Wiadomości

Stąpając po gwiazdach - o muralach na chodniku przy Operze Leśnej

felieton w trojmiasto.pl

Zobacz, jak wygląda sopocka aleja gwiazd przy Operze Leśnej

Zdarzyło mi się w życiu spacerować wieloma alejami gwiazd, ale sopocka Stars'N'Roll, na którą składa się 20 czarno-białych portretów wymalowanych na chodniku prowadzącym do Opery Leśnej, budzi we mnie lekką konsternację. Co innego bowiem przejść się po betonowych gwiazdach z odciskiem dłoni czy stopy, a co innego postawić stopę na twarzy Ewy Demarczyk, Czesława Niemena czy Lucjana Kydryńskiego.



Czy masz opory przed spacerowaniem po gwiazdach z wizerunkiem artystów?

nie, najmniejszych 52%
minimalne, ale za chwilę pewnie całkiem znikną 14%
dość spore - staram się, jeśli to możliwe, omijać wymalowane portrety 17%
nie wyobrażam sobie postawić stopy na czyimś portrecie 17%
zakończona Łącznie głosów: 400
Oficjalne odsłonięcie sopockiej alei gwiazd, stworzonej na drodze prowadzącej do Opery Leśnej, odbyło się 23 lipca br. Składa się na nią 20 czarno-białych portretów polskich artystów, znanych ze swojej działalności w sferze muzyki oraz związanych z sopockimi festiwalami. W ten szczególny sposób uhonorowano: Irenę Dziedzic i Lucjana Kydryńskiego, Wojciecha Młynarskiego, Agnieszkę Osiecką, Jeremiego Przyborę, Korę Jackowską, Stana Borysa, Annę Jantar, Jerzego Gruzę, Annę German, Krzysztofa Komedę, Irenę Santor, Czesława Niemena, Irenę Jarocką, Grzegorza Ciechowskiego, Ewę Demarczyk, Władysława Szpilmana, Franciszka Walickiego, Marylę Rodowicz, Zbigniewa Wodeckiego oraz Krzysztofa Klenczona i Seweryna Krajewskiego.

Stąpając po gwiazdach



Autorką malowideł jest Julia Tymańska, malarka, studentka gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych. Realizacje wspierał Sebastian Choromański, artysta wizualny i absolwent ASP w Gdańsku. Projekt został zrealizowany w ramach działań Pracowni Sztuki w Przestrzeni Publicznej, prowadzonej przez prof. Roberta Florczaka oraz dr. Roberta Sochackiego.

Na Stars'N'Roll, bo taką nazwę nadano sopockiej alei gwiazd, natknęłam się, kiedy szłam na swój pierwszy - po "pandemicznym" zawieszeniu - koncert w Operze Leśnej. Miałam spory zapas czasu, więc powoli i z zaciekawieniem oglądałam każdy z wymalowanych na chodniku portretów. Zarówno sama koncepcja, jak i prace zrobiły na mnie duże wrażenie. Trudno też o lepsze miejsce na uhonorowanie artystów, którzy tak bardzo kojarzą się z Operą Leśną. Monotonna droga pod górę nagle zyskała uroku.

Spacerując mimowolnie omijałam namalowane na chodniku portrety, bo jak tu postawić stopę na twarzy Ewy Demarczyk, Anny German czy Czesława Niemena? Kiedy jednak opuszczałam Operę Leśną, wraz z resztą publiczności, takich oporów już nie miałam. Inni uczestnicy imprezy również. Zresztą maszerując w takim tłumie obchodzenie murali byłoby niemożliwe. Byłoby też przesadną nadgorliwością - nikt przecież murali deptać nie zabrania.

Trójmiasto rajem dla miłośników murali



Z muralami stykamy się na co dzień, często nie zdając sobie z tego sprawy. Miejskie graffiti wtapiają się w otoczenie, kryją w sobie różne, często zaskakujące koncepcje i zakamuflowaną symbolikę. Zdobią ściany budynków, fragmenty mostów i tuneli. Nadają szarym i nijakim podwórkom niepowtarzalny klimat, a przy tym opowiadają swoje historie.

Dzielnicą, która słynie z murali, jest gdańska ZaspaMapka. Wielkoformatowe malowidła zdobią ściany bloków, a otwarte przestrzenie i liczne alejki są idealnymi miejscami do ich podziwiania. W Gdyni murale są nieco bardziej rozproszone. Prawdziwym centrum sztuki ulicznej jest teren wytyczony przez ulice: Portową, Derdowskiego, św. Piotra i WaszyngtonaMapka.

Zdecydowana większość tych malowideł to jednak murale pionowe. Pierwsze poziome murale pojawiły się w Trójmieście dopiero trzy lata temu. Znaleźć je można na skwerze przy skrzyżowaniu ul. Hynka i ul. Braci Lewoniewskich na Zaspie. Na chodnikowych malunkach można oglądać bloki i samoloty. Sopocką aleję gwiazd ze swoim poziomym rozmieszczeniem można więc nadal śmiało uznać za jedną z prekursorek na terenie Trójmiasta.

Spacer szlakiem trójmiejskich murali



Deptać, czy nie deptać?



Zdarzyło mi się spacerować wieloma alejami gwiazd, ale tylko sopocka Stars'N'Rol wzbudziła moją konsternację. Co innego bowiem chodzić po betonowych gwiazdach, a co innego po twarzach scenicznych legend. Mimo tego uważam, że stworzenie murali w tym właśnie miejscu i z takim przesłaniem było znakomitym pomysłem. Może dzięki temu osoby wybierające się na imprezy do Opery Leśnej posiądą bądź odświeżą wiedzę na temat tego, kto w przeszłości brylował na scenie sopockiego amfiteatru. A są to wydarzenia, do których warto wracać pamięcią.

Może ten mój opór przed deptaniem sztuki pomogłaby mi pokonać większa liczba poziomych murali w Trójmieście? Może warto zachęcić plastyków uprawiających streetart do większej aktywności w poziomie? Warto nadać przestrzeni kolorów, skoro zieleń coraz częściej zastępuje beton.

Opinie (23) 3 zablokowane

  • Coś w tym jest (2)

    Trochę dziwnie mi się deptak statki na skwerku w Gdyni a co dopiero twarze

    • 10 1

    • Po statku i tak się chodzi, twarz to coś innego. (1)

      • 0 0

      • Powinny byc namalowane rece gwiazd. Zawsze bym im mogl isc na reke.

        • 0 0

  • A gdzie facjata kudłatego , zasłużonego dla Sopotu.

    Z wielką radością zrobiłbym .......

    • 1 1

  • Ta aleja gwiazd to zły pomysł

    Widziałem tą aleję i byłem nią zniesmaczony. Namalowane tam wizerunki są brudne, zadeptane, częściowo zniszczone. W sumie to wygląda ohydnie. Nie ma czym się zachwycać. Poroniony pomysł.

    • 4 1

  • Bruk

    Jak widać sztuka sięgnęła bruku !! Z drona jest ok, ale z wysokości 1,7 m, czyli wzrostu przeciętnego człowieka to już nie jest fajne. Patrząc dalej, jest to brak szacunku dla tych osób, które zostały uwidocznione. Chodzenie, jeżdżenie, ba nawet oddawanie fizjologicznych potrzeb przez pieski na te malowidła budzi niesmak i daje do myślenia kim są "promotorzy" utalentowanej artystki, jeżeli bez oporu firmują swoim nazwiskiem takie przedsięwzięcie.

    • 7 3

  • Brawo (1)

    Ale dlaczego nie ma Henryka Debicha wspanialego dyrygenta znakomitej
    orkiestry PR i TV w Lodzi ? tego nie rozumiem ,?
    Sa tak samo wazni a moze i wiecej jak inni .

    • 1 0

    • A 2paca?

      • 0 0

  • Myslalem ze ludzie z ASP powinni potrafic malowac w ciekawy sposob

    a nie przemalowac zdjecie przepuszczone przez filtr w Photoshopie

    • 2 0

  • Dla depczących te wizerunki, cytat z Niemena: "Oc hujaleś patalachu?"

    • 0 0

  • Koślawe te gwiazdy

    Z drona to widać

    • 2 0

  • (1)

    To prawda, dylemat. Choć jeśli chodzi np. o biało-zielone bazgroły, to zawsze oddaję mocz na takie kibicowskie malunki.

    • 16 12

    • Każdy kulturalny człowiek tak czyni

      • 3 2

  • Bo to taka bida wersja gwiazd

    w bida kraju. Za rok sie zetrą i nie będzie dylematu

    • 10 2

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

02

grudnia

06

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Kultura

Kulinaria

Złociste i chrupiące. Skąd dobre frytki w Trójmieście?
Smaczne frytki w Trójmieście
Jesienne kiszonki - dla zdrowia i dla smaku
Jesienne kiszonki - dla zdrowia i smaku

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Gdański poeta, nominowany w 2010 r. do Nagrody Nike to: