Wiadomości

stat

Sopot od Kuchni - smaczny weekend na molo


To już trzecia edycja Slow Fest Sopot. Wzdłuż molo ustawiono długi stół, przy którym restauratorzy z całej Polski przygotowują i serwują dania, powstałe w oparciu o produkty regionalne i sezonowe najlepszej jakości. Uczestnicy wykreowali specjalne menu, w którym pojawiły się m.in. ryby bałtyckie, atlantyckie i słodkowodne, wołowina, jagnięcina, dania wegańskie, japońskie, meksykańskie oraz truskawki kaszubskie - również w wersji wytrawnej.



Tegoroczna edycja przyciągnęła tłumy pasjonatów dobrego jedzenia, dziennikarzy, producentów zdrowej żywności, restauratorów, kucharzy, artystów, blogerów kulinarnych oraz turystów, zaintrygowanych inicjatywą po zeszłorocznych edycjach.

Najchętniej spróbował(a)byś:

wędzonego śledzia 8%
sushi z surowym tuńczykiem 12%
krokieta z ziemniaków i łososia 20%
brownie ze słonym karmelem 10%
kurczaka z czipsami z bekonu 9%
zupy kokosowej 17%
tarty ze szparagami 13%
ciasta cytrynowego z bezą 11%
zakończona Łącznie głosów: 186
- Jest naprawdę pysznie, byliśmy też w zeszłym roku, chociaż wówczas padał deszcz i konsumowanie pod chmurką było trochę utrudnione. W tym roku pogoda dopisała i jest tyle smaków do odkrycia, że spędzimy tu przynajmniej kilka godzin. Na jednym karnecie się na pewno nie skończy - zdradziła pani Monika z Łodzi.

Różnorodności faktycznie odmówić nie można, aczkolwiek wystawców jest znacznie mniej niż podczas poprzedniej edycji. Zabrakło też kutra rybackiego, który w zeszłym roku zacumował przy samym molo i odwiedzającym dał możliwość kupienia świeżo złowionej ryby.

- W tym roku nowością są wykłady, które odbywają się w sobotę i niedzielę od 12:00, co godzinę. Impreza bardzo się rozwija i każdego roku przybiera trochę inną formę. Została wpisana do kalendarza światowych imprez kulinarnych i to zobowiązuje. Ideą jest nie tylko promowanie idei Slow Food, ale również zintegrowanie restauratorów, producentów żywności i dostawców, stąd symbolika jednego długiego stołu, przy którym się spotykamy - powiedział Wojciech Radtke, główny organizator wydarzenia.

Aby wziąć udział w Slow Fest Sopot, trzeba kupić aż dwa bilety. Najpierw nabyć bilet wstępu na molo (bilet normalny to koszt 7,50 zł) oraz - już na samym molo, w jednym z dwóch Biur Festiwalu - karnet na dania składający się z pięciu kuponów (cena całego karnetu to 25 zł). Jeden kupon upoważnia do degustacji jednego dania.

Co kryje się pod sformułowaniem "jedno danie"? Porcje różnią się w zależności od restauracji. W jednej będzie to porcja degustacyjna, złożona z dwóch kawałeczków smażonego łososia, jednego ziemniaka i odrobiny sałaty (Otwarta), w innej trzy sztuki sushi maki (Avocado), w kolejnej kawałek tortilli z wybranymi sosami i małym kubkiem zupy (Tako), w jeszcze innej - lemoniada (Lula) lub porządny kawałek ciasta (Must Bake).

- Dzisiaj serwujemy krokiety z młodych ziemniaków z łososiem bałtyckim przyprawionym kolendrą, szczypiorkiem, chilli, skórką z cytryny z tatarem z pomidora i emulsją z rukwi wodnej. Inne nasze propozycje to pieczona ikra z turbota, kisiel z rabarbaru z imbirem i czipsem z podpłomyka z paloną czarnuszką oraz koktajl z chłodnika z siekanym jajkiem, koprem i jadalną ziemią - powiedział Rafał Niewiarowski, szef kuchni i właściciel usteckiej restauracji Dym na Wodzie.

Mimo mniejszej liczby wystawców niż w zeszłym roku, i tak jest w czym wybierać, a szefowie kuchni i cukiernicy po raz kolejny zaskoczyli uczestników niezwykłą kulinarną odwagą. Smak wędzonego śledzia z delikatnym musem jabłkowym (White Marylin) zapewne przypadnie do gustu poszukiwaczom intensywnych wrażeń, a fani deserów mogą liczyć na cudowną chwilę zapomnienia dzięki torcikowi brownie ze słonym karmelem (Must Bake). Prawdopodobnie każdy znajdzie tu coś dla siebie, bez względu na gust czy stosowaną dietę.

- Serwujemy zupę rybną z łososia bałtyckiego, steki i dzwonki łososia z żurawiną i miodem lub sosem kaszubskim, z cebuli z rodzynkami oraz ziemniakiem z patelni w aromacie świeżych ziół, kawiorem i szczawiem krwistym. Mamy również pieczonego kurczaka z czipsami z bekonu, pieczonym ziemniakiem, duszonym w białym winie podgrzybkiem z cebulką oraz sosem z truskawek, czerwonego wina, kawy i cynamonu - opowiedział Jakub Langmesser, szef kuchni restauracji Otwarta.

Poza degustacją dań, na miejscu można również kupić przetwory, sery zagrodowe, zioła i inne przysmaki od lokalnych producentów. W sobotę na molo gotują inni restauratorzy niż w niedzielę. Pełna lista znajduje się na stronie organizatora.

Czy konsumpcja pięciu porcji pozwala się najeść? O ile właściwie wybierzemy dania, które - jak wspomniałam, znacznie różnią się wielkością - jak najbardziej. Acz ideą spotkania jest integracja i... edukacja. Zupełnie przy okazji, można też przyjemnie spędzić czas i porozmawiać z szefami kuchni, artystami oraz pasjonatami zdrowego żywienia.

Przeczytaj również: Druga edycja Slow Food Festival

Opinie (16)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24

sierpnia

Helliad Fest Gdynia, Park Kolibki w Orłowie / Klub Muzyczny Ucho

24

sierpnia

Gdańsk Tribute Festival 2019 Gdańsk, Protokultura

04

września

Zbliżenia: Festiwal Żydowsk... Gdańsk, Galeria Wnętrz City Meble, Nowa Synagoga, Republika...

Kultura

Mozartiana: operowe "Śluby fan tutte" w Parku Oliwskim
Mozartiana: "Śluby fan tutte" w Parku
Listopadowa Magda Umer zaśpiewała w Sopocie
Magda Umer zaśpiewała w Sopocie

Kulinaria

Rzemieślnicze palarnie kawy w Trójmieście
Rzemieślnicze palarnie kawy w Trójmieście
Wieczór deserów w Szmaragdowej Café
Wieczór deserów w Szmaragdowej Café

Planuj z nami tydzień

Wygraj bilety,
sprawdź nasze konkursy

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Festiwal jazzowy, który odbywa się co roku w Sopocie, nosi nazwę: