• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Saturator, oranżada i wata cukrowa. O smakach dzieciństwa

Zanim nastały czasy Coca-Coli, ulubionym napojem dzieci były napoje gazowane, kupowane w szklanych butelkach. Najczęściej różnokolorowa oranżada, ale również tzw. cytrynka.
Zanim nastały czasy Coca-Coli, ulubionym napojem dzieci były napoje gazowane, kupowane w szklanych butelkach. Najczęściej różnokolorowa oranżada, ale również tzw. cytrynka. fot. Zbigniew Kosycarz/KFP

W poprzednich odcinkach cyklu "Czy to pamiętasz?" pisaliśmy m.in. o nocnych klubach i dyskotekach w Trójmieście oraz o elitach bawiących się w Cristalu we Wrzeszczu. W tym wracamy do czasów dzieciństwa i smaków, które pamięta chyba niemal każdy urodzony przed rokiem 90.



Twoje ulubione smaki retro z dzieciństwa to:

Zobacz wyniki (923)
Od kilku lat nie mija moda na kulinaria: lubimy chodzić do restauracji, chętnie odwiedzamy i oceniamy nowe lokale, gotujemy w domu i z przyjaciółmi, a w internecie śledzimy blogi z przepisami. Dzieci także mają na wyciągnięcie ręki niemal wszystko i dorastają w czasach, kiedy jedzenie na mieście nie jest atrakcją tygodnia. Starsze pokolenia jednak dobrze pamiętają, że kiedyś było zupełnie inaczej, a uliczne smaki z dzieciństwa wracają także dziś - wystarczy tylko o nich pomyśleć.

Kilkadziesiąt lat temu wydarzeniem była zwyczajna woda z saturatora, często ustawionego w najbardziej ruchliwych punktach miasta. I mało komu przeszkadzało, że piło się ją ze wspólnego kubeczka, który potem oddawało się sprzedawcy. Hitem była też słodka, niemal "lepiąca" oranżada w ciemnej butelce. W latach 80. dzieciaki szalały zaś za słodkim napojem w woreczku na bazie kwasku cytrynowego, również kupowanego w budce na ulicy. Żeby się do niego dostać, trzeba było przekłuć woreczek ostro zakończoną słomką.

Niedzielny spacer nie mógł się obyć bez prawdziwych lodów, również z małej budki oraz waty cukrowej, kręconej na naszych oczach. Spotkanie z nią zazwyczaj kończyło się umorusaną twarzą i klejącymi rękami, ale kto się wtedy tym przejmował! Idealna też była bita śmietana: w chrupiącej rurce albo w kubeczku z owocami i polewą. Natomiast większy głód zaspokoiła zapiekanka, podawana prosto przez okno w jakimś małym lokaliku albo budzie przerobionej ze starej przyczepy campingowej.

A co wy w dzieciństwie lubiliście pałaszować na "mieście"?

Opinie (161) 1 zablokowana

  • Dziś to pokolenia waty cukrowej i oranżady w woreczkach foliowych choruje na (28)

    nowotwory.

    • 31 225

    • Bez przesady

      Nie było obżarstwa na potęgę, żeby aż tak od tego teraz chorować. Obecne czasy dają więcej możliwości rozchorowania sie od jedzenia (jego ilości, jakości i zawartej w nim chemii).

      Ja uwielbiałam oranżadę w woreczku, ze szkolnego sklepiku tuz po w-f smakowała najlepiej ;)

      • 83 6

    • (12)

      nowotwory są przez Czarnobyl

      • 54 25

      • a kto kazal po wybuchu isc na pochod 1 Maja? (8)

        • 9 46

        • komunisci kazali (6)

          a jak nie to dziecko matury nie zda. Tak bylo

          • 12 17

          • rodzice moi nie bywali na pochodach, my z rodzeństwem zdaliśmy matury, część z nas studia pokończyła (5)

            • 13 8

            • 80-85 (4)

              wtedy straszyli ze dziecko nie zda matury. Wychowca sprawdzal obecnosc na pochodzie.

              • 10 9

              • Brednie prawackie. (3)

                Zakłamywania historii ciąg dalszy.

                • 9 11

              • jasne bo komuchy to dbaly o obywatela (1)

                • 5 3

              • raczej odklamywanie

                Cudownego PRL u z pustymi sklepami

                • 8 3

              • pra jakie?

                Kmiocie lewacki?

                • 5 4

        • że co? że po czym?

          helołłł
          tu ziemia...

          • 9 6

      • z tym że czarnobylska chmura do nas nie dotarła (1)

        nawet jod który kazali pić ( do tej pory pamiętam smak płynu lugola) też był zbędny i jakby co do czego i chmura poszła na Polskę, to trochę za późno; ale lepiej nietrafiona profilaktyka niż rozpaczanie po fakcie.
        Gdyby dokładnie wiadomo od czego powstają nowotwory to było by dużo łatwiej, bo na to pytanie nie umie odpowiedzieć nikt. za to więszkość produktów obecnie spożywanych zawierają substancje opisane jako "mogące zwiększyć ryzyko zachorowania na choroby nowotworowe" .
        Nowotowry to loteria, i jakby były przez coś czy po czymś to nie chorowałyby małe dzieci, a one również chorują

        • 16 8

        • Bzdury chmura dotarła jest nawet do sprawdzenia

          • 0 0

      • umysłowy ?

        Nowotwory to efekt dzisiejszego jedzenia !! Obecnie wszędzie jest chemia w każdym produkcie !
        A Polska jest papierowa i nie ma żadnego wpływu na to czym nas wielkie korporacje karmią !

        • 0 0

    • sprzedawali chemie dzieciakom

      I PRL byl fajny? Jak tatus byl w partii albo w UB

      • 12 67

    • na co w takim razie będzie chorować dzisiejsza młodzież

      skoro do zapiekanki nawet sera nie dają, tylko jakich analog :-(

      • 73 1

    • twoje zato choruje na zanik mózgu,bo tylko ktos taki moze pisac takie bzdury

      a na nowotwory choruja ludzie głównie z twojego pokolenia a starsze jak juz dlatego ze dożyło czasów śmieciowej żywności i innej kupować nie mogło bo ich teraz nie stać bo ta co kiedys była teraz jest kilka razy droższa i uznawana za zdrową żywośc

      • 34 8

    • Wiślinka -hałdy fosforów i odpadków powodują nowotwory i astme i alergie ;)

      największy wpływ to ma na całe województwo

      • 40 3

    • lepszy klasyczny najzwyklejszy cukier (1)

      niż słodziki, stewie czy inne dziadostwa o rozbudowanym wzorze chemicznym. Po zwykłym cukrze conajwyżej mozna przytyć; ale dzieciaki spędzały wtedy po 10 godz na podwórku grając w nogę, dwa ognie, skakało sie przez skakankę, dziewczyny grały "w gumę" bawiło się w podchody ganianego jeździło na rowerze łaziło po drzewach i otyłość czy nadwaga u dzieci zdrowych była rzadkością. Cieszę się że miałem tak zarąb..te dziecinstwo

      • 62 1

      • wspólnie się konsumowało pajdy chleba z masłem i cukrem na podwórku

        chyba, że zdążyliśmy zawołać na całe gardło wychodząc z bloku:
        "zamawiam na spółę!" ( można było wtedy samemu jeść:-)

        • 27 1

    • byl jeszcze szampon do wlosow zielone jabluszko (6)

      Plyn z myjni samochodowej sprowadzony przez SB ze Szwecji. ..

      • 8 6

      • recepturę na szampon zielone jabłuszko opracował mój znajomy więc nie pierniczyć głupot (4)

        • 6 4

        • tak tak ale dla myjni w Szwecji (3)

          • 3 4

          • cudowna receptura (2)

            Wlosy po nim wypadaly

            • 3 3

            • jasne... (1)

              pewno dlatego dziś mając 56 lat mam tak bujną czuprynę...

              pieprzenie...

              • 7 1

              • narod wybrany ma bujne czupryny zwyczajowo

                • 1 2

      • gdzie się taki trep ulugł

        Facet głupszy od imadła ale musi się pochwalić zdobytą wiedzą !

        • 0 0

    • Bambus

      Tylko d**il umysłowy potrafi takie teorie wymyślić ! Tak na marginesie obecnie Polacy zjadają rocznie 30 kg plastiku !!!

      • 0 0

  • Przy dworcu... Gdynia (9)

    Majac 8-10 lat pamietam jak przy Dworcu Głownym SKM w Gdyni stal sobie taki saturator, Pan z w bilaym fartuchu, bialej czapeczce... woda z hydrantu i sok. koszt 2,5 albo 3 zł !!!!! Brakuje tego...

