Wiadomości

stat

"Swing" - udana komedia trójmiejskich kabareciarzy o seksie

Zobacz zapowiedź "Swingu".


W "Swingu" nie chodzi ani o taniec, ani o jazz. W "Swingu" chodzi o seks. Choć nie ma w nim zbyt wielu odważnych scen, nie ma pościgów, ani strzelanin, film potrafi mile zaskoczyć absurdalnym humorem i precyzyjnie skonstruowaną fabułą. Choć prócz Julii Kamińskiej na ekranie zobaczymy wyłącznie aktorów kabaretowych, to jest między nimi napięcie i chemia.



Najjaśniejszym punktem "Swingu" jest Julia Kamińska, znana z serialu "BrzydUla".
Najjaśniejszym punktem "Swingu" jest Julia Kamińska, znana z serialu "BrzydUla". fot. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl

Filmy niskobudżetowe:

to strata czasu i pieniędzy 12%
rzadko, ale bywają ciekawe 37%
są nietypowe i przez to bardzo ciekawe 51%
zakończona Łącznie głosów: 206
Swinging to poligamiczny styl uprawiania aktywności seksualnej przy zachowaniu monogamicznej więzi emocjonalnej. W praktyce wygląda to tak, że swingersi na co dzień żyją w tradycyjnych związkach, ale raz na jakiś czas wymieniają się partnerami. Odkąd Marek (Kacper Ruciński) przeczytał o tym sposobie na urozmaicenie życia erotycznego, nie może myśleć o niczym innym. Marzy mu się zamiana partnerami, frywolny seks grupowy bez zobowiązań. Zgodnie z zasadą: lepiej spróbować i popełnić błąd, niż żałować, że się zaniechało, Marek postanawia zachęcić do swingu swoich przyjaciół i nie tylko.

Autorzy "Swinga" nie ukrywają: to jest film nisko budżetowy. Dlatego zrezygnowano z efektów komputerowych, pościgów, strzelanin. "Swing" jest filmem radykalnie minimalistycznym: tylko pięciu aktorów, zaledwie jedno miejsce akcji. Można narzekać, że to niemal teatr telewizji, ale ta forma nie jest niczym nowym. Przed Abelardem Gizą podobne zabiegi stosowali wielcy reżyserzy, jak choćby Roman Polański ("Rzeź") czy Lars von Trier ("Dogville"). Zresztą film jest rozwinięciem również minimalistycznej sztuki teatralnej, w której jedynym wykorzystanym rekwizytem była sofa.

Oszczędność środków nie jest żadną przeszkodą, aby opowiedzieć dobrą historię. Trzeba jednak tę lukę czymś wypełnić. W "Swingu" na początku jest z tym spory problem. Scenariusz w tym momencie obfituje w niezbyt wyszukane żarty, a gra aktorska dwójki panów (Kacper Ruciński, Szymon Jachimek) pozostawia trochę do życzenia. Sytuacja diametralnie się zmienia, gdy na ekranie pojawia się Lucyna (Ewa Błachnio) i Agnieszka (Julia Kamińska) - zdecydowanie najjaśniejszy punkt tej komedii.

Trzeba powiedzieć jasno i wyraźnie: warto poczekać do tego momentu. Ta czwórka w komplecie momentalnie przykuwa uwagę publiczności. Choć na ekranie dzieje się pozornie niewiele, z trudem odrywałem wzrok od filmu, by odpisać na "bardzo ważnego służbowego smsa". W środkowej części "Swingu" każda scena, każde słowo, ba, każda mina ma znaczenie. Marek próbuje namówić na seks grupowy trzy osoby, przy każdej stosując inną strategię, a jednocześnie jak ognia boi się oskarżeń o erotomanię. Drobne wykręty i niewinne oszustwa, niczym lawina, osiągają rozmiary absurdalnych bredni i niewiarygodnych "ściem".

Abelard GizaMichał Giorew (zdjęcia, montaż) mają za sobą już niejedną niskobudżetową produkcję i wiedzą doskonale, jak zrobić "coś z niczego". Mając do dyspozycji profesjonalny sprzęt i jedną doświadczoną aktorkę (Julię Kamińską) wycisnęli ze swej ekipy sto dwadzieścia procent możliwości. Można utyskiwać na dykcję Szymona Jachimka, czy zbyt kabaretową grę Kacpra Rucińskiego, można narzekać, że postaci są czasem jednowymiarowe (jak np. Agata grana przez Karolinę Wróbel), ale jedno jest pewne: "Swing" to kawał fajnej, bezpretensjonalnej rozrywki. Bez koszarowych dowcipów, nachalnego product placementu, bez epatowania golizną, bez ogrywania do bólu tych samych "gwarantujących sukces" aktorów.

Mało tego - ten film w ciepły i przystępny sposób przybliża temat tabu, jakim jest seks (zwłaszcza grupowy). Unika pornograficznej dosłowności, omija kwestie techniczne. W zamian skupia się na emocjach towarzyszących kontaktom erotycznym. Opowiada o zakłopotaniu, niefrasobliwości. O tym, że zazwyczaj stroszymy piórka i wypinamy pierś, ale każdy z nas ma w sobie takiego nieporadnego gamonia, który czasami napsoci i trzeba go przytulić, pocieszyć i pogłaskać.

Tak wyglądały prace na planie "Swingu".

Film

Swing

Swing (8 opinii)

produkcja
Polska
gatunek
Komedia
premiera
14 lutego 2013
czas trwania
1 godz. 16 min.

Opinie (47)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

20

lipca

Dzień Otwarty BCT 2019 - Ba... Gdynia, Bałtycki Terminal Kontenerowy

21

lipca

Ladies' Jazz Festival 2019 Gdynia, Gdynia Arena / Konsulat Kultury / Szkoła Muzyczna / Teatr...

23

lipca

Scorpions Gdańsk, Sopot, Ergo Arena

Kultura

Gdynia w filmie "Solid Gold" Jacka Bromskiego
Gdynia w filmie "Solid Gold"
Po Festiwalu FETA 2019: podsumowanie
Po Festiwalu FETA 2019: podsumowanie

Kulinaria

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: FETA, tatuaże i kulinaria
Planuj tydzień: FETA i kulinaria

Wygraj bilety,
sprawdź nasze konkursy

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Cappella Gedanensis wykonuje muzykę: