• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Szymon Jachimek o klubach nocnych

Wciąż znajdują się mężczyźni, którzy - znając przecież historie o wyczyszczonych kartach - dają się namówić na wejście. Zapewne każdy z nich ma się za megacwaniaka i jest przekonany, że akurat on nie da się oszukać.
Wciąż znajdują się mężczyźni, którzy - znając przecież historie o wyczyszczonych kartach - dają się namówić na wejście. Zapewne każdy z nich ma się za megacwaniaka i jest przekonany, że akurat on nie da się oszukać. fot. Maciej Kosycarz / KFP Kosycarz

Są rzeczy na tym świecie, których istnienia nie uda się wytłumaczyć. Np. zakład pogrzebowy "Happy End". Sojowy boczek. Lotnisko w Radomiu. A przede wszystkim: kluby nocne o wyjątkowo podejrzanej proweniencji, funkcjonujące w prestiżowych lokalizacjach wielkich miast.



Jak reagujesz na reklamy klubów nocnych?

Zobacz wyniki (1128)
To, że coś jest z nimi nie w porządku, wiedzą właściwie wszyscy. Jako że jestem mężczyzną - kameralnych rozmiarów, ale jednak - nieraz byłem nagabywany przez tzw. "promotorki", zachęcające mnie do wstąpienia do klubu. Reaguję na nie z lękiem, bo pierwsza promotorka w moim życiu strasznie mnie prześladowała. Mejlami, telefonami, a nawet groźbą wyrzucenia ze studiów.

Promotorki uliczne nie grożą. One kuszą, wabią i rzucają niezobowiązujące "to może tylko na drinka". Słowo "tylko" w kontekście tamtejszych cen wydaje się być językową manipulacją godną ....... (Tu każdy może sobie wpisać, kogo chce.) Do mediów co i rusz przedostają się opowieści osób, które wbrew swej woli zostawiają w klubach majątek. Jednak mimo pewnych starań włodarzy naszych miast, nie udaje się znaleźć rozwiązania tego problemu. Cóż - również i w dyskoncie zdarza się wydać więcej, niż się chciało, a przecież nikt nie chce zamykać Biedronek.

Może więc problem polega na tym, że wciąż znajdują się mężczyźni, którzy - znając przecież historie o wyczyszczonych kartach - dają się namówić na wejście. Zapewne każdy z nich ma się za megacwaniaka i jest przekonany, że akurat on nie da się oszukać. Fakt, można też przejść się po Przymorzu w szaliku Arki i przeżyć, ale przyznajmy: szanse i tu, i tu, są równie mizerne.

Dlaczego więc w ogóle mężczyźni tam idą? Czy też, co by się nie odcinać od własnej płci, w ogóle tam idziemy? Częściowo oczywiście rozumiem. Niezależnie od rozwoju cywilizacji i osiągnięć myśli filozoficznej trudno jest nam się oprzeć wdziękom płci pięknej. Jeszcze na trzeźwo jakoś dajemy radę, ale gdy Słońce zachodzi, a kolejne butelki osiągają dno, my osiągamy dno razem z nimi. Nagle nie interesujemy się już skandynawskim kinem, przestają nas obchodzić niuanse historii Gruzji, my po prostu chcemy...

Ale, drodzy panowie. Szanujmy się. Tak jak gardzimy piłkarzami kupującymi mecze, tak i uzyskane za pieniądze chwile z kobietą w negliżu nie przynoszą nam chluby. Jest przecież w nas umiejętność flirtowania z kobietą! To znaczy... Może nie ma. Ale nie poddawajmy się bez walki.

Zdaję sobie sprawę, że niełatwo nam doskoczyć do zawieszonej przez panie poprzeczki. Trudno być jednocześnie odważnym, delikatnym, stanowczym, inteligentnym, zwierzęcym, dowcipnym, słuchającym i otwarcie mówiącym o swoich uczuciach człowiekiem. A takie mniej więcej są wymagania.

Lecz stawmy im czoła. Zwłaszcza że w dobie wyzwolonych kobiet również część z nich jest radykalnie otwarta na nowe znajomości. I wraz z opróżnionymi butelkami również one opuszczają poprzeczkę z oczekiwaniami... Od instynktu nie da się uciec. Ale można go pokierować na tory bardziej cywilizowane i oddalone od nocnych klubów. Będzie i taniej, i sympatyczniej. Nam wszystkim.

Opinie (113) 8 zablokowanych

  • (1)

    To akurat dobrze napisane ;)

    • 125 7

    • Tylko że są faceci którzy nie chcą adorować kobiet, nie chcą mieć nawet wolnego związku i mieszkać pod wspólnym dachem.

      Są też kobiety które tego nie potrzebują i znajdują pracę w takich przybytkach. Podaż popyt.
      Takie przybytki powinny mieć tylko jawne menu i cennik wywieszony już na drzwiach wejściowych. Dodatkowo w ramce zaświadczenia SANEPIDU i badania okresowe pracownic.
      Czy to za duże wymagania?

      • 22 0

  • ) (7)

    Zawsze będą tacy faceci.Wystarczy 5/6 piwek i większość dostaje małpiego rozumu.A rano płacz i lament że szampan w klubie kosztował 20000zł.

    • 78 6

    • Normalny facet to 5-6 piwek pije w tygodniu, a nie w jeden wieczór. (2)

      • 25 27

      • chyba ty

        • 6 5

      • Ja tyle piję rocznie

        • 4 5

    • ty i bez piwek masz malpi rozum...

      • 13 4

    • Dodajmy, że szampan o identycznych walorach smakowych, jak "szampan" za 20000 zł w klubie, dostaniemy za 20 zł w Biedronce.

      • 15 0

    • To nie szampan tyle kosztuje a owoce dla tancerki. Szampan jest w gratisie. Przecież nikt nie będzie płacił vatu za szampana.

      • 13 0

    • wystarczy iść bez karty

      z kilkuset złotymi w gotówce...

      • 5 1

  • Miłego dnia dla wszystkich :D

    I wytrzymajcie najazd ludzi na Jarmark :D

    • 39 2

  • (10)

    bardzo dobry artykuł no i prześłanie, panowie czytajcie! bo czasem sie wam dziwie czy wam nie jest wstyd płacąc za coś co mozna miec za darmo ;P

    • 67 11

    • A gdzie można mieć za darmo? W jakim przypadku tak jest? (2)

      • 18 4

      • Trzeba sie postarac poflirtowac zdobyc serce i masz moze na cale życie jak sie bedziesz staral (1)

        • 2 1

        • naiwna

          "masz moze na cale życie jak sie bedziesz staral" A po co to komu ?
          To brzmi jak wyrok, a ja chce tu i teraz i na chwilę. I nie mam zamiaru się starać, płacę, kupuję i wymagam, robię swoje i zapominam.

          • 0 0

    • Oj naiwny naiwny. Nie miałeś chyba żony. (2)

      • 13 9

      • (1)

        zacznij od siebie a później wybierz dobrą żonę, ale jak się ma taki podejście to co za kobieta za ciebie wyjdzie.

        • 10 2

        • Zony wychodzą drożej niż prostytuki , a i tak nie ma sie pewności ze "da" i bedzie fajnie

          • 7 3

    • a gdzie mieszkasz? (1)

      • 1 1

      • Srebrzysko, a Ty?

        • 2 1

    • Za darmo?

      Za darmo to boli gardło

      • 0 2

    • dlaczego idą..

      jak,ie patrzy na zdjęcia..filmy..to nikt nie rozumie..skąd tyle ładnych kobiet tam się bierze..???
      aż żal, że sie takich nie spotyka na co dzien..i cóż..można sie dziwic..???

      • 1 1

  • (1)

    Ooo kiedyś się chodziło czasami do najt klubów. Pamiętam jak pierwszy raz wszedłem do fantomu. Do rondo się zaszło. Ojj było tych lokali. To były inne czasy,inni ludzie. Sam wystrój tych lokali był jakiś taki klimatyczny.

    • 37 3

    • a teraz ksantypę zburzyli

      W maxie jest jedzenie na wagę, w Rondzie Fresh Market , a w Atrium sklep z pieczywem. Zupełnie inny klimat panował w tych lokalach niż w dzisiejszych klubach Sopotu. Tęsknie ;-)

      • 14 0

  • Trzeba być niezłym desperatem (1)

    i nieudacznikiem aby korzystać z takich przybytków i agencji towarzyskich.

    • 78 22

    • taaa, masz 50 lat, fajną żonę i wnuki

      a będziesz flirtował z panną lub mężatką, której o tym nie powiesz? To koszty będą znacznie większe, niż poniesione w agencji...

      • 6 1

  • Jestem mile zaskoczony (2)

    Poziomem pisaniny Pana Jachimka.
    W pewnym momencie przestalem czytac te wczesniejsze wydumane i wymuszone przemyslenia, ale dzis przeczytalem i jedyne co moge powiedziec to "brawo, byle w tym kierunku" pisarskiego rozwoju :)

    • 87 2

    • (1)

      Poszedł na mecz Arki, wyluzował się i od razu wena przyszła!

      • 9 5

      • Przeca Szymon to od zawsze miłośnik Bałtyku.

        • 8 0

  • (3)

    Jest popyt,jest podaz. Biedni tam nie chodza.

    • 55 3

    • (1)

      co za buduarowa wypowiedz, moralność to chyba nie twoje podejście, jest nas 7,2miliarda ludzi na świecie, pobyt jest na wszystko i to nie znaczy że można oszukiwać ludzi, zmuszać do nie ludzkiej pracy i podawać ludziom narkotyki bez ich wiedzy.

      Pamiętaj swoje słowa i następnym razem jak ktoś cię wydyma, powiedz sobie "Jest popyt, jest podaż"

      • 10 2

      • nie narokotyki tylko wode destylowaną

        • 1 2

    • Czyli, według ciebie, jeśli kogoś da się okraść, to można? Mordercy i gwałciciele biją ci brawo.

      • 1 1

  • Właśnie, panowie szanujmy się.

    • 45 3

  • Panowie! (23)

    Trzeba się szanować. Dożyliśmy czasów, w których do głosu doszły radykalne feministki, które nienawidzą mężczyzn. Jak nie będziemy się sami szanować, to nikt tego nie będzie robił.

    • 51 21

    • (13)

      Jak jeszcze niektórzy z was nauczą się przykładowo wbijać gwoździe i koło zmieniać, to naprawdę zaczniemy was szanować.

      feministka praktyczna, nie radykalna

      • 21 26

      • (12)

        jak niektóre z was nauczą się przykładowo sprzątać i gotować , to naprawdę zaczniemy was szanować.

        szowinista praktyczny, nie radykalny

        hipokryzja feministek: oczekiwać by tylko faceci wykonywali męskie prace

        • 37 14

        • (6)

          Ja tam chciałabym, żeby facet wykonywał jakiekolwiek prace. Nie przeszkadza mi jakie (może być wbijanie gwożdzi a może być gotowanie czy prasowanie), byleby tylko w domu pomagał po równo. Póki co facet "ma zawsze ważniejsze rzeczy do zrobienia", byle nie te w domu, które przecież zrobi "głupia baba".

          feministka

          ps. Ja też przybijam gwoździe i wnoszę meble na 4 piętro. Potrafię i nie przeszkadza mi to zupełnie.

          • 25 8

          • To znajdz odpowiedniego faceta. (1)

            Feministki nikt nie chce, bo macie jakieś chore urojenia. Może bywasz z jakimiś patologicznymi Sebastianami to nie dziw się, że nic nie robi. W moim związku jestem świadom swoich ograniczeń (nie umiem gotować) więc żona nie wymaga ode mnie abym robił jej co drugi dzień obiad, bo jaki miałoby to sens. W zamian za to staram się ogarniać inne rzeczy typu sprzątanie domu i samochodu, naprawy, zakupy. Ale żona nie obraża się jak to ona musi umyć kafelki w łazience albo wynieść śmieci, bo ja akurat muszę zrobić coś innego. A feministka już ukręciłaby niezłą awanturę, że ona musi wszystko a facet nic. Hipokryzja wśród feministek to rzecz naturalna.

            • 19 10

            • Cały ruch feministyczny zbudowany jest na hipokryzji i pogardzie wobec mezczyzn

              • 14 4

          • To jest wbrew

            Naturze. Tak samo jak w domu rządzi kobieta - na pierwszy rzut oka niby jest ok , ale tak na prawdę jest to złe

            • 4 9

          • Każdy facet? (1)

            Który facet? Twój? Zmień faceta.

            Wszyscy faceci? Generalizujesz i posługujesz się stereotypami. Bardzo nieładnie jak na feministkę.

            • 7 4

            • Widzę, że nie ma co prowadzic dyskusji, bo od razu "hipokryzja", "urojenia". No cóż, taki mamy poziom...

              • 5 2

          • A rano zawsze stoi Ci namiot

            • 0 0

        • (3)

          Umiem sprzątać i gotować, a przy okazji naprawić elektrykę w traktorze, zmienić świece w samochodzie i inne rzeczy stereotypowo męskie. Bo na równouprawnieniu niektóre kobiety zyskały i to sporo, ale większość mężczyzn straciła. Z moich kolegów rzadko który nawet wie gdzie są świece w samochodzie, a dwóch się wsławiło tym, że usiłowali uruchomić fabrycznie nowy agregat prądotwórczy, nie wlewając doń uprzednio paliwa...
          No a mnie oczywiście (jak każdą kobietę) interesują faceci mądrzejsi ode mnie, więc wybór mam moooocno zawężony :/ :/

          pozdrawiam ponownie, feministka praktyczna, nie radykalna

          • 18 7

          • (2)

            Kochana, to ja sie kiedyś na wycieczkę rowerową z Panami zwykle pod krawatem, wybrałam. Jednemu spadł łańuch i nie miał pojecia jak go założyć. Ręce opadają.

            • 12 2

            • feministki (1)

              walczą ze stereotypami narzucając na innych stereotypy...

              • 9 3

              • Tu już nawet nie chodzi o stereotyp facet- kobieta, ale że dorosły człowiek nie ma o czyms takim pojęcia. Tak samo, jak kiedyś w czasie wizyty rodzinnej, wiadomo dużo ludzi, 1 robi to, 2 tamto, mówię do 20-kuzynki, żeby smazyła nalesniki. I to też był dla niej problem. Wychowujemy 2 lewe rece. Ludzie potrafia cuda na kiju w internecie i programowaniu wyczyniac, a najzwyklejszych czynnosci nie potrafią. Tu dają o sobie znac wychowanie, gdy rodzice nie mieli dla dzieci czasu, więc one spędzały czas przed kompem. Ktoś powinien tym dzieciom pokazac jak przybić obraz, wymienić dętkę, zrobić ciasto itd.
                Jak my byliśmy mali, to wakacje spędzało się na dworze, ale były tez obowiazki. Pomoc w kuchni, pomoc w ogrodzie, pomoc w garażu, jak mi się popsuł rower to tata czy dziadek mówili, patrz jak naprawiam, zebyś 2 raz sama umiała, jak ci się w trasie coś zdarzy.

                • 10 0

        • Umiem gotowac, sprzatac, zmienic kolo itp itd. Dziwne, ze wsrod pytajacych jak odpowietrzyc np grzejnik dominuja... Faceci :). Matki cale zycie za was wszystko robily a potem zdziwienie, ze partnerka nie chce. Madry ojciec nie da eychowac corki na frajerke. Nauczy ja zycia. Moj nauczyl. Wiec panowie, szanujcie to, co ktos umie a szanowanym bedzie to, ze wy nie musicie umiec wszystkiego. A nie glupawe texty jak kobieta przyjezdza do mechanika etc.

          • 4 1

    • moim skromnym zdaniem feminizm kończy sie tam (8)

      gdzie trzeba cos zrobić z prądem (np. podłączyć siłe do kuchenki, znaleźć zwarcie itp.)

      • 7 9

      • Zgadza się (7)

        Albo gdy trzeba wnieść pralkę na czwarte piętro bez windy.

        • 9 5

        • (4)

          Proszę bardzo, wnosiłam. Chłopak może potwierdzić. Tak samo jak latałam na 4 i z 4 podczas przeprowadzki z meblami i kartonami.
          Standardowy argument wielkich "macho"- bla bla bla "gdy trzeba wnieść pralkę". A wnoszenie nie zależy od płci a od posiadanej siły. Jak będzie taki jeden z drugim ważył po 50 kilo to też moze miec problem.

          Ciekawe jak wielki "macho" poradziłby sobie z okresem albo rodzeniem dzieci - zemdałby? :P

          PS. Z prądem też umiem się pobawić, gwóźdź w scianę wbiję, polutuję, wiartarkę obsłużę, koło w samochodzie wymienię. I nie mam z tym problemu.

          • 11 3

          • (3)

            Takiej żony bym nie chciał, co by mi się po garażu ciągle kręciła i narzędzia podbierała :-P Ale czasem przy jakichś pracach remontowych czy grzebaniu w samochodzie brakuje mi trzeciej ręki i wtedy pomoc drugiej połowy jest bardzo pożądana. Jeśli do tego nie trzeba jej godzinę tłumaczyć jak wygląda klucz francuski, który ma mi podać do kanału albo gdzie w samochodzie jest rozrusznik, do którego trzeba sięgnąć przytrzymać kabel, to można oszaleć ze szczęścia :)

            Masz całkowitą rację, że większość prac domowych czy garażowych nie wymaga siły ani lat doświadczenia a jedynie chęci i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wykonywały je kobiety. Muszą się tylko pogodzić z pobrudzeniem sobie rączek, bo smar lubi włazić pod paznokcie a zaprawy klejowe strasznie wysuszają skórę. A i skaleczyć się czasem zdarzy. Niektórych prac nie sposób wykonać w rękawicach, zwłaszcza mając do tego tipsy.

            PS. Z okresem każdy facet w związku musi sobie jakoś radzić, czy chce czy nie chce ;-) Przy porodzie byłem dwa razy, nie zemdlałem jakoś.

            • 6 4

            • Bo to nie Ty rodziles :p

              • 3 4

            • Kolego, napisałeś to o czym i ja myślę. Nie chcialabym facetowi się wtryniać w jego warsztacik bo on i tak bedzie ode mnie lepszy a przede wszystkim sprawia mu to frajde a mi niekoniecznie, ale jak coś to umiem odróżnić rozrusznik, a apropos - ty umiesz odróżnić prądnicę od alternatora?
              BTW: szkoda że jesteś tylko anonimowym użytkownikiem forum, mało jest normalnych facetów w realu...

              pozdrawiam feministka praktyczna

              • 0 3

            • Ciekawe czy potrafilbys wytłumaczyć żonie jak wygląda klucz francuski?

              • 0 0

        • (1)

          Podłączyć siłę? Znaleźć zwarcie w prostej instalacji typu samochód? To są niby wyzwania???

          • 2 0

          • Podlaczyc linie przesylowa do elektrowni wodnej, to jest wyzwanie

            • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Pat Metheny - Side Eye
jazz
cze 3
piątek, g. 20:00
Sopot, Opera Leśna
180 - 240 zł
Kup bilet
Sopot: Paweł Domagała - Wracaj Tour
pop
lip 24
niedziela, g. 19:00
Sopot, Amfiteatr Tarasów przy Aquaparku
Kup bilet
Ladies' Jazz Festival: Aga Zaryan
jazz, festiwal muzyczny
lip 29
piątek, g. 17:00
Gdynia, Teatr Muzyczny
80 - 120 zł
Kup bilet

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Z jakiej okazji w 2018 roku harcerze otrzymali od prezydenta symboliczne klucze do Gdańska?