    • 95 10

    • dziś pewnie wymagałbyś jednorazowych kubeczków (1)

      poza tym, niestety składka ZUS i koszt najmu metra chodnika koło dworca
      (nawet gdyby Sanepid pozwolił)
      zniszczyłby taką działalność

      • 30 1

      • kubek jesli bylby umyty tak jak kiedys to wcale nie wymagłbym.... A zus, us czy inni zlodzieje to - fakt - zniszczyłby taką działalność

        • 22 0

    • (2)

      krde wchodzi już pokolenie 40-sto latków tęskniących za komuną

      • 16 14

      • (1)

        nie tesknie za komuna - tylko za kilkoma rzeczami jakie byly... lody od dziadka na Simsonie, gumy Donald, Turbo, Oranżada w butelce itd...

        • 32 1

        • gumy turbo nadal są

          Nie polecam, są niedobre. Raz kupiłem z sentymentu

          • 6 0

    • Ile masz lat?

      8 czy 10? Siedmiolatek takich błędów nie robi.

      • 0 3

    • Stał na rogu Świętojańskiej przy obecnie EMPIKu.

      • 2 0

    • Naprawdę ci tego brakuje? (1)

      Tak serio?

      • 4 12

      • bardzo nie, ale brakuje... chyba nic dziwnego.

        • 13 1

  • (5)

    nikt nie chorował, komuna zakazała bakteriom zarażać.

    • 123 4

    • (4)

      Jasne...z mamą chodziłeś na watę cukrową, lody gałkowe ,żułeś gumę donald , mama ci kupowała oranżadę na miejscu w sklepie społem itd. Byś chciał aby tamte czasy wróciły.

      • 5 1

      • choć pamiętam to o czym piszesz (3)

        bo prawie 40 na karku to niechciałbym żeby tamte czasy wróciły. Wspominam je z sentymentem, jak kazdy, chciałbym teleportować niektóre produkty z tamtych czasów do obecnych, to nie podoba mi się tamten ustrój polityczny, represje na niepartyjnych, choćby to że bez książeczki nie miałeś szans na przydziałowe mieszkanie nawet w przypadku rodziny wielodzietnej, i nawet na kolonie dla bezpartyjnych dzieci nie było miejsc. Wtedy płaciło sie dużo wyższą cenę za poglądy inne od jedynych słusznych i to nie było fajne.

        • 9 5

        • (1)

          Co chciałbyś teleportować? Napoje ptyś , jabole , papierosy radomskie ? Tak z ciekawości jeździłeś na kolonie? Ale w butach relax i sofix dalej śmigasz?

          • 2 10

          • na kolonie jeździłam co roku od klasy 2-tej do 8-mej SP

            Krynica Górska
            Rabka
            Iwonicz- Zdrój
            Nałęczów
            Szklarska Poręba
            pobyt w Górach Świętokrzyskich ( miejscowość?)

            tyle pamiętam- to od matki Stoczni wszystko

            • 13 0

        • Moi rodzice nie mieli ksiażeczki, a w 1968 dostali mieszkanie

          • 9 0

  • podono sprzedawcy gruźliczanku byli tajnymi wspolpracownikami SB (2)

    • 13 52

    • podono tak

      • 16 4

    • listonosz i ten co telefon montowal tez byl wSB

      • 20 1

  • Blok czekoladowy robiony (1)

    przez mamę w latach 80tych. Masa czekoladowa a w niej orzechy włoskie, laskowe i pokruszone herbatniki.

    • 110 4

    • Można sobie i teraz zrobić. Smak nadal nieziemski i nieporównywalny z innymi słodyczami. Pychota, tylko tuczy bardziej...

      • 12 0

  • A ja

    lody Mewa sprzedawane na plaży ze skrzynki! Kiedyś Sanepid nie dostawał zawału!!!

    • 120 3

  • czym tu się podniecać, prl.... (3)

    dziś w mojej restauracji McD, mam wszystko co zapragnę....

    • 7 144

    • Szpilek

      jak zwykle musi napisać swoje ,,mądrości ''

      • 26 2

    • i dlatego masz tiktaka zamiast mozgu

      • 30 0

    • Tęskniliśmy za Tobą

      Z Tobą, Szpilek, jest jak z kolejnym odcinkiem opery mydlanej. Głupie toto, aż głowa boli, ale człowiek ciekaw jest, co oni tym razem jeszcze wymyślą? Na jaki poziom absurdu się wespną? Jeśli, jak mniemam, jesteś płatnym trollem, to dość kreatywnym. Premia dla Szpilka! Najgorsze, że jak z ww. serialami, spora część ludzi bierze Cię na serio.

      • 19 0

  • Zus, Pip, Sanepid, straż miejska

    Smaki teraźniejszości

    • 91 1

  • Najabrdziej niesamowite w PRLu było przychodzenie do znajomych bez wcześniejszego umówienia się (4)

    nie było też domofonów, znajomi od razu przy drzwiach , a i spiny nie było z tego powodu.

    • 198 4

    • teraz są domofony i utrudniają wejście tylko mieszkańcom i ich gościom (2)

      wszyscy pozostali ulotkarze, jehowi i potencjalni złodzieje wchodzą sobie kiedy chcą, bo albo mieszkańcy sami zamek od domofonu zepsuli żeby się nie zamykał albo przyblokowali drzwi stópką żeby się nie zamknęły.

      • 43 3

      • (1)

        I do tego można było spokojnie telefon odebrać. Do mnie tylko z propozycjami zakupu i debilnymi spotkaniami dla naiwnych...

        • 11 1

        • spokojnie, bo rzadko kto miał telefon ;-)

          my mieliśmy, i druga sąsiadka w klatce- to sąsiedzi przychodzili dzwonić, albo czekali na umówione telefony do nich,
          ale to było fajne, bo fajnie się rozmawiało z sąsiadami, a i z ciastem miłe sąsiadki przychodziły

          • 15 0

    • do mnie tez przyjeżdzają bez spiny

      dzwonią chwile wcześniej z cukierni żeby się dowiedzieć jakie ciasto kupić; albo dzwonią szwagry z pytaniem czy mocniejsze czy słabsze, a jak mocniejsze to białe czy żółte... w miedzy czasie chowam walające się gacie czy staniki zony, i witam w drzwiach z uśmiechem.
      Nawet wolę niezapowiedziane wizyty, bo nie czuje się zobowiązany cokolwiek robić, więc pełen luz.

      • 19 3

  • Rodzice pracowali i w sklepie sporzywczym i w cukierni ,to co teraz nam sie sprzedaje to toksyczna zywność!! (2)

    niema żadnego porównania !!Liczba zachorowań jest 10 krotna!Tak jak najnowsze badania organizacji pro zdrowie podali kiedyś przeciętnie Polak zjadał 5 kg cukru rocznie ,obecnie wszystko jest przesłodzone i zjada 50 kg cukru rocznie!!Gdy wprowadzano śmieciową zywnosc wciskano naiwniakom ze dzieki temu bedzie taniej obecnie nic nie jest taniej ,za to zyski sa wieksze 10 krotnie!!

    • 77 11

    • Niesamowite! Jakie odkrywcze! Nauczyles sie wczoraj czytac? Jak ktos chce zrec go.. to bedzie zarl - wystarczy czytac etykiety i sklad.

      • 4 8

    • Pisać każdy może

      To, że "rodzice pracowali w sklepie sporzywczym" (zakładam, że to był jednak spożywczy) nikogo nie upoważnia do pisania, delikatnie mówiąc, farmazonów. Jaka liczba zachorowań? W stosunku do jakiego okresu - "za Gierka" czy "za Jaruzela"? Przecież średnia długość życia wzrosła, i to znacznie - jak to się ma do zachorowań?. Czyje zyski wzrosły dziesięciokrotnie? Kiedy Polak zjadał 5 kg cukru rocznie - przed rozbiorami? Bo np. w 1988 roku (wciąż na kartki) - 46 kg. I chyba nie było wtedy "śmieciowego jedzenia" (tzn. było, ale inne; nikt mi nie powie, że powiedzmy czerwona oranżada z artykułu to była zdrowa żywność). Teraz je koło 40 kg, oczywiście za dużo, ale w ciągu ostatnich prawie 30 lat - jak widać - spożycie utrzymuje się na podobnym poziomie.

      Gdybym miał napisać coś pozytywnego o powyższej wypowiedzi, to podkreśliłbym, że forma jest bardzo adekwatna do zawartych w niej treści. Czy coś mnie dziwi? Właściwie nie. A może tylko to, że taka opinia zyskuje osiem razy więcej głosów na TAK niż na NIE...

      • 6 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Juwenalia Gdańskie 2022
hip-hop, rock / punk, pop
maj 21
sobota, g. 16:00
Gdańsk, Plac Zebrań Ludowych
80 - 90 zł
ulgowy 15 - 20 zł
przedsprzedaż 10 - 70 zł
Kup bilet
Pat Metheny - Side Eye
jazz
cze 3
piątek, g. 20:00
Sopot, Opera Leśna
180 - 240 zł
Kup bilet
Sopot: Paweł Domagała - Wracaj Tour
pop
lip 24
niedziela, g. 19:00
Sopot, Amfiteatr Tarasów przy Aquaparku
Kup bilet

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

W 2017 roku brytyjski książę William i księżna Kate odwiedzili: