Wiadomości

stat

Sentymentalny powrót do przeszłości ze Smokie

Początek koncertu Chrisa Normana.

Choć momentami wyraźnie brakowało porozumienia między publicznością a artystami, niedzielny koncert Chrisa Normana w Ergo Arenie dla fanów rocka z lat 70. był z pewnością bardzo udaną muzyczną wycieczką w dawne czasy.



Wypadałoby napisać w tytule "z przebojami grupy Smokie", ale pozwalam sobie na ten skrót myślowy z premedytacją. Bo choć w niedzielę wieczorem w Ergo Arenie wystąpił tylko (i aż) Chris Norman, czyli założyciel i lider brytyjskiej legendy rocka, to tak naprawdę było to spotkanie z muzyką Smokie w najlepszym wydaniu.

Nie byłoby bowiem takich przebojów, jak "I'll Meet You At Midnight", "Don't Play Your Rock'N'Roll To Me", "If You Think You Know How to Love Me", "'Lay Back in the Arms of Someone", "Mexican Girl" czy "Living Next Door To Alice", gdyby nie charakterystyczny, lekko zachrypnięty wokal Normana. Zresztą w czasie koncertu artysta nie omieszkał wspomnieć, że to on właśnie założył Smokie.

Koncerty w Trójmieście


Jak się w niedzielę okazało, prawie pół wieku później muzyk wciąż jest w niezłej formie. Wspomniane hity Smokie w jego wykonaniu brzmiały niemal tak dobrze jak nagrania sprzed lat, a może nawet i lepiej, bo współczesna technika nagłośnieniowa odrobinę je podkręciła.

Jednak fani nie tylko mieli okazję posłuchać evergreenów od Smokie (które notabene zajęły większą część dwugodzinnego koncertu), ale również przekonać się, co Norman obecnie nagrywa solowo. Nie są to złe próby wskrzeszania staromodnego rocka, ale po reakcjach publiki jasno było widać, że mało kto te kawałki zna (i mało kto chce je poznać).

To jasne, że ludzie przyszli do Ergo Areny bawić się przy Smokie. I choć przez większość czasu publika była raczej statyczna, kilka muzycznych zapalników odpaliło energię pod sceną, m.in. wspomniane "Living Next Door To Alice" czy "Stumblin' In".

Relacja ze Smokie sprzed sześciu lat w Gdynia Arenie


Dobór utworów, wykonanie i nagłośnienie - wszystko tego wieczora było na odpowiednim miejscu. Zawiodła tylko komunikacja na linii fani - artysta. Norman wyczuł, że gros widowni niewiele rozumie po angielsku i można było odnieść wrażenie, że odrobinę dworuje sobie z widzów, podśmiewając się z reakcji na jego wypowiedzi czy przesadzając z częstotliwością słowa "fuck".

Te drobne zgrzyty jednak chyba nikomu nie zepsuły sentymentalnej muzycznej wycieczki do rockowych lat 70., jaką był niedzielny występ w Ergo Arenie.

17

kwietnia

Maleńczuk + Rhythm Section Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Miniserial Teatru Miniatura o pandemii. Papety opisują rzeczywistość
Miniserial Teatru Miniatura o pandemii
Nowe spektakle dostępne online, nie tylko z Trójmiasta
Spektakle online nie tylko z Trójmiasta

Kulinaria

Gdynia: produkty z hali z dostawą do domu
Gdynia: produkty z hali dowożą do domów
Dania w słoiku. Coraz popularniejsza oferta
Dania w słoiku: coraz popularniejsze

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Skrót NCK oznacza: