Szanty inaczej. Morskie opowieści na jazzowo

Duet Dyakowski-Porębski mieszanką jazzu i szant zakończył czternastą edycję festiwalu Szanty pod Żurawiem w Gdańsku.


Trzeci dzień żeglarskiego święta Baltic Sail 2013 zwieńczony został koncertem "Szanty i Jazz" na głównej scenie przy Targu Rybnym. Przy licznie zgromadzonej publiczności pojawił się profesor polskich pieśni żeglarskich, Jerzy Porębski. U boku popularnego "Poręby" stanęli mistrzowie saksofonu - Przemek Dyakowski i Wojciech Staroniewicz oraz członkowie zespołu Take It Easy.



Szanty i jazz:

świetnie się dopełniają 46%
to sprzeczność 26%
nie słyszałem takiego połączenia 28%
zakończona Łącznie głosów: 61
Festiwal "Szanty pod Żurawiem" rozpoczął się w piątkowy wieczór. Jednak prawdziwie muzyczne doznania czekały na miłośników żeglarskiej pieśni dopiero w sobotę. Na scenie zameldowały się dobrze znane kapele szantowe - Klang, Trzy Majtki, Formacja czy chór Zawisza Czarny. Deserem szantowego festiwalu była fuzja jazzowych saksofonów gdynianina Przemka Dyakowskiego i sopocianina Wojciecha Staroniewicza oraz szantowej trąbki gwiazdy polskich melodii żeglarskich, Jerzego Porębskiego.

- Myślę, że prym w dzisiejszym koncercie wiodą mimo wszystko szanty. Publiczność to są zdecydowanie żeglarze. Znają wszystkie teksty piosenek, które płyną ze sceny. Uważam jednak, że jest to pokolenie, które również wychowało się na muzyce jazzowej - mówił Dyakowski.

- Nie powinno się myśleć w kategoriach łączenia szant z jazzem. Nie powstaje nowy gatunek. To raczej forma spotkania, muzycznej zabawy - tłumaczył Staroniewicz.

Koncert rozpoczął się od prezentacji jazzowego repertuaru zespołu Dyakowskiego Take It Easy. Swoją nieprzeciętną barwą głosu czarowała wokalistka Joanna Knitter, której nachwalić nie mógł się doświadczony frontman zespołu.

- Młoda, niezmiernie utalentowana wokalistka jazzowa. Muzycy tworzący zespół Take It Easy to czołówka polskiego jazzu - ocenia Przemek Dyakowski.

Gromkie brawa przywitały na scenie Jerzego Porębskiego, który błyskawicznie zaskarbił sobie względy gdańskiej widowni.

- Dla mnie jedynym wymiernikiem udanego koncertu jest reakcja publiczności, która dzisiaj bawiła się świetnie. Chyba Gdańsk musi pomyśleć nad zmianą miejsca festiwalu na większe. Publiczność bawiła się bardzo dobrze - podsumował Porębski.

Duet Dyakowski-Porębski mieszanką jazzu i szant zakończył czternastą edycję festiwalu Szanty pod Żurawiem w Gdańsku.

Opinie (27)

  • Bardzo ale to bardzo mi się nie podobało !!!

    Przyszedłem na szanty a potraktowali mnie jazzem. Zawiedziony jestem strasznie. Szanty to nie rurki z kremem. Musi być bitwa, rum, abordaż, korsarze. Do tego tempo godne i nóżka chodzi wtedy. Z resztą ta kapela z Rzeszowa też nic ciekawego, jeszcze walnęli tekstem że Gdańsk to dzielnica Rzeszowa. Wieśniaki :)

    • 24 13

  • dodatek jazzu uszlachetnia każdy gatunek :) szanty też

    • 8 8

  • Świetny pomysł i genialne wykonanie!!!

    Co roku kibicuję tym koncertom. W tym roku przeszli samych siebie!!! Tak trzymać! - powiedziałby kpt. Mamert Stankiewicz.

    • 10 5

  • Opinia do filmu

    Zobacz film "SZANTY I JAZZ" na Szantach pod Żurawiem

    gratulacje

    Jack - wieśniaki - to obrazliwe nie na ludzi z mniejszych miejscowosci ale dla płycizny intelektualnej i kulturalnej....Jak chcesz bicia idz do dyskoteki albo na disco polo.
    Gratuluje organizatorom, bo takiego koncertu dawno nie widzialem. Szacun !!!

    • 8 0

  • szanty

    szanty i piosenki zeglarskie to zupelnie cos innego. i nie maja nic wspolnego z korsarzami i bitwami morskimi, bo byly piesniami wykorzystywanymi do pracy we flocie handlowej. szanty umarly wraz z ostatnimi kaphornerami a dzisiaj mamy co najwyzej folk, i nieliczne proby wykonania szant z prawdziwego zdarzenia z Shanties from the seven seas.

    • 8 1

  • Opinia do filmu

    Zobacz film "SZANTY I JAZZ" na Szantach pod Żurawiem

    masakra

    Miały być szanty a dali marny swing. Kurcze nie mam nic do tych wykonawców, ale miały być szanty! Energetyczne utwory śpiewane wraz z publicznością... eh szkoda.

    • 4 4

  • Opinia do filmu

    Zobacz film "SZANTY I JAZZ" na Szantach pod Żurawiem

    Pozdrawiam Panie Jerzy

    Trzy lata temu spotkaliśmy Pana Jerzego Porębskiego na wczasach w Egipcie, kiedy wybuchł wulkan i nie mogliśmy wrócić do domu....pozdrawiamy serdecznie :)

    • 3 2

  • Czarnuchowata "muzyka" coś uszlachetnia? Chyba tylko-a raczej na pewno- LEMINGÓW.

    • 3 8

  • Opinia do filmu

    Zobacz film "SZANTY I JAZZ" na Szantach pod Żurawiem

    Trochę dziwne połączenie gatunków, ale w sumie źle nie wyszło.

    Trochę za stara się czuję na takie eksperymenty. Zwłaszcza, że jeszcze niespełna 30 lat temu jako mała pindzia, byłam ze starszym bratem na Bałtyckim Festiwalu Piosenki Morskiej w Gdyni i zespołów takich jak Mechanicy Szanty, Cztery Refy, Stare Dzwony i wielu innych słuchałam na żywo. Do dziś mam w pamięci niepowtarzalną atmosferę tej imprezy. Finałowy koncert w Teatrze Muzycznym nie mógł się skończyć bo ludzie na scenie i na widowni unisono śpiewali i śpiewali... Jedno z moich najwspanialszych wspomnień.

    • 0 2

  • czepiasz się że Dyakowski nie jest modern-jazz tylko classic-jazz? modern-jazzu byś nie ścierpiał, lemingu, bo on zbyt wymagający

    • 4 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Koncert Muzyki Filmowej i Epickiej
Koncert Muzyki Filmowej i Epickiej
muzyka chóralna, widowisko / show
paź 22
piątek, g. 19:00
Gdynia, Gdynia Arena
Mela Koteluk & Kwadrofonik
Mela Koteluk & Kwadrofonik
rock, pop
paź 29
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
Fisz Emade Tworzywo - Ballady i Protesty
Fisz Emade Tworzywo - Ballady i Protesty
muzyka alternatywna
lis 12
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż

Kulinaria

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Cappella Gedanensis wykonuje muzykę: