Wiadomości

stat

"Slawia". Gdańszczanin stworzył grę o słowiańskiej mitologii

Marcin Wełnicki, gdańszczanin, zostawił karierę prawniczą, żeby zająć się tworzeniem gier planszowych. Już wkrótce światło dzienne ujrzy jego najnowszy projekt - "Slawia", czyli gra utrzymana w klimacie słowiańskiej mitologii, nawiązująca do wczesnej historii Polski. W rozmowie z nami opowiedział m.in. o trójmiejskich tropach, które znajdziemy w jego projekcie. Grę możemy nabyć wspierając projekt na platformie wspieram.to.



Aleksandra Wrona: Skąd pojawił się pomysł na stworzenie gry planszowej?

Marcin Wełnicki: Tworzę od zawsze. Pierwsze gry planszowe, "Slavikę" i "Zagładę Atlantydy", zaprojektowałem prawie 10 lat temu. Mając 25 lat napisałem i wydałem, nakładem SuperNOWEJ i Bellony, dwie powieści ("Śmiertelny bóg" i "Testament Damoklesa"). Napisałem dziesiątki opowiadań, piszę scenariusze do gier wideo ("Layers of Fear", "Observer"). Zostawiłem karierę prawniczą, żeby się tym zajmować. To chyba silniejsze ode mnie. "Slawia" jest szczególnie bliska mojemu sercu, bo nawiązuje do mojej pierwszej publikacji, "Slaviki". Tym razem tworzę grę od podstaw wraz ze swoim zespołem - mechanika, grafiki, layout, świat i fabuła - to niezmiernie ekscytujące, tworzyć od podstaw całe uniwersum.

Czy grasz w planszówki?

tak, to moje hobby

41%

czasem gram ze znajomymi w proste gry imprezowe

39%

gram z dziećmi w gry im dedykowane

7%

nie gram w planszówki

13%
Dlaczego wybrałeś motyw słowiańskiej mitologii? Co ją wyróżnia?

Potrafi być równie interesująca, co inne mitologie europejskie, a jest zaniedbana przez twórców. "Wiedźmin" Sapkowskiego i oparte na nim gry od CD Projekt pokazały, że nie mamy się absolutnie czego wstydzić. Chcemy pokazać, zarówno w kraju, jak i na świecie, że mitologia słowiańska ma wiele do zaoferowania. A mnie osobiście temat fascynował od zawsze - pierwsza, nieopublikowana powieść, którą popełniłem na pierwszym roku studiów, a która kurzy się dziś na jakimś dysku twardym, była właśnie takim słowiańskim fantasy.

Jak wygląda praca nad grą planszową? Jakimi etapami przebiega?

Jest cięższa, niż się wydaje. Na początku pojawia się pomysł, potem prototyp. Potem wracamy do pomysłu, bo prototyp najpewniej nie działa. I tak w kółko, aż z szarej masy zaczyna się wyłaniać coś na kształt gry. Wtedy zaczynamy prace fabularne i graficzne - opisujemy świat obrazem i słowem. To z kolei daje nam pomysły na kolejne elementy mechaniczne gry, koło się zamyka.

Zobacz także: Małżeństwo z Trójmiasta tworzy grę planszową


Na kolejnym etapie dochodzi layout - czyli odpowiedź na pytanie: jak zasady mają zostać umieszczone na elementach gry, aby były najbardziej przejrzystymi? Wreszcie, zaczynamy drukować prototypy bliskie finalnemu produktowi, aby sprawdzić, jak zastosowane rozwiązania graficzne zachowują się w praktyce. Ze "Slawią" jesteśmy właśnie tuż za tym etapem. Wydrukowaliśmy wszystko metodą bliską ostatecznej, sprawdziliśmy, co działa, a co nie, nanieśliśmy poprawki i drukujemy ostateczny test preprodukcyjny.

Jaką historię znajdziemy w grze Slawia?

Świat, który budujemy, jest niezwykle obszerny, chcemy osadzić w nim więcej gier i opowieści. Fabuła gry karcianej nawiązuje do wczesnej historii Polski. Po śmierci króla królestwo rozpadło się na dzielnice rządzone przez lokalnych książąt. To bardzo gwałtowne czasy, pełne "małych" wojenek, zajazdów, sporów. Gościńce nie są bezpieczne dla nikogo. Tymczasem na wschodzie odradza się pradawny, zły kult Czarnoboga, a dzikie ostępy zaczynają nawiedzać coraz śmielsze potwory, takie jak strzygi, utopce czy czarty. Dawne rody łowców potworów - podupadłe w wyniku rozbicia dzielnicowego - raz jeszcze muszą chwycić za broń i stanąć w obronie słabych i bezbronnych.

Slawia to nowa odsłona gier Slavika i Slavika: Równonoc. Czym różni się od starszych wydań?

Praktycznie wszystkim. Mamy ponad 100 nowych, unikalnych grafik i zupełnie nowy, ergonomiczny układ kart, który zapewnia niezwykłą przejrzystość rozgrywki. Mamy inne rozwiązania technologiczne, które pozwalają graczom łatwiej śledzić akcję i punkty poszczególnych graczy.

Zmieniły się zasady kontroli nad potworami, teraz dobiera się je ze wspólnego leża. Każda kraina ma jeden z trzech poziomów trudności i zaczyna grę z jednym potworem. A jeśli już mowa o krainach, całkowicie je przeprojektowaliśmy - od zdolności specjalnych poprzez dostępne w nich miejsca aż po system przyznawania punktów. Mamy nowe zdolności łowców i potworów. Inny rozkład kart w talii krain i potworów. Inną liczbę akcji na turę. Przeprojektowany chronologię przebiegu walki z potworami. Nie wspominając o innych drobnych zmianach - i mechanikach, które znajdą się w grze w wyniku odblokowania celów dodatkowych, takich jak słowiańskie bóstwa czy siedliska potworów. Jest tego naprawdę sporo.

Dla jakich graczy przeznaczona jest gra?

W "Slawię" można grać od 2-5 osób w 30-60 minut. Ma bardzo proste zasady, które da się wytłumaczyć w 5 minut. Nawet planszowy nowicjusz sobie poradzi... oczywiście, diabeł tkwi w szczegółach; staraliśmy się zaprojektować grę "easy to learn, hard to master". Wraz z poznawaniem zdolności kart przed graczami otworzą się zupełnie nowe zagrania. Dodatkowe karty, które planujemy odblokować podczas kampanii, powinny zadowolić nawet najbardziej wytrawnego gracza.

Zobacz także: Lokale, w których zagramy w gry planszowe

Czy w grze znajdziemy też jakieś nawiązania do historii lub topografii Trójmiasta?

Oczywiście! Całą dzielnicę, Pomeranię, wraz z jej stolicą Trójgrodem! Będzie też nasz rodzimy słowiański potwór, stolem. Jesteśmy również w trakcie projektowania dodatkowego rodu, rodu Bociana, który pochodzi właśnie z Pomeranii.

Prowadzicie zbiórkę na wspieram.to. Na co zostaną przeznaczone uzbierane fundusze i co zrobicie z ewentualną nadwyżką?

W pierwszej kolejności fundusze pójdą na produkcję gry, tak aby jak najszybciej trafiła do odbiorców. Z kolei nadwyżka pozwoli nam grę wzbogacić, dodać nowe karty, żetony, zasady, bez podnoszenia ceny. Naszym marzeniem jest podwojenie zawartości gry. Wreszcie, fundusze pozwolą nam kontynuować prace nad uniwersum "Slawii", tworzyć kolejne gry i inne projekty multimedialne, a także ruszyć z grą na Zachód - wszak Polacy nie gęsi i swoją mitologię mają!

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (48)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

27

lipca

Europa +/- 1700: Kobiece dź... Gdańsk, Muzeum Archeologiczne

01

sierpnia

Nowe idzie od morza x 100cz... Gdańsk, 100cznia

02

sierpnia

Mamalor - Pumpernakle Sopot, Teatr Atelier

Kultura

Kulinaria

Planuj z nami tydzień

    Najczęściej czytane