trójmiasto.pl radzę się douczyć i nie wprowadzać czytelników w błąd

    Odpowiedź redakcji:

    Dziękujemy za sugestię. Treść została poprawiona.

    • 46 43

    • (2)

      radzisz? bo co?

      • 6 28

      • Bo na tym polega profesjonalizm. Ale widze że tego nie rozumiesz i szukasz podtekstów

        • 22 4

      • radzi bo wiocha nie wiedzieć tego.mam Ci mówić?

        • 3 2

    • nie ważne (3)

      nie ważne gdzie jest...ważne, że kucharz nie zna podstawowych tajników kuchni i "pieprzy" większość dań! Nie polecam!!! Dałem im szanse trzykrotnie....

      • 20 7

      • nieważne (1)

        piszę się razem, tłuku

        • 4 8

        • p Marta Pieterwas...

          ".....naszych gości nie stanowili lokalsi...."
          o-em-dżi,normalnie!!!
          co za dizajn mowowy i fokle fokle!

          ą,ę

          chryste co za poryte puste pokolenie,mało już jest normalnych ludzi w Polsce,eee,przepraszam,normalsów.

          • 36 5

      • Nie

        My bylismy raz na makaronie i takiego ohydztwa jeszcze w żadnej knajpie nie jedliśmy! Nie wiem skąd oni mają takie dobre opinie, ponadto żadna to restauracja a zwykła pizzeria...

        • 7 2

    • bistro na szadółkach.... (2)

      brzmi bardzo...zachęcająco :/

      • 62 4

      • aromaty dań razem z woniami wysypiska gratis.

        • 15 2

      • wołowina grillowana w spalarni :)

        • 8 0

    • wg nosa

      to szadółki

      • 22 2

    • hm..

      może i do Jasienia ale dla starych mieszkańców zawsze to będą Szadółki

      • 11 2

    • No najlepiej ludziom wmowic ze kupuja mieszkanie na jasieniu niz na szadolkach a tak naprawde jeden smrod :D pozdro z centrum wiesniaki

      • 22 4

    • (2)

      a szadolki do czego naleza?

      • 5 0

      • szadółki to kowale

        • 2 0

      • szadółki ?

        Szadółki należą do smrodu .

        • 0 0

    • gwoli ścisłości

      Szadółki to część dzielnicy Jasień.

      • 5 0

    • smierdzi zdecydowanie Szadółkowo. to jednak deweloperzy wprowadzają w błąd :D

      • 12 0

    • To zawsze były, są i będą szadółki

      zmiana administracyjna tego nie zmieni.

      • 3 1

    • Jabłoniowa to Jasień !!!

      • 1 5

    • (1)

      Co za różnica. Smród z wysypiska ten sam

      • 8 1

      • Wiekszy smród jest na kowalach

        • 1 0

  • Restauracje osiedlowe (3)

    W miastach powiatowych woj. pomorskiego zlokalizowane są tanie restauracje dla obywateli niezamożnych sieci Papudajnia. Obiady trzydaniowe w cenie 11 zł zadowolą smak wytrawnych klientów. Ale brak takich lokali w Trojmieście. Posiłki mają świeże i smaczne , do tego wspaniałe naleśniki po 3,50.Chyba konkurencja wspólnie z urzędnikami nie pozwoli na lokalizację takich restauracji w Gdańsku

    • 63 6

    • W Sopocie (1)

      Monte Cassino 2:

      https://goo.gl/maps/dUikv5LgkzQ2

      • 0 3

      • nachalna reklama?

        • 4 6

    • racja, zauważam duże zainteresowanie barami mlecznymi i barami ala mleczne - z domowym jedzeniem z cenami do 15zł zupa+drugie. Kolejki są jak diabli.

      • 8 0

  • fiuuu, kowall grubo musi placic za reklame (4)

    juz ktorys raz o tym pisza, czyzby brakowalo klientow za te ceny? a za szybka ludzie z torbami tesco

    • 66 6

    • Chyba Masz rację

      widać na zdjęciu mega tłumy :)

      • 12 0

    • mieszkam tu (2)

      i praktycznie kilka razy w tygodniu przechodzę przez ch kowale- w tej restauracji świeci pustkami... Czasaaami z dwa stoliki zajęte...

      • 6 0

      • Tak czy siak dalej to Tesco... (1)

        ...i weź tu żonę na randkę zaproś, pomyśli sobie że zaraz po kolacji jajka i masło trzeba na jutro kupić....

        • 1 0

        • Co to za zboczenie, zabierać żonę na randkę?

          I dziewczyna i żona mogą czuć się nieswojo.

          • 2 0

  • (6)

    Cooltowa niestety bardzo slabo

    • 36 10

    • Co "słabo"? (3)

      Zaciekawiła mnie, bo mieszkam na Jasieniu. Coś z nią nie tak?

      • 2 2

      • słabo (2)

        Burgery moim zdaniem są dużo gorsze niż np. w surfie. Dostawa kosztuje 2zł, od 30 (nie wlicza się tu napoi, drogich zresztą) Zamawiając za mniej płaci się różnicę. Zamawiając pizzę za 27,90 zapłaciłem 4zł za dostawę (ok 1km). Na plus dodam, że na jedzenie czekałem niecałe pół godziny.

        • 13 1

        • (1)

          zamawiam w Cooltowej często i nigdy nie miałem takiej sytuacji, jeszcze nigdy nie doliczyli mi więcej niż powinni.

          • 6 4

          • pizza-portal

            Nie zrozumieliśmy się. Jest tyle ile wg cennika (na portalu do zamawiania pizzy:) być powinno, a że sporo to inna sprawa.

            • 4 0

    • Potwierdzam - słabiutko!!! (1)

      • 9 5

      • Słabe jedzenie miałem 3 podejścia ;-(

        • 4 0

  • Jak ci potencjalni (8)

    klienci restauracji w nowych osiedlach zapłacą ratę kredytu, to raczej pójdą kupić placki ziemniaczane i kefir do Biedronki a nie na obiad do knajpy:-)

    • 60 14

    • Już ty się o nich nie martw. (4)

      Mieszkasz w komunałce czy po babci masz lokum krezusie?

      • 17 8

      • Kupiłem (3)

        za gotówkę, a te po dziadkach wynajmuję:-) Zadowolony?

        • 6 14

        • (1)

          Na tym forum każdy kupił za gotówkę, a w garażu minimum V6.
          he he he

          • 28 2

          • Dokładnie

            • 3 0

        • Zadowolony. Bo teraz rozumiem, że na mieszkanie zbierałeś mieszkając u rodziców.

          • 6 2

    • restauracje - fajnie że są, lecz nadal brakuje jakichś tanich barów mlecznych w takich dzielnicach (1)

      czasy się zmieniły, młode małżeństwa w tygodniu nie mają czasu gotować tak jak kiedyś, zwykle obydwoje pracują. przydałyby się jakieś miejsca z niedrogim, domowym jedzeniem dla osób wracających późno z pracy

      • 19 2

      • brak dotacji już dla barów jak kiedyś było, stawki za lokal zaporowe

        stawki za najem są "szalone"- dochodzą do 8 tys netto za powierzchnię 50 m kw. plus zaplecze kuchenne
        do tego sanepidy, inne certyfikaty, prąd, gaz, zusy , pensje,
        - bar mleczny się nie utrzyma na dzielnicy-sypialni,
        w centrum miasta może

        • 5 0

    • bez przesady ...

      • 0 0

  • (2)

    Knajpki mają się coraz lepiej bo słoików w smietnikach coraz mniej a leniwym mamuśką gotowanie nie udzie w parze z modą osiedlową!!!

    • 17 24

    • Typowe myślenie polskiego zaścianka.

      Nie chodzi do restauracji, bo niby gotować potrafi. Co ma piernik do wiatraka?

      • 12 1

    • Słownik w garść!

      Leniwym mamuśkom lepiej idzie czytanie słownika ortograficznego.

      • 14 0

  • (6)

    małe sprostowanie: restauracja PAństwa Pieterwas na osiedlu Wiczlino-Ogród faktycznie cieszyła sie dużym uznaniem gdyż serwowane jedzenie było bardzo smaczne. Tutejsi mieszkańcy bardzo chętnie tam jedli. Problem zaczęli stanowic przyjezdni goście ktorzy nie potrafili uszanować cudzej własności i bepieczeństwa - zostawiali np. samochody na pasach lub tuż przed, rozjeżdzali nam zieleńce i trawniki.
    Panie Redaktorze proszę nie przedstawiac jednostronnie sprawy bo po przeczytania Pana tekstu mmożna wywnioskować że na naszym osiedlu mieszkają bezduszni ludzie którzy 'wykurzyli' dobrze prosperujący biznes.

    • 59 19

    • A mnie niestety wypowiedź właścicieli lokalu nie zaskoczyła... (5)

      Fakty są takie, że w szczególności na w/w osiedlu mieszka pewien specyficzny typ ludzi. Z pewnych względów miałem kontakty z mieszkańcami tego własnie osiedla i tak dużej liczby ludzi roszczeniowych, trudnych i opornych we współpracy ciężko znaleźć w innych rejonach Trójmiasta. Jakie było moje zaskoczenie gdy moja żona, pracująca w zupełnie innej branży spotkała ludzi z ul. Filipkowskiego i miała dokładnie takie same spostrzeżenia jak ja. Oczywiście jest to krzywdzące dla innych osób tam mieszkających a nie wpisujących się w opisany schemat. Niemniej jednak, na tym osiedlu na Wiczlinie grupa osób o wybitnie trudnych i nieprzyjacielskich charakterach jest szczególnie liczna i niestety wierzę, że właściciele lokalu mogli spotkać się ze ścianą ze strony wspólnoty. Współpracuję z Klientami z terenu Trójmiasta i niestety statystycznie właśnie tutaj współpraca układa się najgorzej...

      • 39 5

      • a pan to chyba pracuje w Patronacie.

        • 5 13

      • (2)

        To chyba domena Gdyni.
        Na Dąbrowej jest podobnie.

        • 23 0

        • Proszę nie mylić Gdynian

          ze słoikowem z pierdziszewa kupującym najtańsze mieszkania na Wiczlinie

          • 10 0

        • Dąbrowie...

          • 2 1

      • roszczeniowi ? całkowicie ich popieram

        zastanów się , co piszesz .
        roszczeniowi, bo się starają o porządek ;
        bo nie chcą , żeby im rozjeżdżać trawniki .
        chyba cywilizacja jakiejś Afryki czy Rosji podoba Ci się .

        • 0 4

  • Mają się coraz lepiej ponieważ Polcy (3)

    lepiej zarabiają. Szybki wzrost wynagrodzeń sprawia, że ludziska wolą iść do restauracji czy pubu.

    • 17 30

    • (2)

      I za to dziękuję PIS!

      • 6 13

      • (1)

        pis ci wszystko zabierze a pozniej spitoli i utworzy rzad na uchodzctwie jak macierewicz zaatakuje rosje. pis to totalne dno, bagno i stolec jakie widzialem.

        • 15 10

        • Peowcy pewnie walczyliby w pierwszym szeregu... przestań to jedno i to same szambo.

          • 11 8

  • kulinarna destynacja (5)

    zmasakrowała mi uszy

    Jakby to powiedzieć po polsku...

    • 54 0

    • ten sam fragment mnie ujął :)

      • 11 0

    • Językowa defekacja .... (2)

      • 17 0

      • Lingwistyczny onanizm... (1)

        • 4 0

        • Spellingowy samogwałt

          • 2 0

    • po polsku byłoby "destynacja"

      Za słownikiem języka polskiego:
      http://sjp.pwn.pl/doroszewski/destynacja;5420506.html

      • 0 0

  • Ceny w restauracjach w 3miescie sa smieszne. (3)

    Bylem ostatnio w Starogardzie Gdanskim i tam za 2 dania + deser placi sie ok 20 zl !!!!

    • 35 2

    • Ja i w Szczecinie jadłem taniej i w Świnoujściu...
      W Świnoujściu dodatkowo była opcja wykupu abonamentu i poważnie dawno tak dobrze nie jadłem.
      I to normalne 2-daniowe, przyzwoite obiady.
      12-14 zł za obiad.
      W tym mieście ceny są chore, a jakość za tym nie idzie.

      • 24 2

    • w Gdańsku ceny za najem są wielokrotnie wyższe niż w innych miastach, tym bardziej- mniejszych miastach

      znajoma z Francji z miasta prawie 400 tys.
      ma niższy czynsz za bistro przy głównym deptaku
      niż u nas płaci najemca za lokal z jedzeniem w bocznej dzielnicy Wrzeszcza

      • 22 0

    • w Gdańsku tez można zjeść obiad za 20 a w Starogardzie można zjeść za 60

      proponuje się tam wyprowadzić,na pewno żyje się tam lepiej jest więcej pracy lepiej płatnej i cała Polska jedzie do Starogardu na obiad 2 daniowy za 20 zeta.picie tez Ci dali za tę cenę ?

      • 7 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

04

grudnia

04

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Kultura

Kulinaria

Jedzenie do domu: testujemy słoiki z restauracji
Jedzenie do domu: testujemy słoiki

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Pseudonim Stefana Chwina, gdańskiego pisarza to: