Wiadomości

stat

Święto z Behemothem. Relacja z koncertu

Behemoth zagrał w B90.
Behemoth zagrał w B90. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Nie było kontrowersji i nie było protestujących pod klubem B90 jak w 2016 roku, ale jedno wciąż się nie zmieniło - na Behemotha przychodzą tłumy.



To był wyjątkowo długi koncert, bo pierwszy zespół wystąpił chwilę przed osiemnastą i - jak to zazwyczaj bywa ze słuchaczami metalu - nie musiał obawiać się grania do pustej sali. Ta publiczność zawsze traktuje spotkanie z muzyką na żywo jak święto, nie tylko wtedy, gdy impreza odbywa się pod "świątecznym" hasłem "Merry Christless".

Ponad pięć godzin rażenia ekstremalnym metalem nie jest jednak dla organizmu zadaniem łatwym do zniesienia, tym bardziej, że pierwszy w rozpisce Untervoid to zaledwie zlepek aktualnych trendów w black metalu. Trochę tu nastrojowego grania w stylu Furii; trochę zawodzącego śpiewu zbliżonego do Bölzer; trochę surowego brzmienia przypominającego Cultes des Ghoules. Za element odmienny można by uznać niektóre solówki gitarowe wprost wyciągnięte z hard rocka z lat 80., ale pasowały tu mniej więcej tak samo, jak występ Behemotha pasowałby do Dni Ziemi Kaszubskiej.

Rockowe koncerty w Trójmieście


Największą zagadką sobotniego wieczoru był zespół Imperator - żywa (choć do niedawna na to nie wyglądało) legenda polskiego metalu, której album w połowie lat 80. chciał wydać Euronymous, lider Mayhem. Grali na festiwalu w Jarocinie w 1986 roku, brali udział w eliminacjach do drugiej w historii Metalmanii, a w każdej książce o polskim metalu przeczytanie o nich na pierwszych stronach. Obciążenie dawnym dorobkiem mogło być przytłaczające i faktycznie po pierwszym utworze zdawało się, że albo muzycy nie są w najlepszej formie, albo po prostu metal przez ostatnie trzydzieści lat tak bardzo poszedł naprzód, że ich archaiczne brzmienie przestało być przekonujące. Na szczęście z każdą kolejną minutą łódzka ekipa nabierała sił, a kiedy podzielili się wspomnieniem o oddanych fanach z dawnych lat, którzy pochodzili głównie z Zaspy i z Przymorza, otrzymali od publiki potężną dawkę energii, którą umiejętnie spożytkowali na wykonanie reszty setu i choć niewątpliwie brzmiał jak żywcem wyjęty z minionej epoki, to nadrabiał autentycznością.

Behemoth w B90:


Metalowa publiczność choć wierna, podzielona i skłócona jest niesamowicie, ale o tym można by napisać opasłą księgę. W tym miejscu wystarczy wspomnieć, że dla niektórych występujący jako trzeci Bölzer był ostatnim zespołem wczorajszego wieczoru, bo zarówno Batushka, jak i Behemoth podchodzą pod wyświechtany frazes "sprzedali się". Szwajcarski duet cieszy się z kolei powszechnym poważaniem, czego odzwierciedleniem było entuzjastyczne przyjęcie przez półtoratysięczny tłum, niesłabnące nawet wtedy, gdy pojawiły się problemy techniczne z gitarą. To surowe brzmienie ze skrajnie minimalistyczną oprawą wizualną doskonale odzwierciedlało obskurne początki black metalu, a kolejny występ miał być jego całkowitym przeciwieństwem.



Batushka... O tym zespole można by napisać aneks do wspomnianej opasłej księgi, bo chyba żadna inna metalowa grupa w Polsce nie ma jednocześnie tak wielu zatwardziałych przeciwników, jak i oddanych fanów. Niewiele innych potrafi też zapełniać kluby o gabarytach zbliżonych do B90, bo przecież w kwietniu białostocka ekipa również tutaj występowała i zabrakło dosłownie garstki biletów, żeby samodzielnie wyprzedała jeden z największych klubów muzycznych w Polsce. Jednym z najczęściej powtarzanych zarzutów pod ich adresem jest to, że od ponad trzech lat wciąż grają ten sam materiał pochodzący z jedynego jak dotąd albumu i faktycznie program ponownie wyglądał mniej więcej tak samo, choć muzycy robią, co mogą, żeby ich statyczny spektakl naśladujący prawosławną mszę urozmaicić. Teatralność tego występu i wyjątkowa atmosfera zbudowana przez chór, kadzidła i zakapturzone postacie są jednak wciąż na tyle oryginalne, że głosów krytyki na sali nie dało się usłyszeć, a wręcz przeciwnie - pod sceną dziesiątki osób testowały wytrzymałość swoich karków.

Zobacz także: Behemoth, Made in Poland, Raper Joozef. Recenzje nowych płyt z Trójmiasta

"Gwiazda" wieczoru, a zarazem przedstawiciel naszej lokalnej sceny rozpoczął tak, jak na jedną z największych metalowych kapel tego stulecia przystało - od wizualnych i pirotechnicznych czarów, a także od muzyki z tegorocznego albumu "I Loved You at Your Darkest". W setliście znalazły się utwory głównie z tego materiału, z dwóch wcześniejszych, a także z "Demigod" z 2004 roku. Wielu ucieszyła natomiast obecność "Decade of Therion" - kawałka rozsławionego dzięki krążącemu po sieci już od ponad dziesięciu lat filmikowi, gdzie pierwsze wersy tekstu zostały odczytane jako: "Łyżwiarz wie, że kotek odkopał prezent...". Muzycy Behemotha oczywiście wiedzą, że ten utwór jest spalony na wieki, więc nie było zaskoczeniem usłyszenie całej sali odśpiewującej alternatywną wersję.

Zobacz także: Behemoth to nie tylko muzyka. Relacja z Thou Art Darkest

Im więcej osób złorzeczy Nergalowi i spółce, tym zdają się być silniejsi, bardziej pewni siebie, bardziej zdeterminowani. W coraz bardziej starzejącym się metalu, z zespołami pokroju Slayer odchodzącymi na emeryturę, takie postacie są niezwykle potrzebne, bo przecież ktoś musi nieść pochodnię dalej, zapełniać duże kluby i hale, a Behemoth systematycznie na to pracuje i już dzisiaj jest jedną z najważniejszych kapel metalowych na skalę światową.

Opinie (176) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24

stycznia

Kazik & Kwartet Proforma Gdańsk, Stary Maneż

27

stycznia

Pink Floyd History Gdynia, Gdynia Arena

30

stycznia

Alicja Majewska - Żyć się chce Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Kultura

New York Times: dzieła zrabowane przez nazistów w Muzeum Narodowym w Gdańsku
NYT: o dziełach zrabowanych przez nazistów
Prace dyplomowe studentów ASP do oglądania w Zbrojowni Sztuki
Prace dyplomowe studentów ASP

Kulinaria

Z własnym pojemnikiem na zakupy spożywcze? Kiedy sprzedawca może odmówić
Z własnym pojemnikiem na zakupy
Jemy na mieście: Fresh Gordon - burgery do poprawki
Jemy na mieście: burgery Fresh Gordon

Planuj z nami tydzień

Cugowski, Szpak i Kwiatkowski, Grupa MoCarta i Betlejem w Gdyni. Planuj tydzień
Planuj tydzień: dużo ciekawych imprez

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Whitney Houston wystąpiła w Sopocie w roku: