Wiadomości

stat

Sport Talent: Oliwia Podwysocka. Drobna, niepozorna, a potrafi kopnąć


Taekwon-do, tak jak inne sztuki, walki wydaje się trudne do zgłębienie. Problemów nie miała z tym Oliwia Podwysocka. Niepozorna 18-latka potrafi tak kopnąć, że plasuje się wśród najlepszych na świecie, a w dorobku ma m.in. mistrzostwo świata juniorów. Zawodniczka Gdańskiego Klubu Taekwon-Do jest bohaterką naszego cyklu Sport Talent. Poprzednio prezentowaliśmy postać siatkarza, Jakuba Krauta, a za dwa tygodnie napiszemy o koszykarce, Emilii Jabłońskiej.



Taekwondo nie trudno pomylić z karate czy kick-boxingiem. Warto wiedzieć, że rzeczywiście wywodzi się od najbardziej popularnej sztuki walki, którą przeobraził w Korei generał Choi Hong Hi. Co do kick-boxingu, to zawodnicy taekwondo walczą w podobnym osprzęcie.

W Gdańskim Klubie Taekwon-Do mamy jedną z najzdolniejszych zawodniczek tej dyscypliny sportu w naszym kraju. To Oliwia Podwysocka, która w 2015 roku sięgnęła po mistrzostwo świata juniorek.

- Od dziecka jestem aktywną fizycznie osobą. Próbowałam wielu sportów, jak koszykówka, siatkówka, chodziłam na pływanie i tańce. Nic jednak nie przekonało mnie tak, jak taekwon-do. Na pierwszy trening zapisała mnie mama. Sama także chciała uprawiać ten sport, ale nie miała takich możliwości. Na wspomnianych zajęciach byłam bardzo zestresowana i ogólnie negatywnie nastawiona. Nie wiedziałam, czy sporty walki są dobre dla dziewczyn. Na treningu jednak bardzo mi się spodobało i powiedziałam mamie, że to jest to - wspomina Oliwia.
- Zaczęła trenować, gdy miała 8 lat. Każde zajęcia zaczynały się od zabaw. Dla dzieci w takim wieku jest to bardzo fajne. Dobrze, że od razu nie męczyli nas techniką i rygorem treningowym. Stawaliśmy się rodziną poprzez zabawę. Na początku miałam zajęcia z trenerem Tomaszem Morozem. Potrafił tak je poprowadzić, aby przekonać dzieci do powrotu na kolejne treningi - dodaje.
Na początku poznaje się oczywiście elementy taekwon-do, ale same podstawowe, czyli uderzenia, kopnięcia. Do tego układy, składające się z pojedynczych bloków czy uderzeń.

- Uderzenia są skomplikowane dla kogoś, kto się na tym nie zna. Jednak jeśli przerabia się to z trenerami na zajęciach i poznaje technikę, to nie ma z nimi problemów. Mamy wiele kopnięć, najłatwiejszym jest z prostej nogi do góry. Każdy dobrze rozciągnięty może je wykonać - zapewnia Oliwia.
CYKL TROJMIASTO.PL SPORT TALENT
Co drugi wtorek w serwisie sportowym Trojmiasto.pl prezentujemy młodych sportowców z rozmaitych dyscyplin sportowych. Pisząc o ich początkach, treningach, sukcesach, ale i wyrzeczeniach, a także nakładach finansowych, które ponoszą ich rodzice, nie tylko będziemy towarzyszyć w drodze nastolatków na sportowe szczyty, ale również na ich przykładzie zamierzamy przedstawiać realny obraz sportu młodzieżowego.

W naszym zamyśle jest nie tylko cykl, który służy nadaniu rozgłosu i przysporzeniu satysfakcji tym, którzy już mocno zaangażowali się w sport i mają pierwsze osiągnięcia, ale na ich przykładzie chcemy pokazać, jakie aspekty pod uwagę muszą wziąć ci, którzy dopiero zastanawiają się, jaką ewentualnie drogę aktywności fizycznej wybrać dla swojego dziecka.

Oczywiście czekamy na wasze opinie, sygnalizowanie spraw, które w tej kwestii najbardziej was interesują, czy też dyscyplin, o których najbardziej chcielibyście przeczytać. Jesteśmy również otwarci na zgłoszenia kolejnych kandydatów z Trójmiasta, którzy chcieliby zaprezentować się w tym cyklu.

Kontakt mailowy: sport@trojmiasto.pl z dopiskiem "Sport Talent".


Walczy w kategorii do 50 kg. Kiedy widzimy ją bez doboku, wygląda na drobną, niepozorną uczennicę II Liceum Ogólnokształcącego.

