Wiadomości

Sztuka Solidarności: rusza IV Solidarity of Arts

Najnowszy artukuł na ten temat Esperanza znaczy nadzieja. Relacja z widowiska
Szefem spektaklu Stańko+ będzie oczywiście trębacz Tomasz Stańko
Szefem spektaklu Stańko+ będzie oczywiście trębacz Tomasz Stańko fot. Caroline Forbes / ECM

Już w najbliższą środę o 19.30 występem Maxima Vengerova, jednego z najlepszych na świecie wirtuozów skrzypiec, zostanie zainaugurowana IV edycja festiwalu Solidarity of Arts. Gwiazdy światowego formatu wystąpią również podczas sobotniego widowiska jazzowego Stańko+, największego show tego festiwalu (początek o 20.30). W sobotę o 20 uroczyście odciśnie swoją dłoń Quincy Jones w Alei Gwiazd.



Festiwal Solidarity of Arts nie może się odbyć bez gwiazd i koncertów na najwyższym poziomie - mówi Magdalena Malara, rzecznik prasowy Polskiej Filharmonii Bałtyckiej. - Maxim Vengerov to jeden z najwybitniejszych współczesnych artystów. Pozyskanie tak znanego nazwiska graniczyło z cudem, ale dzięki znakomitej renomie festiwalu jak i samej Filharmonii Bałtyckiej występ tego wirtuoza stanie się faktem.

8 sierpnia o godzinie 19.00 na scenie Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Maxim Vengerov wystąpi podczas koncertu zatytułowanego "W poszukiwaniu muzycznej doskonałości". Będzie to wydarzenie niezwykłe, ponieważ po raz pierwszy na tej scenie wspólnie zabrzmią skrzypce Stradivariusa, na których Vengerov gra od dziecka, oraz organy, przy których zasiądzie wirtuoz tego instrumentu, profesor Roman Perucki. Wystąpi również młoda, ale niezwykle utalentowana polska skrzypaczka, Maria Włoszczowska oraz kwintet złożony z muzyków PFB. W tej niezwykłej konfiguracji brzmieniowej usłyszymy utwory Bacha, Mozarta, Rachmaninowa, Masseneta i Czajkowskiego.

Solidarność

to mit - istnieje tylko na transparentach 29%
w życiu zdarza się rzadko, ale w sztuce częściej 15%
jest możliwa wśród ludzi dobrej woli 56%
zakończona Łącznie głosów: 106
W sobotę o godz. 20.30 na scenie plenerowej Polskiej Filharmonii Bałtyckiej rozpocznie się widowisko Stańko+, największe show tegorocznej edycji SofA. Będzie to nie tylko wielkie święto polskiego jazzu, bo dla samego artysty to wymarzony sposób na uczczenie pięćdziesięciolecia działalności scenicznej i 70. rocznicy urodzin.

- Solidarity of Arts to najlepszy festiwal w Polsce - mówi Grzech Piotrowski, który zaprezentował swój projekt World Orchestra w ubiegłym roku. - Jest to widowisko niepowtarzalne, ponieważ na scenie spotykają się muzycy z całego świata, którzy w większości przypadków nie znali się osobiście i nigdy wcześniej ze sobą nie grali. Faza przygotowań jest długa, ale właśnie dzięki temu jest to wydarzenie magiczne i nie da się go z niczym porównać.

Sobotni koncert odbędzie się na dwóch scenach i centralnej platformie wychodzącej w publiczność. Konstrukcja powstanie za Polską Filharmonią Bałtycką, w miejscu ubiegłorocznego show Marcusa Millera. Największą atrakcją, obok występu gospodarza spotkania Tomasza Stańki, będzie pierwszy występ w Polsce wielkiego jazzmana i legendy światowego show biznesu, Quincy Jonesa. Publiczność będzie miała również okazję podziwiać wspaniałą grę jednej z najlepszych orkiestr jazzowych Europy, Bigbandu Radia Północnych Niemiec. Równie znakomici są pozostali zaproszeni goście. Na scenie wystąpi kameruński basista Richard Bona, amerykańska piosenkarka r&b, jazzowa i funki Chaka Khan, Mika Urbaniak, R.U.T.A. Beat i Power of the Horns Brass Ensemble. Kompozycje Krzysztofa Komedy wykonają: Stanisław Soyka, Kayah, Monika Brodka, Urszula Dudziak oraz Bigband NDR. Pod koniec koncertu zaprezentowana zostanie jedna z najsłynniejszych kompozycji Komedy, kołysanka "Sleep Safe and Warm" napisana do filmu "Rosemary's Baby" w przygotowanej specjalnie na tę okazję aranżacji Adama Sztaby.

Podczas autorskiej części widowiska Tomasz Stańko zagra przynajmniej jeden z utworów, które znajdą się na jego najnowszej, mającej ukazać się na początku 2013 roku płycie zatytułowanej "Wislawa", zadedykowanej przez artystę Wisławie Szymborskiej. Stańko wykona również utwór pt. "Song for Solidarity", skomponowany specjalnie na tę okazję.

- Muzycy, których zaprosiłem w zeszłym roku do udziału w koncercie byli zachwyceni a zarazem zaskoczeni, że w Polsce organizuje się tak ogromny festiwal w momencie, kiedy muzyka na świecie pikuje, sprzedaż płyt maleje, zamyka się kluby i przez to jest coraz mniej miejsc do grania. A mówimy przecież o muzyce niszowej! Jeżeli tylko organizatorzy wytrzymają i miasto będzie trwało w artystycznym uniesieniu, to na pewno SofA wyrośnie na jeden z najlepszych i największych festiwali na świecie - mówi Grzech Piotrowski.

Podczas tegorocznej edycji Solidarity of Arts Maxim Vengerov i Quincy Jones zostawią odcisk dłoni w Alei Gwiazd na gdańskiej Ołowiance. Zostanie również odsłonięty odcisk dłoni Jose Carrerasa, który w kwietniu koncertował w trójmiejskiej Ergo Arenie.

W następnych tygodniach w ramach festiwalu odbędą się jeszcze: 17 sierpnia - Ceremonia wręczenia nagród Prezydenta Miasta Gdańska - Neptuny 2012 (Dwór Artusa) oraz wernisaż i uroczyste otwarcie "Koncertu na wstążki" - instalacji przestrzennej Jerzego Janiszewskiego (skwer przy Wielkim Młynie). 30 sierpnia w kinie Neptun premiera filmu Michała Bielawskiego "Mundial. Gra o wszystko". Z kolei 2 września - polska premiera kantaty "Genesis" (Polska Filharmonia Bałtycka). Zobacz szczegółowy program.

Opinie (15) 2 zablokowane

  • Fajna impreza się zapowiada

    • 15 4

  • Biznes pt. SOFA (7)

    Cały ten "festiwal" to nic innego jak tylko nabijanie kabzy Maternie i jego kumplom ! Niech ktoś się wreszcie przyjrzy temu "wydarzeniu artystycznemu"; co roku kupa pieniędzy (w 2011 było tego około 6 milionów zł.) idzie w błoto, bo inaczej nie można nazywać wydawania gotówki na wypociny jakich jazzowych grajków, o których tylko Materna wyraża się w superlatywach; tzw. ogółowi są to przeważnie "muzycy", delikatnie mówiąc, mało znani.... W tym roku do "festiwalu" na siłę dołączono Wengerowa i skrzypaczkę Włoszczowską, którzy pospołu z prof. Peruckim coś tam zagrają w sali filharmonii..... Czy taki zwykły koncert + wypociny Stańki można nazwać wydarzeniem artystycznym pod pretensjonalną anglojęzyczną nazwą ?

    • 12 52

    • no niestety, dody oblizującej penisa nie będzie, mam nadzieję, że ciebie też

      • 24 4

    • Taki z Ciebie meloman jak z księżyca wielki kawał sera.

      • 11 2

    • ole ogór

      oj stary ....niezły z ciebie ogór ...... no cóż

      • 9 1

    • Jeśli Stańko+ to nazwa anglojęzyczna, a nazwisko Stańko czy Jones nic nie mówią to pozostaje tylko współczuć. Szkoda, że tacy "melomani" jak wyżej nie mają przy okazji wylewania żali żadnej propozycji.

      • 12 2

    • Opinia została zablokowana przez moderatora

    • Jak się nie widzi to wynocha

      na jakieś globaltiki do Gdyni, albo emerytów rocka do Słupska.

      • 3 2

    • Marcus Miller mało znany? Był Pan na zeszłorocznym koncercie finałowym?

      • 0 0

  • Festiwal Solidarity of Arts powinien być wielogodzinnym odegraniem Marsza Żałobnego za to co styropianowa banda zrobiła z Polską i Polakami.

    • 9 17

  • REWELACJA !!

    Takie wydarzenia muzyczne w Gdansku !!!!
    Koncert Müller Plus w zeszlym roku byl SUPER !!
    I teraz tez zapowiada sie swietna imreza !!

    • 22 5

  • Na Wengerowa warto isc.

    Prawdopodobnie po koncercie wzorem innych bedzie promocja jego nagran na CDs albo i DVDs.

    • 5 2

  • Nie do wiary. Ludzie, naprawdę nie czujecie?

    Na jednej scenie Jones, Khan, Bona, Stańko i inni. Chyba każdy, kto ma najbardziej mizerne pojęcie o muzyce, przyleci tam na skrzydłach.

    • 18 3

  • nie ma mozdzera?

    nie ide

    • 1 2

  • Muzyczne niedoskonałości i koncertowa szmira na pożegnanie Vengerova

    Jedno wielkie zniesmaczenie. Ten sierpniowy koncert to tylko zgrzyt po wiosennych koncertach filharmonii.
    Po pierwsze: co to za muzyczna doskonałość? - przepaść ogromna pomiędzy tym co prezentuje Vengerov i Włoszczowska (gołym uchem słuchać!!!) więc po co komu taki duet? Po drugie miejsce organów Panie Perucki to jest miejsce w kościele - organy orkierstry filharmonicznej nie zastąpią - a jak się tak Panu podobają te stare cymbały to niech se je Pan do domu weźmie (zgodnie z zasadą idźcie cymbały do cymbała); po trzecie kto tu napuścił tylu polityków? To ma być sztuka dla sztuki? Czy sztuka dla polityki? No i po co jeszcze robić muppet show i takiego muppeta jak Materna tu sprowadzać. W sumie koncert szmira, politycznie ubabrany, że aż wstyd - a miała być ...muzyczna doskonałość... wstyd...na wiosnę to choć jakaś oprawa była - obrazy na ściany ktoś powiesił, bufet otworzył... a teraz? Po za tym może wreszcie filharmonia zacznie informować melomanów wcześniej przed koncertem ile będzie trwał, kiedy się zaczyna, kiedy kończy i czy będą przerwy co by ludzie nie byli skołowani (większość była, nikt nie wiedział czy będzie przerwa). Po za tym jak ja kupuje bilet na koncert to po to by sluchać muzyki a nie kretyńskich monologów muppetów i polibłaznów (zdaje się, im się wydawało, że są śmieszni!... żałosne) - koncert zaczął się dokładnie o 19.25 a miał się zacząć o 19.00 !! Panowie do wojska! Do orkiestry wojskowej!!! Tam was k-e nauczą co to znaczy timing!

    • 3 10

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

17

czerwca

Paweł Domagała - Wracaj Tour Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

19

czerwca

Andrzej Piaseczny Sopot, Amfiteatr Tarasów przy Aquaparku

26

czerwca

Slow Fest Sopot Sopot, Molo w Sopocie

Kultura

Wybraliście operę - w parku Oruńskim zobaczymy "Rigoletto"
W parku Oruńskim zobaczymy Rigoletto

Kulinaria

Gdzie jedzą "lokalsi"? Gdańsk, mamy problem...
Zabierz mnie tam, gdzie jedzą "lokalsi"
Nowe lokale: śniadania, wursty, etniczne, włoskie i gruzińskie smaki
Nowe Lokale: śniadania i kuchnie świata

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Günter Grass mieszkał: