Wiadomości

Stocznia pełna gwiazd, fajerwerków i historii

Najnowszy artukuł na ten temat

Co się stało z oryginałami porozumień sierpniowych?

Na spektakl w stoczni składały się nie tylko występy muzyków, ale i barwne wizualizacje, towarzyszące artystom, prezentującym się na scenie oraz pokaz fajerwerków.



Tuż przed północą zakończyło się widowisko "Twój Anioł wolność ma na imię" - najważniejsze wydarzenie obchodów 30. rocznicy powstania Solidarności. Ci widzowie, którzy nie przestraszyli się padającego deszczu, obejrzeli rozbudowany spektakl, zupełnie inny niż dotychczasowe koncerty z cyklu Przestrzeń Wolności.



Na początku spektaklu na scenie pojawili się Bronisław Komorowski, Bogdan Borusewicz i Lech Wałęsa.
Na początku spektaklu na scenie pojawili się Bronisław Komorowski, Bogdan Borusewicz i Lech Wałęsa. fot. Dominik Staniszewski/trojmiasto.pl
Widowisko, które przyciągnęło do stoczni zauważalnie mniej widzów niż w latach ubiegłych, zaczęło się od wspólnego wyjścia na scenę Lecha Wałęsy, jednego z liderów strajku w Sierpniu 1980 roku, a dziś marszałka senatu, Bogdana Borusewicza, prezydenta Bronisława Komorowskiego oraz dyrektora ECS, ojca Macieja Zięby.

- Solidarność to wolność, to radość z bycia wolnym. Wolnym, niepodległym państwem i wolnym narodem. Solidarność to Lech Wałęsa. To także te 10 milionów ludzi, którzy 30 lat temu stanęli po stronie wolności, po stronie Solidarności, po stronie słusznej - mówił owacyjnie przyjęty prezydent Komorowski.

- Chcę was przekonać, żebyśmy się cieszyli - mówił z kolei Wałęsa. - Nie wierzyliśmy, że dożyjemy czasu, gdy komuna przejdzie do historii, gdy wyprowadzimy wojska sowieckie z Polski. Udało się, byliśmy ostatnim pokoleniem, które musiało tego dokonać. Wy włączcie się w wykorzystanie tego sukcesu - przekonywał.

Czy podobało ci się widowisko w stoczni?

tak 34%
mam mieszane uczucia 31%
nie 35%
zakończona Łącznie głosów: 1598
Później uwaga widzów skupiła się na występach gwiazd - aplauz wywołały Angelique Kidjo, Sharon Jones i Rufus Wainwright, który przejmująco zaśpiewał utwór "Hallelujah". Całkiem dobrze wypadły też Marianne Faithfull i Macy Gray.

Spektakl był bez wątpienia atrakcyjny dla osób, dla których Sierpień '80 i powstanie "Solidarności" były ważnym doświadczeniem życiowym. Powracały cytowane postulaty sierpniowe, poezja polskich twórców czy przejmujące archiwalne obrazy wideo sprzed 30 lat. Kilku muzyków - jak Lou Reed czy rockowy muzyk Moby - nieobecnych w Gdańsku - przeczytało kilka tekstów, co zostało wyświetlone w postaci krótkich filmów wideo na telebimach.

Robert Wilson nie dopilnował jednak, by narracja spektaklu była spójna. Widowisku zabrakło dramaturgii i emocjonalnych uniesień, tak ważnych podczas plenerowych przedsięwzięć. "Solidarność. Twój Anioł wolność ma na imię" było wydarzeniem, w którym trudno było doszukać się głębszego przesłania.

Ci, którzy przyszli do stoczni spragnieni wielkiego show, mogli być rozczarowani, bo ich oczekiwania zostały zaspokojone jedynie w niewielkim stopniu. Nagrodą okazały się dla nich pokazy francuskich mistrzów od fajerwerków na zakończenie spektaklu. Sztuczne ognie rozbłyskiwały ze wszystkich stron, rozjaśniając spowite deszczowymi chmurami niebo i wywołując krzyki zachwytu u rozchodzącej się już publiczności.

Opinie (576) ponad 50 zablokowanych

  • Marny poziom...

    Nuda straszna!

    • 153 73

  • Masakra!!!!!!

    było beznadziejnie.....

    • 141 64

  • Piękny koncert:) tylko jedno ale-Pana z ekipy technicznej który szarpnął na środku sceny swojego kolegę powinni wylać. Straszny wstyd. Profesjonalistę charakteryzuje umiejętność zachowania się w stresującej sytuacji...

    • 107 17

  • Super!

    Bardzo dobra organizacja, dynamicznie, ciekawie a Rufus i jego wersja "Hallelujah...". CUDOWNIE! Szkoda, że deszcz zespuł atmosferę :(

    • 58 74

  • kpina

    widowisko dno jakiego jeszcze nie bylo dookola wielkie bagno malo tego skm zapowiedziane od 23.00 co 5min pierwszy o 23.25 odjechal nigdy wiecej nie pojde na impreze zwiazana z solidarnoscia i zorganizowana przez nasze miasto

    • 86 64

  • niby czemu SKM miało odjeżdżać o 23.25 skoro koncert skończył sie o 23.50? Poza tym koncertu nie organizował Gdańsk, tylko państowy ECS

    • 19 5

  • najlepsza byla przycpana marcy grey ;p ledwwo na nogach stala ale fire show byl super warto bylo poczekac

    • 118 8

  • Macy Gray mogła niczego nie wciągać przed koncertem, przykre...

    j.w.!

    • 138 8

  • co za bajzel

    i dlaczego musza tak halasowac buraki!

    • 19 12

  • Mi się wszystko podobało!

    Bo zdrowa jestem
    Bo mam pracę
    Bo mam jutro na 9.00 do pracy
    Bo byłam z przyjaciółmi
    Bo świat jest piękny
    Bo nie lubię narzekać
    Bo wszyscy będą tu psioczyć i robić z siebie fachowców od muzyki, fajerwerków, odzyskiwania wolności dla Polski i innych tego typu rzeczy...
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie, dobranoc :)

    • 221 45

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

listopada

06

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Kultura

Muzyka Joanny Dudy w pierwszym polskim filmie Netfliksa
Muzyka gdańszczanki w filmie Netfliksa
Zmarł aktor Aleksander Skowroński
Zmarł aktor Aleksander Skowroński

Kulinaria

Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Jakie zwierzę chwilę po wyjściu ze schronu na powierzchnię zobaczyli bohaterowie "Seksmisji"?