Wiadomości

Słodka zemsta gdańszczanina. Tak ukarał wspólnotę warszawskiego apartamentowca

Miał być garmaż, będzie lumpeks. W taki sposób gdańszczanin Piotr Pielichowski zemścił się na wspólnocie prestiżowego apartamentowca w Warszawie.
Miał być garmaż, będzie lumpeks. W taki sposób gdańszczanin Piotr Pielichowski zemścił się na wspólnocie prestiżowego apartamentowca w Warszawie. fot. Facebook

O powstającym lumpeksie w Warszawie mówią od wczoraj ogólnopolskie media. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie historia, która za nim stoi. Sprawcą całego zamieszania jest Piotr Pielichowski, restaurator z Gdańska i były uczestnik programu "MasterChef", który postanowił dać nauczkę wspólnocie mieszkaniowej Rezydencji Foksal.



O sprawie zrobiło się głośno, gdy w witrynie lokalu użytkowego, znajdującego się na parterze luksusowego apartamentowca na warszawskim Powiślu, pojawiła się rzucająca się w oczy różowa okleina z napisami "Lumpex, dezynsekcja ubrań i kocy", "wkrutce otwarcie" i "usuwanie robaków z ubrań". Niebawem okazało się, że cała akcja nie jest przypadkiem, a nietypową zemstą. Wspólnota mieszkaniowa Rezydencji Foksal, po wielomiesięcznych negocjacjach, uniemożliwiła Pielichowskiemu otwarcie lokalu gastronomicznego. Ponoć mieszkańcy obawiali się, że garmaż negatywnie wpłynie na prestiż apartamentowca.

Najemca lokalu użytkowego bronił się tłumacząc, że nie zamierza otworzyć jadłodajni czy baru mlecznego, a garmaż na wysokim poziomie, wzorowany na zachodnich standardach. Zdecydował się tylko na tzw. zimną gastronomię właśnie ze względu na ograniczenia spowodowane przepisami. Jego argumenty nie przekonały wspólnoty, która ostatecznie zablokowała plany Pielichowskiego.

Piotr Pielichowski pochodzi z Gdańska. W 2014 roku wystąpił w 3. edycji programu "MasterChef".
Piotr Pielichowski pochodzi z Gdańska. W 2014 roku wystąpił w 3. edycji programu "MasterChef". fot. x-news/mat. prasowy
W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" restaurator przyznał, że od początku miał problemy z zarządem Rezydencji Foksal:

- Od startu mam więc pod górę. Na początku nie mogłem się doprosić o plany budynku w wersji elektronicznej, długo miałem je tylko na papierze. Później poszło o kanał wentylacyjny, właściwie od tego się zaczęło. Zarząd przekonywał mnie, że w budynku nie ma żadnego wolnego pionu wentylacyjnego, więc musiałem to obejść i wyprowadzić wentylację całkiem osobno, za budynkiem. Kiedy już to zrobiłem, okazało się, że w budynku... jest jednak wolny pion. Tylko zapomniano mi o tym powiedzieć. Na nic zdają się również moje tłumaczenia i dowody, że zamówiłem do tego lokalu najlepszy sprzęt, najwyższej klasy, najnowocześniejsze filtry i okapy.
W chwili obecnej Pielichowski skupia się na wyposażaniu lumpeksu. Napisy z błędami m.in. o dezynsekcji ubrań nie były jedynie złośliwym żartem, a początkiem nowego biznesu. Faktycznie w tym miejscu powstanie punkt, w którym mniej zamożne osoby będą mogły kupić tanie ubrania, a nawet się nimi wymienić. Restaurator planuje także zorganizować w lokalu wigilię dla bezdomnych.

Piotr Pielichowski pochodzi z Gdańska. W 2014 roku wystąpił w 3. edycji programu "MasterChef".

Opinie (220) 5 zablokowanych

  • (6)

    Brawo ;) Podoba mi się! ;)

    • 667 24

    • A mi nie. Biedna warszafka. Słoikom się już całkiem w d... poprzewracało ;-P (5)

      A tak na serio. Jeśli nie chcieli lokalu gastronomicznego w apartamentowcu, to po co w ogóle zaczynali negocjacje w temacie?
      Ludzie od gastronomii często nie rozumieją różnych wymogów i chcą działać po swojemu, więc się nie dogadali, a teraz wszyscy mają problem i strzelają fochy, a prawda gdzieś pewnie leży po środku.
      Z drugiej strony, facet zaraz dostanie wypowiedzenie umowy i będzie po zabawie. Co najwyżej pozostanie mu sądzenie się o nakłady, które poniósł (o ile zdążył jakieś ponieść), ale tu też wszystko zależy od treści umowy najmu. Za wykorzystywanie lokalu w sposób niezgodny z treścią umowy wypowiedzenie ma jak w banku.

      • 18 27

      • Nikt mu umowy nie wypowie (3)

        przeczytajcie jego wywiad dla gazety wyborczej, on ma najem na kilka lat już zapłacony a właściciel budynku nie stoi po stronie wspólnoty a jest za tym gościem. Niestety słoikowa wspólnota mu daje w kość. Brawo dla niego że utarł nosa snobistycznym słoikom!!!

        • 78 4

        • Właściciel budynku? Czyli kto? Zazwyczaj to wspólnota mieszkaniowa jest właścicielem nieruchomości lub jej części. (2)

          Jaki tam jest stan prawny, bo skoro wspólnota była przeciwko, to kto był za? Rozumiem, że właściciel wchodzącego w skład wspólnoty lokalu, który wynajął restauratorowi był za, a właściciele pozostałych lokali byli przeciw. Czy tak było? Wspólnota ma swoje prawa i nie należy działać jej wbrew dla własnego dobra. Złośliwe działania niewiele tu zmienią. Było trzeba dogadać się z ludźmi wcześniej, a nie zaczynać coś wedle własnego widzimisię. Kiedy ktoś chce otwierać lokal z wyszynkiem w bloku to chodzi po ludziach i zbiera na piśmie zgodę, a nie robi sobie sam co chce, bo mu się należy i koniec.
          Wspólnota zobowiązuje, to nie samodzielny folwark właściciela lokalu. Pewnie gdyby ktoś załatwiał to po ludzku od początku, sprawy nie byłoby.

          • 13 28

          • Widać, że Ty nawet nie wiesz co oznacza pojęcie: właściciel nieruchomości ani czym jest wspólnota mieszkaniowa.

            Odsyłam do nauki.

            • 17 4

          • To sobie kup na wlasnosc lokal uslugowy

            w bloku gdzie jest wspólnota. Otwórz w nim to na co zgodzi sie wspólnota.
            Powiedzmy ze po kilku latach (z rożnych powodów) będziesz chciał wynajac taki lokal- znajdziesz najemce który będzie chciał otworzyć gastronomie I w sumie będziesz zadowolony. Dopóki nie dowiesz sie ze wspólnota nie chce tam gastronomi - woleli by magiel - ale tylko wtedy kiedy ceny dla członkow wspólnoty będą o polowe niższe.
            Wtedy nie będziesz miał problemu no bo przecież zrozumiale jest ze wspólnota ma swoje prawa ;-)
            Ja mieszkam we wspólnocie i mi sie nie podoba ze właściciele niektórych lokali wynjmuja mieszkalna studentom. To ja powinienem decydować komu mogą wynajac - tak samo jak mogę decydować jaki biznes ma być w lokalu na parterze.

            • 1 0

      • słoiki

        sądzę że słoików nie stać na takie mieszkania, więc WARA od słoików!!

        • 3 10

  • Trzymamy kciuki za powodzenie nowego biznesu !!! :)) Brawo za odwagę :))) (1)

    • 499 19

    • perfumy na litry :)

      • 22 0

  • :)

    Zabawne, choć im pewnie nie do śmiechu :)

    • 261 6

  • Naśladownictwo wskazane! (2)

    Bardzo fajne lekarstwo na snobizm, tępotę i bezsensowną złośliwość.

    • 461 18

    • A mieszkańcy owego apartamentowca (1)

      Pewnie próbują snobizmem i obawą przed obniżeniem prestiżu przykryć słomę wychodzącą ze słoiczanych butów;)

      • 51 8

      • Zupełnie jak ty dowartościowując się takimi wpisami jak powyższy.

        • 13 20

  • Polak potrafi.....

    Gdy się dwaj Polacy zejdą, to w trzy strony się rozejdą.......

    • 131 9

  • Hehe, dobrze im tak

    • 147 8

  • To jest zwykła zazdrosc (3)

    w stylu ,, ja na to nie wpadlem wiec niech on tez nie zarobi na tym'' .
    Facet z doswiadczeniem chcial otworzyc ładna restauracje z dobra szama dla ludzi a nie bude z kebabami i sie go uczepili .
    Facet uczciwie próbował wszystko załatwic a non stop klody rzucane pod nogi .
    I zrob w tym kraju czlowieku coś legalnie ...

    • 248 11

    • Łelkom tu Poland (2)

      to jest to polskie piekiełko właśnie. w kontekście tego zdarzenia jak gorzka ironia płyną z mediów informacje, że ponad 1 mln młodych Polaków (do 34 lat)chce wyemigrować do miejsc, w których będą mile widziani jako przedsiębiorcy...
      Pozdrawiam kreatywnego z Gdańska. /Gdańszczanin.

      • 16 2

      • polskie piekielko, a to niby kto robi (1)

        wszyscy go popieraja, no chyba, ze akurat chcialby to zrobic w waszym bloku...

        • 12 6

        • Ja bym nie miał nic przeciwko, gdyby chciał zrobić taką restaurację na parterze mojego bloku.

          W końcu to nie buda z kebabem albo inna pseudo restauracja, która jak szybko powstała tak szybko się zwinie, albo trafi do kuchennych rewolucji, a lokal prowadzony przez gościa z doświadczeniem i pewną "sławą" zdobytą dzięki programowi. Taka restauracja mogłaby w perspektywie, jeśli stałaby się miejscem rozpoznawalnym i popularnym zbudować prawdziwy prestiż tego miejsca w miejsce tego "pseudo prestiżu" jaki wmawiają sobie jego mieszkańcy.

          • 8 2

  • Nie ma to jak wspólnoty (2)

    W dowolnym blokowisku we wspólnotach zawsze trafią się palanty, a czego się spodziewać po takim snobistycznym?

    • 163 14

    • od czasu do czasu trafi sie palant restaurator

      zlosliwy glupiec i tyle

      • 13 16

    • Oni są najgorsi,nowopolscy.

      • 3 1

  • Dobre :) (8)

    W tak banalny sposób można zagrać na nosie warszawskim burakom :)

    • 227 16

    • na twoje kompleksy polecam uczciwa prace (4)

      moze kiedys w zyciu do czegos jeszcze dojdziesz i zawisc przestanie kierowac twoimi osadami

      • 9 26

      • Półgłówek (3)

        Uczciwa praca? Co Ty piszesz za bzdury...zawiścią kierują się mieszkańcy którzy w sporej części dostali mieszkania od rodziców. Nie wierzysz? Zamieszkaj na jakimś droższym osiedlu to się przekonasz. No ale najpierw znajdź dobrą pracę.

        • 19 5

        • Zwłaszcza dotyczy to mieszkańców tego nowego budynku, którego dotyczy sprawa ;-)

          • 13 1

        • sprzatasz po mieszkaniach, ze masz taka wiedze i gleboki poziom frustracji? (1)

          rozczula mnie takie buractwo i proste poglady na swiat. Z takim podejsciem niczego w zyciu nie osiagniesz - jedyna satysfakcja na jaka cie stac to wylac troche jadu na tych, ktorym sie powiodlo..... ot polactwo. wracaj do swojej miotly.

          • 5 17

          • Nie wierze co czytam

            To jest dopiero agent. Taki ktoś kto nie zna drugiego człowieka i sugeruje że na pewno nie ma dobrej pracy musi być dopiero sfrustrowany.
            Starasz się podbudować własne ego? Ktoś tu ma kompleks małego f...

            • 12 5

    • nie podniecaj się tak kecaj (2)

      przeczytaj całą rozmowę z bohaterem, a dowiesz się co myśli o gdańszczanach i dlaczego w Warszawie chce działać :))) Pani redaktor sprytnie nie wspomniała o tym, bo koniecznie chciała dokopać warszawce :)

      • 5 2

      • (1)

        No niby co o nich myśli? Że w Gdańsku nie ma kultury chodzenia do restauracji? A to od dzisiaj o tym wiadomo? Przecież cały czas można przeczytać na tym portalu jęki i biadolenia ze biznes restauratorski w Trójmieście jest nastawiony tylko na turystów.

        • 9 1

        • oj tam...

          Kebabom obojętne czy turistas czy tubylec. Kasa pachnie tak samo.

          • 2 2

  • nie podoba mi sie (27)

    lansowanie tego czlowieka, jesli wspolnota nie chce restauracji to ma do tego swiete prawo i nalezy je uszanowac, wlasnosc jest swieta
    to moze by uciazliwa dzialalnosc,
    ciekawe ile z was chcialoby takie atrakcje w bloku

    • 90 278

    • (3)

      garmaż na wysokim poziomie, wzorowany na zachodnich standardach?
      myślę, że każdy by chciał.

      niby co to za uciążliwa działalność?

      • 54 17

      • podjezdzajace samochody (1)

        krecacy sie ludzie, dostawy. zpachy z kuchni
        zreszta to niewazne,, jesli wspolnota nie chce to nie ma o czym gadac
        jej prawo

        • 35 33

        • ale mogli mu powiedzieć rok temu

          zanim wynajął lokal, ze zabrania się tu prowadzenia działalności gastronomicznej

          • 34 0

      • Raczysz żartować? Cytujesz PR-owski bełkot głównego zainteresowanego. Trochę obiektywizmu w sprawie, a przynajmniej ....

        dystansu.

        • 23 8

    • Masz 100% racji. Pytanie tylko kto za plecami wspólnoty podjął decyzję o gastronomii w budynku.

      Raczej takich lokali bez zgody wspólnoty się nie otwiera, zwłaszcza jeśli ma być w nich alkohol.
      Jeśli zgoda była, a cała sytuacja jest wynikiem niesnasek w trakcie realizacji inwestycji, to trzeba byłoby znać cały stan faktyczny i stanowisko obu stron skąd ten konflikt. Praktycznie nigdy wina nie leży tylko po jednej stronie, a to że ktoś lubi robić wokół siebie szopkę i głośno krzyczy mieszając do tego media, jeszcze nie oznacza że na pewno ma rację.

      • 30 5

    • Szkoda ze nie chcial tam zrobic rzezni i rozbioru swin ))) (1)

      mrozone cale swinie bylyby dowozone a potem by wisialy ryjami w dol na hakach i ludzie z tasakami przy placu zabaw by palili fajeczki ))))).

      • 34 8

      • u ciebie pod blokiem tak jest?

        • 1 0

    • (3)

      Ale co znaczy nie "chcieli"? Ten człowiek jakoś w tym lokalu się znalazł - albo to jego własność, albo jest najemcą.

      Jeżeli to jego własność, to jest na swoim.

      Jeżeli jest najemcą, to zawarto umowę najmu która jakoś określa jak ten lokal ma być wykorzystywany, i facet za lokal płaci czynsz.

      Innymi słowy - Wspólnota za najem kasę chce, ale na prowadzenie w lokalu użytkowym działalności zgodnej z umową najmu już się nie zgadza. To lekka schizofrenia.

      • 41 7

      • Poczekaj aż ci ktoś takie słomiane mądrości będzie opowiadał, kiedy za ścianą (2)

        w bloku wynajmie swój lokal na domówkę dla prostytutek ;-) Przecież to jego i będzie robił co chce.
        Wracając do sprawy - bez przedstawienia oficjalnego stanowiska w sprawie przez wspólnotę z tego budynku, to co tu lemingi uprawiacie to zwykłe linczowanie jednej ze stron sporu, ale to przecież takie polskie ;-) Wasze plusy na podstawie tego jednostronnego artykułu, to wstyd dla was. Zastanówcie się nad sobą w wolnej chwili. Postawa zupełnie jak w zachwalanym Ziarnie prawdy, nie koszerni z wyborczej? Prawda jednak musi być po naszej stronie i koniec, wtedy odstępujemy od zasad. Od tylu lat ta hipokryzja zbiera swoje .... pokłosie i jak widać wydaje coraz obfitsze plewy ;-P

        • 21 22

        • Tak dokładnie, to jego i robi co chce. U mnie sąsiedzi rypią mi się nad głową prawie 24h na dobę, jestem pewna że burdelu nie prowadzą i pretensji do nich nie mam. Wynajmują? Płacą? Niech robią co im się podoba.

          Jeśli ktoś kupuje mieszkanie w budynku z parterem przeznaczonym na działalność gospodarczą a potem się dziwi że ktoś wynajmuje ten lokal na działalność to chyba powinien się zbadać na głowę.

          • 30 8

        • Tak lesiu, garmaż i burdel to to samo. Niektórym wszystko się z d*pą kojarzy.

          • 21 4

    • a mnie sie podoba

      u mnie w kamienicy w samym centrum Sopotu jest sklep z alkoholem i całkiem dobrze prosperuje i nikomu nie przeszkadza mimo, ze też jest wspolnota. Wszystko zalezy od ludzi jeśli nie sa burakami

      • 24 8

    • Zgadzam się tylko..... (1)

      Kto odda gościowi kasę za sprzęt zamówiony, czas, który poświęcił,projekty itd a i czynsz trzeba płacić co miesiąc

      • 15 6

      • Właściciel lokalu skoro go nie poinformował, że lokal nie jest przeznaczony na działalność gastronomiczną.

        Jeśli o tym wiedział i kozaczył czyt. kombinował licząc, że jakoś się uda - to już wyłącznie jego ryzyko zawodowe.

        • 13 2

    • zgadzam się! (1)

      jaki garmaż na światowym poziomie?
      lokal z zakąskami, z tego co w Wyborczej czytałem. Sorry, ale płacąc 40k za metr- bo tyle kosztują mieszkania w opisanej kamienicy, życzyłbym se spokoju a nie hipsterskiej hordy pod oknami przez pół nocy

      • 12 13

      • To trzeba się było wprowadzić do kamienicy gdzie na parterze są mieszkania. A większośc hipsterskiej hordy w Wawie mieszka włąśnie tam w tej okolicy i protestuje ten lokal :))

        • 16 6

    • Rzecz niezmiernie ciekawa.
      Znam kilka spraw w paru tzw apartamentowcach gdańskich, gdzie również wspólnoty nie wyraziły zgody na gastronomię, sklepy spożywcze czy nawet na monopolowe ale z alkoholem z najwyższej półki. Zawsze odpowiedź była odmowna.
      Kiedy jednak zasięgałem opinii na spotkaniach wspólnot, za każdym razem zagabywałem największych oponentów (oczywiście udając, że lokale o który szedł spór mają z mą osobą cokolwiek wspólnego), gdzie dokonują zakupów czy chadzają do lokali gastronomicznych itd.
      No i wyszło, na jakby nie patrzeć ewidentną hipokryzję, bowiem regułą (a nie wyjątkiem) były odpowiedzi że centrum Wrzeszcza np Dmowskiego, Wajdeloty czy Stare i Główne Miasto. Gdy zapytywałem że tam też są wspólnoty i mogłyby nie mieć ochoty na taką działalność, odpowiedź zawsze była ta sam. Tamte wspólnoty sa biedne i są to zwykłe czynszówki, więc MUSZĄ brać co popadnie a skoro "MY" (to skrót myślowy) mamy kasę, więc nie będziemy brali czegokolwiek na łapu-capu.
      Po prostu jednym odbija bardziej niż innym.

      • 21 8

    • duzo nie wiadomych

      nie rozumiem czy chlopak zaczal cos robic (ponosic koszty) nie majac jeszcze zgody? Jezeli wyprowadzil osobno wentylacje z budynku to ktos musial to zaaprobowac... w umowach na pewno wszystko musi byc zamieszczone, ale najwyrazniej ktos czegos niedoczytal...

      • 10 2

    • to mogli mu od razu powiedzieć, że nie i już, zamiast mydlić oczy i wciskać kit

      • 12 0

    • trelemorele (1)

      I proszę odezwał się zflustrowany członek wspólnoty! Szkoda tylko,że rozumu starczyło na napisanie żalów !!!!!!!!!

      • 1 10

      • Błagam, SFRUSTROWANY!!!!!

        • 10 0

    • No przecież nie będzie restauracji tylko lumpex, to chyba dobrze? :)

      • 14 0

    • ja bym chciała

      a co!

      • 0 2

    • (1)

      Z uwagi na świętą własność to kupując ten lokal ten Pan stał się członkiem wspólnoty mieszkaniowej a ta jego prawa do własności nie uszanowała!
      Jako zarządca bardzo mu kibicuję!

      • 3 3

      • Jest demokracja. Głos większości wziął górę. Są uchwały, z których wynika że większość go tam nie chce.

        • 2 1

    • Palarnia

      Wolę fajne jedzonko niż samozwańczą palarnię przy wejściu do budynku /pomimo zakazu palenia ustawicznie niszczonego przez lokatorów wynajmujących mieszkania/ i smród papierosów w mieszkaniach, który wdychają dzieci... Tego jakoś wspólnota nie może zlikwidować...

      • 4 1

    • Większość słoików chce atrakcji w bloku bo wcześniej ich nie miała.

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

02

października

10 Tenorów Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

04

października

Maleńczuk + Rhythm Section ... Gdańsk, Stary Maneż

11

października

Empire Gospel Choir - Glory... Gdańsk, Parlament

Kultura

Koncert skrzypcowy w zaskakującej scenerii
Koncert w zaskakującej scenerii
Roztańczony introwertyk. Artur Rojek w Starym Maneżu
Rojek w Starym Maneżu

Kulinaria

Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Szampańsko i rybnie. Kolacja komentowana w Grand Blue
Kolacja komentowana w Grand Blue

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Spotkania Literackie "Odnalezione w tłumaczeniu" odbywają się: