Tak się grało w PRL-u! Gwiazdy rocka wystąpiły w Gdynia Arenie

Zobacz naszą relację

W czasach cenzury muzyka była nośnikiem zaszyfrowanych informacji, a artyści - ambasadorami prawdy. W sobotni wieczór w Gdynia Arenie gwiazdy polskiego rocka przypomniały swoje przeboje sprzed lat, nawiązując do rocznicy rozpoczęcia stanu wojennego oraz jubileuszu pierwszych wolnych wyborów. Widownia była zapełniona do ostatniego miejsca, a atmosfera na niej tak gorąca jak żar z koksowników, które ustawiono przed wejściem do hali.



"Zadzwońcie po milicję" to projekt mający na celu uczczenie za pomocą muzyki 30. rocznicy wolnych wyborów w Polsce, a także upamiętnienie rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. Koncert, który odbył się w sobotni wieczór w Gdynia Arenie, był hołdem dla wszystkich tych, którzy w latach 70. i 80. odważyli się głośno mówić i działać na rzecz wolnej Polski. A że jednym z najważniejszych nośników zaszyfrowanych informacji w czasie stanu wojennego były piosenki, do udziału w koncercie zaproszono siedem gwiazd polskiego rocka, których twórczość w latach 80. biła rekordy popularności. Na scenie, w ok. półgodzinnych setach, zaprezentowali się kolejno: Rezerwat, Chłopcy z Placu Broni, Róże Europy, Sztywny Pal Azji, Ira, Big Cyc oraz Małgorzata Ostrowska, która przypomniała przeboje Lombardu.

O wydarzeniu informowaliśmy w kalendarzu imprez i cyklu Planuj tydzień - czytaj w każdy czwartek

Tytuł "Zadzwońcie po milicję" został zaczerpnięty z "Piosenki góralskiej" zespołu Big Cyc (zespół nazwał tak również swój 16. album, wydany w 2011 roku z okazji 30. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego). Krzysztof Skiba z Big Cyca prowadził również sobotnią imprezę, co oznacza, że ci, którzy liczyli na pompatyczne wydarzenie jubileuszowe, musieli obejść się smakiem. Dobrego humoru, energetycznej muzyki i szaleństwa na widowni było za to pod dostatkiem - publiczność "powrót do przeszłości" potraktowała dosłownie i choć średnia wieku na widowni wynosiła ok. 45 lat, PESEL nie odgrywał tu żadnej roli, a charyzmy imprezowiczom mógłby pozazdrościć niejeden nastolatek.

Atmosfera na widowni była gorąca jak żar w koksownikach rozstawionych przed Gdynia Areną.
Atmosfera na widowni była gorąca jak żar w koksownikach rozstawionych przed Gdynia Areną. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Organizatorzy podeszli bardzo poważnie do kwestii rekonstrukcji warunków koncertowych. Przed Gdynia Areną stanęły milicyjne "suka" i "więźniarka", obsługiwane przez funkcjonariuszy w milicyjnych mundurach. Nie brakowało chętnych do tego, aby dać się takim funkcjonariuszom "spałować", a całe inscenizowane zajście opublikować w mediach społecznościowych. Można było też posilić się grochówką i ogrzać przy rozstawionych przy wejściu do hali koksownikach.

Skąd taka radość i entuzjazm u ludzi, którzy z pewnością pamiętają, że stan wojenny w Polsce nie był czasem ani przyjemnym, ani radosnym?

- To był bardzo trudny czas, ale muzyka pomagała nam przetrwać - wyjaśniła mi jedna z uczestniczek wydarzenia. - Podczas koncertów artystów, którzy występują dzisiaj, dawaliśmy upust swoim emocjom i frustracjom. Za pomocą ich muzyki mogliśmy wyrazić nasz sprzeciw wobec tej trudnej rzeczywistości. Dziś czuję się jak ta nastolatka, którą byłam na początku lat 80. ubiegłego stulecia. Każdy kolejny przebój przywołuje nie tylko wspomnienia, ale również emocje, jakich doświadczaliśmy. Bawimy się jak dzieci!
Wielu uczestników sobotniego wydarzenia starało się nawiązać do jego myśli przewodniej poprzez strój - jedni założyli koszulki z napisem "przodownik pracy", inni z nazwami ulubionych zespołów.

- W stanie wojennym nie było niczego, więc na podobną ekstrawagancję nie mogłem sobie pozwolić. Dziś, skoro mam możliwość i środki na to, żeby zaopatrzyć się w koszulkę z nazwą mojego ulubionego zespołu, zamierzam z tej możliwości w pełni korzystać - mówił Marcin, fan zespołu Róże Europy. - Powiem więcej - choć fanem Róż Europy jestem od dziesięcioleci, dziś po raz pierwszy słucham ich na żywo. Nie zamierzam hamować swoich emocji. Zamierzam szaleć na całego! - deklarował.
Organizatorzy podeszli bardzo poważnie do kwestii rekonstrukcji warunków koncertowych. Przed Gdynia Areną stanęła m.in. milicyjna "suka", obsługiwana przez funkcjonariuszy w stylizowanych na historyczne mundurach.
Organizatorzy podeszli bardzo poważnie do kwestii rekonstrukcji warunków koncertowych. Przed Gdynia Areną stanęła m.in. milicyjna "suka", obsługiwana przez funkcjonariuszy w stylizowanych na historyczne mundurach. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Zgodnie z intencją organizatorów większość zespołów zaprezentowała piosenki, które powstały w latach 80. Najlepiej z zadania wywiązał się Big Cyc, który zaserwował takie perełki, jak "Berlin Zachodni", "Piosenka góralska", "Ballada o smutnym skinie" czy "Wielka miłość do babci klozetowej". Na przeboje nowsze, niestety, postawiła np. Ira. Również Małgorzata Ostrowska przyznała, że zamierza się wyłamać i zaśpiewać nowsze piosenki, ale - ku uciesze fanów - zaprezentowała też taki hity, jak "Droga pani z TV", "Taniec pingwina na szkle" czy "Szklana pogoda". Krzysztof Skiba zdradził przy okazji, że Ostrowska wygrała niedawno proces z członkami zespołu Lombard o prawo do wykonywania piosenek zespołu.

Koncerty w Trójmieście


Pod względem muzycznym bardzo dobrze wypadł Sztywny Pal Azji - panowie grali z taką energią, że młode zespoły mogą im jej jedynie pozazdrościć. W nieco gorszej formie były Róże Europy, choć fani tego zespołu wydawali się ich występem zachwyceni.

Zobacz, jak zaśpiewała Małgorzata Ostrowska

Na pochwałę zasługuje również organizacja! Choć na scenie występowało po sobie aż siedem zespołów, demontaż i instalacja sprzętu przebiegały bardzo sprawnie, przez co nie było opóźnień (całość trwała blisko pięć godzin). Prowadzący koncert Krzysztof Skiba przypomniał fanom, że to nie disco polo, artyści grają naprawdę i takie zamontowanie się na scenie nie jest prostą sprawą. Aby jednak fanom się nie nudziło, starał się zabawiać ich anegdotami czy konkursami nawiązującymi do tematyki koncertu. Co oznaczają skróty ZSMP, PZU czy SB? Czego brakowało w PRL-u i co mogliśmy kupić na kartki? To jedne z wielu pytań, jakimi uczestników imprezy zasypywał Skiba. Ci oczywiście z udzieleniem odpowiedzi na pytania nie mieli najmniejszego problemu i chętnie włączali się do zabawy. Jeśli ktoś miałby ochotę na powtórkę, to 11 stycznia projekt "Zadzwońcie po milicję" zostanie powtórzony w Poznaniu.

Na koniec wielkie brawa dla dźwiękowców - z tak dobrym nagłośnieniem w Gdynia Arenie dawno się nie spotkałam. A na koncertach bywam tam często.

BIG CYC - "Ballada o smutnym skinie"

Opinie (117) 8 zablokowanych

  • Bardzo dobry koncert! (3)

    Mam tylko nadzieję, że moje dziecko się nie dowie, jak szalałam.

    • 43 7

    • Niech się dowie!

      Lepiej wiedzieć, że się ma wyluzowaną mamę niż drętwą :P

      • 17 4

    • Czy pozytywne szaleństwo to coś złego?

      • 8 0

    • Teraz czy wtedy?

      Teraz czy wtedy?;)

      • 0 0

  • Legenda* (4)

    Tak się akurat składa, że krzesełka w tej hali są żółte i dobrze widoczne na zdjęciach, tak więc fragment tekstu " widownia była zapełniona do ostatniego miejsca " jak się chyba każdy domyśla, nie powinien być traktowany dosłownie :))

    • 23 41

    • nie wszystkie miejsca są w sprzedaży

      może autorce chodziło o to, że sprzedano to, co można było sprzedać. Mądrzy organizatorzy nie sprzedają miejsc, z których widoczność jest najgorsza. One pozostają puste. A podczas takiej imprezy nie zawsze wszyscy są na miejscach - jeśli coś trwa 5h to czasem wstają, żeby pójść do toalety albo po piwo

      • 36 2

    • bylo FULL krawaciarzu (1)

      ludzi na płycie było za dużo, czesc krzeselek dlatego byla pusta ośle... Bylo aż za duzo osób w hali!

      • 15 9

      • Nie fikaj ziomuś

        • 1 0

    • Hehe

      Tak się składa że żółte krzesełka po bokach były wyłączone czytaj: zastawione barierkami bo z tych miejsc nic nie widać

      • 8 0

  • pomijam ten koncert, ale czy tylko ja odnoszę wrażenie, że Trójmiasto omijaja szerokim łukiem wszystkie gwiazdy? (13)

    jak nie koncert wspomnieniowy, to artykuł o tym jak to kiedyś było

    ale my żyjemy teraz... czy chętni muszą jechać na południe Polski na koncert?

    • 27 10

    • Ty jeden(na) z drugim(ą).... (2)

      Ukłon w pas szerokim gestem. Bo to dzięki właśnie tej szerokiej rzeszy słuchaczy i właśnie tym wykonawcą, dzisiaj masz możliwość słuchania swoich pseudo idoli. Do poziomu dzisiejszych nagrań i muzyki nie ma co się odnosić, bo każdy wie i widzi, że leci przeróbka za przerobka. Jednak skąd jeden(na) z drugim(ą) ma o tym wiedzieć, jak jeszcze nie było go w planach...
      Muzyki należy słuchać a nie słyszeć.
      Więcej szacunku, bo wy dzisiaj żyjąc tu i teraz kompletnie nie macie pojęcia o niczym!!! Dosłownie o niczym.

      • 11 6

      • mam nadzieję że to nie było do autora wątku

        bo jesli tak, to radzę wrócić do przedszkola i zacząć czytać ze zrozumieniem

        • 8 0

      • wykonawcom

        polecam przypomnieć sobie odmianę , sjp pwn

        • 4 1

    • Niestety (9)

      Musisz...trójmiejscy zarządcy hal to kompletne niezdary. Jak patrzę co się dzieje np w Krakowie to człowieka szlak trafia z powodu odległości.
      Kraków - Pearl Jam, System od Down, Aerosmith, Bocelli.
      Warszawski Torwar - Beth Hart, Joe Bonamassa,
      Sopot Ergo - oprócz Disturped....
      Garou :)), Disco Polo :))))
      O Gdyni nie wspomnę ale z takim rozmachem to proponuję zająć się nielegalną sprzedażą pietruszki na ulicy.

      • 14 3

      • Dodam jeszcze... (3)

        zarządców Stadionu w Letnicy......niedługo zarośnie, może pietruszką :) .

        • 13 0

        • Oni są zajęci wynajmowaniem wzajemnie od siebie powierzchni stadionu, żeby przerzucać naszą - mieszkańcow kasę. (2)

          • 14 1

          • bo po co było budowac jednorazowy stadion? (1)

            • 4 1

            • Z założenia nie był jednorazowy. Szkoda, że teraz jest tak marnie wykorzystywany. Trzeba popatrzeć szerzej, stadion faktycznie ożywił kompletnie martwą wcześniej część miasta. Pamiętasz co tam było przed stadionem? No właśnie.

              • 4 0

      • (3)

        Tym rynkiem rządzi pieniądz i nawet najlepszy zarządca hali w 3city nic nie poradzi. Albo płacisz by mieć gwiazdę albo masz to co się sprzeda, takie disco polo np. Stadion, bida i brak pomysłu i kasy pewnie.

