Wiadomości

stat

Sound'n'Grace wystąpiło w Pokładzie

Pełne afirmacji świata pieśni Sound'n'Grace i nieschodzące z twarzy artystów uśmiechy wyzwalają tyle pozytywnej energii, że na złe emocje podczas ich występów po prostu nie ma miejsca.
Pełne afirmacji świata pieśni Sound'n'Grace i nieschodzące z twarzy artystów uśmiechy wyzwalają tyle pozytywnej energii, że na złe emocje podczas ich występów po prostu nie ma miejsca. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Na scenie: dwunastu wokalistów i czteroosobowy zespół, pod sceną: setki rozśpiewanych i rozkołysanych fanów oraz wielki ładunek radości i pozytywnej energii. Tak w skrócie można opisać niedzielny koncert w gdyńskim Pokładzie.



Sound'n'Grace jest swoistym fenomenem na polskiej scenie. Żaden inny chór nie ma bowiem w naszym kraju statusu gwiazdy, którego mogłaby mu pozazdrościć niejedna kapela rockowa czy popowy wokalista. Spora w tym zasługa programu "Mam Talent", w którym artyści wystąpili w 2011 roku.

Ale tak naprawdę nie byłoby tego sukcesu, gdyby nie konsekwencja i talent dwójki liderów Sound'n'Grace: Anny Żaczek-Biderman i Kamila Mokrzyckiego. Swój chór śpiewający na pograniczu takich gatunków, jak pop, soul czy gospel założyli jeszcze jako studenci, w 2005 roku.

Pewnie nawet nie marzyli wtedy o tym, że kilka lat później zespół, który stworzą, zostanie okrzyknięty przez jurorów telewizyjnego talent-show "najlepszym chórem w Polsce", a oni zaczną jeździć z występami po całym kraju i wydawać płyty. Na debiutancką co prawda trzeba było poczekać aż dziesięć lat, ale od razu stała się wielkim przebojem.



I choć drugi krążek zespół wydał kilka miesięcy temu, to niedzielny koncert w Pokładzie zdominowały hity z tego pierwszego. Dwunastu wokalistów wraz z czteroosobowym zespołem zaśpiewało i wykonało m.in. "Kosmos", "Twierdzę", "Dach", "Na pewno", "Możesz wszystko", "Nadzieję" czy "Idealnie". Ten ostatni numer Mokrzycki zadedykował jednej z kilkuletnich fanek na widowni, która poprosiła o niego jako urodzinowy prezent.

Ten gest został przyjęty przez publikę oklaskami i radością. Zresztą świetna, przyjacielska atmosfera panowała przez cały koncert. Publiczność nieustannie kołysała się, tańczyła i śpiewała razem z artystami. To skrócenie dystansu było możliwe częściowo dzięki przestrzeni, w której zespół występował. Parkiet pod sceną w Pokładzie jest niewielki, więc widzowie w pierwszych rzędach mogli niemalże przybijać piątki z artystami.

Reszta - a widzów było grubo ponad pół tysiąca - nie miała tak dobrych warunków i w ścisku musiała szukać dogodnego miejsca do obserwacji idoli. Ale chyba tak naprawdę mało kto narzekał. Pełne afirmacji świata pieśni Sound'n'Grace i nieschodzące z twarzy artystów uśmiechy wyzwalają tyle pozytywnej energii, że na złe emocji podczas ich występów po prostu nie ma miejsca.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (14)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

25

października

Sekretne życie drzew - wystawa Gdańsk, Projektornia

25

października

BOTO Wild Jam: Marcin Janek... Sopot, Teatr BOTO

28

października

Drużyna MEGamocnych - warsz... Gdynia, Muzeum Emigracji

Kultura

Krew nie woda, majtki nie pokrzywa. O spektaklu "Chłopem i babą stworzył nas Bóg"
O "Chłopem i babą stworzył nas Bóg"
SS Sołdek ma już 70 lat
SS Sołdek ma już 70 lat

Kulinaria

Smaki deluxe: jesienne menu w trójmiejskich restauracjach
Jesienne menu w restauracjach
Sztuczka doceniona w konkursie Wine&Food Noble Night
Sztuczka laureatem Wine&Food Noble Night

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: trochę jesiennego wyciszenia
Planuj tydzień: trochę jesiennego wyciszenia

    Najczęściej czytane