- Nowi znajomi są zaskoczeni faktem, że uprawiam taekwon-do, ponieważ wydaje się im niepozorna, malutka, chuda. A osoby, które znają mnie dłużej po prostu mnie wspierają - mówi Oliwia.
Trenuję cztery razy w tygodniu po półtorej godziny. Ten czas przeznaczony jest na doskonalenie techniki oraz naukę układów. Te w sztukach walki są niezbędne, ponieważ nie stosuje się tzw. stylu wolnego.

- Podczas układów musisz się mocno skupić. Trzeba zapamiętać sekwencję ruchów, do tego wszystko zrobić z odpowiednią mocą. Wtedy skupiamy się tylko na sobie. Najlepiej wyobrazić sobie, że jesteśmy sami i myśleć tylko o ruchach i technice, Natomiast podczas walki trzeba już wyczuć przeciwnika i przewidzieć, co może zrobić i jak na to zareagować - twierdzi Oliwia.
Przyznaje, że po walkach jest poobijana czy poocierana. Nigdy nie miała jednak lima pod okiem, co jak mówi... jest jej jednym z marzeń. A to największe to mistrzostwo świata, ale już w seniorach.

- Niestety nasza federacja nie daje możliwości udziału w igrzyskach olimpijskich. I choć bym bardzo chciała wystartować w tej imprezie, to nie myślę o zmianie federacji. Taekwon-do to moja jedyna pasja. Poza szkołą chodzę jeszcze także na siłownie, ale sama dla siebie - kończy Oliwia.
Jej trenerem, jak i prezesem klubu jest Marcin Wołosz, który posiada V dan taekwon-do. Stopni w tej sztuce walki jest 19 - 10 uczniowskich - kup i 9 mistrzowskich - dan. Każdy zaczyna od zdania egzaminu na biały pas, następnie mamy: żółty, zielony, niebieski, czerwony i na końcu czarny. Pierwszy egzamin zdajemy po roku, następne już co sześć miesięcy.

- Egzamin składa się z kilku części, ogólnie można go ująć tak, że zawodnicy prezentują techniki ręczne, czyli różnego rodzaju uderzenia i bloki w różnych pozycjach. Następnie techniki nożne, czyli różne kopnięcia, a oprócz tego są jeszcze układy formalne porównywalne do karate - czyli wyimaginowana walka z przeciwnikiem. Są także walki krokowe, walki wolne, a na wyższym poziomie rozbicia desek, czyli techniki specjalne oraz testy siły - wyjaśnia Wołosz.
Gdański Klub Taekwon-Do mieści się w trzech sekcjach: we Wrzeszczu, a także w dzielnicach Osowa i Chełm. Pierwsza i ostatnia są tylko dla uczniów szkół STO i SP 47. Otwarta sekcja jest w dzielnicy Osowa, a główna sekcja w X LO we Wrzeszczu. Do treningu można dołączyć praktycznie w każdym momencie, ale najlepiej zaczynać z początkiem roku szkolnego, czyli we wrześniu. Na przeszkodzie nie stoi także wiek. Trenują również rodzice z dziećmi.

Pierwsze zajęcia są zapoznawcze i bezpłatne. Wystarczy mieć strój sportowy. Pamiętajmy, że ćwiczymy bez butów. Miesięczna opłata dla grupy młodzieżowej i dorosłej wynosi 100 zł na miesiąc i można trenować od dwóch do czterech razy w tygodniu. Natomiast grupa dziecięca ma jeden trening w tygodniu. Płacimy za nią 60 zł miesięcznie. W klubie doskonali umiejętności około 150 osób.

- Kiedy już zdamy pierwszy egzamin, dostajemy pas i wówczas potrzebny jest nam dobok, który większość zna z karate pod nazwą kimono. Jest to kosz 100-150 zł. Wytrzymuje, aż dziecko z niego wyrośnie. Zawodnicy startujący na turniejach mają kilka doboków, ale wówczas są one finansowane przez klub, przy pomocy dotacji z Urzędu Miasta Gdańsk - mówi Wołosz.
- Kiedyś taekwon-do było jedno, ale później, ze względów politycznych, podzieliło się na federacje ITF i WTF - obecnie nazywana WT ponieważ w oryginale, w slangu młodzieżowym źle się kojarzy. Natomiast w Polsce nazywane jest Taekwondo olimpijskim. Nasza odmiana jest bardziej tradycyjna, tamta usportowiona. Styl walki jest nieco inny, dlatego nie przechodzimy z jednej do drugiej federacji. W federacji WT walczą głównie nogami, nie wolno uderzyć ręką na twarz. My walczymy bardziej w stylu kick-boxingu - kończy Wołosz.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (7)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

26

lipca

Double BOTO Wild Jam: Ilona... Sopot, Teatr BOTO

29

lipca

Parkowisko - Family&Friends... Gdańsk, Park im. Jana Pawła II

29

lipca

Metropolia Jest Okey: No To... Gdańsk, Radio Gdańsk

Kultura

Kulinaria

Planuj z nami tydzień

    Najczęściej czytane