Wiadomości

Stocznia w analogu. Fotograficzny spacer Ilford Photo Walk za nami

Spacer fotograficzny na terenach Stoczni:

Tereny postoczniowe w Gdańsku stały się plenerem fotograficznym dla miłośników zdjęć analogowych, którzy wzięli udział w polskiej edycji spaceru fotograficznego Ilford Photo Walk. 20 fotografów miało okazję spojrzeć przez obiektyw nie tylko na historyczne budynki i przestrzenie, ale też szlifowali swoje umiejętności pracy z modelką, a wszystko pod okiem Krzysztofa Salwarowskiego, doświadczonego fotografa i absolwenta Sopockiej Szkoły Fotografii.



2
miejsce: Fotografowanie
w rankingu Fotografowanie
Piotr Manasterski - fotograf
Gdynia
9.5/10
+ Oceń


Czy podobają ci się zdjęcia wykonane analogiem?

tak, zdecydowanie bardziej od zdjęć cyfrowych 54%
tak, chociaż to i tak nie te same zdjęcia, co były kiedyś 21%
raczej tak, jednak to nie dla mnie 14%
raczej nie, wolę zdjęcia cyfrowe 4%
nie, nie czuję klimatu zdjęć analogowych 7%
zakończona Łącznie głosów: 129
Czasy, gdy zdjęcia robiło się na kliszy zawierającej maksymalnie 36 klatek to złoty okres w historii fotografii. To czasy, gdy liczyły się umiejętności, intuicja i wyczucie fotografa, który zanim nacisnął spust migawki dokładnie przemyślał i zaplanował każdy kadr. Wraz z wejściem w erę cyfrową zawód fotografa został "uwolniony", a specyfika jego pracy znacznie się zmieniła. Fotografia analogowa, choć odeszła do lamusa, to jednak nie wymarła a na fali mody powrotu do tego, co dobre, sentymentalne, coraz więcej fotografów wraca do tej sztuki, a zainteresowanie nią wyrażają także ci, którzy z racji wieku nie mieli szansy na bliższe poznanie się z analogiem.

Wszyscy zgodnie podkreślają, że w fotografii analogowej jest dusza, specyficzny klimat, a zdjęcie zupełnie inaczej oddaje emocje i pobudza wrażliwość. Jeszcze inni zwracają uwagę, że podczas robienia zdjęcia analogiem trzeba się bardziej skupić i po prostu do swojej pracy przyłożyć, by otrzymać jedno dobre zdjęcie. To sprawia, że staje się ono wspaniałą nagrodą dla twórcy.

Gdańsk walczy z hałasem w stoczni



Łucja Stefaniuk, modelka, z którą miłośnicy fotografii analogowej współpracowali w piątkowe popołudnie.
Łucja Stefaniuk, modelka, z którą miłośnicy fotografii analogowej współpracowali w piątkowe popołudnie. fot. materiały prasowe / Medikon
O promocję technologii analogowej dbają organizatorzy spaceru fotograficznego Ilford Photo Walk. Spacery te odbywają się na całym świecie, w Polsce w różnych miastach, od pięciu lat. Uczestnicy fotografują jednorazowymi aparatami Ilford wyposażonymi w czarno-biały film HP5 Plus o czułości ISO 400. Film zawiera 27 klatek, a zdjęcia można wywołać we własnej ciemni lub w laboratorium. Wielu uczestników miało również bardziej zaawansowane aparaty analogowe, zatem spacer był też okazją do wymiany doświadczeń i poznania wielu ciekawych i często zapomnianych już aparatów.

Podczas gdańskiego spaceru uczestnicy fotografowali zarówno stoczniowe plenery, infrastrukturę, budynki, ale zgłębili też tajniki robienia zdjęć analogowych modelce. Spotkanie rozpoczęło się na ulicy Elektryków. Po wstępnym przedstawieniu prowadzącego oraz modelki Łucji Stefaniuk, współpracującej z agencją Malva Models, a także omówieniu planu działania, grupa 20 osób ruszyła w głąb terenów stoczniowych.

Krzysztof Salwarowski zatrzymywał grupę co jakiś czas przy różnych sceneriach stoczniowych, gdzie robił zdjęcie modelce, omawiał technikę robienia zdjęcia i tłumaczył, na co zwracać uwagę. Następnie do pracy brali się uczestnicy warsztatów, którzy teorię przekuwali w czyn pod okiem nauczyciela. Ten chętnie dzielił się swoim doświadczeniem i wiedzą. Pokazywał między innymi, jak wykorzystać światło naturalne i sztuczne, jak robić zdjęcia, by zachować właściwe proporcje ciała modelki, unikać efektu deformacji, uwydatnić detale, na których nam zależy, czy ukryć te, których nie chcemy eksponować. Na koniec spaceru wszyscy stworzyli wspólne, czarno-białe zdjęcie.

Czytaj też: Gdańsk oczami Amerykanina. Max Stevens fotografuje miasto

Krzysztof Salwarowski, fotograf prowadzący Ilford Photo Walk w Gdańsku.
Krzysztof Salwarowski, fotograf prowadzący Ilford Photo Walk w Gdańsku. fot. materiały prasowe
Krzysztof Salwarowski - Absolwent Sopockiej Szkoły Fotografii z wyróżnieniem w 2008 roku. Współautor wystaw "Ławeczka", "Gniew - w poszukiwaniu straconego czasu", "Klasa 2008 - zbiorowy wernisaż absolwentów SSF WFH", autor wystawy "Pociąg do mody", współautor wystawy "Fetish night", współautor targu sztuki w Red Door Gallery w Kopenhadze, współautor albumu fotografii analogowej "Analogowo part 1". Publikacje w magazynach: Lśnienie, Prestiż, Forbes, Mob Journal, Malvie Magazine, Art of Portrait Magazine, Shuba Magazine, Lounge Magazyn. Od 2019 roku nauczyciel fotografii w Sopockiej Szkole Fotografii.

Opinie (12) 3 zablokowane

  • Analog pewnie..

    Jednak i tak najważniejsze jest oko moment artystyczna dusza z domieszka szaleństwa a w dzisiejszych czasach klonów wyrobników z cyfra za kilka tys czy tez z anologiem bo trendi cool tego nie widzę ale pewnie jakaś perełka się znajdzie reszta 95% może się zająć fotografia ślubna i komunijna .

    • 9 3

  • SSF ma żenująco niski poziom.

    • 8 3

  • Nieważne

    cyfrówka czy analog; ważne są oko, umiejętność kadrowania, kompozycja, umiejętność operowania światłem, ostrością. I żeby było czarno - białe, i dużo różnych szarości.

    • 14 0

  • no i patrzcie

    a kiedys kazdy marzyl o cyfrowej lustrzance, a te wszystkie analogowe badziewne konstrukcje widziano jako ograniczajace, niedorobione.

    • 5 1

  • Gnę się przed Tobą (2)

    w pokłonach Czcigodny Posiadaczu Monochroma!

    • 3 2

    • I tak mi rób

      I tak mi mów zawsze dla ciebie twój edek z krainy kredek .

      • 2 1

    • Pozdrawia

      Kloniki wyrobniki z tattoo na szyjce z cyfra lub tez bez niech feceboocker będzie z wami wasz mono i w stereo i w colorze

      • 1 2

  • Zawsze znajda sie milosnicy ogniska w jaskini zamiast kaloryfera.

    • 5 7

  • Wszystko przemija.

    Analogowa fotografia tez.Leży u mnie w szafach całe muzeum .

    • 2 1

  • Ilford Photo Walk??? (1)

    Gęsiopolska ma się dobrze

    • 3 3

    • To międzynarodowa nazwa wydarzenia Ilford Photo Walks

      Na całym świecie nazywa się tak samo. Ale tylko u nas nikt nie rozumie co to znaczy i ma być "Fotospacer Ilford", co? :)

      • 2 1

  • szkoda stoczni

    przepadła całkowicie.Pozdro.Dla S5.

    • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

01

sierpnia

Targi PupiLove Gdańsk, Galeria Morena

06

sierpnia

Letnie Brzmienia: Kuba Bada... Gdańsk, Plac Zebrań Ludowych

07

sierpnia

Letnie Brzmienia: LemON Gdańsk, Plac Zebrań Ludowych

Kultura

Milord de Molo: Byłem rybakiem, zostałem malarzem
Milord de Molo: Rybak został malarzem
Najciekawsze eksponaty Muzeum Bursztynu
Najciekawsze bursztynowe eksponaty

Kulinaria

Dlaczego wychodzimy z restauracji przed złożeniem zamówienia?
Dlaczego wychodzimy z restauracji?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Na festiwalu Kolosy spotykają się: