Sobowtóry bliskie oryginałów - udany Festiwal Przebojów w Operze Leśnej

Typically Tina była najbarwniejszą postacią Festiwalu Przebojów.
Typically Tina była najbarwniejszą postacią Festiwalu Przebojów. fot. Anna Szczodrowska/Trojmiasto.pl

Cher, Tina Turner, Madonna i grupa ABBA to artyści, których podrobić się nie da. Sobowtóry, które wykonały ich największe hity w piątkowy wieczór w Operze Leśnej, bardzo zbliżyły się jednak do swoich pierwowzorów prezentując publiczności przeszło czterogodzinne, energetyczne show.



Artystki zbliżyły się do pierwowzorów nie tylko wokalnie, znakomicie imitując barwę głosu Cher, Madonny i Tiny Turner, ale również wizualnie, prezentując się w najpopularniejszych kostiumach scenicznych swoich idolek.
Artystki zbliżyły się do pierwowzorów nie tylko wokalnie, znakomicie imitując barwę głosu Cher, Madonny i Tiny Turner, ale również wizualnie, prezentując się w najpopularniejszych kostiumach scenicznych swoich idolek. fot. Anna Szczodrowska/Trojmiasto.pl
Występ grupy Golden Abba, kończący piątkowe show,  był de facto  rekonstrukcją koncertu szwedzkiego zespołu.
Występ grupy Golden Abba, kończący piątkowe show, był de facto rekonstrukcją koncertu szwedzkiego zespołu. fot. Anna Szczodrowska/Trojmiasto.pl
Na zakończenie pierwszej części Festiwalu Przebojów Tina Turner zaśpiewała z Madonną.
Na zakończenie pierwszej części Festiwalu Przebojów Tina Turner zaśpiewała z Madonną. fot. Anna Szczodrowska/Trojmiasto.pl
Piosenki Cher, Tiny Turner, Madonny i Abby od dziesięcioleci cieszą się niesłabnącą popularnością, a jednak do pomysłu wykonywania ich przez sobowtóry trójmiejska publiczność podeszła z rezerwą - widownia w Operze Leśnej podczas piątkowego Festiwalu Przebojów była wypełniona jedynie w połowie. Ci jednak, którzy wzięli udział w tym niecodziennym wydarzeniu, z pewnością nie mieli powodów do narzekań. Artyści zbliżyli się do pierwowzorów nie tylko wizualnie, ale i wokalnie.

Jako pierwsza zaprezentowała się artystka występująca pod pseudonimem Believe in Cher, rozgrzewając atmosferę na widowni takimi hitami, jak m. in. "Just Like Jesse James", "Gypsies, tramps and thieves", "I Got You Babe", "Belive", "Strong Enough", czy "Walking in Memphis". Po niej na scenę wkroczyła dziarska i energiczna Typically Tina, która skradła serca publiczności zarówno żywiołowymi interpretacjami największych hitów Tiny Turner (m. in. "Private Dancer", "Simply the Best", "Addicted to Love") , jak i niesamowitą, figlarną osobowością. Jej kreacja sceniczna była chwilami przerysowana, groteskowa, ale przez to jeszcze bardziej ujmująca.

Nie mniejsze wrażenie zrobił występ sobowtóra królowej popu, czyli Madonny. Piosenki "Like a Virgin", "True Blue", "Like A Prayer", "Papa Don't Preach", "Express Yourself", "Justify my Love" w wykonaniu artystki o pseudonimie Vogue Madonna niejednego słuchacza poderwały do tańca.

Artystki zbliżyły się do pierwowzorów nie tylko wokalnie, znakomicie imitując barwę głosu Cher, Madonny i Tiny Turner, ale również wizualnie, prezentując się w najpopularniejszych kostiumach scenicznych swoich idolek. Całe show było perfekcyjnie przygotowane i wyreżyserowane, zmiany kostiumów odbywały się błyskawicznie, artystki utrzymywały znakomity kontakt z publicznością, ani na chwilę nie zwalniając tempa i nie pozwalając sobie na jakąkolwiek przerwę. Doskonale poradziły sobie również z układami choreograficznymi, czego nie można powiedzieć o dwóch towarzyszących im tancerkach.

Występ grupy Abba Gold, kończący piątkowe show, był de facto rekonstrukcją koncertu szwedzkiego zespołu. Artyści wczuli się w swoje role do tego stopnia, że podczas prowadzonych na scenie dialogów mówili ze szwedzkim akcentem. Uwagę słuchaczy przykuwała nie tylko idealnie "podrobiona" barwa głosu, ale również charakterystyczne fryzury, stroje, gesty czy choreografia.

Mimo ogromu pracy, jaką artyści włożyli w odegranie tego muzyczno - teatralnego widowiska, pozostali czy tym niezwykle naturalni. Gdyby nie fakt, że szwedzka grupa od lat nie występuje na scenie, można by odnieść wrażenie, że mieliśmy do czynienia z oryginałem a nie kopią.

Jeżeli chodzi o wiarygodność, z jaką udało się sobowtórom "podrobić" oryginały, opinie mogą być różne. Niezaprzeczalnie jednak, poziom artystyczny Festiwalu Przebojów był wysoki a wykonawcy, zarówno instrumentaliści jak i wokaliści, zaprezentowali ponadprzeciętne umiejętności.

Występ sobowtóra Cher.



Występ grupy Golden Abba.

Opinie (19) 1 zablokowana

  • Oryginał to oryginał. (4)

    Proszę nie nakręcać koniunktury na lizanie lizaka przez papierek

    • 37 5

    • (1)

      Ludzie traktujcie to jako letnią rozrywkę i zabawę a nie święte zmartwychwstanie dawnych idoli. Trochę luzu ! Wy również jesteście tylko marną kopią swoich rodziców.

      • 13 3

      • Luz jest - chodzi o co innego.

        Chodzi o lansowanie chałtury i porównywanie tego do oryginałów...
        Za grosz gustu i szacunku dla prawdziwych artystów.

        Śpiewanie i granie coverów to jedno,ale już stylizowanie się na pierwowzór.... i castingi na ludzi,którzy wyglądają z daleka jak "oryginał".Wtedy po koncercie jakiś grafoman i laik napisze,że "podróbki dorównały oryginałom."

        3m.pl równia pochyła.

        • 6 5

    • Festiwal im. inż. Mamonia

      Proszę pana, ja jestem umysł ścisły. Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem. Po prostu. No... To... Poprzez... No reminiscencję. No jakże może podobać mi się piosenka, którą pierwszy raz słyszę.

      • 5 1

    • popieram

      Prawdziwi melomani żądają muzyki Chopina w oryginale !

      • 0 0

  • niech spiewaja

    Fajnie wychodzi, ale bez przesady. Madonnie i ABBIE nie mozna dorownac

    • 13 3

  • Fajnie było

    nawet porównując do show w telewizji, w którym znani aktorzy wcielają się w rolę innych gwiazd, to ten festiwal miał podobny poziom i artyści byli równie podobni do oryginalnych wykonawców. Z piosenek Cher znałam może jedną czy dwie, ale utowry Madonny czy ABBY śpiewali wszyscy w operze ;)

    • 2 6

  • typically Poland (2)

    Jeśli ktoś za tobą kręci film, koniecznie klaszcz łapami nie do rytmu w środku kadru.

    • 12 6

    • to klaskał ten, co zwykle klaszcze gdy samolot wyląduje...

      • 10 2

    • Bo teraz na koncertach nie należy się bawić, skakać, śpiewać czy klaskać, tylko należy nakręcić film, koniecznie iCośiem i potem wrzucić na Fejsbunia. Ci którzy w kręceniu tegoż filmu przeszkadzają, powinni zostać natychmiast wyrzuceni z koncertu. Za klaskanie nie do rytmu powinna być dodatkowo kara grzywny.

      • 10 1

  • ochrona

    Dla mnie ochrona byla bardzo dobra bym powiedzial ze Wzor.

    • 5 3

  • Badziew dla badziewiaków.

    Na widowni same wąsy w klapkach kubota i białych skarpetach.

    • 13 6

  • Cebulaki 100% (1)

    Bardziej niz ta zanujaca impreza bawi mnie to, ze ktos wpadl na pomysl napisania o tym artykulu.

    • 18 4

    • Szkoda,że nie ma portalu w 3mieście na wyższym poziomie...

      • 4 0

  • Ale

    Shit!!!

    • 10 0

  • Żenada

    Po przedstawieniu "Metro" stojącym na bardzo wysokim poziomie artystycznym pojawia się bardzo krytyczny artykuł, a po występie błaznów następują same pochwały. To przykre, ale ten portal upadł niżej niż wp.pl czy chociażby pudelek.

    • 5 6

  • metro ?

    dajcie juz spokuj z tym metrem przechwalonym .....chwalą tylko u nas

    • 6 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Kazik
Kazik
rock / punk
mar 11
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
Craft Beer Fiesta
Craft Beer Fiesta
degustacja
sty 28-29
piątek - sobota, g. 15:00
Gdańsk, Pułapka
Słoń
Słoń
hip-hop
lut 26
sobota, g. 19:30
Gdańsk, Parlament

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Ile edycji festiwalu Open'er odbyło się na Skwerze Kościuszki w Gdyni?