Wiadomości

stat

Siesta Festival rozgrzała Gdańsk

Wydarzeniem festiwalu był występ niezwykłej "czarownicy" Conchity Buiki.
Wydarzeniem festiwalu był występ niezwykłej "czarownicy" Conchity Buiki. fot. Anna Szczodrowska/trojmiasto.pl

Druga edycja Siesta Festival, powtórzyła sukces poprzedniczki. Widzowie z Trójmiasta, a także ci którzy przyjechali na koncerty z całej Polski, przez 3 dni mogli podziwiać artystów z najodleglejszych rejonów świata.



Siesta Festival ma swój precyzyjnie skonstruowany program i wierną publiczność, przede wszystkim dzięki audycji Marcina Kydryńskiego, który jest głównym współorganizatorem wydarzenia. Obie te rzeczy świetnie współgrały - na początek majowego weekendu mogliśmy zobaczyć świetne koncerty wykonawców przy szczelnie wypełnionych salach koncertowych.

Impreza zaczęła się w piątek w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej, gdzie zagrał Tito Paris, który przyjechał z Lizbony. Artysta zupełnie niepozorny, bowiem wyszedł na scenę ubrany tak, jakby grał jakiś uliczny koncert w Alfamie, najstarszej dzielnicy tego miasta. Miał dżinsowe spodnie, szelki, koszulę i zawadiacką czapeczkę, która świetnie pasowała do jego charakteru i sposobu prowadzenia koncertu. Tito przywiózł ze sobą portugalskie ciepło, grając morny, powolne pieśni charakterystyczne dla Kraju Zielonego Przylądka, gdzie się urodził, w akompaniamencie kilkuosobowego składu.

Publiczność słuchała go jak zahipnotyzowana, co spotęgowało zaproszenie na dwa utwory Anny Marii Jopek. Wydawałoby się że zgromadzeni widzowie byli tak zapatrzeni w koncert, że nie było szans, aby zareagowali na prośby muzyka o wspólny śpiew, ale w końcowej części koncertu publiczność nie tylko śpiewała, ale żywiołowo klaskała, nie pozwalając artyście opuścić sali bez bisów.

Siesta Festival to:

wspaniała inicjatywa, warto stawiać na gust Marcina Kydryńskiego

83%

przeciętna impreza o mało oryginalnym programie

0%

zmarnowane pieniądze z kasy miasta

8%

nie wiem - nie interesuje mnie to

9%
Największym wydarzeniem festiwalu był niewątpliwie koncert Buiki, która oczarowała widzów swym fantastycznym głosem, energią i magią osobowości. Podczas koncertu podskakiwała i tańczyła, jakby chciała poderwać do tańca publiczność (co oczywiście byłoby dość trudne w Filharmonii). Odprawiała przy tym tajemnicze obrzędy polewając podłogę wodą. Jej lekko zachrypnięty głos brzmiał mocno i zdecydowanie dominował w sferze dźwiękowej.

Żywiołowa, tańcząca na boso Buika spontanicznie zmieniła zaplanowany program występu i zagrała to, na co miała tego dnia ochotę. To zdecydowanie spodobało się jej fanom. Zgotowali jej na koniec owację na stojąco, za co artystka odwdzięczyła się licznymi bisami.

Ostatniego dnia festiwalu zaśpiewała liryczna Yasmin Levy, której świetny skądinąd występ wypadł nieco blado w porównaniu do szaleństw Buki. Levy zresztą była na koncercie sobotnim i zaśpiewała, jakby wiedziała, że nie dorówna swej poprzedniczce, jeśli chodzi o energię sceniczną.

Koncert finałowy był bardzo nostalgiczny i spokojny, a sama artystka opowiadała o swym ojcu, Itzhaaku Levym, który zbierał pieśni Żydów Sefardyjskich po rozsiane całym świecie. Yasmin nie miała okazji poznać swego ojca, gdyż ten zmarł, gdy jego córka miała ledwie roczek. Artystce udało się jednak spełnić swoje wielkie marzenie i wystąpić u boku swego ojca. Stało się tak dzięki nowoczesnej technologii i możliwości połączenia występu na żywo z odtwarzanym z playbacku głosem jej ojca. W trakcie występu symbolicznie snop światła oświetlał miejsce, gdzie mógłby na scenie stać jej ojciec, gdyby żył.

Siesta Festival po raz kolejny okazał się trafioną inicjatywą, która ma ciekawy program i potrafi zgromadzić fantastyczną publiczność. To także, a może przede wszystkim, trzy dni świetnej zabawy z muzyką z najcieplejszych zakątków świata. Tym razem muzyka idealnie zgrała się z pogodą, a festiwal okazał się świetnym rozpoczęciem majówki.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (17)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

19

września

20

września

Kirył Keduk Gdańsk, Ratusz Staromiejski

22

września

Kultura

Bar mleczny "Słoneczny" w nowej odsłonie
Bar mleczny "Słoneczny" w nowej odsłonie
Monika Kaźmierczak gdańską carillonistką. Miasto przywraca stanowisko
Monika Kaźmierczak gdańską carillonistką

Kulinaria

Bezmięsne jedzenie na stacjach benzynowych
Bezmięsne jedzenie na stacjach paliw
Bar mleczny "Słoneczny" w nowej odsłonie
Bar mleczny "Słoneczny" w nowej odsłonie

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: spokojniejszy czas
Planuj tydzień: spokojniejszy czas

    Najczęściej czytane