        • 3 1

        • ? (2)

          Jakoś w Krakowie i Warszawie, dają radę....przecież nie robią tego charytatywnie. U nas tylko niemoc .

          • 9 1

          • (1)

            Porownujesz zasobność portfeli mieszkańców Wawy, Krakowa z 3city?!Brawo...Poza tym stolica ma największy w PL stadion na którym nie gra żaden klub piłkarski (nie ma na stałe murawy). Kraków ma największą w kraju halę i sprytny miejski fundusz wspierania imprez w tejże hali.
            Większym problemem niż wybudowanie hali czy stadionu jest utrzymanie takich obiektów.Takze szacun dla ergo że dają radę choć sam wolałbym tam inne koncerty, ale trzeba mierzyć siły na zamiary. Stadion za to to studnia bez dna

            • 0 2

            • Tam się

              zwyczajnie trochę mniej kradnie więc zostaje więcej pieniędzy na sprowadzanie gwiazd.

              • 0 0

      • Do Krakowa warto się zebrać i pojechać szczególnie pkp. warto , wierz mi to inna liga i nie muszą to być wielkie nazwiska.
        My tu na północy jesteśmy trochę sztywni, ale nie chlejemy jak na Śląsku, a Kraków to miód malina, polecam.

        • 0 0

  • Organizator sypnął Kasę na nagłośnienie wiec się zgadzało. Do Gdyni można przyjechać z busem sprzętu jak i z tirem. Jak płacisz tak masz.

    • 7 2

  • świętowali początek stanu wojennego. (3)

    Trzeba było zaprosić jakiegoś czerwonego generała.

    • 22 28

    • czy jesteś chory psychicznie ? (1)

      • 8 5

      • to sasza, płacą mu w Moskwie za te wpisy

        • 5 3

    • Albo prokuratora Piotrowicza.

      • 6 2

  • Tym "gwiazdom" dobrze żyło się w tym i w tamtym systemie. (4)

    Co za rok w związku ze stanem wojennym?

    • 12 35

    • o tobie to się żyje dobrze w tym.... pincetplusy, mieszkania plusy, same plusy do rączki kasują

      tylko miliardów znikających i rosnącego długu nie widzą....ale ciemny lud niczego nie widzi, tylko dutki

      • 12 6

    • Tak jest.

      • 2 2

    • niech zgadne gimbaza ,w d*pie byles stolec widziales wiec sie nie odzywaj nieproszony

      • 5 3

    • Powinny wystąpić gwiazdy podziemia tłamszone przez komunę,

      które dopiero za rządów PiSu mogą występować:

      Wolski
      Rosiewicz
      Pietrzak

      ;)

      • 11 0

  • PRL (1)

    Impreza naprawdę świetna oprawa i wykonawcy pierwsza klasa co do dźwięku to nie wszyscy jednak dali radę hala w Gdyni jest specyficzna IRA, Sztywny, BIG cyc, Ostrowska było OK pozostali polegli na akustycznie.

    • 10 9

    • Big Cyc ogólnie

      już ppległ. Przez Skibę i jego zabawę w politykowanie.

      • 9 14

  • Za komuny taka nyska stała na Żoliborzu i pilnowała Jarka i willi którą otrzymali za działalność opozycyjną przed ich (1)

    • 26 19

    • Bolek w tym czasie kapowal na zarząd solidarności

      • 17 19

  • hakenbusz był? (2)

    • 27 2

    • Niestety..a przydalby sie:) (1)

      • 4 2

      • mięgwa mięgwa mięgwa stara...

        • 0 0

  • SUPER!!! (1)

    Od trzech dekad tak się nie bawiłam. Czekam na przyszły rok.

    • 19 8

    • słabo się bawisz....

      • 1 5

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Lao Che - Trasa Pożegnalna - No to Che!
Lao Che - Trasa Pożegnalna - No to Che!
rock
paź 1
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
IRA
IRA
rock
paź 7
czwartek, g. 19:00
Gdańsk, Filharmonia Bałtycka
Pat Metheny - Side Eye
Pat Metheny - Side Eye
jazz
cze'22 3
piątek, g. 20:00
Sopot, Opera Leśna

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Związany z Gdynią, polski saksofonista jazzowy, to: