Soulfly rozpętał metalowe piekło w Parlamencie

Trójmiejscy metalowcy nie mogą mieć żadnego powody do narzekań na koncert Soulfly – dawno nie grano tutaj tak ognistej i perfekcyjnie wykonanej ciężkiej gitarowej muzyki.
Trójmiejscy metalowcy nie mogą mieć żadnego powody do narzekań na koncert Soulfly – dawno nie grano tutaj tak ognistej i perfekcyjnie wykonanej ciężkiej gitarowej muzyki. fot. Dominik Staniszewski/trojmiasto.pl

Legendarny Soulfly rozpętał w niedzielę w gdańskim Parlamencie piekło. Metalowa maszyna Maxa Cavalery była naoliwiona do ostatniej śrubki, pracowała równo, głośno i na najwyższych obrotach.



Zanim na scenie pojawiła się gwiazda wieczoru oraz guru brazylijskiego metalu we własnej osobie, publiczność rozgrzewali jego synowie. Igor, Richie i Zyon Cavalera wystąpili z zespołami Lody Kong oraz Incite. Młodzi dziedzice metalowej legendy ojca zagrali dwa ekspresowe, ale niezwykle intensywne sety i pokazali, że są jak najbardziej gotowi na kontynuację rodzinnej tradycji.

Stary Max - przez gdańską publiczność pieszczotliwie wywoływany per "Maksiu" - Cavalera wcale jednak nie zamierza jeszcze oddawać pałeczki pierwszeństwa. Niedzielny koncert w Parlamencie pokazał, że muzyk jest w świetnej formie i wciąż zasługuje na miano jednej z największych postaci światowej sceny ciężkiego metalowego grania ostatnich dwóch dekad.

Cavalera na scenie wyglądał niczym demon, który postawił sobie jeden cel - z utworu na utwór rozpętać w gdańskim klubie metalowe piekło. Starać się bardzo nie musiał, bo już od pierwszych dźwięków "World Scum" - singlowego kawałka z promowanego obecnie na koncertach krążka "Enslaved" - gdańska publiczność wpadła w szał. Parter Parlamentu falował od pogujących, skaczących i unoszonych na rękach metalowców przez niemal cały koncert.

Były ku temu powody, bo Soufly świetnie dobrał set-listę ponad godzinnego koncertu. Utwory z nowego krążka, takie jak "Intervention" czy hiszpańskojęzyczny "Plata o Plomo", przeplatały się bowiem z najstarszymi i najbardziej wielbionymi przez fanów hymnami z piętnastoletniej kariery zespołu.

Czy w Trójmieście brakuje koncertów metalowych?

tak, więcej takich kapel jak Soulfly! 85%
nie, przecież mało kto tego słucha 8%
nie wiem, nie chodzę na koncerty 7%
zakończona Łącznie głosów: 278
Gdy publiczność na chwilę zwalniała, Cavalera uderzał takimi pociskami, jak "Back to the Primitive", "Prophecy" czy odśpiewany chóralnie "Roots Bloody Roots" - cover legendarnej Sepultury, w której Brazylijczyk zaczynał przed laty karierę. Wisienką na torcie był utwór "Revengeance", który ojciec wykonał z trzema synami.

Gdański koncert Soufly pokazał, że recenzenci muzyczni nie mylili się, oceniając najnowszy krążek zespołu jako powrót do czasów świetności. Metalowa maszyna Cavalery i spółki była naoliwiona do ostatniej śrubki, pracowała równo, głośno i na najwyższych obrotach. Trójmiejscy metalowcy nie mogą mieć żadnego powody do narzekań - dawno nie grano tutaj tak ognistej i perfekcyjnie wykonanej ciężkiej gitarowej muzyki.

Występ Soulfly był również mocnym rozpoczęciem tegorocznego sezonu w klubie Parlament zobacz na mapie Gdańska, którego oferta obecnie zdaje się nie mieć sobie równych na trójmiejskiej mapie koncertowej. Już w środę zagra tutaj NoMeansNo, a w następnych tygodniach będzie można zobaczyć m.in. Archive, The Rasmus, God Is An Astronaut czy Tides from Nebula i Blindead. Cała rozpiska koncertowa znajduje się tutaj.

Koncert rozpoczął się od utworu "World Scum" z najnowszej płyty "Enslaved".

Opinie (47)

  • Co to za oferta - The Rasmus?!

    • 13 5

  • Niesamowity koncert!!! (1)

    Było grubo, tłusto i na wypasie :) Oby zawitał w przyszłym roku do Polski.

    • 22 2

    • Ale czy było syto?

      Oto jest pytanie.

      • 3 0

  • ole ole ole ole ole SOULFLY!!!!

    Born Slave Born Dead.....

    • 15 1

  • Ale ludzi......fiu fiu..... szacun dla organizatora !

    • 15 1

  • Bardzo udany koncert !

    Jeden z moich najbardziej udanych koncertów! Set był dobrany perfekcyjnie, synowie Maxa zagrali świetnie, i naprawdę można polecić oba zespoły - Lody Kong musi jeszcze nad sobą trochę popracować ale mają poziom, Incite już wie "o co chodzi" i miecie. Wstawki w głównej części z Black Sabbath, Pantery czy Iron Maiden też były bardzo celne i dobrze dodane - Ole ole ole, soulfly soulfly ! W 100% było warto.

    • 15 2

  • MAX zagrał na MAX-a !

    Warto było się tam znaleźć, jeden z najlepszych koncertów, na jakichkolwiek miałem okazję być, w swojej 25 letniej karierze metalowca ;)

    • 13 2

  • A pamiętacie to słynne hasło z pierwszej połowy lat 90'?

    Idzie Metal przez pole, swą gitare niesie, jak Depesz przy...li to się nie podniesie ;-)
    albo to: Metalowca wal z gumowca ;-) To były czasy, eh...
    A dziś fan metalu czy depech to nisza

    • 6 3

  • a (6)

    ".....czy hiszpańskojęzyczny "Plata o Plomo", przeplatały...." autorze, a jest pan pewien, że hiszpański, Brazylia jest jedynym krajem w Ameryce Płd. gdzie mówi się po portugalsku

    • 16 8

    • temu panu dziękujemy (2)

      Czego sie spodziewać po redaktorze Stafieju przecież to fan Feel i happysad.Ten człowiek z konieczności jako ofiara musi "chadzać" na koncerty rockowe czy metalowe.
      Trudno sobie wyobrazić kogoś mniej kompetentnego na koncercie Soulfly bo czego można chcieć od miłośnika smutnych waginowatych indie-student-dźwięków.

      • 4 3

      • hehe, fakt że Brazylia to portugalski ale Plata o Plomo jest po hiszpańsku, Max przed tym utworem przeprowadził skróconą lekcję hiszpańskiego z publicznością rzucając na poczotęk "lets speak some spanish" czy jakoś tak.

        • 4 0

      • obrażając redaktora trochę się ośmieszyłeś,

        bo wydaje mi się, że on był na tym koncercie w przeciwieństwie do Ciebie, gdyż sam Max mówił, że to po hiszpańsku. Ale mówił to po angielsku więc może byłeś ale nie zrozumiałeś. Redaktor jednak w przecieiństwoe do Ciebie zrozumiał. Na szczęście. i Dlatego on jest redaktorem a Ty wylewasz zółć na forach.

        • 6 0

    • Polska to jedyny kraj gdzie mówi się po polsku

      a jednak śpiewa się także po angielsku, czasem nawet po francusku czy niemiecku... a plato o plomo jest po hiszpańsku.

      • 5 1

    • Plata o Plomo jest w jezyku portugalskim, z wyjatkiem jednego wersu, gdzie spiewana jest, nie przez Maxa, po hiszpansku...

      • 0 0

    • Pół jest po portugalsku, pół po hiszpańsku:)

      • 0 0

  • koncert fajny ale krótki

    1h 15 min. to trochę za mało...

    Może się czepiam, ale cover w przypadku Roots... jest powiedziane na wyrost. I w sumie tych starych kawałków Soulfly'a było nie tak dużo. Bo było Refuse/Resist które rozkręciło młyn, później Arise z końcówką Dead Embryonic Cells, Troops of Doom. Należałoby jeszcze napisać o "coverach" Iron Man, Walk czy na koniec Trooper...

    • 11 1

  • więcej!!!

    super, że w końcu odwiedzili Gdańsk! oby więcej takich koncertów, ale nie mam na myśli the Rasmus

    • 10 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Koncert Muzyki Filmowej i Epickiej
Koncert Muzyki Filmowej i Epickiej
muzyka chóralna, widowisko / show
paź 22
piątek, g. 19:00
Gdynia, Gdynia Arena
Mela Koteluk & Kwadrofonik
Mela Koteluk & Kwadrofonik
rock, pop
paź 29
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
Fisz Emade Tworzywo - Ballady i Protesty
Fisz Emade Tworzywo - Ballady i Protesty
muzyka alternatywna
lis 12
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Kulinaria

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Gdzie w Trójmieście znajduje się skwer imienia Czesława Niemena?